10.02

N PRO

Kompleksowe nawozy azotowe gamy N PRO, są doskonałym rozwiązaniem agronomicznym w odżywianiu upraw rolniczych i... Czytaj dalej

Kompleksowe nawozy azotowe gamy N PRO, są doskonałym rozwiązaniem agronomicznym w odżywianiu upraw rolniczych i warzywniczych dzięki:

1. połączeniu dwóch form azotu (amonowej i amidowej), gwarantujących optymalną i dostosowaną do fazy wzrostu dostępność azotu;

2. wysokiej zawartości szybko dostępnej siarki i magnezu – niezbędnych składników metabolizmu azotowego;

3. dodatkowi wapnia Mezocalc o działaniu neutralizującym zakwaszenie;

4. specyficznemu kompleksowi N PRO- wpływającemu na szybsze pobieranie i lepsze przetwarzanie azotu w białko.

Gama nawozów i skład :

SULFAMMO 23 N PRO – nawóz przeznaczony do stosowania w uprawie rzepaku, użytków zielonych i warzyw.
skład: N, siarka, wapń, magnez + Kompleks N Pro

SULFAMMO 30 N PRO – nawóz do stosowania w uprawach zbożowych, kukurydzy i burakach cukrowych.
skład: N, siarka, wapń, magnez + Kompleks N Pro

EUROFERTIL 29 N PRO – nawóz przeznaczony do stosowania w uprawie rzepaku, zbóż i warzyw.
skład: NPK + siarka, magnez, wapń + Kompleks N Pro

EUROFERTIL 33 N PRO – to uniwersalny nawóz o niskiej zawartości chlorków, zalecany w uprawie wszystkich warzyw i owoców wrażliwych na chlor.
skład: NPK +  siarka, magnez, wapń, cynk, bor + Kompleks N Pro

 

29.01

Potencjał i jakość w uprawie truskawek i malin

Na plonowanie roślin i jakość owoców wpływają różne czynniki, a do ważniejszych można zaliczyć: 1-     Potencjał... Czytaj dalej

Na plonowanie roślin i jakość owoców wpływają różne czynniki, a do ważniejszych można zaliczyć:

1-     Potencjał owocowania wynikający z kondycji rośliny i prawidłowego wykształcenia organów

2-      Prawidłowe odżywienie  roślin we wszystkich fazach rozwojowych

3-      Warunki pogodowe w trakcie kwitnienia, zawiązywania i wzrostu owoców

4-      Odporność roślin na występujące  sytuacje stresowe

5-      Dostępność wody

6-      Zdrowotność plantacji

Producenci wykonują wiele zabiegów, jedne – aby zbudować, podtrzymać i wykorzystać  maksymalny potencjał plonotwórczy plantacji, inne – aby go nie utracić. Preparaty nawozowe z dodatkiem substancji biostymulujących  z gamy Fertileader  (oprócz składników pokarmowych zawierają: aminokwasy, cytokininę IPA i kompleks glicyna-betaina) stosowane do kwitnienia ( Fertileader  Leos– na początku wegetacji;  Fertileader  Gold-BMo przed i w trakcie kwitnienia) miały  głównie wpływ na kondycję roślin i zawiązywanie owoców – tworzyły więc potencjał plonu i jakości.

Fertleader Axis – dalsze budowanie potencjału…

W chwili obecnej (koniec kwitnienia, tuż po kwitnieniu) również mamy możliwość zwiększania tego potencjału poprzez zastosowanie preparatu Fertileader Axis.  Jego zadaniem jest nie tylko poprawić ogólną kondycję roślin, ale poprzez dostarczenie dużej ilości fosforu zapewnić ciągłość procesów energetycznych, co ma szczególne znaczenie z powodu  intensywnych w tym okresie podziałów komórkowych.  Chodzi  o to, że im więcej komórek powstanie w pierwszym okresie wzrostu zawiązków, tym większe mamy szanse w walce z drobnieniem owoców z ostatnich zbiorów. Im więcej jest komórek w owocach, tym łatwiej wypracować takie parametry jakości, jak wielkość i jędrność.

        Fertleader  Vital – walka o wielkość owoców…

Następnym  specyfikiem, stosowanym w okresie intensywnego wzrostu owoców, jest Fertileader. Vital, który  najsilniej  pobudza rośliny do wzrostu (wszystkie części ) i jest to działanie silniejsze niż wynikałoby z zastosowania zawartych w nim nawozów i substancji biostymulujaych oddzielnie. Zastosowanie go w okresie pomiędzy kwitnieniem, a pierwszymi zbiorami, znacznie poprawia wielkość owoców. Co prawda pierwsze owoce wyrastają bez problemu, ale zależy nam na utrzymaniu dobrej wielkości do końca zbiorów. O ile Fertileader Leos, Fertileader Gold-BMoFertileader Axis  budowały nam potencjał, o tyle Fertileader Vital go podtrzymuje i już wykorzystuje.

       Fertileader  Elite – jakość,  jakość  i… jakość !!!

Można by długo opowiadać…  Fertileader Elite  jest genialnym preparatem generującym jakość owoców. Biostymulacja, aminokwasy, wapń, potas, azot, bor – oto mieszanka, która daje masę, jędrność, smak… i ( jak twierdzą nasi klienci ! ) efekt jest niemal natychmiastowy!

Stosujemy go 2-3-krotnie, tuż przed i w trakcie zbiorów, aby nasze owoce do samego końca miały jak najlepsze parametry.

Zapraszamy do kontaktu z Doradcami Techniczno-Handlowymi

ZMA

29.01

Aminokwasy i biostymulatory w Obrazowie

Podczas tegorocznego II Europejskiego Święta Jabłka w Obrazowie, zorganizowano konferencję naukową w jej pierwszej części... Czytaj dalej

Podczas tegorocznego II Europejskiego Święta Jabłka w Obrazowie, zorganizowano konferencję naukową w jej pierwszej części mówiono o tradycyjnych i biologicznych metodach zwalczania zwójkówek w sadach. Popołudniową część konferencji zdominowały tematy poświęcone roli biostymulatorów i wszelkiego rodzaju aminokwasów w produkcji wysokiej jakości owoców.

W trosce o jakość

Jak informował Adam Fura, dyrektor sandomierskiego oddziału ŚODR w Modliszewicach, w produkcji wysokiej jakości owoców bardzo ważne jest prawidłowe formowanie korony drzew, dbanie o jakość pąków kwiatowych oraz liści niezbędnych w procesie fotosyntezy. Bardzo ważne jest także przerzedzanie chemiczne kwiatów i zawiązków oraz staranna ochrona przed chorobami i szkodnikami. W nowoczesnych gospodarstwach sadowniczych w Belgii, Holandii czy Francji bardzo dużą uwagę przywiązuje się również do stosowania produktów i zabiegów wpływających na poprawę jakości owoców. O wysokiej jakości produkowanych tam owoców wielu sadowników przekonuje się widząc owoce importowane z tamtych gospodarstw do Polski. Tam w produkcji wysokiej jakości owoców bardzo dobre efekty osiąga się stosując w uprawie nawozy wzbogacane aminokwasami i wyselekcjonowanymi ekstraktami z alg dającymi formułę taką jak np. Seactiv. Chciałbym zwrócić tylko jedną uwagę na to, że wielu sadowników stosuje w produkcji najprostsze i najtańsze nawozy. Równocześnie narzeka, że mimo stosowania nawożenia nie może uzyskać zadowalających plonów odpowiedniej jakości owoców. Dlatego należy zadać sobie pytania skąd tak wysoka jakość owoców w krajach zachodniej Europy? W tym sezonie po raz pierwszy na tak dużą skalę w grupach, w których doradzam stosowano nawozy zawierające aminokwasy lub ich mieszanki z aminokwasami. Tam w tym roku owoce są bardzo dobrze wyrośnięte, dobrze wybarwione i powinny się dobrze przechowywać. Dlatego należy się dobrze zastanowić, czy nie warto korzystać z nowoczesnych technologii w nawożeniu upraw – mówił A. Fura.

Mechanizm działania preparatów na bazie alg morskich

Pierwszym z wykładowców był dr Jean-Claude Yvin  z Grupy Roullier z Francji, który przedstawił informacje na temat nawozów biostymulujących z alg morskich i ich wpływie na ograniczanie strasu jakiemu poddawane są rośliny w trakcie uprawy. Produkty na bazie tych wyciągów mają także bardzo duży wpływ na wielkość i jakość plonu we wszelkiego rodzaju uprawach sadowniczych, warzywniczych czy rolniczych.

            Algi morskie należą także do bardzo ciekawych i zróżnicowanych organizmów występujących w morzach, niektóre z nich bardzo silnie rosną, a ich dzienny przyrost na długości może wynosić nawet 10 cm. Algi dzielone są na 3 grupy: zielone, brązowe i czerwone. Do produkcji biostymulatorów najczęściej wykorzystywane są algi brązowe m.in. z uwagi na łatwość ich pozyskiwania. W tej grupie wyróżnia się dwa cenne gatunki jakimi są: Laminaria digitata i Ascophyllum nodosum. Dzięki opracowanym technologiom przetwarzania alg morskich (opracowane w laboratoriach we Francji i Hiszpanii) udało się z nich wyekstrahować ważne dla upraw roślinnych związki, które stymulują wiele procesów fizjologicznych w roślinach. Związki te mogą być podawane zarówno z nawozami dolistnymi jak i mineralnymi stosowanymi do nawozów mineralnych (nawożenie doglebowe, zaprawianie nasion, dodatek do pożywki w uprawach hydroponicznych). W zależności od formy podania i składników mineralnych jakimi są wzbogacone wykazują odrębne mechanizmy działania (tabela)

Mechanizmy działania preparatów na bazie alg morskich w zależności od formy w jakiej zostaną dostarczone do rośliny

W nawozach dolistnych

W nawozach doglebowych

– wpływają na produkcję i przemiany ważnych dla roślin hormonów

– zwiększają skuteczność fotosyntezy oraz asymilację węgla

– opóźniają proces starzenia

– mają właściwości antyfidantów, repelentów oraz antybiotyków

– regulują geny odporności na choroby

– ograniczają transpirację

– zwiększają przewodnictwo szparkowe

– wpływają na procesy metaboliczne obniżając poziom stresu

– regulują przemiany enzymatyczne

– wpływają na rozwój przyjaznej mikroflory

– działają przeciwzakaźnie

– stymulują przemiany metaboliczne w roślinie

– pobudzają aktywność korzeniową

– zmieniają architekturę systemu korzeniowego

– poprawiają efektywność  pobierania wody i składników pokarmowych

– regulują przemiany enzymatyczne

 

Nie tylko aminokwasy

W wieloletnich badaniach nad algami wyodrębniono z nich wiele molekuł, którym zawdzięcza się korzystny wpływ produkowanych z nich preparatów. Grupa Roullier formulację dającą najlepsze rezultaty w dolistnym odżywianiu roślin zadecydowała się opatentować i nazwać Seactiv®. Kompleks Seactiv® zawiera w swoim składzie takie molekuły jak: cytokinina IPA (wykazuje działanie systemiczne, poprawia pobieranie i przyswajanie składników mineralnych, a także aktywizuje ich transport), glicyna- betaina (wykazuje działanie antystresowe, stymuluje lepszy wzrost systemu korzeniowego oraz procesy fotosyntezy) oraz aminokwasy (jako naturalna, wbudowująca się w struktury białkowe odżywianej rośliny forma transportu składników odżywczych, o bardzo małym rozmiarze i najkrótszym okresie wnikania do liści i owoców). Bardzo modne w ostatnim czasie aminokwasy promuje się jako dodatek do wszelkiego rodzaju nawozów dolistnych. Tymczasem należy pamiętać o opatentowanej formule Seactiv®, dostępnej już od kilku lat dla polskich producentów, która poza wysokiej jakości aminokwasami ma swym składzie specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty o silnym działaniu biostymulującym oraz niezbędny zestaw minerałów, które będąc w otoczce aminokwasowej najefektywniej dostają się do wnętrza odżywianej rośliny. Wszelkiego rodzaju badania potwierdzają także, że znajdujące się w produktach Timac Agro formuła Seactiv®  jest wyróżniającą się na rynku, o czym doskonale wiedzą osoby regularnie stosujące nawozy dolistne z gamy Fertileader – informował dr J-C Yven. Cała seria Fertileader zawiera aktywny kompleks Seactiv®, który w zależności od przeznaczenia nawozu wzbogacany jest m.in. w różnego rodzaju makro- i mikroelementy.

Dr J. C. Yven, rekomendował stosowanie preparatów na bazie alg morskich w uprawach sadowniczych szczególnie w nawozach dolistnych, co zapewnia szybsze pobieranie składników pokarmowych w porównaniu z nawozami aplikowanymi doglebowo. Dzięki temu efektywnie można podawać składniki pokarmowe w sytuacjach związanych z ich pobieraniem z gleby (słaba jakość gleby, susza, podtopienia i inne uszkodzenia systemu korzeniowego). Optymalnym terminem, kiedy w roślinie otwarta jest większość aparatów szparkowych przez które składniki pokarmowe najszybciej wnikają do rośliny jest godzina między 8 a 10 rano. Niestety z różnych względów bardzo trudno wykonać wtedy zabieg. Dlatego używając nawozy dolistne warto sięgać po produkty zawierające dostatecznie małe molekuły, które będą łatwo wnikać zarówno przez aparaty szparkowe jak i przez przestrzenie międzykutikularne. W przypadku kompleksu Seactiv® jest on tak mały, że przedostaje się właśnie przez przestrzenie między komórkowe – na jednym cm2 liścia jest ich około 10 000 0000 podczas gdy aparatów szparkowych około 20 000. Dzięki temu wykorzystanie składników pokarmowych dostarczanych z nawozem zawierającym ten kompleks jest bardzo dobre i praktycznie niezależne od pory dnia stosowania produktów z gamy Fertileader.

Lepszej jakości i odporniejsze na uszkodzenia mechaniczne

J-C Yven przedstawiał również wyniki dotyczące stosowanie dolistnego nawozu Fertileader Elite (zawiera m.in. opatentowany kompleks Seactiv®) na jakość i odporność na uszkodzenia dwóch bardzo popularnych we Francji odmian: ‘Golden Delicious’ oraz Pink Lady®. W doświadczeniach dużą uwagę zwracano również na podatność jabłek na gorzką plamistość podskórną oraz przydatność owoców do przechowywania. Kombinację kontrolną stanowiły kwatery opryskiwane chlorkiem wapnia. Nawóz Fertileader Elite stosowano 3 krotnie latem zamiast opryskiwania drzew chlorkiem wapnia. Takie stosowanie tego nawozu zwiększyło udział owoców o średnicy powyżej 75 mm w porównaniu do kombinacji kontrolnej o około 35%, a także pozytywnie wpłynęło na wybarwienia jabłek u odmiany Pink Lady®.

W badaniu indeksu odporności owoców na uszkodzenia posługiwano się rurą wewnątrz której znajdowały się ciężarki o masie 50 g spadające z różnych wysokości z 4 stron jabłka i badano odporność na te uszkodzenia. W doświadczeniu tym wykazano, że nawóz z formułą Seactiv® stosowany latem nalistnie i naowocowo, znacznie zwiększał odporność jabłek na poziom uszkodzeń mechanicznych. W owocach o około 35% zwiększyła się także zawartość wapnia w porównaniu do jabłek opryskiwanych chlorkiem wapnia, a przez to zmniejszyła się ich podatność na wystąpienie gorzkiej plamistości podskórnej oraz poprawiły się parametry dotyczące przechowywania owoców.

27.01

Nawozy z kompleksem Seactiv® w praktyce

Gospodarstwo Mariana Głodowskiego z Faliszewic koło Samborca znane jest nie tylko z doskonałej jakości owoców... Czytaj dalej

Gospodarstwo Mariana Głodowskiego z Faliszewic koło Samborca znane jest nie tylko z doskonałej jakości owoców i bardzo wysokich plonów, ale również z rozwijającej się w nim uprawy deserowych oraz przerobowych odmian winorośli. Zarówno plony jabłek jak i winogron oraz jakość ich owoców oraz smak są zawsze bardzo wysoko oceniane przez odbiorców produktów z tego gospodarstwa. W tym gospodarstwie od kilku lat stosowane są także coraz modniejsze w ostatnim czasie produkty na bazie alg morski zawierające m.in. aminokwasy. Połączenie tych dwóch składników daje bardzo dobre efekty.

Struktura odmianowa

W gospodarstwie uprawia się takie odmiany jabłoni jak czerwone sporty Jonagloda: ‘Jonagored’, ‘Jonagold Decosta’, w najnowszych nasadzeniach znajduje się ‘Red Jonaprince’. Ważnymi odmianami są również ‘Šampion’  (plony tej odmiany w rekordowo dobrym roku przekroczyły 120 t/ha), ‘Gala Must’, ‘Golden Delicious Reinders’  oraz ‘Beni Shogun’. W przypadku tej ostatniej odmiany bardzo ważne jest aby drzewa w pierwszych latach słabo rosły. Bardzo niebezpieczne jest sprowokowanie tej odmiany do silnego wzrostu, co natychmiast objawia się pojawieniem się na drzewie silnych jednorocznych pędów wyrastających od przewodnika pod ostrym kątem. Jeśli drzewa tej odmiany mają słaby wzrost po posadzeniu bardzo ładnie naturalnie formują koronę i wymagają niewielkich zabiegów dotyczących cięcia. Mogę nawet stwierdzić, że drzewa ta można wtedy sadzić w bardzo intensywnych sadach w rozstawie 3 m x 1 m – informuje M. Głodowski.

Nawożenie mineralne, ale na oczyszczoną glebę

Mimo bardzo dobrych gleb I klasy bonitacyjnej jakie występują w jego gospodarstwie, co roku wiosną wysiewa około 300 kg nawozu Eurofertil 33 Npro. Jak informuje M. Głodowski nawożenie doglebowe stosuje dopiero po uprzątnięciu sadu po cięciu zimowym, wygrabieniu gałęzi i liści spod drzew i ich zmulczowaniu. Do wygarniania gałęzi stosuje się skonstruowaną w gospodarstwie wymiatarkę. Czyszczenie sadu z liści jest według M. Głodowskiego bardzo ważnym zabiegiem profilaktycznym, który pozwala uniknąć problemów z parchem jabłoni. Oczywiście konieczne jest stosowanie jesienią przed opadnięciem liści mocznika w stężeniu 0,5%. Dzięki stosowaniu nawozu na oczyszczoną z liści glebę, zawarte w nawozie składniki dobrze uwalniają się do gleby. W gospodarstwie M. Głodowskiego, gdzie szerokość międzyrzędzia to 3 m nawozy rozsiewa się zwykłym rozsiewaczem bez ukierunkowania nawozu w rządy drzew. Dobrze zabieg ten wykonać na również krótko przed spodziewanym opadem deszczu.

Regulacja owocowania

Wysokie coroczne plonowanie drzew oraz intensywne nasadzenia powodują, że konieczne jest umiejętne cięcie drzew oraz stosowanie zabiegów ograniczających wzrost oraz stymulujących zawiązywanie pąków kwiatowych. Jabłonie 3-krotne opryskuje się etefonem, które to zabiegi stymulują drzewa do zawiązywania pąków kwiatowych na kolejny sezon. Pierwszy zabieg wykonuje się 7 dni po kwitnieniu, a kolejne dwa zabiegi w odstępach siedmiodniowych.

Praktycznie co roku stosuje się przerzedzanie chemiczne zawiązków. M. Głodowski jest zwolennikiem późnego przerzedzania do którego używa Bioprzerzedzacz 060 SL. W tym roku zastosowanie tego produktu spowodował jednak prawdopodobnie zbyt silny opad zawiązków. Według M. Godowskiego przyczyniły się do tego warunki jakie zaistniały bezpośrednio po zakończeniu zabiegu – temperatura szybko wzrosła do 24oC i zrobiło się bardzo słonecznie, a więc wystąpiły idealne warunki do zadziałania tego regulatora.

            W tym roku po raz pierwszy drzewa 3-krotnie opryskiwano również gibereliną GA 3+4 (stosowano preparat GibbPlus 11 SL w dawce 0,3 l/ha), pierwszy raz drzewa opryskiwano nim kiedy z drzew spadło 80% płatków kwiatowych, kolejne dwa zabiegi wykonano w dwutygodniowych odstępach. Według M. Głodowskiego stosowanie preparatów giberelinowych wyeliminowało w jego gospodarstwie problemy z ordzawianiem się jabłek.

Zapanować nad wzrostem drzew

Mimo bardzo dobrego plonowania – plony rządu 70–80 t/ha, a w niektóre lata przekraczające 100 t/ha – drzewa w tym gospodarstwie bardzo silnie rosną. Dlatego konieczne są zabiegi ograniczające wzrost drzew takie jak cięcie korzeni (około 1 miesiąc przed kwitnieniem) oraz stosowanie preparatu Regalis 10 WG. Ten regulator wzrostu w pierwszych latach jego stosowania według sadownika wystarczy zastosować tylko jeden raz w dawce 1,25 kg/ha, aby przyniósł spodziewany efekt (stosuje się go kiedy na nowych przyrostach są już dobrze wykształcone nowe 4 lub 5 liści). Z kolei w sadach, gdzie ten regulator stosowany jest od kilku lat konieczne jest stosowanie tego produktu dwa razy w łącznej dawce nawet 2,5 kg/ha. Preparat ten warto szczególnie stosować na silnie rosnących glebach u odmian z grupy Jonagolda. Jak informuje M. Głodowski, aby Regalis 10 WG dobrze zadziałał musi być zastosowany kiedy temperatura oscyluje w granicach około 18oC, a wilgotność względna powietrza w okolicach 60–70%. Ważne jest aby takie warunki utrzymywały się jeszcze przez 4 godziny po zabiegu, wtedy preparat jest bardzo dobrze pobierany przez liście.

Nawożenie dolistne

Do nawożenia dolistnego drzew jako pierwszy produkt stosuje się nawóz dolistny Fertileader Leos. Nawóz ten stosuje się przed kwitnieniem, gdyż zwiększa odporność roślin m.in. na wiosenne przymrozki. Dostarcza roślinom potrzebnego im w tym okresie boru i cynku. Dzięki kompleksowi Seactiv® stymuluje także intensywność podziałów komórkowych, fotosyntezę i pobudza pąki do dobrego rozwoju. Kolejnymi nawozami stosowanymi w gospodarstwie są Fertileader Gold (używa się go w fazie białego pąka – zawiera bor i molibden, stymuluje także lepszy transport cukrów w roślinie). Następnie w fazie zawiązywania zawiązków drzewa opryskuje nawozem Fertileader Vital (stymuluje przebieg fotosyntezy, magazynowanie białek oraz cukrów w organach generatywnych, zapewnia wysoką jakość owoców) oraz nawozem Fertileader Axis (zawiera azot, fosfor, cynk i mangan). Jako ostatni stosuję nawóz Fertileader Ellite, firma rekomenduje dwa zabiegi, ja jednak stosuje 4 zabiegi. Preparat ten zapewnia mi optymalne zaopatrzenie owoców w wapń, dzięki czemu moje jabłka dobrze i długo się przechowują nawet w zwykłej chłodni czy przechowalni i są odporne na uszkodzenia. „Niebezpiecznym”, oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu jest z kolei nawóz Fertileader Vital stosowany w okresie zawiązywania zawiązków, który niesamowicie silnie stymuluje drzewa do wzrostu, dlatego stosując go w sadach uprawianych na dobrych glebach należy być bardzo ostrożnym – uważa M. Głodowski.

            W pozostałych kwaterach w okresie zielono-różowego pąka drzewa dolistnie zasila się także nawozami o zwiększonej zawartości fosforu – stosuje się wówczas nawóz Agroleaf Power Fosforowy lub Kristalon żółty. Nawozy te kolejny raz stosuje się po kwitnieniu.

            Po zbiorze owoców drzewa dolistnie dokarmiane są jeszcze nawozami zawierającymi bor i cynk w połączeniu z mocznikiem. Optymalne jest wykonanie 2 lub 3 takich zabiegów, jednak warunki pogodowe nie zawsze umożliwiają ich wykonanie.

Ochrona

Ochronę przeciwko parchowi jabłoni w minionym sezonie opierano na preparatach typowo zapobiegawczych z których stosowano: Dalan 700 WG, Captan 80 WG, Mac-Mankozeb 75% WG, Mytchos 300 SC i Chorus 50 WG. Najważniejszym preparatem w ochronie przed parchem jabłoni jest jednak Delan 700 WG. W przypadku preparatów insektycydowych do zwalczania wczesną wiosną stosowano Apollo Plus 060 OF z Nissorunem 050 EC (przed kwitnieniem), Envidor 240 SC (po kwitnieniu) oraz Omite 570 EW z Nissorunem 050 EC (latem). Mimo tych zabiegów nie udało się ograniczyć w pełni problemów z przędziorkami, które przed zbiorami wystąpiły w dużym nasileniu.

27.01

O stanie sadów po zimie… pierwsze uwagi

Mamy już trzecią z kolei zimę,  weryfikującą wiele sadowniczych marzeń związanych z uprawą gatunków  i... Czytaj dalej

Mamy już trzecią z kolei zimę,  weryfikującą wiele sadowniczych marzeń związanych z uprawą gatunków  i odmian niecałkowicie pasujących do naszego klimatu. W niemal całej Polsce  ucierpiały przede wszystkim brzoskwinie, w mniejszym stopniu grusze, czereśnie, a nawet wiele sadów jabłoniowych. Niezależnie od regionu, wszędzie stwierdzamy przemrożenia plantacji  truskawek. Powód: brak okrywy śnieżnej w czasie siarczystych mrozów. Jak zaowocują?….

co było…

Wiosną 2010r wielu sadowników dostrzegało uszkodzenia mrozowe , ale niemal wszyscy je zlekceważyli. Efekt – obniżka plonowania i znaczne pogorszenie jakości owoców w wielu rejonach kraju, nawet w okolicach Sandomierza, uważanego za jeden z najcieplejszych polskich regionów sadowniczych. Widać to było choćby po drastycznym spadku plonowania w gospodarstwie Mariana Głodowskiego w Faliszowicach, gdzie od 2008r prowadzone są nasze doświadczenia. Warto tu nadmienić, że przy zastosowaniu technologii Timac Agro, na odmianie Golden Delicious zebrano wtedy 56,3  t/ha owoców handlowych , przy 24,5 t. z kontroli !

Jesień 2010r była długa , ciepła (minimalna temp. dobowa do 27 listopada nie spadała zazwyczaj poniżej +5*C) i – jak cały sezon- bardzo mokra. Nic dziwnego, że gdy nagle pojawił się śnieg i znaczny mróz, wiele drzew  ucierpiało – nie były one dostatecznie zahartowane, a mocno uwodnione tkanki były podatniejsze na uszkodzenia mrozowe. W wielu sadach doszło do znacznych uszkodzeń, powszechnym objawem były przemrożenia podstawy pąka kwiatowego, zwłaszcza u odmian triploidalnych (Jonagold, Mutsu, Boskoop) . Wiosną 2011r, po moich publikacjach na ten temat, miałem kilka telefonów od  moich kolegów z branży,  twierdzących , że mocno przesadzam i niepotrzebnie sieję panikę. Ścięte i wstawione do wazonów  gałązki normalnie zakwitły, więc uznano, że wszystko jest OK.  Czas pokazał, że jednak miałem rację. Kto  wówczas  od wiosny , poprzez mądre dokarmianie dolistne,  zadbał o regenerację uszkodzonych pąków , ten mógł się cieszyć nawet rekordowymi zbiorami , podczas gdy w większości sadów plonowanie było niższe od przeciętnego  o ok.20%(wg mojej oceny).  Przyczyna była łatwa do wytłumaczenia: choć jabłonie zakwitły i dobrze nawet zawiązały owoce, to w czerwcu, gdy młode zawiązki zaczęły bardzo szybko przyrastać, uszkodzone podstawy pąków nie pozwalały na dostateczny transport wody i składników pokarmowych, co doprowadziło do silniejszego niż zwykle opadu czerwcowego. W tej sytuacji  mieliśmy znów do czynienia ze słabszym owocowaniem i związanym z tym silniejszym wzrostem drzew , oraz często katastrofalną jakością owoców.

co jest…

W centralnej Polsce jesień 2011r była wyjątkowo sucha i w grudniu niemal każdej nocy temperatura spadała poniżej 0*C , co  sprzyjało właściwemu wejściu drzew w spoczynek zimowy. Spodziewam się więc, że sadownicy z rejonu Grójca ( zwłaszcza ci, którzy jesienią zastosowali F.Leosa   w dawce 5L/ha) mogą teraz spokojnie spać. Podczas moich lustracji nie stwierdziłem tam jakichś znacznych uszkodzeń  na jabłoniach. Na gruszach jest gorzej, ale gatunek ten znany jest z niesamowitych zdolności do regeneracji. Wiśnie i śliwy dobrze przetrwały mrozy, tylko na mniej korzystnych stanowiskach znalazłem pąki z przemrożonymi słupkami kwiatów. O ile wiosna nie przyniesie gwałtownych niespodzianek, w nadchodzącym sezonie możemy mieć  bardzo dobre owocowanie , zwłaszcza, że drzewa w większości przypadków trochę „odpoczęły” zeszłego roku .  Niestety, w wielu częściach kraju grudzień  był bardzo ciepły i drzewa nie zdążyły się właściwie przygotować do mrozów. Przegląd sadów na południu Polski wykazał znaczne uszkodzenia pędów  nie tylko brzoskwiń i czereśni, widać też spore przebarwienia  na gruszach i bardziej wrażliwych na mróz odmianach jabłoni.

Jeśli chodzi o brzoskwinie, to widać znaczne różnice pomiędzy odmianami. Widać też wyraźnie, gdzie założono sad na niewłaściwym stanowisku- to właśnie z tego powodu najczęściej trzeba weryfikować sadownicze marzenia .

Tym razem nikt już nie bagatelizuje problemu. Doradcy  zgodnym chórem alarmują i zalecają producentom wstrzymanie się z inwestycjami do czasu oszacowania szkód.  Czy słusznie?

Moje zalecenia…

Po pierwsze nie panikujmy, tylko sprawdźmy jak jest w naszym sadzie!  Jeśli uszkodzenia pąków  i pędów są niewielkie- nie mamy problemu i cierpliwie czekamy na wiosnę. Gdy przekroje  pokazują uszkodzenia podstawy pąka, najczęściej wystarczy kilka zabiegów na regenerację. Wielką pomocą będą tu produkty zawierające substancje biostymulujące, np.: nawozy z serii Fertileader zawierające oprócz składników pokarmowych kompleks Seactiv , a w nim: glicynę-betainę (bardzo silny antystresant), IPA-izopentyladeninę (cytokinina) i aminokwasy.

Sadownicy w obecnej sytuacji często ograniczają zakup nawozów i odżywek – inwestują tylko w ilości potrzebne do dokarmiania sadów w okresie do kwitnienia lub zawiązania owoców – jest to zrozumiała ostrożność. Absolutnym błędem jest jednak całkowite zaniechanie dokarmiania  drzew do czasu określenia zawiązania owoców – wtedy będzie już za późno na ratowanie plonu!

Jeśli mamy do czynienia z uszkodzeniami podstawy pąka i pędów-  nie ma znaczenia stan zasobności gleby w składniki pokarmowe, bo po pierwsze: do kwitnienia temperatura gleby jest zazwyczaj jeszcze  zbyt niska, aby korzenie mogły je pobierać, a po drugie: uszkodzone przez mróz wiązki przewodzące nie są w stanie normalnie transportować  wody i pokarmu. Dlatego tak ważne jest w tym okresie dokarmianie bezpośrednio rozwijających się liści i pąków.  Właśnie w takim trudnym czasie trzeba szczególnie zadbać o kondycję drzew. I właśnie w takich trudnych sezonach widać jakie „cuda” potrafią zdziałać nawozy z biostymulatorami !

W sprzyjającym sezonie, przy dobrej kondycji drzew można i bez biostymulacji osiągnąć dobre wyniki, ale kiedy ważne jest tempo regeneracji uszkodzonych tkanek – nie ma czasu na gdybanie „ a może się uda jakoś taniej…”

Pamiętajmy:

– podmrożenia pędów i pąków można zazwyczaj zaleczyć i to bez obniżki plonów, ale odpowiednio wcześnie trzeba zadbać o regenerację uszkodzeń,

– co prawda różne drogi mogą prowadzić do tego samego celu, ale w tym przypadku najłatwiejszą i najpewniejszą … jest  droga proponowana przez doradców Timaca J,

– nawozy z gamy Fertileader w dobrym sezonie poprawiają plon i jakość, a w sezonie trudnym…  ratują plon!

 

 

Nowy sezon za pasem, czas pomyśleć o pierwszych zabiegach w sadach. Idealnym rozwiązaniem w fazie wiosennej (przed i po kwitnieniu) jest nawóz Fertileader LEOS, zawierając kompleks SEACTIV oraz bor i cynk.

zwiększa odporność roślin na przymrozki wiosenne
– działa antystresowo
– dostarcza mikroelement, których nośnikiem są aminokwasy
– stymuluje podział komórkowy i fotosyntezę
– poprawia zawiązywanie zawiązków

20.01

Na dobre zimowanie sadów

Czas jest czynnikiem krytycznym Im krótszy jest okres od zbioru owoców do nadejścia zimy, tym... Czytaj dalej

Czas jest czynnikiem krytycznym

Im krótszy jest okres od zbioru owoców do nadejścia zimy, tym mniej czasu mają drzewa na przygotowanie się do spoczynku zimowego. Jesienią wycofują one wszystkie składniki odżywcze z liści do części stałych drzewa i korzystają ze zgromadzonych tam zapasów praktycznie aż do kwitnienia, bo dopiero wtedy temperatura gleby pozwala na normalne funkcjonowanie systemu korzeniowego.

Dobra kondycja drzew przed zimą = powodzenie uprawy w następnym roku

Dobra kondycja drzew przed zimą, to fundament powodzenia uprawy w następnym sezonie wegetacyjnym, dlatego po zbiorze zalecamy jak najszybsze zastosowanie prepartu Fertileader Leos w dawce 3-5 l/ha (wyższą dawkę zalecamy wtedy, gdy drzewa są w słabszej kondycji, lub gdy sadownik nie stosował wcześniej preparatów Timac Agro). Oprócz biostymulującego kompleksu Seactiv®, produkt ten zawiera także bor (1,7%) i cynk (2,6%), dzięki czemu poprawie ulega mrozoodporność roślin i jakość pąków (abyśmy zimą mogli spać spokojnie). Boru w glebach polskich jest bardzo mało, a gleby piaszczyste dodatkowo zawierają niewielkie ilości cynku, dlatego nawożenie sadów tymi mikroelementami zwłaszcza po zbiorach – przed zimą – jest szczególnie ważne.

Dokarmiajmy zielone jeszcze liście

Nie czekajmy na przymrozki i opadanie liści, ważne jest aby dokarmiać zielone jeszcze liście (jeszcze funkcjonujące) – wtedy działanie odżywek będzie najefektywniesze. To samo dotyczy podawanego w tym czasie azotu – jeśli podamy go w jednej „końskiej dawce”, która sparzy liście, albo w chwili gdy liście już opadają, to co prawda znacznie ograniczymy źródło infekcji parcha na nastepny sezon, ale roślina nie zdąży już niestety wycofać azotu z pędów. Dlatego warto przekonać się do stosowania oprysku roztworem mocznika przynajmniej dwukrotnie, w mniejszych dawkach.

ZMA

10.09

Badania i rozwój

TIMAC Agro Polska, jako filia Grupy Roullier, korzysta z wiedzy i doświadczeń zespołu naukowców, zajmującego... Czytaj dalej

TIMAC Agro Polska, jako filia Grupy Roullier, korzysta z wiedzy i doświadczeń zespołu naukowców, zajmującego się najnowszymi rozwiązaniami w dziedzinie odżywiani roślin i żywienia zwierząt.

Ogromnego znaczenia nabierają dziś wysoka jakość i bezpieczeństwo produkowanej żywności, dlatego rolnicy muszą mieć gwarancję wysokiej skuteczności rozwiązań stosowanych do produkcji rolnej. Inwestycja w nawozy nowej generacji pozwala na uzyskanie produktów o wysokiej jakości oraz wykorzystanie potencjału genetycznego roślin.

Algi: wyjątkowe źródło substancji bioaktywnych

Od wielu lat Grupa Roullier prowadzi badania nad wykorzystaniem alg morskich. Dzięki wysokiej zawartości substancji bioaktywnych oraz zwiększonej odporności na czynniki stresowe, wzrasta ich wykorzystanie w wielu dziedzinach rolnictwa.

Międzynarodowy zespół Badawczo-Naukowy

W szeregach Grupy Roullier pracuje przeszło 150 naukowców na całym świecie, zajmujących się tematyką nawożenia, fizjologii i odżywiania roślin, jak również specjalistów w dziedzinie żywienia zwierząt. Mając do dyspozycji najbardziej zaawansowane technologie, znajdują rozwiązania stawiając czoła co raz to nowym wyzwaniom współczesnego rolnictwa.

Wynikiem ich pracy są produkty nowej generacji, o nieporównywalnej skuteczności, poparte licznymi publikacjami naukowymi w specjalistycznych czasopismach.

Od prawie 50 lat jesteśmy liderem biotechnologii morskiej, czego potwierdzeniem jest przeszło 20 opatentowanych substancji bioaktywnych.