13.09

Jaki nawóz pod zboża ozime jesienią zastosować?

Jesień to czas wykonywania zasiewów zbóż ozimych. Jest to kluczowy moment dla wielu rolników ponieważ... View Article

Jesień to czas wykonywania zasiewów zbóż ozimych. Jest to kluczowy moment dla wielu rolników ponieważ zboża zajmują powierzchnię ponad 70% polskich pól. Dodatkowo ze względu na wyższy plon większość rolników decyduje się za wysiew zbóż ozimych. W poniższym artykule postaram się podpowiedzieć, jaki nawóz pod zboża ozime jesienią najlepiej zastosować.

Zanim zdecydujesz jaki nawóz pod zboża ozime jesienią wybierzesz

Zanim przystąpimy do wykonania siewu zbóż ozimych, warto jest odpowiedzieć sobie na pytanie: jaki nawóz pod zboża ozime jest najlepiej wybrać, aby spełniał wymagania jesienne zbóż. Odpowiadając na to pytanie warto w pierwszej kolejności mieć aktualne badania gleby. Jest to kluczowe w celu prawidłowego wyboru, jaki nawóz pod zboża ozime będzie najlepszy. Jeżeli znamy zasobności gleby, które powinny być na poziomie przynajmniej wartości średniej oraz pH powinno być adekwatne do uprawianej rośliny oraz rodzaju gleby. Jak znamy zasobności gleby, warto jest ułożyć program nawożenia pod konkretną roślinę, którą będziemy uprawiali. Jest to kluczowe, ponieważ inne wymagania ma pszenica, a inne żyto.  Jeśli nie znasz zasobów swojej gleby, pomyśl nad wykonaniem badania gleby.

Nawożenie zbóż ozimych jesienią fosforem

Odpowiadając sobie na pytanie, jaki nawóz pod zboża ozime będzie najlepszym rozwiązaniem, konieczne jest, aby w swoim składzie zawierał fosfor. Szczególnie fosfor łatwo dostępny dla roślin przez cały okres wegetacji oraz nie ulegający uwstecznianiu w zbyt niskim lub wysokim pH gleby. Jest to istotne, ponieważ fosfor jest mało mobilny w glebie i jego stosowane pogłównie jest bezcelowe. Z tego względu, że będzie dostępny tylko w powierzchniowej warstwie gleby, a zboża ozime nie będą wstanie z niego skorzystać.

Drugim istotnym elementem w wyborze fosforu jest fakt, że łatwo on ulega uwstecznieniu z glinem, żelazem i wapniem co obniża jego dostępność dla roślin, a w konsekwencji podnosi koszty uprawy i wpływa na obniżkę plonu. Dlatego warto jest wybrać nawóz do zastosowania pod pszenicę, pszenżyto czy żyto, który zawiera fosfor w formie chronionej przed jego uwstecznieniem.

Potas i siarka – jesienne nawożenie zbóż ozimych

Kolejnym aspektem, który warto jest wziąć pod uwagę odpowiadając sobie na pytanie jaki, nawóz pod zboża ozime jest zastosować. Jest znajomość zasobności gleby w potas. Ponadto powinniśmy uwzględnić czy stosujemy nawozy naturalne lub pozostawiamy resztki słomy na polu.

Obecnie znaczna część rolników nie posiada zwierząt w swoich gospodarstwach przez co mają utrudniony dostęp do nawozów naturalnych. Jednak Ci rolnicy często pozostawiają słomę na polu, która zawiera w swoim składzie znaczne ilości potasu. Szczególnie to dotyczy zbóż uprawianych po rzepaku. Rozkładająca się słoma z rzepaku jest znakomitym źródłem potasu. Dlatego nie w każdym przypadku warto jest stosować klasyczne nawozy NPK, które w swoim składzie zawierają duże ilości tego składnika. Pozostawiając słomę na polu warto uwzględnić dopływ tego składnika z resztek pożniwnych, a brakujące ilości zastosować na przykład przed wiosennym ruszeniem wegetacji. Szczególnie warto tak postąpić w przypadku uprawy zbóż ozimych na glebach lekkich, które mają tendencję do utraty potasu w wyniku wypłukiwania go w głębsze warstwy gleby.

Odwrotnie jak w przypadku potasu warto jest uwzględnić siarkę w programie nawożenia już w okresie jesiennym. Siarka jest kluczowym składnikiem pokarmowym, która z jednej strony wpływa na przetwarzanie azotu wewnątrz rośliny, a to wpływa na lepsze przezimowanie naszych ozimin. Z drugiej wpływa na wyższą odporność roślin na choroby grzybowe. Wyższa odporność roślin na choroby w okresie jesiennym jest coraz ważniejszym aspektem ponieważ z każdym rokiem nasila się presja tych chorób, a lista środków do ich zwalczania jest coraz krótsza.

Nawozy jesienne na zboża z wapniem

Odpowiadając na pytanie jaki nawóz pod zboża ozime wybrać warto jest wybrać ten, który zawiera w swoim składzie wapń odżywczy. Jest to szczególnie ważne, ponieważ wapń to nie tylko pH gleby, ale również jeden z istotnych makroskładników w odżywianiu roślin. Wchodzi on w budowę ścian komórkowych, które później odpowiadają za sztywność łanu i odporność na jego wyleganie. Wapń w ścianach komórkowych, to również większa bariera dla chorób grzybowych i szkodników, których mamy coraz więcej w uprawach zbóż już jesienią. Ponadto wapń to również lepsze odżywienie rośliny, a to w konsekwencji wpływa na wyższy plon i zysk.

Wobec tego jaki nawóz pod zboża ozime jesienią będzie najlepszy?

Uwzględniając wszystkie powyższe aspekty odpowiedź na pytanie stawiane przez każdego rolnika – jaki nawóz pod zboża ozime wybrać jesienią zdaje się być oczywista. Najlepszym rozwiązaniem będzie EUROFERTIL TOP PHOS 49 NPS, który w swoim składzie zawiera kompleks biostymulujący PHYSIO+, czyli aminopurynę naturalną substancję wpływającą na wytworzenie większego systemu korzeniowego. Natomiast lepiej rozbudowany system korzeniowy wpływa na lepsze wykorzystanie składników pokarmowych z gleby. Nawóz EUROFERTIL TOP PHOS 49 NPS zawiera również fosfor w formie chronionej przez jego uwstecznieniem w warunkach zbyt niskiego i wysokiego pH. Siarkę istotny element w wyższej odporności roślin na choroby grzybowe w okresie jesiennym, a także dodatkowo wapń odżywczy wpływający na wzmocnienie ścian komórkowych oraz azot i bor.

09.09

Lato wcale nie było leniwe…

W medalach nam zdecydowanie do twarzy, a dni spędzone na zawodach organizowanych przez KJ Osadkowski... View Article

W medalach nam zdecydowanie do twarzy, a dni spędzone na zawodach organizowanych przez KJ Osadkowski w Jakubowicach zapadną na długo w pamięci.
Mistrzostwa Polski to srebrny medal dla Olgi Styły, brąz w rękach Zofii Wieruckiej oraz mocne 5. miejsce Barbary Piątek. Amazonkom Rio Grande Krosinko zdecydowanie GRATULUJEMY!!!

Niedowiarkom polecamy artykuł pod poniższym linkiem 😉 Pękamy z dumy…

https://wzjpoznan.pl/2021/08/30/grad-medali-dla-wielkopolskiej-mlodziezy-jakubowice-2021/

Przypominamy, że Rio Grande Krosinko to nasz zaprzyjaźniony klub jeździecki, z którym Timac Agro Polska nawiązało rok temu współpracę. Od tego czasu wzajemnie sobie kibicujemy trzymając kciuki za kolejne sukcesy.

 

 

 

 

06.09

Nawożenie malin jesiennych – czym, kiedy i jak nawozić?

Odmiany malin jesiennych, inaczej mówiąc powtarzających, wymagają od plantatora odpowiedniej wiedzy i wyczucia, ponieważ ich... View Article

Odmiany malin jesiennych, inaczej mówiąc powtarzających, wymagają od plantatora odpowiedniej wiedzy i wyczucia, ponieważ ich uprawa jest bardzo intensywna. Krzewy w jednym roku budują pędy i liście, zawiązują pąki, kwitną i owocują. W większości odmian pierwsze owoce na pędach jednorocznych pojawiają się w sierpniu, a owocowanie trwa aż do pierwszych przymrozków. Wczesną wiosną można wyciąć pędy przy samej ziemi lub dodatkowo zintensyfikować produkcję poprzez zostawienie pędów na kolejny rok. Na pędach dwuletnich, w dolnej ich części, owoce pojawią się wczesnym latem. Jak zatem powinno wyglądać nawożenie malin jesiennych? W artykule szczegółowo omawiamy jego program.

Podstawą każdej uprawy jest gleba

Maliny jesienne korzenią się płytko. W związku z tym należy zapewnić im jak najlepsze środowisko wzrostu. Musimy zadbać o wysoką kulturę i żyzność gleby, odpowiednią wilgotność oraz dostarczenie potrzebnych składników pokarmowych.

W tym celu, jesienią po zbiorach lub wczesną wiosną, należy zastosować posypowo w pasy roślin Physactiv+1, który zawiera nasz nowy kompleks biostymulujący, do tego odżywczy wapń MEZOCALC, a także magnez i siarkę. Wpływa on na rozwój mikroorganizmów glebowych, które przeprowadzają proces humifikacji, a więc powstawania próchnicy glebowej, dlatego doskonale sprawdzi się jako nawóz pod maliny jesienne.

Dzięki jego zastosowaniu zwiększamy żyzność i zasobność gleby, a także dostępność składników pokarmowych. Wpływamy także na lepsze utrzymywanie wilgoci oraz poprawę stosunków powietrzno-wodnych, co jest bardzo istotne w przypadku gatunków płytko korzeniących się. Ponadto zawartość aminopuryny pozyskiwanej z alg morskich wpływa na rozwój systemu korzeniowego.

Zapewnijmy odpowiedni start wiosną

Prowadząc plantację na zbiór z pędów jednorocznych, wczesną wiosną należy wyciąć wszystkie pędy przy ziemi. Aby zredukować stres spowodowany cięciem oraz wspomóc krzewy w odbudowie części nadziemnej, a także dodatkowo wzmocnić system korzeniowy, należy zastosować w formie fertygacji lub oprysku nawóz Fertiactyl Starter.

Nawóz ten ma silne działanie antystresowe oraz ukorzeniające, a także dzięki zawartości kwasów huminowych i fulwowych wpływa na żyzność gleby. Dzięki wzmocnieniu systemu korzeniowego oraz poprawie warunków glebowych wpływamy na skuteczniejsze pobieranie składników pokarmowych. Efektem jest dużo sprawniejszy rozwój pędów, które w drugiej części sezonu zaczną plonować.

Może zainteresować Cię również: Jaki nawóz jesienny do borówki amerykańskiej wybrać?

Nawożenie malin jesiennych – nawożenie posypowe na początku wegetacji

Kiedy zadbaliśmy już o odpowiednią kondycję gleby i systemu korzeniowego, należy dostarczyć potrzebnych składników pokarmowych. Oczywiście wszelkie zabiegi nawożenia powinny być oparte o aktualne wyniki analiz gleby. Dzięki temu odpowiednio dobierzemy nawozy i ich dawki.

Nawożenie posypowe należy podzielić na 2-3 dawki podawane co 3-4 tygodnie. W ten sposób zwiększamy szansę na skuteczne wykorzystanie dostarczonych składników. Nawożenie malin jesiennych powinno rozpocząć się na początku wegetacji, a dokładny termin powinien być wyznaczony przez przebieg warunków atmosferycznych oraz odpowiednio wysoką temperaturę gleby, powyżej 7 stopni C.

Aby dostarczyć wszelkich niezbędnych składników pokarmowych warto zastosować innowacyjne rozwiązania Timac Agro:

  • Eurofertil 33 N-Process, czyli najlepszy wieloskładnikowy bezchlorkowy nawóz dostępny na rynku z chronionym azotem. Poza odpowiednio zbilansowaną zawartością podstawowych składników NPK zawiera wysoką dawkę odżywczego wapnia w bardzo reaktywnej formie Mezocalcu oraz siarki, która jest bardzo istotna dla pobierania i wykorzystania azotu, który dodatkowo jest chroniony przed ulatnianiem i wymywaniem dzięki technologii N-Process.
  • Sulfammo 23 N-Process, który dostarcza azot chroniony technologią N-Process, wysoko reaktywny i dostępny dla roślin wapń w formie Mezocalcu, a także magnez i siarkę. Jest to nasz „wieloskładnikowy nawóz azotowy”
  • TopPhos NP 15 20 N-Process jest nawozem zawierającym chroniony fosfor TopPhos®, azot chroniony kompleksem N-Process, a także wspomniany wapń odżywczy Mezocalc i siarkę. Warto go zastosować, kiedy wyniki analizy gleby wskazują na wysoką zawartość potasu i nie ma konieczności doglebowego uzupełniania tego pierwiastka w danym sezonie.

Odżywianie pozakorzeniowe kluczem do uzyskania najwyższej jakości

Zastanawiając się nad tym, jak nawozić maliny jesienne, należy pamiętać, że nawożenie doglebowe jest podstawą odżywiania roślin. Bardzo ważne jest jednak, aby w kluczowych momentach dokarmić maliny także pozakorzeniowo, kiedy są one najbardziej wysilone: wzrost pędów, kwitnienie, zawiązywanie owoców, a także ich wzrost i dojrzewanie.

Zarówno Vital, jak i pozostałe nawozy z gamy Fertileader posiadają biostymulujący kompleks Seactiv®. Dzięki temu składniki pokarmowe są dużo szybciej przyswojone oraz przetransportowane w roślinie. Sprawia to, że zwiększamy potencjał fizjologiczny malin, a wszystkie komórki i tkanki w roślinie są odpowiednio dokarmione. Dodatkowo, kompleks Seactiv® wykazuje silne działanie antystresowe, co jest szczególnie istotne m. in. przy bardzo wysokich temperaturach czy burzach latem, a także przy silnych dobowych wahaniach temperatur wiosną i jesienią. Warunki stresowe znacznie ograniczają metabolizm, proces fotosyntezy i transpiracji u roślin, co przekłada się m. in. na ograniczenie pobierania i przyswajania składników pokarmowych. Produkty Timac Agro rozwiązują ten problem.

W okresie intensywnego wzrostu pędów wiosną należy zastosować Fertileader Vital w dawce 4 l/ha. Nawóz ten poza podstawowymi NPK dostarcza cały szereg mikroelementów. Jest swoistą bombą witalności dla roślin.

Przed kwitnieniem istotne jest dostarczenie między innymi fosforu oraz boru. Zalecamy zastosowanie nawozu Ferileader Axis (3 l/ha), aby dostarczyć energii przed tą bardzo istotną dla przyszłego plonu fazą. Następnie, na początku kwitnienia warto wykorzystać kolejny nawóz z gamy Fertileader, a mianowicie Gold w dwóch dawkach 3 l/ha. Preparat ten wpływa pozytywnie na produkcję pyłku, proces zapylania i zapłodnienia oraz na podziały komórkowe.

Należy pamiętać, że już w momencie kwitnienia i zapylenia, a następnie zawiązywania owoców kształtuje się jakość przyszłego plonu. Te procesy generatywne wpływają na produkcję poszczególnych hormonów roślinnych i balans tychże fitohormonów w roślinie, co ma wpływ na odpowiedni wzrost i jakość owoców.

Początek kwitnienia, a następnie początek zawiązywania pierwszych owoców to idealne momenty na zastosowanie nawozu Maxifruit. Zawiera on biostymulujący kompleks NMX®, czyli ekstrakty z roślin żyjących w ekstremalnych warunkach stresowych: morskich, pustynnych i tropikalnych oraz prekursory fitohormonów i przekaźniki do ich ekspresji. Mówiąc wprost i w skrócie, pobudzamy naturalny potencjał owocowania, w naturalny sposób sposób wspomagamy i regulujemy wytwarzanie fitohormonów w roślinie. Zalecamy 2-3 dawki 2 l/ha w odstępach 10 dni.

W momencie wzrostu i dojrzewania pierwszych owoców maliny są w szczycie wysiłku fizjologicznego. Pędy jednocześnie zawiązują kolejne pąki, kwitną i owocują. W tym okresie należy wspomagać krzewy wspomnianym wcześniej nawozem Fertileader Vital w dawce 5 l/ha a także budować jakość i shelf-life dojrzewających owoców poprzez wapniowy Fertileader Elite w dawce 3 l/ha. Oba nawozy warto stosować na przemian w odstępach 10 dni, aż do końca zbiorów.

Elite, poza wspomnianym wapniem posiada azot, potas i bor. Wszystkie te składniki pokarmowe skompleksowane są oczywiście przez kompleks Seactiv®, co usprawnia pobieranie i transport składników, co jest szczególnie istotne w przypadku wapnia, który jest mało mobilnym pierwiastkiem. Jest to rewolucyjne technologiczne połączenie, niedostępne nigdzie indziej na rynku. Jest to idealny nawóz pod maliny jesienne, ponieważ jednocześnie budujemy jakość owoców poprzez wapń i potas, a także wspomagamy kwitnienie i zawiązywanie kolejnych owoców przez wysoką zawartość boru i azotu.

Przeczytaj także: Jesienne nawożenie jabłoni – czym, jak i kiedy nawozić jabłonie?

Timac Agro Polska to Doradztwo, Innowacje i Partnerstwo

Zastosowanie naszych produktów potrafi w znaczny sposób wspomóc produkcję malin jesiennych, co skutkuje zwiększeniem ilości i jakości plonu. Dowodzą tego liczne doświadczenia przeprowadzane na naszych nawozach. Nasi Doradcy posiadają odpowiednią wiedzę i narzędzia, aby dopasować program nawożenia do potrzeb danego gospodarstwa. W ramach współpracy oferujemy profesjonalne serwisy w kluczowych momentach wzrostu roślin.

30.08

Krowa białogrzbieta – najważniejsze informacje

Kiedyś krowa białogrzbieta była bardzo popularna. Charakterystyczny jasny pas na grzbiecie to nie jedyne atuty... View Article

Kiedyś krowa białogrzbieta była bardzo popularna. Charakterystyczny jasny pas na grzbiecie to nie jedyne atuty tej rasy bydła. W połowie XX wieku prawie wyginęły. W obecnych czasach dzięki ciężkiej pracy hodowców i naukowców rasa zyskująca na popularności.

Bydło białogrzbiete – historia

Krowy z charakterystycznym białym grzbietem hodowane były w Polsce od niepamiętnych czasów. Przodkowie dzisiejszych białogrzbietów wywodzą się z terenów położonych na wschód od Wisły, dlatego dawniej zwano je bydłem „nadwiślańskim” lub „powiślańskim”. W pierw

Na temat pochodzenia bydła białogrzbietego istnieją dwa główne poglądy. Dr Jan Rostafiński [1920] uważał, że bydło to pochodzi od tura i w Polsce jest ono rodzime i dla niego charakterystyczne. Oznacza to, że ta rasa bydła występowała w Polsce od niepamiętnych czasów (podobnie jak rasa polska czerwona). Mamy więc do czynienia z typem bydła, które doskonale przystosowało się do warunków środowiskowych występujących w naszym kraju a jednocześnie zachowało charakterystyczną, swoistą budowę oraz typ. Profesor Prawocheński [1926] uważał inną teorią dotyczącą pochodzenia tego bydła. Przypuszczał on, że bydło rasy białogrzbietej pochodzi od prymitywnego bydła zamieszkującego północny-wschód Europy, czyli, że przypłynęło z tamtych terenów do Polski. Obie te tezy potwierdzają, że bydło białogrzbiete od zawsze występuje na terenach Polski oraz że jest wytrzymałe na warunki środowiskowe tego terenu.

Przeczytaj także o krowie polskiej czarno-białej lub krowie polskiej czerwono-białej.

Krowa białogrzbieta – obecnie

Prace nad restytucją i zachowaniem zasobów genetycznych tej rasy prowadzi od lat 90. ubiegłego wieku Katedra Hodowli i Ochrony Zasobów Genetycznych Bydła Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Kierownik tej jednostki (prof. Zygmunt Litwińczuk) opracował w 2002 r. dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi program hodowlany dla realizacji tego celu. Oborę założycielską dla tej rasy stanowi Rolniczy Zakład Doświadczalny w Uhrusku (pow. Włodawa), do której w 2002 r. zaczęto wykupywać najwartościowsze sztuki z terenu.

W 2003 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi decyzją 210/2003 z 31 lipca uznał krowy białogrzbiete za polską rasę bydła i otworzył dla niej księgi hodowlane, które prowadzi Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie. Natomiast decyzją z 11 września 2003 r. rasa została włączona do „Programu Ochrony Zasobów Genetycznych Zwierząt w Polsce”.

Dzięki sukcesywnym inwentaryzacjom w gospodarstwach, stado podstawowe było wciąż rozbudowywane o kolejne sztuki. W lipcu 2013 roku obszar występowania bydła rasy białogrzbietego podzielono były na 4 rejony:

  • rejon nadbużański,
  • rejon biebrzańsko-narwiański,
  • rejon warmińsko-mazurski,
  • rejon wazowiecki.

Bydło białogrzbiete – typowe cechy

Rasa białogrzbieta posiada szereg bardzo korzystnych cech, bardzo pożądanych w nowoczesnej hodowli. Dzięki krzyżowaniu tej rasy z rasami bardziej wydajnymi, pomaga poprawić niektóre z nich.

Do cech typowych zaliczamy:

  • bardzo dobra płodność i plenność,
  • długowieczność,
  • duża zdrowotność,
  • wysoka odporność na choroby i pasożyty,
  • łatwe porody oraz bardzo duża żywotność cieląt,
  • łatwość odchowu cieląt,
  • małe wymagania żywieniowe,
  • zdolność do ograniczania wydajności umożliwiająca przetrwanie sezonowych niedoborów paszowych,
  • szybkie regenerowanie utraconej kondycji.

Krowa białogrzbieta – wzorzec rasy

Wysokość w krzyżu: krowy dorosłej ok. 130 cm, buhaja dorosłego ok. 140 cm
Sylwetka: kształt ciała zbliżony do prostokąta, buhaje – żebra długie, szeroko rozstawione i dobrze wysklepione

Umięśnienie: wypukłe

Głowa i szyja: głowa ciężka, skrzyniasta, oczodoły o wysklepionym obramowaniu, szyja długa z wyraźnym podgardlem

Barki: dobrze umięśnione, dobrze przylegające łopatki, wyrostki grzbietowe kręgosłupa lekko wystające ponad łopatki

Klatka piersiowa: dobrze wysklepiona, nieco szersza w części tylnej, żebra szeroko rozstawione, kości żeber zaokrąglone długie, połączone łagodnie z łopatkami

Brzuch: głęboki i pojemny

Grzbiet: szeroki i prosty, prosta i szeroka partia lędźwiowa, umięśnienie dobrze zaznaczone

Zad: lekko nachylony, długi, szeroki, dobrze umięśniony, profile mięśni zwłaszcza udowych wypukłe, prosta nasada ogona

Nogi: kończyny krótkie, silne i prawidłowo ustawione, o silnej kości i wyrazistych stawach, prawidłowy kąt stawu skokowego i pęcinowego, wysoka piętka racicy, racica lekko rozwarta

Wymię: pojemne, zawieszenie tylne wysokie i szerokie, zawieszenie przednie wyraźnie wysunięte do przodu, dobrze połączone z powłokami brzusznymi, o cienkiej skórze, delikatnie owłosionej z wyraźnie zaznaczonymi żyłami mlecznymi, równomiernie rozwiniętymi ćwiartkami, strzyki centralnie rozmieszczone na ćwiartkach, pionowo ustawione, cylindryczne; wymię czyste bez dodatkowych strzyków i przystrzyków

Ogólny wygląd: harmonijna, proporcjonalna budowa, u krów o nieco lepiej zaznaczonych cechach mlecznych, lecz równocześnie o dobrym umięśnieniu, u buhajów wykazująca cechy męskie, wigor, siłę; skóra średniej grubości, pokryta błyszczącą, jedwabista sierścią, umięśnienie wypukłe, profile mięśni dobrze zaznaczone, drugorzędne cechy płciowe wyraźnie zaznaczone

Umaszczenie: niejednolite, czarne, rzadziej czerwone z białym pasem na grzbiecie, wąskim na kłębie i rozszerzającym się ku zadowi, brzeg barwnego obrzeżenia nieregularny “poszarpany”, brzuch i wewnętrzna strona nóg często łaciate lub mocno nakrapiane; na głowie przynajmniej czoło o umaszczeniu białym i koniecznie ciemna śluzawica. Niedopuszczalne umaszczenie jednolite całej głowy (biała, czarna lub czerwona)

Śr. wydajność mleczna: około 4000 kg za laktację, przy zawartości tłuszczu 3,8-4,0%, i białka 3,2-3,4%

Krowy białogrzbiete – liczebność

Aktualnie pogłowie tego bydła w kraju wynosi 639 sztuk, hodowanych w 56 stadach. Bydło to zyskuje coraz większą popularność.

W pierwszej połowie XX wieku bydło białogrzbiete stanowiło około 10% krajowego pogłowia bydła. Po II wojnie światowej, ze względu na wzrost popularności nowszych, bardziej wydajnych ras bydła mlecznego, rasa białogrzbieta uległa niemal całkowitemu zanikowi z terenów Polski.

Bydło rasy białogrzbietej - krowa białogrzbieta

Bydło białogrzbiete – podsumowanie

Charakterystyczne ubarwienie oraz wysoka zdrowotność jest największą zaletą bydła białogrzbietego. Jest to ciekawa alternatywa dla gospodarstw agroturystycznych szczególnie tych, które wytwarzają swoje produkty mleczne. Zachowanie tej rasy może się powieść. Szczególnie, że panuje swojego rodzaju moda na krowy białogrzbiete.

23.08

Bor w rzepaku – dlaczego warto go stosować?

Bor w rzepaku jest jednym z najważniejszych mikroelementów, które należy zastosować w uprawie rzepaku już... View Article

Bor w rzepaku jest jednym z najważniejszych mikroelementów, które należy zastosować w uprawie rzepaku już od samego początku. Jednak wielu zapomina, że bor w rzepaku jest kluczowym składnikiem, a jego deficyt może znacząco wpłynąć na efekt końcowy uprawy, czyli plon. W poniższym artykule postaramy się przybliżyć konieczność stosowania rzepaku już w okresie jesiennym.

Bor w rzepaku – jego funkcje i znaczenie

W Polsce rzepak uprawiany jest na powierzchni od 720 tys. ha do 950 tys. ha, w zależności od roku. Rozpoczynając uprawę większość rolników zakłada plon na około 4 ton z hektara, który jest realny do osiągniecia uwzględniając potencjał plonowania nowych odmian. Plony jednak wynoszą średnio pomiędzy 2,2-3,4 tony z hektara, co pokrywa zaledwie koszty upraw. Jednym z powodów uzyskania niskich plonów rzepaku są błędy popełnione już w okresie jesiennym – jednym z nich jest brak lub nieodpowiednie nawożenie rzepaku. Często w jesiennym programie nawożenia nie jest uwzględniony bor. Bor w rzepaku jest najważniejszym mikroelementem, którego owa roślina potrzebuje już od samego początku.

Bor w rzepaku tworzy kompleksowe połączenia z różnymi związkami organicznymi – głównie z węglowodanami, co więcej, jest regulatorem ich przemian. Związki boru biorą udział w budowie ścian komórkowych i od jego obecności zależy synteza ligniny, pektyn oraz prawidłowe ułożenie łańcuchów celulozowych w ścianie komórkowej.

Bor w rzepaku odpowiada za:

  • rozwój sytemu korzeni włośnikowych,
  • rozwój stożka wzrostu,
  • prawidłową budowę ścian komórkowych,
  • odporność na niektóre choroby i odporność mechaniczną roślin,
  • regulację procesów kwitnienia, skuteczności zapylenia, zawiązywania i wykształcenia nasion,
  • regulację gospodarki wodnej oraz wiele innych procesów biochemicznych,
  • efektywność nawożenia azotem, fosforem, potasem i magnezem,
  • regulację gospodarki wapniem.

Kiedy należy zastosować bor w rzepaku?

Bor w glebie występuje w postaci utlenionej jako anion BO33- i w takiej formie pobierany jest przez rośliny. Na glebach o zasadowym odczynie gleby obniżona jest jego dostępność, a na glebach świeżo zwapnowanych może również wystąpić utrudnione jego pobieranie z gleby. Dlatego wapnując glebę trzeba wziąć pod uwagę, że dostępność boru w glebie, która zazwyczaj i tak jest niska ulegnie zmniejszeniu. Stąd już w okresie jesiennym warto jest zastosować bor w rzepaku. Jest on potrzebny już od samych wschodów, dlatego najlepiej podać go już w nawozach startowych. Jednak jeżeli nie zastosowaliśmy go podczas siewu rzepaku warto jest podać go jak najwcześniej.

Może zainteresować Cię również: Badanie gleby podstawą dobrego plonu

Jaki bor w rzepaku jest najlepszy?

Większość dostępnych na rynku nawozów nalistnych zawierających w swoim składzie bor i przeznaczonych do uprawy rzepaku potrzebuje wytworzenia przez rzepak odpowiednio dużej rozety liściowej. Wytworzenie rozety liściowej przez rzepak wymaga odpowiednich sum temperatur efektywnych, a to wymaga czasu. Podanie go w zbyt późnym terminie będzie powodować wzrost jego deficytu, a to przełoży się na spadek poziomu plonowania.

Rozwiązaniem jest podanie preparatu działającego zarówno drogą nalistną, jak i doglebową. Poza tym, oprócz efektywnie działającego boru, warto jest podać preparat wspierający ukorzenianie, gdyż wpływa ono na lepsze pobieranie składników pokarmowych z gleby i na lepsze odżywienie rzepaku. Substancją poprawiającą rozwój systemu korzeniowego jest Zeatyna. Ponadto, warto w okresie jesiennym zastosować Glicynę-Betainę, czyli substancję antystresową zmniejszającą negatywny wpływ stresu wodnego, termicznego i chemicznego. W celu polepszenia struktury gleby i poprawienia dostępności zawartych w niej składników pokarmowych można także zastosować kwasy huminowe i fulwowe. Zarówno bor działający drogą nalistną i doglebową, Zeatyna, Glicyna-Betaina oraz kwasy huminowe i fulwowe dostępne są w preparacie FARTIACTYL RADICAL. Podając FERTIACTYL RADICAL w dawce 3l/ha podajemy bor w rzepaku w ilości 375 gram, co zabezpiecza rzepak przed jego niedoborami w okresie jesiennym.

09.08

Krowa polska czarno-biała – co musisz o niej wiedzieć?

Swego czasu rasa polska czarno-biała była najbardziej popularną rasa bydła w Polsce. Dziś już wyparta... View Article

Swego czasu rasa polska czarno-biała była najbardziej popularną rasa bydła w Polsce. Dziś już wyparta w większości przez holsztyno-fryza. Większość z nas, gdy myśli o krowie, ma przed oczami właśnie bydło polskie czarno-białe. W poniższym artykule przedstawimy historię, najważniejsze cechy oraz wzorzec rasy polskiej czarno-białej.

Bydło polskie czarno-białe i jego historia

Zygmunt Moczarski w 1927 roku stwierdza, że najlepsze światowe rekordy mleczności przypadają w udziale krowom rasy nizinnej graniastej. Według tego autora bydło to pochodzi z Fryzji.

Rozróżnia on trzy podgrupy:

  • bydło zachodnio-fryzyjskie tzw. holenderskie,
  • wschodnio-fryzyjskie tzw. niemieckie,
  • północno-fryzyjskie czyli juckie.

Bydło to wyhodowane na żyznych pastwiskach wilgotnego klimatu morskiego wymagało do swej wysokiej produkcji dobrej paszy i nienagannych warunków zoohigienicznych. Na tereny Polski – ujście Noteci i Wisły, przywędrowało wraz z osadnictwem holenderskim w średniowieczu. Późniejszy import do Prus Królewskich i Książęcych spowodował, iż stało się ono najpopularniejszym bydłem w dużych, wysokorozwiniętych gospodarstwach.

Autor ten twierdził również, iż graniastość jest charakterystycznie ułożona na ciele. Panujące w Polsce warunki środowiskowe oraz krzyżowanie z bydłem lokalnym doprowadziło do poprawy u tej rasy budowy – z delikatnej na bardziej krępą, a także do poprawy zdrowotności, tzn. zwiększenia odporności na choroby. Wzrosła także zawartość tłuszczu w mleku przy zachowanej wydajności.

W pierwszej połowie XX wieku bydło nizinne graniaste zajmowało znaczne obszary obecnej Polski i uważane było za rasę rodzimą zwaną nizinną czarno-białą.
Zniszczenia spowodowane I Wojną Światową doprowadziły niemal do całkowitego upadku polskiej hodowli bydła. Sprowadzano, więc zwierzęta z Niemiec, Holandii i Szwecji. Ustawa hodowlana, wprowadzona w 1934 roku, regulowała zasady wpisu do ksiąg, uznawania buhajów do rozpłodu i ocenę użytkowości mlecznej. I tak w 1937 r. krowy objęte oceną w liczbie 53 tys. dały średnio 3497 kg mleka przy 3,35% tłuszczu (Reklewski 1993).
W trakcie II Wojny Światowej wyniszczono jeszcze większy odsetek krajowej populacji bydła. Szacuje się, że zniszczenia sięgnęły 70 %.

Krowa polska czarno-biała: uszlachetnianie

Po zakończeniu działań wojennych w ramach odszkodowań UNRRA otrzymaliśmy krowy wysokomleczne ze Szwecji, Holandii i Danii. W latach 50 i 60 importowano materiał męski z Holandii w celu krzyżowania z krowami krajowymi rasy czarno-białej. W perspektywie tych działań było uzyskanie populacji o dwukierunkowym użytkowaniu mięsno – mlecznym w typie „kompakt”. Liczono na poprawę wydajności mleka i tłuszczu oraz na poprawę typu i budowy zwierząt. Jednak w 1953 roku wydajność wynosiła niewiele ponad 3 000 kg mleka (Rabek i wsp. 1974). Natomiast w 1985 r. wydajność krów pod kontrolą mleczności wynosiła 3 659 kg mleka przy 3,98 % tłuszczu oraz dobrych cechach rzeźnych i opasowych (Trela i wsp. 1986).

Wprowadzenie oraz rozpowszechnienie inseminacji w latach 60- tych XX wieku znacznie ułatwiło dostęp do osiągnięć światowej genetyki. Pozwoliło to polskim hodowcom na opracowanie i wprowadzenie do praktyki pierwszego w powojennej Polsce programu hodowlanego dla bydła (Romer i wsp. 1968).

Krowa polska czarno-biała

Polska czarno-biała – program oceny

Realizacja tego programu odbywała się poprzez program oceny i selekcji buhajów, którego głównymi elementami były:

  • wybór matek i ojców buhajów,
  • kojarzenie indywidualne w celu uzyskania potomstwa do oceny,
  • odchów buhajków w centralnych wychowalniach i ich ocena,
  • nasienianie testowe,
  • ocena buhajów na podstawie użytkowości mlecznej potomstwa,
  • wybór najlepszych buhajów do rozrodu.

Dążenie do poprawy budowy i wydajności populacji krajowej krów wymuszało kolejne importy jałówek cielnych i nasienia czołowych buhajów z hodowli światowych. Lata 70-te to wzrost zainteresowania wysokowydajnym bydłem rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. Jest ona wykorzystywana na całym świecie do podnoszenia wydajności mlecznej i poprawy budowy, ponieważ cecha ta ma duże znaczenie przy doju mechanicznym. Tak zwana „holsztynizacja” bydła czarno-białego w Polsce trwa do dnia dzisiejszego.

Wykorzystując krzyżowanie uszlachetniające, wypierające i przemienne doprowadzono do: zwiększenia wydajności mlecznej, poprawy budowy wymienia i jego przydatności do doju mechanicznego jednak w znacznym stopniu pogorszyło cechy funkcjonalne i wydajność mięsną.

Program hodowli bydła i produkcji bydlęcej do roku 2000 (Trela i wsp. 1986) preferował mięsno-mleczny kierunek użytkowości bydła, dopuszczając specjalizację produkcji w typie jednostronnie mlecznym, zwłaszcza dla rasy czarno-białej i czerwono-białej doskonalonej bydłem holsztyńsko-fryzyjskim. Zalecał stosowanie buhajów w pożądanym typie i legitymujących się potomstwem o wysokich parametrach produkcyjnych.

Niski stopień inseminacji krów, stanowi zagrożenie dla realizacji programu hodowlanego, a co za tym idzie realizacji postępu hodowlanego. Od połowy lat 80-tych nastąpił spadek liczby unasiennianych krów i jałowic. W roku 1980 było to 87,5 % pogłowia, a w 1998 roku już tylko 58,7 % (Grodzki 1999). Z badań Sawy i wsp. (1997) wynika, że od połowy lat 90 – tych w inseminacji krów nie biorą już udziału buhaje czysto rasowe czarno-białe i o niskim (do 25 %) dolewie krwi hf.

Krowa polska czarno biała

Jak aktualnie wygląda rasa polska czarno-biała?

Pojawia się tu pewien paradoks, bowiem dzięki temu, że hodowcy nie inseminowali swoich krów nasieniem z wysokim dolewem hf, a używali tzw. „dzikich buhajów”, można było wystartować z programem ochrony dla bydła polskiego czarno-białego. Są to wprawdzie w większości krowy bez ustalonego pochodzenia, ale swym wyglądem bardzo zbliżone do opisu bydła w typie kombinowanym mięsno-mlecznym. Niewielki odsetek krów o niskim dolewie hf (do 50%) i pełnym pochodzeniu zawdzięczamy bardzo świadomym i upartym hodowcom, którzy kosztem wielu starań, sprowadzali do swoich gospodarstw, nasienie buhajów o niskim dolewie hf.

W wyniku ciągłego nacisku ze strony użytkowników bydła w typie kombinowanym wydzielono w 2007 r. w bydle czarno-białym populację zwierząt pod nazwą bydło polskie czarno-białe, które ma swój program i księgi hodowlane. Dalsze „doskonalenie” zwierząt w nowej rasie ma na celu utrzymanie zadawalającej wydajności mlecznej oraz poprawę cech opasowych i mięsnych – w celu zachowania oraz odtworzenia pożądanych cech genetycznych i genotypowych. Część populacji krów zaliczonych do rasy polskiej czarno-białej została objęta programem ochrony zasobów genetycznych.

Przeczytaj również o krowie polskiej czerwnowo-białej.

Wzór rasy – bydło polskie czarno-białe

  • Wysokość w krzyżu: optymalny wzrost pierwiastki to 127-133 cm, a krowy dorosłej 134-138 cm, buhaja w wieku jednego roku ok. 125 – 132 cm, buhaja dorosłego ok. 133 -142 cm
  • Sylwetka: kształt ciała zbliżony do prostokąta, buhaje – żebra długie, szeroko rozstawione i dobrze wysklepione
  • Umięśnienie: profile mięśni wyraźnie zaznaczone
  • Głowa i szyja: głowa średniej wielkości, dopuszczalna głowa cięższa, szyja średniej długości, dobrze umięśniona, buhaje – głowa mocna, szeroki pysk, mocna żuchwa, szyja mocna, średniej długości, wyraźnie zaznaczony fałd na linii gardło – podgardle – mostek
  • Barki: dobrze umięśnione, dobrze przylegające łopatki, wyrostki grzbietowe kręgosłupa lekko wystające ponad łopatki
  • Klatka piersiowa: dobrze wysklepiona, nieco szersza w części tylnej, żebra szeroko rozstawione
  • Brzuch: głęboki i pojemny
  • Grzbiet: szeroki i prosty, prosta i szeroka partia lędźwiowa, umięśnienie dobrze zaznaczone
  • Zad: lekko nachylony, długi, szeroki, dobrze umięśniony, profile mięśni zwłaszcza udowych wypukłe, prosta nasada ogona
  • Nogi: szeroko i równolegle ustawione, lekko skątowane, o silnej kości i wyrazistych stawach, prawidłowy kąt stawu skokowego i pęcinowego, wysoka piętka racicy, racica lekko rozwarta
  • Wymię: pojemne, zawieszenie tylne wysokie i szerokie, zawieszenie przednie wyraźnie wysunięte do przodu, dobrze połączone z powłokami brzusznymi, o cienkiej skórze, delikatnie owłosionej z wyraźnie zaznaczonymi żyłami mlecznymi, równomiernie rozwiniętymi ćwiartkami, strzyki centralnie rozmieszczone na ćwiartkach, pionowo ustawione, cylindryczne. Wymię czyste bez dodatkowych strzyków i przystrzyków
  • Ogólny wygląd: harmonijny, o nieco lepiej zaznaczonych cechach mlecznych lecz równocześnie o dobrym umięśnieniu, u buhajów wykazująca cechy męskie, wigor, siłę; skóra średniej grubości, pokryta błyszczącą, jedwabista sierścią, umięśnienie wypukłe, profile mięśni dobrze zaznaczone, drugorzędne cechy płciowe wyraźnie zaznaczone
  • Umaszczenie: niejednolite, czarno-białe, racice ciemne

Może zainteresować Cię także: Pasożyty wewnętrzne u bydła – najpopularniejsze choroby

Rasa polska czarno-biała – liczebność

Z roku na rok ubywa krów oraz stad bydła polskiej czarno białej. Rasa ta wypierana jest w gospodarstwach nastawionych na produkcję mleczną przez krowy holsztyno-fryzyjskie. Natomiast w gospodarstwach agroturystycznych przez inne rodzime rasy polskie.

Krowa polska czarno biała - liczebność

Krowa polska czarno-biała – podsumowanie

Rasa polska czarno biała to bydło o dobrych cechach mlecznych i mięsnych, idealne dla gospodarstw stawiających przede wszystkim na zdrowotność i ogólnoużytkowść, wykorzystujących naturalne pastwiska. Warto docenić trud włożony przez hodowców w utrzymaniu tych cech rasy oraz obronie przed nadmierną „holsztynizacją”.

02.08

Jaki nawóz jesienny do borówki amerykańskiej wybrać?

Obecny sezon jest dla wielu plantatorów prawdziwym testem oraz zderzeniem oczekiwań z rzeczywistością. Pomimo dynamicznej... View Article

Obecny sezon jest dla wielu plantatorów prawdziwym testem oraz zderzeniem oczekiwań z rzeczywistością. Pomimo dynamicznej sytuacji cenowej na rynkach zbytu należy pamiętać, że w przypadku borówki amerykańskiej jesienią zachodzą w krzewach bardzo ważne procesy fizjologiczne.

Odpowiednie odżywienie krzewów jesienią, po zbiorach owoców, jest bardzo ważne w kontekście budowania potencjału plonotwórczego na rok następny. Wynika to z faktu, że dopiero w warunkach krótszego dnia oraz niższych temperatur na pędach różnicują się pąki kwiatostanowe na rok następny. Mając to wszystko na uwadze, zastanówmy się na czym polega nawożenie borówki po zbiorach.

Jesienne nawożenie borówki amerykańskiej z wykorzystaniem fertygacji

Na większości plantacji coraz powszechniejszym rozwiązaniem jest połączenie procesu nawadniania oraz nawożenia, czyli fertygacja. Krzewy borówki amerykańskiej mają wiele cech charakterystycznych, wyróżniających na tle innych gatunków owocowych. Wysokie wymagania wodne oraz specyficzne potrzeby nawozowe sprawiają, że fertygacja jest niemal niezbędnym narzędziem na każdej plantacji borówki. Również jesienią jest to bardzo ważne.
W przypadku suchego przebiegu pogody po zbiorach, należy kontynuować nawadnianie plantacji. Do zakwaszania wody od końca lipca nie stosujemy już kwasu azotowego, w zamian warto wykorzystać np. kwas siarkowy. Należy pamiętać, że po zbiorach owoców krzewy muszą mieć zapewnione równie komfortowe warunki do wzrostu co podczas kwitnienia czy owocowania, ponieważ właśnie jesienią następuje inicjowanie pąków kwiatostanowych. Ma to znaczący wpływ na plonowanie w następnym roku.

Przeczytaj również: Jesienne nawożenie jabłoni – czym, jak i kiedy nawozić jabłonie? 

Jakie składniki pokarmowe należy dostarczyć doglebowo?

Odpowiadając na pytanie jaki nawóz jesienny do borówki amerykańskiej wybrać, należy zdać sobie sprawę z faktu, jakich składników potrzebuje nasza plantacja na przełomie sierpnia i września. Bardzo ważne jest dostarczenie potasu, który wpływa na lepsze drewnienie młodych przyrostów, a co za tym idzie zwiększenie szansy na skuteczne przezimowanie krzewów.

Równie ważne jest dostarczenie mikroelementów, głównie cynku i boru, co także bardzo poprawia mrozoodporność roślin. Borówka amerykańska w okresie jesiennym potrzebuje również fosforu, który dostarczy zmęczonym owocowaniem krzewom energii niezbędnej do różnicowania pąków kwiatostanowych. Dodatkowo fosfor wpływa na rozwój systemu korzeniowego, a także odpowiada za odporność roślin na stresy termiczne.

Świadomi i doświadczeni plantatorzy mogą pomyśleć o dostarczeniu niewielkiej dawki azotu, która również zostanie wykorzystana przez krzewy do kształtowania się pąków. Należy pamiętać, że w tym okresie niezbędne jest wybranie łatwo i szybko dostępnej formy tego pierwiastka, a więc saletrzanej. Unikamy formy amonowej, która mogłaby pozostać w glebie zbyt długo dostępna dla roślin, co negatywnie wpłynie na przezimowanie.

Kiedy rozpocząć nawożenie borówki po zbiorach?

Bardzo ważne jest, aby jesienne nawożenie borówki rozpocząć możliwie szybko po zakończeniu zbiorów, kiedy na krzewach są funkcjonujące liście. Mamy wtedy pewność, że przebiega proces transpiracji, a więc zachodzi również pobieranie wody i składników pokarmowych przez korzenie.

Obecność funkcjonujących, zielonych liści jest również warunkiem niezbędnym przy podawaniu nawozów w formie oprysku. Należy pamiętać, aby nawożenie doglebowe układać w oparciu o aktualne wyniki analiz gleby, a w przypadku fertygacji należy również wykonać analizę wody.

Jaki nawóz jesienny do borówek spełnia powyższe wymagania?

Można pomyśleć, że zaplanowanie nawożenia jesiennego w oparciu o tak specyficzne zalecenia jest bardzo trudne. Na szczęście jednocześnie skutecznym i prostym rozwiązaniem jest wybór krystalicznych nawozów do fertygacji z gamy KSC. Nawozy Timac Agro KSC poza łatwo przyswajalnymi składnikami pokarmowymi posiadają w składzie opatentowany, biostymulujący kompleks PHYT-acyl®, który zawiera prekursory fitohormonów, wpływa na lepsze wykorzystanie składników z nawozów, a także ma działanie antystresowe.

W celu skutecznego jesiennego nawożenia borówki amerykańskiej tuż po zbiorach należy zastosować różowy KSC V (8:16:42 + mikroelementy). Niewielka zawartość azotu (wyłącznie w formie saletrzanej) oraz fosfor wpłyną na wydajne inicjowanie pąków kwiatostanowych. Wysoka dawka potasu, a także cynk i bor znacząco poprawią mrozoodporność roślin. Następnie, do końca prowadzenia fertygacji, należy podawać niebieski KSC IV (0:32:40 + mikroelementy). W ten sposób usuwamy z pożywki azot oraz zwiększamy zawartość fosforu, co jest istotne ponieważ optymalny okres inicjowania pąków trwa nawet 8 tygodni.

Energetyczne wsparcie w formie oprysku

Aby dodatkowo wspomóc nawożenie fertygacyjne warto po zbiorach, na funkcjonujący liść, zastosować płynny nawóz Fertileader Axis. Wysoka zawartość fosforu (18%) oraz niewielka azotu (3%) dostarczą energii w celu poprawy zawiązywania pąków. Duża ilość cynku (5,7%) poprawi zimotrwałość krzewów borówki amerykańskiej. Dodatkowo nawozy z gamy Fertileader posiadają biostymulujący kompleks Seactiv® pozyskany z alg morskich. Dzięki takiemu połączeniu składniki pokarmowe zawarte w nawozie będą dużo szybciej przyswojone przez roślinę, co ma duże znaczenie biorąc pod uwagę niepewną, deszczową pogodę jesienią. Takie działania pozwolą na możliwie jak najlepsze przygotowanie plantacji do zimy oraz sprawią, że w następnym sezonie krzewy będą przygotowane do wydania wysokich plonów.

26.07

Kiszonka z kukurydzy – krok po kroku

Przygotowanie wysokojakościowej kiszonki z kukurydzy jest procesem złożonym, podczas którego możemy popełnić wiele błędów. Błędy... View Article

Przygotowanie wysokojakościowej kiszonki z kukurydzy jest procesem złożonym, podczas którego możemy popełnić wiele błędów. Błędy popełnione podczas zbioru kukurydzy na kiszonkę będą rzutować na jej jakości przez cały okres jej skarmiania, a w skrajnych przypadkach źle przygotowana kiszonka z kukurydzy może wpłynąć na problemy zdrowotne w stadzie lub zostać całkowicie zdyskwalifikowana jako pasza dla zwierząt.

W poniższym artykule wskażemy kilka ważnych aspektów, na które należy zwrócić uwagę podczas zbioru kukurydzy na kiszonkę, jak również na proces jej zakiszania.

Przygotowanie kiszonki z kukurydzy zaczynamy wczesną wiosną

Proces przygotowania kiszonki z kukurydzy wysokiej jakości zaczyna się już wczesną wiosną w momencie wyboru odpowiedniej odmiany kukurydzy. Odpowiednio dobrana odmiana z uwzględnieniem przeznaczenia jej na kiszonkę z jednej strony zagwarantuje nam odpowiednią ilość masy potrzebnej do zabezpieczenia gospodarstwa w odpowiednią ilość paszy na następny sezon.

Z drugiej powinniśmy dobrać odmianę kukurydzy na kiszonkę do warunków glebowo-klimatycznych regionu, w którym znajduje się gospodarstwo. Dodatkowo warto jest wybrać odmianę o odpowiedniej długości okresu wegetacji (liczbie FAO) z uwzględnieniem przewidywanego terminu zbioru kukurydzy na kiszonkę oraz samego terminu siewu. Wybierając jej odmianę nie zawsze warto jest się kierować tylko ceną jednostki siewnej kukurydzy, ponieważ w dużej mierze nowsze odmiany, a co za tym idzie również droższe, charakteryzują się wyższym potencjałem plonowania, są bardziej dostosowane do zmieniającego się klimatu oraz posiadają lepsze cechy jakościowe jak np. lepiej strawne włókno.

Koniecznie przeczytaj artykuł o badaniach gleby.

Kukurydza na kiszonkę – nawożenie

Oprócz wyboru odmiany na kiszonkę w okresie wiosennym warto jest zastosować przemyślany program jej nawożenia startowego stosując nawóz TOPPHOS 15 20 NPROCESS. W swoim składzie zawiera on:

  • fosfor w formie chronionej przed jego uwstecznianiem w niskim i wysokim pH gleby,
  • azot w technologii NPROCESS ograniczający jego straty oraz lepiej wykorzystujący azot zawarty w glebie, szczególnie pochodzący z nawozów naturalnych (obornik, gnojowica), których stosuje się znaczne ilości w uprawie kukurydzy na kiszonkę,
  • magnez,
  • siarkę,
  • wapń odżywczy,
  • cynk.

Tak zbilansowane nawożenie w połączeniu z nawozami naturalnymi pochodzącymi z gospodarstwa pozwolą odpowiednio odżywić kukurydzę na kiszonkę oraz zabezpieczyć samą roślinę przed nadmiernym nagromadzeniem szkodliwych azotynów i azotanów, które mogą wywołać problemy zdrowotne w stadzie.

Przeczytaj także o nawożeniu dolistnym kukurydzy.

Odpowiedni termin zbioru kukurydzy na kiszonkę

Wyznaczenie odpowiedniego terminu zbioru kukurydzy na kiszonkę jest procesem wymagającym i można go przegapić. Termin zbioru kukurydzy na kiszonkę jest uzależniony od przebiegu pogody. W latach suchych zbiór kukurydzy na kiszonkę powinien być wcześniejszy ze względu na zagrożenie wzrostu suchej masy powyżej 35%. Natomiast w latach wilgotnych zbiór kukurydzy na kiszonkę wykonuje się w pełnej dojrzałości, gdy sucha masa wynosi powyżej 30% całych roślinach. Zbyt wczesny zbiór kukurydzy wpłynie na mniejszą zawartość suchej masy, natomiast zbyt późno zebrana kukurydza na kiszonkę będzie charakteryzowała się gorszą strawnością.

Wyróżniamy dwa sposoby wyznaczania terminu zbioru:

  1. Jednym ze sposobów wyznaczenia terminu zbioru kukurydzy na kiszonkę jest ustalanie położenia linii mlecznej w ziarniaku kukurydzy. Jeżeli linia mleczna znajduje się na wysokości 1/3 ziarniaka patrząc od góry, wówczas uważa się, że zawartość suchej masy wynosi 32-33%. Jeżeli linia mleczna znajduje się w środku ziarniaka wówczas jest to optymalny termin zbioru kukurydzy na kiszonkę z zawartością suchej masy w całej roślinie, równą około 35%. Gdy linia mleczna znajduje się w 2/3 wysokości ziarniaka patrząc od góry ziarno jest wówczas trudne do rozdrobnienia, a kukurydza będzie zbyt sucha.
  2. Innym sposobem na wyznaczenie optymalnego terminu zbioru kukurydzy na kiszonkę jest ustalenie poziomu suchej masy. Do tego potrzebujemy kuchenki mikrofalowej oraz wagi. W celu oznaczenia poziomu suchej masy kukurydzy należy wyciąć kilka losowo wybranych roślin i je rozdrobnić. Następnie na wadze odważamy 1 kilogram zielonki z kukurydzy. Przygotowany materiał umieszczamy w kuchence mikrofalowej. Do kuchenki dodatkowo wstawiamy szklankę z wodą. Po każdej minucie ogrzewania musimy zważyć suszony materiał. Powtarzamy czynności do momentu, aż jej masa nie będzie się zmieniać, a uzyskany wynik będzie informował nas o zawartości suchej masy, która powinna mieścić się w przedziale 30-35%.

Zbiór kukurydzy na kiszonkę

Podczas zbioru kukurydzy na kiszonkę o zawartości suchej masy powyżej 30%, wymaga ustawienia sieczkarni na długość cięcia od 4 do 8 mm natomiast z reguły sieczka będzie nieco dłuższa do 10 mm. Zbyt dokładne rozdrobnienie zbieranej kukurydzy również nie jest wskazane w żywieniu bydła, ponieważ może pogorszyć wykorzystanie podawanej paszy przez zwierzęta, a także może powodować występowanie chorób u bydła. Ustawienie sieczkarni powinno zapewnić podłużne i poprzeczne rozdrobnienie łodyg i liści kukurydzy oraz uszkodzenie każdego ziarniaka. W tym celu sieczkarnie powinny być wyposażone w aktywne urządzenia do rozdrabniania wtórnego.

Zakiszanie kukurydzy na kiszonkę – proces

Kukurydza należy do roślin, które mają najlepsze właściwości do zakiszania pod warunkiem, że zadbamy o odpowiednie warunki podczas zbioru i samego procesu zakiszania. Natomiast jeżeli w danym roku mamy trudne warunki podczas zbioru kukurydzy na kiszonkę, takie jak rośliny zbyt suche o zawartość suchej masy powyżej 35% lub występuje deszczowa pogoda podczas zbioru. Warto jest wesprzeć kukurydzę w procesie zakiszania poprzez dodanie preparatu poprawiającego jej zakiszanie.

Zastosowanie konserwantu do zakiszania

Użycie konserwantu zastosowanego podczas procesu zakiszania korzystnie wpływa na proces konserwacji i zmniejszenia strat. Taki dodatek warto przewidzieć także, używając do zbioru sieczkarni starszego typu, bez aktywnego rozdrabniacza i dającą dłuższą sieczkę. Zastosowanie konserwantu typu bakteryjnego, czyli inokulantu wpłynie pozytywnie na szybkie obniżenie pH w zakiszanej masie. Szybkie obniżenie pH będzie sprzyjało fermentacji mlekowej, zahamuje rozkład cukrów oraz ograniczą rozwój pleśni i drożdży powodujące znaczne straty podczas kiszenia. Warto również zastosować preparat poprawiający proces zakiszania dla kukurydzy zbieranej w optymalnym terminie, zwłaszcza jeżeli silos lub pryzma będzie przeznaczona do letniego skarmiania. Dodatek środków konserwujących podniesie koszty produkcji paszy, ale zapewni lepszą stabilność kiszonki podczas wybierania i spasania.

Konserwanty do zakiszania kukurydzy – jaki produkt wybrać?

Spośród stosowanych konserwantów najbardziej przydatne wydają się preparaty konserwujące oparte na żywych kulturach bakteryjnych, ze względu na dużą zawartość cukru w kukurydzy i łatwość jej kiszenia się. Z pośród preparatów konserwujących najlepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie inokulantu biologicznego SILAPRILIS PRO. SILAPRILIS PRO został wyprodukowany w oparciu o badania naukowe i doświadczenia praktyczne. W efekcie powstał produkt o wysoce skutecznej mieszaninie bakterii kwasu mlekowego, propionowego i enzymów. SILAPRILIS PRO to wyizolowane szczepy mikroflory występującej w kiszonkach, wyselekcjonowane pod kątem zdolności zakwaszających i adaptacyjnych oraz gwarantujące stabilne i zawsze jednakowe działanie.

19.07

Jesienne nawożenie jabłoni – czym, jak i kiedy nawozić jabłonie?

Aktualnie w polskich sadach praca wre. Opad czerwcowy za nami, zawiązki są coraz większe. Sadownicy... View Article

Aktualnie w polskich sadach praca wre. Opad czerwcowy za nami, zawiązki są coraz większe. Sadownicy skupiają się na zabiegach ochronnych i odżywczych, aby wyprodukować owoce jak najlepszej jakości. Odpowiednio wyrośnięte, ładnie wybarwione, o należytym kształcie i smaku. Przed oczami każdy widzi już zbiory. Natomiast później nastąpi okres pozbiorczy, który jest bardzo ważny w kontekście budowania potencjału plonotwórczego na rok następny. Zastanowimy się, na czym polega nawożenie jabłoni jesienią.

 Wapń filarem jakości owoców

W obecnych czasach końcowy konsument coraz bardziej zwraca uwagę na jakość. W związku z tym producent musi zapewnić wymaganą jakość zebranych owoców, a także utrzymać jakość jabłek w trakcie przechowywania.

Jest to niezmiernie trudne, ponieważ po drodze czyha szereg zagrożeń wynikających z niedoborów wapnia w owocach, m. in.:

  • drobnienie owoców,
  • podatność na pękanie, korkowacenie i oparzenia słoneczne,
  • zbyt niska jędrność,
  • choroby przechowalnicze, w tym gorzka plamistość podskórna.

Nawożenie jabłoni – wapń jednym z najważniejszych składników pokarmowych

Jabłonie mają bardzo wysokie zapotrzebowanie na wapń. Jest ono nawet trzykrotnie większe niż w przypadku innych gatunków sadowniczych. Wapń jest składnikiem pokarmowym bezpośrednio odpowiedzialnym m. in. za jędrność miąższu, a co za tym idzie wpływa na odporność na uszkodzenia mechaniczne. Dodatkowo, przyswajalność tego składnika zależy od właściwości gleby. W związku z tym już jesienią, po zbiorach, należy zwrócić uwagę na odpowiednie zaopatrzenie gleby w ten składnik odżywczy, dostępny dla drzew. Rozwiązaniem jest niezastąpiony nawóz Physiomax 975, który w składzie zawiera aż 76% wapnia w postaci MEZOCALC-u, czyli odżywczego węglanu wapnia. Pamiętajmy, nie należy mylić nawożenia wapniem odżywczym z zabiegiem wapnowania, które ma za zadanie długofalowo podnosić pH gleby.

Wapń Timac Agro nie tylko zapewnia odpowiednie zaopatrzenie drzew w wapń, ale także:

  • wpływa na odpowiednią strukturę i żyzność gleby,
  • stymuluje korzystną mikroflorę glebową,
  • reguluje mikro pH, poprawia odczyn,
  • zapewnia lepszy wzrost systemu korzeniowego,
  • zwiększa skuteczność nawożenia organicznego i mineralnego.

Nawożenie jabłoni – potas

Jest to pierwiastek pobierany przez drzewa owocowe, w tym jabłonie, w największej ilości. Wiosną w okresie rozwoju wegetatywnego i generatywnego potas jest składnikiem niezbędnym do prawidłowego wzrostu owoców, ale także wpływa na odpowiednie wybarwienie i jędrność jabłek. Reguluje również proces fotosyntezy oraz przemiany cukrów w drzewach. Jesienią zaś odpowiada za wyhamowanie drzew i wprowadzenie ich w stan spoczynku zimowego. Producenci bardzo często nawożą swoje sady potasem już późną jesienią. Potas jest niestety pierwiastkiem mobilnym, silnie wypłukiwanym w głąb profilu glebowego, szczególnie na glebach lekkich.

Kiedy nawozić jabłonie potasem?

W nawożeniu sadów potasem można obrać dwie strategie:

Na glebach ciężkich można zastosować jesienne nawożenie jabłoni potasem, np. w formie chlorkowej. Jest to forma mniej korzystna dla roślin sadowniczych przez ryzyko wywołania fitotoksyczności, jednak przez okres zimy jest czas aby chlor wypłukał się z gleby. Mimo to należy zastosować kolejną dawkę potasu wiosną.

Na glebach lekkich, w związku z łatwym wypłukiwaniem się potasu, lepiej sprawi się stosowanie nawożenia wczesnowiosennego, opartego o aktualny deficyt potasu w glebie. Najlepszą formą będzie nawóz wieloskładnikowy, np. Eurofertil 33 N-Process lub Eurofertil TOP 30 Horti.

Pamiętajmy o tym, że planowanie wszelkich posypowych zabiegów nawożeniowych należy opierać o aktualne wyniki analiz gleby, które warto wykonać właśnie jesienią, przed podjęciem decyzji dotyczących nawożenia pozbiorczego. Pozwoli nam to na dostarczenie odpowiedniej, niezbędnej dawki danego pierwiastka, bez ryzyka przenawożenia. Może to skutkować degradacją kultury gleby, ale także naraża nas na niepotrzebne koszty.

Wpływ cynku na rośliny

Cynk odgrywa ważną rolę w budowaniu odporności roślin na mróz poprzez zagęszczenie soków komórkowych. Dzięki temu mamy większą szansę na to, że nawet mimo ostrej zimy, pąki kwiatowe i wiązki przewodzące w pędach zostaną nieuszkodzone. Ponadto, niedobory cynku mogą ograniczyć rozwijanie się pąków kwiatowych, co mocno ograniczy kwitnienie oraz w konsekwencji zawiązanie będzie niewystarczające. Owoce będą miały asymetryczny kształt i mały kaliber, a także będą mało soczyste.

Wpływ boru na rośliny

Bor jest jednym z najważniejszych mikroelementów potrzebnych jabłoniom i innym gatunkom owocowym. Niestety na zdecydowanej większości polskich gleb występuje jego niedobór. Dostarczenie boru jest niezbędne na każdym etapie wegetacji, ponieważ jest pierwiastkiem nie przemieszczającym się ze starszych części rośliny do młodszych. Bor jest składnikiem bardzo potrzebnym w fazie generatywnej, ponieważ:

  • reguluje prawidłowy wzrost słupka i pylników,
  • wzmacnia pyłek,
  • korzystnie wpływa na zapłodnienie,
  • wpływa na zwiększenie plonu,
  • poprawia jakość owoców.

Dodatkowo wzmacnia efektywność pobierania azotu, fosforu, potasu, magnezu i wapnia. Poprawia zdolności przewodzące wiązek w roślinie, co skutkuje lepszą dystrybucją wspomnianego w pierwszym akapicie wapnia. Wpływa także na gospodarkę wodną i procesy oddychania.

Zobacz również nasz artykuł na temat nawożenia zbóż.

Cynk i bor kapitałem na następny sezon – czym nawozić jabłonie?

Zaopatrzenie jesienią drzew w te dwa mikroelementy ma ogromne znaczenie. Po zbiorach jabłonie bez problemu zdążą przyswoić te składniki przez liście i przetransportować do pędów, gdzie zostaną zmagazynowane przez okres zimy. Warunkiem jest termin wykonania zabiegu. Oprysk należy wykonać na zielone, funkcjonujące liście.

Idealnym rozwiązaniem na dostarczenie tych mikroelementów jesienią jest nawóz Fertileader Leos, który poza opisanymi wyżej mikroelementami posiada biostymulujący kompleks Seactiv® pozyskany z alg morskich. Dzięki takiemu połączeniu składniki pokarmowe zawarte w nawozie będą dużo szybciej przyswojone przez roślinę, co ma duże znaczenie biorąc pod uwagę niepewną, deszczową pogodę jesienią. Do takiego zabiegu jesiennego nawożenia jabłoni warto dodać 1% roztwór mocznika. Azot podany w tej formie jesienią nie wpłynie na wzrost wegetatywny roślin, a pozwoli wzmocnić pąki, dzięki czemu wiosną drzewa od początku sezonu będą odpowiednio odżywione i gotowe do startu wegetacji, jeszcze zanim korzenie będą aktywne na tyle, aby pobierać wystarczające ilości składników pokarmowych.