12.11

Choroby jabłoni występujące w polskich warunkach

Jabłoń ( Jabłoń domowa – Malus domestica Borkh.) jest gatunkiem uprawianym towarowo w Polsce na... Czytaj dalej

Jabłoń ( Jabłoń domowa – Malus domestica Borkh.) jest gatunkiem uprawianym towarowo w Polsce na największą skalę. Polska zajmuje trzecie miejsce w Europie pod względem powierzchni uprawy wszystkich gatunków drzew owocowych. Jeśli chodzi o produkcję jabłek jesteśmy największym producentem w Europie. Na świecie zajmujemy czwarte miejsce. W związku z tak dużą produkcją jabłek nowoczesne sady często prowadzone są w monokulturach. Na wielkich powierzchniach dominującym gatunkiem jest jabłoń. Stwarza to idealne warunki do rozwoju i rozmnażania patogenów porażających drzewa.

Choroby jabłoni a plony

Choroby jabłoni często nękają polskich sadowników. Ochrona sadu przed patogenami powodującymi groźne choroby liści, kory i pnia jabłoni to jeden z najważniejszych czynników wpływających na jakość i ilość plonu. Bez skutecznych zabiegów prewencyjnych i ochronnych kondycja drzew znacznie spada. Walka z chorobami grzybowymi powinna być prowadzona systematycznie przez cały sezon. Jakie są najgroźniejsze choroby jabłoni?

Warto przyjrzeć się też jesiennemu nawożeniu jabłoni (zobacz więcej: https://pl.timacagro.com/jesienne-nawozenie-jabloni/).

 Najpopularniejsze choroby jabłoni występujące w polskich sadach

Choroby jabłoni, które występują w Polsce są spowodowane przez:

  • wirusy,
  • bakterie, 
  • grzyby.

Część z nich generuje ogromne straty sadowników. Oto najpopularniejsze z nich.

Wirusowe choroby jabłoni

Bliznowatość skórki jabłek

Inaczej plamistość jabłek lub ordzawienie skórki jabłek – jest to choroba powodowana przez wiroid bliznowatości skórki jabłek (ASSVd). Objawy tej choroby jabłoni widoczne są jedynie na niektórych odmianach. Pierwsze objawy widoczne są na zawiązkach około 5 tygodni po kwitnieniu – korkowe plamy pojawiające się przy zagłębieniu kielichowym. Plamy mogą pokryć nawet 50% owocu. Choroba może porazić jedynie niektóre odmiany. Odmiany ‘Red Delicious’, ‘Elstar’, ‘Gala’. Natomiast ‘Golden Delicious’ i ‘Jonagold’ są tolerancyjne na tego patogena. Wiroidy zimują w tkankach jabłoni. Ta choroba jabłoni roznosi się w szkółkach, w trakcie wegetatywnego rozmnażania (okulizacja, szczepienie).

Chlorotyczna plamistość liści jabłoni

Choroba wywoływana przez wirusa ACLSV. Wirus wyrządza duże szkody w szkółkach i matecznikach. Patogen może powodować przedwczesne dojrzewanie owoców oraz zmniejszenie plonu nawet o 80%. Wirus może także ograniczać przyrost średnicy pnia jabłoni o 80-90%. 

W przypadku odmian uprawianych w sadach wirus ten występuje w formie utajonej. W przypadku odmian bardziej wrażliwych, kiedy występuje razem z wirusem żłobkowatości pnia jabłoni (ASGV), może powodować choroby liści jabłoni jak pierścieniową plamistość na liściach oraz ich zwijanie i deformację. liści. Dodatkowo wirus żłobkowatości powoduje zahamowanie wzrostu drzew oraz nekrozę kory.

Mozaika jabłoni

Jest to choroba wywoływana przez wirus mozaiki jabłoni (ApMV). W Polsce występuje rzadko. Zainfekowane drzewa wykazują zdecydowanie słabszy wzrost. Ograniczenie plonu porażonych drzew zależy od odmiany i może dochodzić do -40% dla ‘Jonagolda’. Chore drzewa są podatne na przemarzanie oraz infekcje kory i drewna. Na liściach występują bladożółte otaśmienia nerwów. Mogą występować nekrozy blaszek liściowych. Wirus zimuje w tkankach jabłoni. Największe zagrożenie stanowi w szkółkach, gdzie rozprzestrzenia się podczas rozmnażania wegetatywnego.

Bakteryjne choroby jabłoni

Proliferacja jabłoni

Powodowana przez fitoplazmę Candidatus. Może powodować spadek plonu nawet o 70%. Korony młodych drzew są zdeformowane, wynika to z miotlastości korony. Jedną z bardziej podatnych odmian jest ‘Golden Delicious’. Na młodych drzewkach obserwuje się zahamowanie wzrostu systemu korzeniowego o 20-40%. Fitoplazma roznoszona jest w trakcie wegetatywnego rozmnażania. Naturalnym wektorem przenoszącym tę chorobę jabłoni są miodówki.

Rak bakteryjny drzew owocowych

Choroba bakteryjna (Pseudomonas syringae pv. Syringae) powszechnie występująca we wszystkich rejonach uprawy drzew owocowych, jednak poraża głównie gatunki pestkowe. Jest to choroba kory jabłoni, poraża wszystkie nadziemne organy. Dla jabłoni i grusz nie wyrządza dużych szkód.

Grzybowe choroby jabłoni

Brunatna zgnilizna drzew ziarnkowych

Jest to zgnilizna owoców powodowana jest przez grzyb z typu workowców – Monilinia fructigena. Objawy gnicia owoców pojawiają się w lipcu, przed zbiorami. Choroba jabłoni rozwija się dalej po zbiorach – w przechowalniach. Owoce w miejscu porażenia są brunatne. Gnicie jest efektem infekcji miąższu w miejscach uszkodzeń mechanicznych lub żerowania szkodników. Na powierzchni porażonych owoców tworzą się brodawkowate, kremowe sporodochia ułożone w koncentryczne kręgi. Patogen poraża również pędy i zimuje na „mumiach” – porażonych owocach, pozostawionych pod drzewami.

Grzybowa choroba jabłoni - brunatna zgnilizna.

Gorzka zgnilizna jabłek oraz zgorzel kory jabłoni

Choroby powodowane przez grzyby z rodzaju Neofabraea. Patogen poraża głównie młode drzewka w pierwszym roku po posadzeniu. Może powodować liczne wypady drzewek. Wiosną na drzewkach pojawiają się brunatne rany zgorzelowe kory. Objawy występują w okolicach uszkodzeń mechanicznych lub po cięciu. Zgorzele (zamierająca, zapadająca się kora) obejmują cały obwód pędu lub pnia. W miejscach porażenia pojawia się śluzowata wydzielina zawierająca zarodniki grzyba. Na owocach w chłodniach i przechowalniach pojawiają się drobne plamy gnilne wokół przetchlinek. W sadzie zarodniki roznoszone są przez deszcz.

Mączniak jabłoni

Ta choroba jabłoni występuje we wszystkich rejonach uprawy. Sprawcą jest grzyb Podosphaera leucotricha. Choroba bardzo groźna, niezwalczana znacznie ogranicza plony. Chore drzewa słabo rosną, są narażone na przemarznięcia. Głównym objawem choroby jest biały, mączysty nalot z grzybni. Może występować na liściach, pędach, kwiatach, a nawet owocach. Z czasem nalot gęstnieje. Patogen może powodować zwijanie liści, szczególnie tych silnie porażonych. Porażone kwiaty nie rozwijają się i zamierają. Grzyb zimuje w pąkach na porażonych pędach. Masowe infekcje mają miejsce w okresie kwitnienia.

Choroba jabłoni, choroby liści jabłoni. Jak wyglądają choroby jabłoni?

Parch jabłoni

Bardzo groźna choroba jabłoni porażająca jabłonie na całym świecie. Powodowana jest przez gatunek grzyba Venturia inaequalis. Odmiany wrażliwe przy braku skutecznej ochrony mogą być całkowicie pozbawione plonu. W sezonie wegetacyjnym skuteczna ochrona wymaga nawet kilkunastu zabiegów. Patogen poraża owoce, liście, działki kielicha oraz niezdrewniałe pędy. Na liściach pojawiają się plamy koloru oliwkowo-zielonego. Z czasem plamy powiększają się i ciemnieją. Liście są zdeformowane, mogą żółknąć i zamierać w połowie lata. Zawiązki owoców objawiają duże, ciemniejące plamy. W miejscu porażenia owoców pojawiają się skorkowacenia. Hamuje to przyrost objętościowy owocu oraz powoduje pękanie. Objawy mogą pojawiać się także w trakcie przechowywania w postaci czarnych, kolistych plam (tzw. parch przechowalniczy). Grzyb zimuje na opadłych liściach. Grzyb jest bardzo ekspansywny, infekcja może nastąpić już po kilku godzinach zwilżenia liści.

Choroby jabłoni, choroba jabłoni w sadzie.

Rak drzew owocowych

Choroba jabłoni powodowana przez grzyba Neonectria galligena. W uprawie jabłoni, choroba znana na całym świecie. Jest to choroba kory jabłoni, która ulega zniszczeniu i powstaje głęboka nekroza. Może dojść nawet do przerośnięcia grzybni aż do wałka kalusowego. Zamierać mogą duże fragmenty koron lub nawet całe drzewa. Drzewa są szczególnie podatne na infekcje kory jesienią i wiosną. Infekcje zachodzą wyłącznie w miejscach uszkodzeń kory.

Choroby pnia jabłoni. Choroby pnia jabłoni. Czym się objawiają choroby jabłoni?

Sina pleśń jabłek

Jedna z najczęściej występujących chorób przechowalniczych wywoływana przez grzyb z rodzaju Eupenicillium. Najbardziej szkodliwa jest dla późnych odmian jabłoni. Rozwija się w warunkach zbyt wysokiej wilgotności w komorach przechowalniczych. Wokół uszkodzonej skórki występują jasnobrunatne plamy gnilne, które szybko rozrastają się. Miąższ jest miękki i wodnisty. Na powierzchni plam pojawiają się zielonkawo-niebieskie skupiska grzyba. Grzyb rozprzestrzenia się w komorach przez zarodniki unoszące się w powietrzu. Zaleca się czyszczenie i dezynfekcję komór. Patogen rozwija się wolniej w komorach z KO.

Zgnilizna pierścieniowa podstawy pnia jabłoni

Tę chorobę jabłoni powoduje grzyb polifagiczny (atakuje ponad 200 gatunków) Phytophthora cactorum. Grzyb ten powoduje także m. in. czarną zgniliznę korzeni truskawki oraz zgniliznę pędów truskawki. Strzępki grzybni powodują zgniliznę porażonych organów (a dokładnie tkanek miękiszowych). Miejsce porażenia przebarwia się na żółto-szary a później brunatno-czarny. Na jabłoniach patogen może rozwijać się 2-3 lata. Jest to kolejna choroba pnia i kory jabłoni. Kora przybiera brunatne lub szaro-fioletowe zabarwienie. Powoduje opóźnienie w wiosennym rozwoju pąków, drobnienie liści oraz skrócenie okresu wegetacji. Docelowo może powodować zamieranie drzew. Patogen występuje głównie na korzeniach i pniu podkładki. Na zgniliznę mało podatna jest podkładka M9. Natomiast podkładki MM106, MM104 i M7 są podatne.

Zachęcamy do przeczytania naszych artykułów dotyczących nawożenia azotem (https://pl.timacagro.com/nawozenie-azotem-dlaczego-jest-tak-wazne/), nawożenia fosforem (https://pl.timacagro.com/nawozy-fosforowe/) oraz badania gleby.

Zobacz jak skutecznie zregenerować sad po przymrozkach według specjalistów Timac Agro

 

19.07

Jesienne nawożenie jabłoni – czym, jak i kiedy nawozić jabłonie?

Aktualnie w polskich sadach praca wre. Opad czerwcowy za nami, zawiązki są coraz większe. Sadownicy... Czytaj dalej

Aktualnie w polskich sadach praca wre. Opad czerwcowy za nami, zawiązki są coraz większe. Sadownicy skupiają się na zabiegach ochronnych i odżywczych, aby wyprodukować owoce jak najlepszej jakości. Odpowiednio wyrośnięte, ładnie wybarwione, o należytym kształcie i smaku. Przed oczami każdy widzi już zbiory. Natomiast później nastąpi okres pozbiorczy, który jest bardzo ważny w kontekście budowania potencjału plonotwórczego na rok następny. Zastanowimy się, na czym polega nawożenie jabłoni jesienią.

 Wapń filarem jakości owoców

W obecnych czasach końcowy konsument coraz bardziej zwraca uwagę na jakość. W związku z tym producent musi zapewnić wymaganą jakość zebranych owoców, a także utrzymać jakość jabłek w trakcie przechowywania.

Jest to niezmiernie trudne, ponieważ po drodze czyha szereg zagrożeń wynikających z niedoborów wapnia w owocach, m. in.:

  • drobnienie owoców,
  • podatność na pękanie, korkowacenie i oparzenia słoneczne,
  • zbyt niska jędrność,
  • choroby przechowalnicze, w tym gorzka plamistość podskórna.

Nawożenie jabłoni – wapń jednym z najważniejszych składników pokarmowych

Jabłonie mają bardzo wysokie zapotrzebowanie na wapń. Jest ono nawet trzykrotnie większe niż w przypadku innych gatunków sadowniczych. Wapń jest składnikiem pokarmowym bezpośrednio odpowiedzialnym m. in. za jędrność miąższu, a co za tym idzie wpływa na odporność na uszkodzenia mechaniczne. Dodatkowo, przyswajalność tego składnika zależy od właściwości gleby. W związku z tym już jesienią, po zbiorach, należy zwrócić uwagę na odpowiednie zaopatrzenie gleby w ten składnik odżywczy, dostępny dla drzew. Rozwiązaniem jest niezastąpiony nawóz Physiomax 975, który w składzie zawiera aż 76% wapnia w postaci MEZOCALC-u, czyli odżywczego węglanu wapnia. Pamiętajmy, nie należy mylić nawożenia wapniem odżywczym z zabiegiem wapnowania, które ma za zadanie długofalowo podnosić pH gleby.

Wapń Timac Agro nie tylko zapewnia odpowiednie zaopatrzenie drzew w wapń, ale także:

  • wpływa na odpowiednią strukturę i żyzność gleby,
  • stymuluje korzystną mikroflorę glebową,
  • reguluje mikro pH, poprawia odczyn,
  • zapewnia lepszy wzrost systemu korzeniowego,
  • zwiększa skuteczność nawożenia organicznego i mineralnego.

Nawożenie jabłoni – potas

Jest to pierwiastek pobierany przez drzewa owocowe, w tym jabłonie, w największej ilości. Wiosną w okresie rozwoju wegetatywnego i generatywnego potas jest składnikiem niezbędnym do prawidłowego wzrostu owoców, ale także wpływa na odpowiednie wybarwienie i jędrność jabłek. Reguluje również proces fotosyntezy oraz przemiany cukrów w drzewach. Jesienią zaś odpowiada za wyhamowanie drzew i wprowadzenie ich w stan spoczynku zimowego. Producenci bardzo często nawożą swoje sady potasem już późną jesienią. Potas jest niestety pierwiastkiem mobilnym, silnie wypłukiwanym w głąb profilu glebowego, szczególnie na glebach lekkich.

Kiedy nawozić jabłonie potasem?

W nawożeniu sadów potasem można obrać dwie strategie:

Na glebach ciężkich można zastosować jesienne nawożenie jabłoni potasem, np. w formie chlorkowej. Jest to forma mniej korzystna dla roślin sadowniczych przez ryzyko wywołania fitotoksyczności, jednak przez okres zimy jest czas aby chlor wypłukał się z gleby. Mimo to należy zastosować kolejną dawkę potasu wiosną.

Na glebach lekkich, w związku z łatwym wypłukiwaniem się potasu, lepiej sprawi się stosowanie nawożenia wczesnowiosennego, opartego o aktualny deficyt potasu w glebie. Najlepszą formą będzie nawóz wieloskładnikowy, np. Eurofertil 33 N-Process lub Eurofertil TOP 30 Horti.

Pamiętajmy o tym, że planowanie wszelkich posypowych zabiegów nawożeniowych należy opierać o aktualne wyniki analiz gleby, które warto wykonać właśnie jesienią, przed podjęciem decyzji dotyczących nawożenia pozbiorczego. Pozwoli nam to na dostarczenie odpowiedniej, niezbędnej dawki danego pierwiastka, bez ryzyka przenawożenia. Może to skutkować degradacją kultury gleby, ale także naraża nas na niepotrzebne koszty.

Wpływ cynku na rośliny

Cynk odgrywa ważną rolę w budowaniu odporności roślin na mróz poprzez zagęszczenie soków komórkowych. Dzięki temu mamy większą szansę na to, że nawet mimo ostrej zimy, pąki kwiatowe i wiązki przewodzące w pędach zostaną nieuszkodzone. Ponadto, niedobory cynku mogą ograniczyć rozwijanie się pąków kwiatowych, co mocno ograniczy kwitnienie oraz w konsekwencji zawiązanie będzie niewystarczające. Owoce będą miały asymetryczny kształt i mały kaliber, a także będą mało soczyste.

Wpływ boru na rośliny

Bor jest jednym z najważniejszych mikroelementów potrzebnych jabłoniom i innym gatunkom owocowym. Niestety na zdecydowanej większości polskich gleb występuje jego niedobór. Dostarczenie boru jest niezbędne na każdym etapie wegetacji, ponieważ jest pierwiastkiem nie przemieszczającym się ze starszych części rośliny do młodszych. Bor jest składnikiem bardzo potrzebnym w fazie generatywnej, ponieważ:

  • reguluje prawidłowy wzrost słupka i pylników,
  • wzmacnia pyłek,
  • korzystnie wpływa na zapłodnienie,
  • wpływa na zwiększenie plonu,
  • poprawia jakość owoców.

Dodatkowo wzmacnia efektywność pobierania azotu, fosforu, potasu, magnezu i wapnia. Poprawia zdolności przewodzące wiązek w roślinie, co skutkuje lepszą dystrybucją wspomnianego w pierwszym akapicie wapnia. Wpływa także na gospodarkę wodną i procesy oddychania.

Zobacz również nasz artykuł na temat nawożenia zbóż.

Cynk i bor kapitałem na następny sezon – czym nawozić jabłonie?

Zaopatrzenie jesienią drzew w te dwa mikroelementy ma ogromne znaczenie. Po zbiorach jabłonie bez problemu zdążą przyswoić te składniki przez liście i przetransportować do pędów, gdzie zostaną zmagazynowane przez okres zimy. Warunkiem jest termin wykonania zabiegu. Oprysk należy wykonać na zielone, funkcjonujące liście.

Idealnym rozwiązaniem na dostarczenie tych mikroelementów jesienią jest nawóz Fertileader Leos, który poza opisanymi wyżej mikroelementami posiada biostymulujący kompleks Seactiv® pozyskany z alg morskich. Dzięki takiemu połączeniu składniki pokarmowe zawarte w nawozie będą dużo szybciej przyswojone przez roślinę, co ma duże znaczenie biorąc pod uwagę niepewną, deszczową pogodę jesienią. Do takiego zabiegu jesiennego nawożenia jabłoni warto dodać 1% roztwór mocznika. Azot podany w tej formie jesienią nie wpłynie na wzrost wegetatywny roślin, a pozwoli wzmocnić pąki, dzięki czemu wiosną drzewa od początku sezonu będą odpowiednio odżywione i gotowe do startu wegetacji, jeszcze zanim korzenie będą aktywne na tyle, aby pobierać wystarczające ilości składników pokarmowych.

 

31.08

Przygotowanie sadów do zimy

Powoli zbliżamy się do końca bardzo trudnego sezonu dla producentów jabłek. Sezon rozpoczął  się kilkoma... Czytaj dalej

Powoli zbliżamy się do końca bardzo trudnego sezonu dla producentów jabłek. Sezon rozpoczął  się kilkoma falami przymrozków, które poczyniły bardzo duże straty w uprawach. Możemy jednak zaobserwować skuteczność stosowania naszych produktów zawierających kompleksy biostymulujące z substancjami z alg morskich, które doprowadziły do regeneracji uszkodzonych tkanek i spowodowały utrzymanie zawiązków.

Przebieg warunków pogodowych w tym roku nie sprzyjał roślinom. Wiele sadów odczuwa skutki ujemnych temperatur panujących zimą, stresów związanych z przymrozkami oraz kilkoma dniami, kiedy średnia dobowa temperatura nie przekraczała 4 stopni Celsiusa. Jest to temperatura, która jest „0” fizjologicznym dla roślin sadowniczych, a co za tym idzie hamuje przepływ soków komórkowych w roślinie, a w raz z nimi składników pokarmowych. Był to rok bardzo stresujący dla roślin, dla ich fizjologii. Nie tylko niskie wiosenne temperatury w tym roku osłabiały rośliny.

Zbiory jabłek są co prawda jeszcze przed nami, jednak jest to dobry czas na zastanowienie się co powinniśmy zastosować  na koniec sezonu. Zabiegi te mają na celu zwiększenie wigoru roślin i zapewnienie im jak najlepszych warunków do wejścia w stan spoczynku i przezimowania, a finalnie ich startu wiosną. Zaraz po zbiorach powinniśmy polecać zabiegi cynkowo-borowe, najlepiej x 2. Do pierwszego zabiegu zalećmy zastosowanie produktu Fertileader Leos w dawce 3 l/ha z kompleksem SEACTIV. Kompleks ten będzie miał w tym momencie kluczowe działanie dla składników pokarmowych… a dlaczego? Jesienią często temperatury spadają poniżej 4 stopni C, przez co zmniejsza się wchłanianie nawozów. Dzięki naszej biostymulacji jesteśmy w stanie zwiększyć ich skuteczność. Wiadomo bowiem że produkty z gamy Fertileader przyśpieszają metabolizm rośliny, aminokwasy ułatwiają wnikanie składników pokarmowych do rośliny, a IPA ułatwia ich transport w roślinie (podobnie transport asymilatów).

Dodatkowo pamiętajmy – jesień jest okresem, w którym rośliny przygotowują się do spoczynku zimowego. Patrząc jednak na kilka ostatnich lat, warunki atmosferyczne nie sprzyjały spokojnemu przejściu roślin w spoczynek zimowy. Idealnymi warunkami do tego, jest stopniowy spadek temperatury dający roślinie sygnał do spowalniania metabolizmu i magazynowania składników pokarmowych. Jednak ostatnie lata są dosyć kapryśne. W okolicach 1-ego listopada mamy często do czynienia ze spadkiem temperatur, a po kilku dniach z ich ponownym wzrostem. Dlatego tak ważne jest zastosowanie dobrze działających produktów cynkowo-borowych (Patrz LEOSJ).

Dodatkowo zaraz po zbiorach powinniśmy dolistnie dostarczyć roślinie wszystkich składników pokarmowych, tych których niedobory zaobserwowaliśmy. Jesienią rośliny przygotowując się do spoczynku zimowego „zasysają” wszystkie składniki pokarmowe zgromadzone w liściach. Dodatkowo do zabiegów nawozami cynkowo-borowymi warto dodać pewne dawki azotu, np. 5 kg mocznika do pierwszego zabiegu, a do drugiego możemy zastosować nawet 5% jego roztwór w celu spalenia liści, a co za tym idzie, zmniejszenia ilości zarodników workowych parcha jabłoni. Ostatnim zabiegiem wykonanym w sezonie na jego zakończenie, powinno być zastosowanie podwójnych dawek produktów miedziowych. Te zabiegi wykonujemy już po opadnięciu liści lub w ich końcowej fazie. Zabieg ten ma nam „zdezynfekować” rany powstałe w wyniku zbiorów i przy opadaniu liści. Zabieg ten jest bardzo ważny w przypadku odmian podatnych na choroby kory i drewna.  Wykonując zabiegi jesienne nawozami dolistnymi należy pamiętać o tym, żeby stosować je na czynny aparat asymilacyjny.

20.07

Jak poprawić wybarwienie owoców przez odpowiednie nawożenie

Dobre wybawienie jabłek jest równie ważnym parametrem jakościowym jak ich twardość i jędrność. Wybarwione owoce... Czytaj dalej

Dobre wybawienie jabłek jest równie ważnym parametrem jakościowym jak ich twardość i jędrność. Wybarwione owoce są też poszukiwane przez konsumentów. Uzyskanie owoców o odpowiednim rumieńcu na tle zielonej barwy zasadniczej nie jest jednak łatwe, a na końcowy sukces składa się wiele czynników.

Do powstania czerwonego rumieńca na owocach potrzebna jest dostęp światła słonecznego. Musimy zatem pamiętać że jakość wybarwienia budujemy już od samego początku, odpowiednie prześwietlenie korony zaczynamy przy cięciu zimowym a kontynuujemy latem. Kolejnym czynnikiem klimatycznym wpływającym na poprawę wybarwienia będzie temperatura powietrza. A chodzi głównie o amplitudę temperatur. Przez co występowanie ciepłych nocy z temperaturą ok 20 stopni Celsiusa hamuje wytwarzanie czerwonego barwnika w owocach.

Dzięki odpowiedniemu nawożeniu możemy poprawiać proces wybarwiania owoców. Odpowiednie odżywienie roślin w potas będzie wpływało na syntezę cukrów i gospodarkę wodną rośliny, a wraz z nią odpowiednie ich odżywienie. Pamiętajmy, aby  nie przesadzić  ze zbyt dużą ilością zabiegów potasem, gdyż w przypadku niektórych odmian łatwo jest zaburzyć stosunek potasu do wapnia. W wyniku czego zostanie ograniczony dostęp do tego składnika, co może skutkować zmniejszeniem jakości przechowalniczej owoców i doprowadzić do szybszego dojrzewania.

Preparat Fertileader Elite N 9%; K 6%; CaO 12%; B 0,2% dobrze wkomponowuje się w program odżywiania wapniem i potasem Najważniejszym jednak elementem tego produktu jest kompleks Seactive, który opiera się na wyciągach z algach morskich. Będzie on wzmacniał działanie składników pokarmowych, ale też wpływał istotnie na  kondycję roślin. Kompleks ten składa się również z IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych

Mówiąc o nawożeniu jako o elemencie wpływającym na poprawę wybarwienia musimy pamiętać o odżywianiu roślin w fosfor. Pamiętajmy jednak żeby ten składnik zacząć dostarczać roślinie 4-5 tygodni przed planowanym zbiorem, a nie w monecie kiedy pojawia się problem z wybarwieniem. Preparat Fertileader Axis jest produktem poprawiającym wybarwienie owoców. Zawiera on w swoim składzie N 3%, P 18%, Mn 2,5%, Zn 5,7% i kompleks SEACTIVE. F. Axis zwiększa produkcję cukrów i poprawia wydajność fotosyntezy, przez co wpływa na lepsze wykształcanie się czerwonego pigmentu w owocach. Wpływa on również na trwałość zielonej zasadniczej barwy skórki, dzięki której owoce zachowują większą świeżość i jakość i są chętniej kupowane przez konsumentów. Zalecam zastosowanie Fertileader Axis na 4 tygodni przez zbiorem w dawce  4l na hektar, w przypadku odmian trudniej wybarwiających się zachęcam do dwukrotnego zastosowania 4 i 2 tygodnie przez zbiorem w dawce 3l na hektar.

08.06

Odżywianie wapniem i magnezem po kwitnieniu

W dzisiejszym komunikacie chciałbym omówić najważniejsze składniki pokarmowe, które są potrzebne roślinom w drugiej części... Czytaj dalej

W dzisiejszym komunikacie chciałbym omówić najważniejsze składniki pokarmowe, które są potrzebne roślinom w drugiej części sezonu wegetacyjnego.

Niewątpliwie najważniejszym pierwiastkiem, który powinniśmy dostarczać roślinie po opadzie czerwcowym jest wapń.  Jest on nieodzownym elementem  budowania jakości plonu, który w największym stopniu będzie zwiększał twardość i jędrność owoców. Planując odżywianie owoców wapniem pamiętajmy że po opadzie czerwcowym nie jest on już transportowany do owoców.  Musimy zatem dostarczać jak największą jego ilość bezpośrednio na owoc. Postawienie na intensywny program odżywiania wapniem zwiększy nam nasycenie tego pierwiastka w owocach.

Do pierwszych zabiegów produktami wapniowymi zalecam nawozy o najwyższej jakości. Młoda tkanka owoców jest w tym momencie wrażliwa na poparzenia. Patrząc również na warunki pogodowe, czyli bardzo wysokie temperatury w dzień i niską wilgotność musimy pamiętać o wchłanianiu tego pierwiastka do owocu. Bardzo dobrym i bezpiecznym preparatem do zastosowania przy pierwszych zabiegach wapniowych jest Fertileader Elite N 9%; K 6%; CaO 12%; B 0,2%. Najważniejszym jednak elementem tego produktu jest kompleks Seactive, który opiera się na wyciągach z algach morskich. Będzie on wzmacniał działanie składników pokarmowych, ale też wpływał istotnie na  kondycję roślin. Kompleks ten składa się również z IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych

Kolejnym istotnym pierwiastkiem, który powinniśmy dostarczać roślinom w tym momencie jest magnez, który jest głównym składnikiem chlorofilu. Magnez podawany w niekorzystnych warunkach takich jak upały i susza będzie ograniczał stres w jakim obecnie znajdują się rośliny ze względu na tak wysokie temperatury. Dobierając jednak produkty magnezowe należy pamiętać o stosunkowo słabym pobieraniu tego składnika w sprzyjających warunkach. Przy takich ekstremalnych warunkach forma siarczanowa magnezu nie będzie pobierana przez roślinę. I tu jest właśnie miejsce na produkty magnezowe zawierające algi morskie, które dodatkowo będą wspomagać roślinę w warunkach panujących obecnie w sadach. Preparat Fertileader Magnum ma w swoim składzie azot i magnez, czyli pierwiastki, które dobrze ze sobą współdziałają oraz dodatkowo kompleks z wyselekcjonowanych alg.

Planując zabiegi dolistnie w drugiej część sezonu musimy także pamiętać o dostarczeniu roślinom potasu. Szczególnie duże zapotrzebowanie tego pierwiastka wykazuje ”Gala” i  inne odmiany drobnoowocowe. Należy mieć na uwadze, że zabiegi dolistnie preparatami zawierającymi potas, będą tylko uzupełnieniem tego składnika. W zabiegach dolistnych nie jesteśmy w stanie dostarczyć roślinie odpowiedniej ilości potasu. Pamiętajmy, aby  nie przesadzić  ze zbyt dużą ilością zabiegów potasem, gdyż w przypadku niektórych odmian łatwo jest zaburzyć stosunek potasu do wapnia. W wyniku czego zostanie ograniczony dostęp do tego składnika, co może skutkować zmniejszeniem jakości przechowalniczej owoców i doprowadzić do szybszego dojrzewania.

Podsumowując zabiegi dolistnie, które planujemy wykonać w najbliższym czasie zacząłbym od produktów wapniowych, gdyż ten pierwiastek jest niewątpliwie najbardziej potrzebny do budowania wysokiej jakości plonu w dalszej części sezonu. W warunkach stresowych takich jak susza zalecam stosowanie produktów magnezowych, ale tych zawierających wyciągi z alg morskich.

 

Mateusz Nowacki

Specjalista ds. sadownictwa TAP

11.05

Wzmocnienie roślin po kwitnieniu w obliczu niekorzystnych warunków pogodowych

W dzisiejszym artykule chciałbym poruszyć dwie kwestie, które będą istotne w najbliższych dniach w sadach... Czytaj dalej

W dzisiejszym artykule chciałbym poruszyć dwie kwestie, które będą istotne w najbliższych dniach w sadach jabłoniowych. Pierwszą z nich jest dostarczenie roślinie potrzebnych składników pokarmowych na kolejną część sezonu i wzmocnienie roślin po kwitnieniu. Drugim aspektem natomiast jest regeneracja uszkodzonych zawiązków po przymrozkach oraz sposoby utrzymania jak największej ich liczby na drzewie.

W sadach zakończył się już etap kwitnienia, który jak wiele razy pisałem jest stresem energetycznym dla roślin. To właśnie w tym etapie wegetacji rośliny skupiają całą swoją siłę na zawiązaniu owoców, tj. rozwoju kwiatostanów, później na wytworzeniu pyłku kwiatowego i na procesie zapłodnienia. W tedy niezbędny jest dostęp wszystkich składników pokarmowych zapewniających potrzebną energię. Dlatego tak bardzo dbamy w naszych sadach o terminowe zastosowanie pierwszych nawozów i optymalne odżywienie roślin.

Okres zaraz po kwitnieniu to idealny momentem na dostarczenie roślinie energii, a jak wiemy najlepszym nośnikiem energii dla roślin jest fosfor i azot. Nie wątpliwie są to dwa składniki, które będą rośliną niezbędne w tym momencie. Najlepszą formą podania fosforu zaraz po kwitnieniu będzie dostarczenie go dolistnie, w ten sposób najszybciej skorzystają z niego rośliny i młode zawiązki. Pierwiastek ten da jabłonią energię, której potrzebują. Wspomoże on również namnażanie się komórek w zawiązkach, które będą się w nich tworzyć. Jest to niezmiernie istotny moment w produkcji najlepszej jakości towarów, a mianowicie komórki, które namnożą się w tym czasie w dalszym etapie wegetacji będą jedynie zwiększać swoją objętość. Dodatkowo fosfor będzie wpływał na kształt owoców.

W program odżywiania roślin po kwitnieniu świetnie wkomponowuje się preparat  Fertileader Axis w dawce 3 l na ha sadu. Axis zawiera N 3%; P 18%; Mn 2,5%; Zn 5,7%. Skład nawozu jest optymalny do zastosowania zaraz po kwitnieniu w celu dostarczenia roślinie energii. A dodatkowo zawarty w nim kompleks Seactive, który opiera się na wyselekcjonowanych algach morskich, będzie wzmacniał działanie składników pokarmowych, ale też wpływał istotnie na  kondycję roślin. Duża zawartość cynku w połączeniu z kompleksem SEACTIVE będzie zabezpieczała roślinę przed spadkami temperatur, które są zapowiadane w najbliższych dniach.

Koniec kwitnienia jabłoni to czas na zastosowanie kolejnych dawek nawozów azotowych. Polecamy Sulfammo 23 w dawce 150-200kg na ha sadu w zależności od spodziewanego plonu. Dwie formy azotu amonowa i amidowa wraz z cząsteczką N-Process zawarte w tym nawozie gwarantują nam jak najlepsze wykorzystanie azotu przez roślinę, a w momencie niekorzystnych warunków atmosferycznych zapobiegają  stratą tego pierwiastka.

Następnym zagadnieniem, które chciałbym poruszyć jest wzmocnienie roślin po przymrozkach, które po raz kolejny wystąpiły w naszym kraju. Największe przymrozki odnotowano w centralnej Polsce, a więc w zagłębiu sadowniczym. Wystąpiły one w nocy z 8 na 9 maja, spadki temperatur wyglądały różnie i wahały się od -1 nawet do -5 stopni Celsjusza, powodując liczne uszkodzenia zawiązków. Okres zaraz po kwitnieniu jest najgorszym momentem na spadki temperatur, gdyż  młoda tkanka jest bardzo wrażliwa na ujemną temperaturę.

Straty, które spowodowały przymrozki na początku kwietnia są znaczne, w oczywiście uzależnione są one od odmiany i stanowiska. Jednak w wielu kwaterach możemy zaobserwować przemrożenie komór nasiennych. Takie straty mogą spowodować nadmierne osypanie się zawiązków i w znacznym stopniu zredukować plon w danym roku. Mając na uwadze jak bardzo branża sadownicza się rozwinęła w ostatnich latach, mimo przymrozków mamy możliwość zadbania o jak najlepsze odżywienie rośliny oraz podtrzymanie zawiązków na drzewie.

Po przymrozkach powinniśmy jak najszybciej zastosować produkty oparte na algach morskich, które wykazują bardzo silne zdolności regenerujące. Ich działanie wynika ze środowiska naturalnego w którym żyją. A mianowicie podczas odpływów narażone są na sile oddziaływanie promieni słonecznych oraz zostaje zabrany im dostęp do wody. Natomiast podczas przypływów zalewane są słoną, zimną morską wodą, a także zostaje odcięty im dostęp do tlenu. Biorąc pod uwagę, iż udało im się zaadoptować to tak skrajnych warunków i przeżyć w nich, uważam że szybkie zastosowanie produktów zawierających wyselekcjonowane algi morskie zaraz po sytuacjach stresowych odgrywa  kluczową rolę.

Zalecałbym zatem zastosowanie Fertileader Vital, który  jest najbogatszym produktem jeśli chodzi o składniki pokarmowe, zawiera on: N 9%; P 5%; K 4% + mikro (B, Cu, Fe, Mn, Mo, Zn,). Preparat ten dzięki zawartości składników pokarmowych w połączeniu z algami morskimi w postaci kompleksu Seactive bardzo silnie wpływa na regenerację uszkodzonej tkanki. Będzie on również wzmacniał roślinę „zachęcając” ją do jak największego utrzymania zawiązków na drzewie. Tylko bardzo mocne zabiegi regeneracyjne będą skuteczne.

Powszechne jest też stosowanie preparatów giberelinowych powodujących podtrzymanie owoców po przymrozkach.  Musimy jednak pamiętać, że potrzebują one wyższych temperatur, to jest ok. 15 stopni. Gibereliny będą również wpływały na zmniejszenie ordzawień, które mogą wystąpić po przymrozkach. Z programami giberelinowymi świetnie komponuje się preparat Maxifruit, który ma na celu wzmocnienie ich działania. Preparat Maxifruit zawiera prekursory fitohormonów roślinnych, które pobudzają roślinę do produkcji cytokinin, auksyn i giberelin. Prowadzone doświadczenia z tym preparatem  wykazały, iż ma on znaczący wpływ na lepsze zawiązanie owoców, większą ilość pestek w komorze nasiennej oraz na zwiększenie siły wzrostu.

14.04

Jak wzmocnić rośliny po przymrozkach

W nocy z poniedziałku (13.04) na wtorek (14.04) wystąpiły przymrozki. Temperatura spadła do -5 stopni,... Czytaj dalej

W nocy z poniedziałku (13.04) na wtorek (14.04) wystąpiły przymrozki. Temperatura spadła do -5 stopni, odczuwalna temperatura była jeszcze niższa. Temperatury poniżej 0 utrzymywały się przez długi czas, w wielu regionach kraju już po północy aż do godzin porannych. Co gorsza na kolejne dni prognozy pogody nie są optymistyczne, zapowiadane są  kolejne noce z przymrozkami nawet do -5 stopni.

Przymrozki poczyniły już duże żniwo. Oczywiście w zależności od odmiany i stanowiska. W jabłoniach w niektórych lokalizacjach przemrożone są pąki królewskie, a w niektórych rejonach straty są znacznie większe. Na tą chwilę ciężko jest ocenić straty spowodowane przez mrozy. Najbardziej ucierpiały na pewno rośliny pestkowe. Czereśnie były praktycznie w pełni kwitnienia, tam straty są znacznie większe sięgające 90-100%.

Patrząc na ubiegłe lata, a szczególne rok 2017, kiedy to wystąpiły duże przymrozki, należy pamiętać, że liczne zabiegi regeneracyjne zdały egzamin i pozwoliły uratować dużą część plonu. Zabiegi te musimy na pewno dostosować do fazy rozwoju i warunków pogodowych. Po stresie, który nastąpił zalecałbym zabiegi preparatami algowymi, bo to właśnie algi morski mają największe zdolności regeneracyjne, które wynikają z ich naturalnego środowiska rozwoju. A mianowicie rosną one na klifach morskich, gdzie zalane słoną morską wodą, bez dostępu tlenu są w stanie rosnąć. W momencie odpływów zostają narażone na bardzo wysokie temperatury i ograniczony zostaje dostęp do wody. Tak skrajne warunki przyczyniają się do siły regeneracyjnej alg morskich, które przystosowały się do życia w  niekorzystnych warunkach.

Moim zdaniem wykorzystanie takich produktów ma największą rację bytu zwłaszcza, dlatego że warunki pogodowe nie pozwalały na zastosowanie produktów giberelinowych do 12 godzin po przymrozku. Gibereliny powinniśmy stosować, gdy temperatura osiągnie minimum 15 stopni Celsjusza. Gibereliny zachęcam do wykorzystania w późniejszym okresie wegetacji, w okolicy kwitnienia, wtedy odegrają one ogromną role na poprawę kwitnienia i u trzymania zawiązków owoców na drzewach.

My jako firma Timac Agro zalecamy zastosowanie preparatu Fertileader Vital-954 w dawce 5 l na ha. Produkt Fertileader Vital zawiera azot, fosfor, potas i aż 6 mikroelementów, każdy z tych mikro i makro składników jest potrzebny roślinie do regenerowania uszkodzeń. Jednak najważniejszą częścią tego produktu jest kompleks SEACTIVE oparty właśnie na algach morskich. Zawiera on IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych.

 

 

 

Mateusz Nowacki

Specjalista ds. upraw Sadowniczych

02.03

Komunikat sadowniczy

Początek wegetacji w uprawach sadowniczych to nie tylko pierwsze zabiegi produktami miedziowymi. Jest to również... Czytaj dalej

Początek wegetacji w uprawach sadowniczych to nie tylko pierwsze zabiegi produktami miedziowymi. Jest to również czas stosowania pierwszych dawek nawozów pojedynczych (przede wszystkim azotowych) i wieloskładnikowych. Rozsiewanie nawozów warto rozpocząć jak najszybciej, aby w pełni wykorzystać zapas wilgoci zgromadzony w glebie po zimie, i po ostatnich opadach deszczu. Wkrótce zrobi się dosyć ciepło. Pamiętajmy, że granule potrzebują czasu i wilgoci aby dobrze rozpuścić się w roztworze glebowym, a to wymaga trochę czasu. Aby program nawożenia sadu był skuteczny, należy oprzeć go na aktualnych analizach gleby, które w intensywnych sadach powinniśmy wykonywać co 2-3 lata. Trzeba także kontrolować odczyn gleby. Podczas opracowania analiz glebowych szczególną uwagę w tym momencie należy zwrócić ma stosunek Potasu do Magnezu, który powinien wynosić 3:1. Jest to bardzo ważna proporcja jeśli chodzi o dostępność tych składników dla rośliny. W poniżej tabeli przedstawiam zapotrzebowanie drzewek owocowych na składniki pokarmowe:

Produkt na który chciałbym zwrócić teraz Państwa uwagę, to Eurofertil 33 N-Process, który jest nawozem wieloskładnikowym zawierającym chronioną cząsteczkę azotu, ograniczającą do minimum straty tego składnika. Dodatkowo cząsteczka N-Process zawiera pochodne indoli, które przyspieszają przemiany azotu w roślinie, przez płynniejsze jego przekształcanie w aminokwasy, a następnie białka. Pełny skład mineralny tego nawozu jest dosyć bogaty: N 8%; P2O5 8%; K2O 17%; MgO 3%; SO3 29%; B 0,15%; Zn 0,1%. Produkt ten zawiera także 14% Mezocalcu, tj. wysokoreaktywnego węglanu wapnia (CaCO3).  A więc wszystko czego rośliny sadownicze potrzebują na starcie. Optymalny termin stosowania tego produktu w jabłoniach to mysie uszko, w dawce 300-600 kg/ha.

Jeśli analizy gleby pokazują nam optymalną zawartość składników pokarmowych, możemy zastosować produkt Sulfamo 23, który w swoim składzie zawiera 11% azotu amonowego i 12% azotu amidowego. Dzięki temu uzyskujemy efekt dwóch dawek azotu w jednym zastosowaniu. Dodatkowo Sulfamo zawiera 12,5% CaCO3 w formie Mezocalc, dzięki czemu nie zakwaszamy gleby, 3% magnezu i aż 31% siarki, która wspomaga efektywność przemian azotu. Dawka 200-250 kg/ha

Istotne jest, aby Azot był dostępny dla drzew owocowych w newralgicznych momentach, tj.: na początku wegetacji, w czasie rozwoju pąków kwiatowych i liści, podczas kwitnienia i na początku wzrostu owoców. Potem zapotrzebowanie na azot spada, ale wciąż jest on niezbędny do prawidłowego wzrostu owoców. Wtedy zdecydowanie wzrasta rola i znaczenia Wapnia, a także rośnie zapotrzebowanie roślin na ten składnik. Ale o tym będzie później.

01.10

Podsumowanie sezonu 2019 w uprawie jabłoni

W dzisiejszym artykule chciałbym podsumować obecny sezon w uprawie jabłoni. Omówimy w nim przebieg warunków... Czytaj dalej

W dzisiejszym artykule chciałbym podsumować obecny sezon w uprawie jabłoni. Omówimy w nim przebieg warunków pogodowych w trakcie okresu wegetacji oraz ich wpływ na wielkość i jakość plonu. Opiszę również zalecenia nawożenia produktami Timac Agro Polska w trudnych warunkach pogodowych.

Przebieg warunków pogodowych w sezonie 2019 i jego wpływ na plony owoców.

W roku 2019 panowały trudne warunki pogodowe, pełne nieoczekiwanych zawirowań. Już od samego początku wegetacji mieliśmy do czynienia z deficytem wody. Zbyt mała ilość opadów atmosferycznych zimą nie pozwoliła uzupełnić brakującej wody po sezonie 2018, co spowodowało pogłębianie się suszy. Mała ilość wilgoci w glebie skutkowała, tym że wielu rolników odkładało na później zastosowanie pierwszych dawek nawozów wieloskładnikowych i azotowych. Przez co wiele nawozów nie dotarło w obręb systemu korzeniowego w optymalnym terminie. Co niewątpliwie przełożyło się na słabszą kondycję roślin i skutkowało większymi stratami mrozowymi. Pierwsza fala przymrozków przyszła w nocy z 16 na 17 kwietnia. Sady jabłoniowe były wtedy w fazie zielonego pąka, na licznych kwaterach zaobserwować można było liczne przemrożenia pąków kwiatowych. Największe straty spowodowała jednak druga fala przymrozków, która wystąpiła w nocy z 7 na 8 maja, kiedy to rośliny były najbardziej narażone na uszkodzenia zawiązków. A mianowicie zaraz po kwitnieniu. Zawiązki są wtedy najbardziej narażone na przemrożenia i ordzawienia. Dodatkowo kwitnienie jest stresem energetycznym dla rośliny. To właśnie w tym etapie wegetacji rośliny skupiają całą swoją siłę na zawiązaniu owoców, tj. rozwoju kwiatostanów, później na wytworzeniu pyłku kwiatowego i na procesie zapłodnienia. W tym czasie niezbędny jest dostęp wszystkich składników pokarmowych zapewniających potrzebną energię. Dlatego tak bardzo dbamy w naszych sadach o terminowe zastosowanie pierwszych nawozów i optymalne odżywienie roślin.  Rośliny osłabione po kwitnieniu są też najmocniej narażone na skutki stresów, którymi za równo są przymrozki jak i susza. Oba z te zjawiska mogą przyczynić się do zredukowania ilości zawiązków w późniejszym czasie.

Warunki pogodowe panujące w okresie bezpośrednio po przymrozkach nie sprzyjały zabiegom regeneracyjnym. Praktycznie cały tydzień od 8 do 12 maja mieliśmy niską temperaturę, poniżej „0” fizjologicznego roślin sadowniczych oraz liczne opady deszczu, które w niektórych lokalizacjach powodowały podtopienia.

Niekorzystne warunki klimatyczne panujące wiosną 2019  w  połączeniu z wysileniem drzew po rekordowych plonach w 2018 roku w ogromnym stopniu wpłynęły na mniejszą podaż owoców jesienią. Jednoczenie wpłynęło to na wzrost cen i większe zainteresowanie zakupem jabłka.

Do nawożenia w mijającym sezonie należało podejść bardzo indywidualnie w zależności od potencjału.

W wielu sadach wiosną można było zaobserwować małą ilość pąków kwiatowych, najmniej miały ich odmiany z grupy jonagoldów, ligol, gloster, które plonowały bardzo obficie w zeszłym sezonie. Znacznie lepiej wyglądał potencjał plonotwórczy na kwaterach z odmianą: gala, golden delicious, szempion. Wielu naszych klientów za sprawą doradztwa oferowanego przez firmę Timac Agro nie rezygnowało z pierwszej dawki nawozów i zastosowali Eurofertil 33 N-Process, który jest nawozem wieloskładnikowym zawierającym chronioną cząsteczkę azotu, ograniczającą do minimum straty tego składnika. Dodatkowo cząsteczka N-Process zawiera pochodne indoli, które przyspieszają przemiany azotu w roślinie, przez płynniejsze jego przekształcanie w aminokwasy, a następnie białka. Pełny skład mineralny tego nawozu jest dosyć bogaty: N 8%; P2O5 8%; K2O 17%; MgO 3%; SO3 29%; B 0,15%; Zn 0,1%. Produkt ten zawiera także 14% Mezocalcu, tj. wysokoreaktywnego węglanu wapnia (CaCO3).  A więc wszystko czego rośliny sadownicze potrzebują najbardziej na starcie. Optymalny termin stosowania tego produktu w jabłoniach to mysie uszko, w dawce 300-600 kg/ha. W zależności od odmiany i spodziewanego plonu.

Istotne jest, aby azot był dostępny dla drzew owocowych w newralgicznych momentach, tj.: na początku wegetacji, w czasie rozwoju pąków kwiatowych i liści, podczas kwitnienia oraz na początku wzrostu owoców. Potem zapotrzebowanie na azot spada, ale wciąż jest on niezbędny do prawidłowego wzrostu owoców.

Kolejny raz stosowanie zabiegów regeneracyjnych po przymrozkach wiosennych pokazując pozytywny wpływ na utrzymanie ilości owoców na drzewach. Zastosowanie Fertileader Vital + Maxifruit pozwoliło zniwelować stres spowodowany spadkami temperatur. Oba preparaty oparte są ma wyselekcjonowanych algach morskich, ale nie tylko. Preparat Fertileader Vital zawiera w swoim składzie azot, fosfor, potas i aż 6 mikroelementów, każdy z tych mikro i makro składników jest potrzebny roślinie do regenerowania uszkodzeń. Jednak najważniejszą częścią tego produktu jest kompleks SEACTIVE oparty właśnie na algach morskich. Zawiera on IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych. Preparat Maxifruit jest innowacyjnym produktem zawierającym fitohormony roślinne, które pobudzają rośliny do wytwarzania cytokinin, auksyn i giberelin, a to właśnie te hormony roślinne odpowiadają za regenerację roślin, zwiększają efektywność kwitnienia i zawiązywania owoców.

Reasumując kończący się sezon 2019 był trudny. Zmienne warunki pogodowe oraz miniony rok 2018 niekorzystnie wpłynęły na tegoroczne zbiory. Jednak stosując zabiegi pielęgnacyjne z wykorzystaniem produktów firmy Timac Agro mogliśmy zaobserwować lepszą regenerację przemrożonych pąków kwiatowych i większą ilość utrzymanych na drzewie zawiązków.