01.04

Fosfor jako kluczowy element dla wzrostu warzyw

Elementy uważane za podstawowe składniki odżywcze roślin są klasyfikowane jako takie, ze względu na fakt,... View Article

Elementy uważane za podstawowe składniki odżywcze roślin są klasyfikowane jako takie, ze względu na fakt, że roślina nie może prawidłowo przejść przez normalny cykl wzrostu i reprodukcji bez nich. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat badań nad wzrostem i rozwojem roślin ustalono 17 pierwiastków, które są najważniejsze dla wzrostu roślin. W przypadku braku któregokolwiek z tych elementów roślina nie rośnie i nie rozwija się w pełni o czym mówi prawo Lebiega. Podstawowe elementy są podzielone na grupy, na podstawie poziomu ważności, jaki odgrywają w rozwoju roślin. Elementy określane jako makroskładniki są najważniejsze, ponieważ roślina wymaga ich w większych ilościach lub nie może wykonać ważnych procesów rozwojowych bez nich. Wśród tych podstawowych składników pokarmowych (pierwiastków) znajduje się makroelement zwany fosforem (P).
Fosfor odgrywa wiele kluczowych ról funkcjonalnych w rozwoju roślin, w tym m.in.: bierze udział w tworzeniu i wzroście korzenia, który z kolei stanowi najważniejszy element w prawidłowym funkcjonowaniu rośliny i umożliwia jej prawidłowy rozwój. Zwiększa również możliwość formowania kwiatów i owoców, utrzymuje ich jakość, wspomaga rozwój nasion i zwiększa odporność na choroby. Fosfor ma zasadnicze znaczenie dla ogólnego stanu zdrowia i siły rośliny. Fosfor jest kluczowym składnikiem w produkcji kwasów nukleinowych DNA i RNA, ponieważ łańcuchy tych substancji połączone są ze sobą wiązaniami właśnie fosforu. Nie tylko odgrywa ważną rolę w rozwoju strukturalnym rośliny, ale ma również wpływ na konwersję reakcji biochemicznych w obrębie rośliny. Należy tu przede wszystkim wspomnieć o roli jaką odgrywa w fotosyntezie i produkcji ATP – trifosforan adenozyny czyli struktura chemiczna, która zapewnia energię pozwalającą na wystąpienie wielu innych reakcji chemicznych w roślinie. Dzięki fotosyntezie roślina wykorzystuje energię światła w obecności chlorofilu do łączenia wody i dwutlenku węgla w proste węglowodany lub cukry. Energia resztkowa jest następnie przetrzymywana w ATP i rozprowadzana w całej roślinie w razie potrzeby.
Fosfor dostępny dla roślin występuje w roztworze glebowym jako anion ortofosforanowy H2PO4– (fosforan dwuwodorowy) i HPO42– (fosforan jednowodorowy). Ponieważ ortofosforany są jonami naładowanymi ujemnie, nie mają zdolności wymiany kationów w glebie. Za to bardzo silnie oddziałują z kationami żelaza (Fe), glinu (Al) i wapnia (Ca) w glebie, tworząc związki nierozpuszczalne i niedostępne dla korzeni rośliny. Na dostępność fosforu wpływa bezpośrednio pH gleby, które powinno kształtować się na poziomie 6,5-7,2, żeby fosfor mógł być zaabsorbowany i wykorzystany przez rośliny. Korzenie roślin pochłaniają jony ortofosforanowe, gdy wchodzą w kontakt z nimi w roztworze glebowym. Korzenie o dużej produkcji bocznych włośników mają znacznie większy poziom potencjalnego pobierania fosforu.
Gleby o niskiej temperaturze i niskiej wilgotności mogą znacznie zmniejszyć zdolność korzeni do pobierania jonów fosforanowych i mogą prowadzić do niedoboru fosforu w roślinie. Fosfor jest wymagany przez roślinę w stosunkowo małych ilościach w porównaniu z innymi makroskładnikami takimi jak azot (N) i potas (K) ale jest niezbędny. Gdy poziom fosforu osiąga krytycznie niski stan i wystąpią jego niedobory, wzrost roślin jest bardzo dotknięty i zaburzony.
Niedobór fosforu może być trudniejszy do zdiagnozowania w porównaniu z niedoborami azotu (N) i potasu (K), ponieważ objawy są często znacznie mniej widoczne gołym okiem. Wczesne wykrycie komplikuje fakt, że niedobór może pojawić się w postaci wolno rozwijającej się rośliny, która będzie organoleptycznie stosunkowo dobrze wyglądać, natomiast jej prawidłowy wzrost będzie zahamowany. Rośliny pozbawione fosforu dojrzewają powoli i dlatego często są mylone ze znacznie młodszymi, zdrowymi roślinami. Niektóre gatunki warzyw, w tym pomidory czy też rośliny z rodziny kapustnych, rozwiną fioletowe zabarwienie na spodzie liści i łodygach. Ten objaw często występuje w późniejszym okresie wzrostu, ponieważ fosfor jest ruchomy w roślinie, co oznacza, że może być przeniesiony do najmłodszego rozwijającego się organu, gdzie jest najbardziej potrzebny. Niedobór fosforu może wynikać z niewystarczającej ilości dostępnego fosforu w glebie, ale może również wystąpić z powodu zbyt niskiej temperatury panującej w glebie, przez co możliwość jego pobrania przez roślinę z gleby może być utrudniona.
Gdy z kolei poziom fosforu osiąga nadmierny punkt w roślinie, może się to wiązać z niedoborem mikroelementów takich jak: żelazo (Fe), cynk (Zn). Nadmiar fosforu może również prowadzić do zakłócenia normalnego metabolizmu roślin.
Źródła fosforu, tj. fosforanów, mogą pochodzić zarówno z nawozów, organicznych i nieorganicznych. Gleby o wysokiej zawartości materii organicznej, zawierają wyższy poziom fosforu organicznego, z materiałów takich jak pozostałości roślinne, nawozy lub komposty i martwe tkanki mikrobiologiczne. W handlu organiczne nawozy fosforanowe obejmują mączkę kostną i różne odmiany kompostowanego obornika, np. obornik drobiowy. Nieorganiczne nawozy fosforanowe są wytwarzane z materiału zwanego fosforanem skalnym, który jest wydobywany, a następnie przetwarzany na produkty o wyższej zawartości fosforanu. Produkty te obejmują: superfosfat, fosforan monoamonu (MAP) i fosforan diamonu (DAP).
Zwrócenie szczególnej uwagi zarówno na warunki glebowe jak i środowiskowe, może pomóc plantatorowi uzyskać maksymalną stopę zwrotu zarówno z nawozu, jak i produktu. Należy pamiętać że fosfor jest składnikiem mało mobilnym w glebie, ale też łatwo podatnym na łączenie się z jonami glinu i żelaza w środowisku kwaśnym, jak i jonami wapnia w odczynie zasadowym gleby, gdzie tworzy związki fosforu niedostępne dla rośliny.
Firma Timac Agro Polska biorąc pod uwagę powyższe, ale też patrząc na stan zakwaszenia gleb Polski, gdzie gleby kwaśne i bardzo kwaśne stanowią odpowiednio: 20-40% – 2 województwa, 41-60% – 10 województw, 61-80% – 4 województwa oraz chcąc pomóc producentom roślin w rozwiązaniu problemu z dostępnością fosforu, wprowadziła trzy lata temu na Polski rynek nawozowy gamę produktów z nową formą fosforu w postaci TOP-PHOS. To opatentowana cząsteczka fosforu, która jest zabezpieczona przed uwstecznianiem w środowisku kwaśnym, ale też zasadowym. Dostępność tego składnika w tej formie jest optymalna dla rośliny w każdych warunkach glebowych. Dodatkowo gama nawozów TOP zawierających chroniony fosfor (TOP-PHOS), jest dodatkowo wspomagana kompleksem Physio+ czyli substancją wpływającą obok fosforu na lepsze ukorzenianie się rośliny, a w szczególności na rozwijanie się korzeni włośnikowych. Dzięki temu połączeniu mamy pewność, że roślina będzie w stanie zbudować odpowiedni fundament w postaci silnego systemu korzeniowego, który pozwoli jej prawidłowo funkcjonować i czerpać wodę i składniki pokarmowe z gleby. W niekorzystnych warunkach uprawy – spowodowanych chociażby warunkami atmosferycznymi – pozwoli również lepiej znieść stres i przetrwać niekorzystne warunki, a w końcowym rozrachunku przynieść odpowiedni zysk z plonu producentowi.
Dlatego należy pamiętać, zwłaszcza jeśli chodzi o fosfor, że aby optymalnie zaopatrzeć rośliny w ten składnik, należy spełnić kilka warunków, a jednym z nich (najważniejszym) jest uregulowany odczyn gleby. Dlatego chcąc produkować warzywa na najwyższym poziomie, zarówno jakości jak i wielkości plonowania, warto wybrać zabezpieczenie w postaci „antidotum” na możliwe problemy z fosforem w postaci nawozów z technologią TOP-PHOS od Timac Agro Polska. Należy do tego jeszcze dodać doradztwo nawozowe naszych Doradców Techniczno-Handlowych oraz nowoczesne technologie, jakimi się oni posługują, takie jak np. geoskaner glebowy czy fluorymetr. Ten pierwszy określa poziom składników pokarmowych w glebie, a drugi w roślinach w czasie wegetacji, po to, aby móc szybko uzupełnić ich ewentualne niedobory, tak aby nie miało to negatywnego wpływu na ich plonowanie.

Główny specjalista ds. warzywnictwa
Karol Majchrowski

26.03

Pierwsze nawożenie w uprawach jagodowych

Jesteśmy już w okresie po 21 marca, czyli początku kalendarzowej wiosny. Wielu plantatorów zdecydowało się... View Article

Jesteśmy już w okresie po 21 marca, czyli początku kalendarzowej wiosny. Wielu plantatorów zdecydowało się już na wysianie nawozów wieloskładnikowych na swoich plantacjach, głównie na plantacjach pozostawionych bez jakichkolwiek osłon na zimę. Czy to nie za wcześnie? Otóż nie! Wczesne nawożenie zwłaszcza na plantacjach odmian wczesnych i średnio wczesnych, a w szczególności nienawadnianych i na glebach nisko zasobnych w makro- i mikroelementy, powinno być podejmowane dosyć wcześnie, aby składniki pokarmowe mogły się rozpuścić i być dostępne w strefie korzeniowej wraz z intensywnym wzrostem roślin i rozwojem wegetacji. Jeżeli chodzi o plantacje spod osłon, to rolnicy w ostatnim czasie odkrywają plantacje głównie odmian późnych, takich jak Malwina, Florence, Magnus, które były zabezpieczone na zimę głównie przed przemarznięciem. Truskawki spod osłon przyspieszonych folią perforowaną, na dzień dzisiejszy jeszcze nie są odsłaniane, z powodu zbyt zróżnicowanych temperatur. W ostatnich dniach plantatorzy twierdzili, że już widać pąki kwiatowe, lecz się mylili – pąk kwiatowy jest jeszcze głęboko schowany, a to co widać tuż przy rozecie kwiatowej to pierwsze liście, które na pierwszy rzut oka przypominają właśnie pąki kwiatowe. Pąki kwiatowe w tym momencie na razie możemy zaobserwować na plantacjach w tunelach foliowych, gdzie temperatura jest znacznie wyższa i już właśnie tam aplikowane są nawozy przeznaczone do fertygacji. Początek wiosny nas nie rozpieszcza, wahania temperatury są dosyć spore, rozrzucone od 3 st. C do 10 st. C, aczkolwiek w różnych miejscach kraju 18/19 marca można było zaobserwować poranne przymrozki około -3 st. C przy gruncie w centrum Polski.
Warto w tym wypadku zwrócić uwagę na formę podawanego nawozu wieloskładnikowego, i technologię jego podania, głównie z myślą o azocie, który w niesprzyjających warunkach atmosferycznych możemy tracić. W nawozach z gamy N-PROCES (Eurofertil 33 N-PROCES) azot występuje w formie amonowej i amidowej, gdzie ta ostatnia jest chroniona matrycą organiczno-wapniową, która ogranicza straty azotu wynikające z jego ulatniania się i wymywania. Ponadto azot jest wspomagany przez dodatek 29% SO3 i 3% Mg, co efektywniej wpływa na dynamikę przemian N w roślinie. Mówi się o zakwaszaniu gleby przez formę amonową i amidową, dlatego w nawozach z gamy N-PROCES został zastosowany wapń w postaci Mezocalcu – wysoce reaktywnego węglanu wapnia, który zabezpiecza strefę wokół granuli i strefę korzeniową rośliny przed negatywnym procesem zakwaszenia gleby.
Jeżeli chodzi o nawożenie młodych plantacji z nasadzeń zielonych jesienią, i tych późno sadzonych z frigo w tamtym roku, to radzę się wstrzymać z pierwszym nawożeniem nawozami wieloskładnikowymi. Rośliny powinny bowiem w jak najbardziej samodzielny sposób wejść w okres wegetacji i pierwsze nawożenie powinno być zastosowane z początkiem kwietnia. Niestety wszystko weryfikuje pogoda, dlatego termin tego nawożenia może być nieco zróżnicowany ze względu na położenie plantacji w różnych rejonach kraju, ale także w różnych topograficznie miejscach nawet na tym samym obszarze.
Głównym czynnikiem decydującym o jak najefektywniejszym wykorzystaniu składników pokarmowych jest oczywiście system korzeniowy. Jak najlepiej rozwinięty i odpowiednio zbudowany system korzeniowy, pobudzony do aktywności wczesną wiosną, umożliwi dobry start i wpłynie na lepsze pobranie makro i mikro elementów z gleby. W tym przypadku warto sięgnąć po produkty, które będą działały nalistnie i doglebowo. Kwasy huminowe i fulwowe, będą najodpowiedniejszym rozwiązaniem w tej sytuacji, gdzie właśnie spowodują poprawę struktury gleby, co wpłynie na lepszą przyswajalność składników pokarmowych z podłoża. Ale czy to wystarczy? W pewnym sensie tak, ale jak wiemy rośliny przy tak trudnych warunkach atmosferycznych wczesną wiosną, przechodzą stres i potrzebują substancji, która go zniweluje. Jedną z nich jest Glicyna-Betaina, która działa antystresowo, ale również zwiększa wydajność procesu fotosyntezy. Fertiactyl Starter jest produktem, który spełnia wszystkie wyżej wymienione warunki, ale dodatkowo jeszcze zawiera Zeatynę, która bezpośrednio wpływa na lepszy przyrost i kondycję systemu korzeniowego. Fertiactyl Starter powinien być aplikowany na wilgotną glebę strumieniem średnio kroplistym, a dawka jednorazowego zastosowania tego produktu wynosi 5 l ha w 500 l wody.
Przed nadchodzącym wiosennym okresem wegetacji niczego nie bądźmy pewni, pogoda może jeszcze wiele zmienić w nadchodzących miesiącach. W kolejnym komunikacie przekażę informacje jak skutecznie nawozić truskawki N w okresie kwitnienia oraz jak racjonalnie ograniczyć uszkodzenia spowodowane wiosennymi przymrozkami, jeżeli one wystąpią. Zapraszam do lektury.

Jacek Witkowski
Specjalista ds. upraw jagodowych.

20.03

Timac relacjonuje po targach AGROTECH

Na tegorocznych targach AGROTECH w Kielcach padły kolejne rekordy – odwiedzin (75 tys. gości), powierzchni... View Article

Na tegorocznych targach AGROTECH w Kielcach padły kolejne rekordy – odwiedzin (75 tys. gości), powierzchni (66 tys. m2), wystawców (750 firm z 25 krajów). W tym roku AGROTECH świętował swoje 25-lecie! Cyfry te świadczą o ciągłym rozwoju tej największej w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej imprezy rolniczej. Na targach tych co roku widać jak bardzo ważne jest w Polsce rolnictwo, widać jego rozwój (co odzwierciedla rozwój samych targów). Polskie rolnictwo jest ważne także dla naszej firmy – Timac Agro Polska, stąd nasz obecność na polskim rynku i na targach AGROTECH, prawie co roku, od momentu rozpoczęcia naszej działalności (w przyszłym roku minie już 15 lat). Nasza firma jest spółką córką francuskiego producenta nawozów, firmy Timac Agro (Grupa Roullier), która w tym roku świętuje 60-lecie swojej działalności. Timac obecny jest bezpośrednio w ponad 40-stu krajach na świecie, prawie na wszystkich kontynentach, wszędzie tam, gdzie rolnictwo jest ważną gałęzią gospodarczą – tak jak w Polsce. Jesteśmy firmą innowacyjną, zorientowaną na rozwiązywanie konkretnych problemów rolników poprzez nasze produkty, ale także przez doradztwo. I o tym rozmawialiśmy głównie na naszym stosiku na targach AGROTECH, z odwiedzającymi nas rolnikami. Staraliśmy się zaprezentować im naszą ofertę przeznaczoną do odżywiania roślin i zwierząt w kontekście ich potrzeb indywidualnych, i właśnie nasze doradztwo, które realizujemy w ramach serwisu sprzedażowego. Rolnicy mówili na stoisku, że doceniają to, że kupując nasze produkty nie zostają potem sami, tylko mogą liczyć na nasze wsparcie, na wiedzę i doświadczenie naszych doradców, tym bardziej, że jak sami mówią – każdy kolejny rok jest inny. Wielu rolników zgłosiło chęć spotkania się z naszymi doradcami u siebie w gospodarstwie, przeanalizowania wyników analiz glebowych, tabulogramów i porozmawiania o naszych technologiach. Nas bardzo to cieszy, bo po to przecież jesteśmy – do dyspozycji naszych klientów! Ale oprócz rolników odwiedzili nas także przedstawiciele dystrybucji i handlu detalicznego, ci z którymi współpracujemy od lat, i nowi zainteresowani współpracą z nami. Wszystkim, którzy odwiedzili nasze stoisko na tegorocznych targach AGROTECH, w imieniu nas wszystkich, a w szczególności koleżanek i kolegów, którzy je obsługiwali, składamy serdeczne podziękowania i zapraszamy ponownie za rok! Do zobaczenia! A wszystkich zainteresowanych rolników jeszcze w tym sezonie zachęcamy do kontaktu z naszymi doradcami i do współpracy!

11.03

Rok obfitego plonowania za nami, a co przed nami w sezonie 2019?

Rok obfitego plonowania za nami, a co przed nami w sezonie 2019? Sezon 2019 w... View Article

Rok obfitego plonowania za nami, a co przed nami w sezonie 2019?

Sezon 2019 w sadach jabłoniowych można uznać za już rozpoczęty. W sadach dobiegają końca ostatnie prace cięcia zimowego i rozdrabniania gałęzi.

W tym sezonie trudno jest jednoznacznie ocenić sytuację panującą w sadach. Jest ona bardzo zróżnicowana od lokalizacji, nawożenia w roku poprzednim, czy odmiany. Najsłabiej sytuacja wygląda oczywiście w sadach gdzie w roku poprzednim było przeprowadzone zbyt słabe przerzedzanie zawiązków, bądź zastosowane zostały zbyt niskie dawki nawozów w porównaniu do plonu. Oczywiście sytuacja zależna jest od odmiany. Najsłabiej moim zdaniem wygląda ona w odmianach: grupa Jonagoldów, Ligol gdzie pąków kwiatowych jest bardzo mało. Lepiej sytuacja wygląda w takich odmianach jak: Idared, Szampion. Najlepiej ubiegłoroczne wysokie plony zniosły odmiany drobno owocowe tak jak Gala i Golden.

Moim zdaniem początku obecnej sytuacji należy upatrywać już w sezonie 2017, w którym to wystąpiły dwie fale przymrozków, ograniczające w znacznym stopniu plonowanie. Pozwoliło to roślinom wypocząć i zawiązać dużą ilość pąków kwiatowych. Wypoczęte rośliny zaowocowały w sezonie 2018 ze zdwojoną siłą, bijąc rekordy plonów w niejednej lokalizacji. Tak wysokie plonowanie musi odbić się w roku kolejnym, czyli 2019. Dwa lata z rekordową produkcją nie zdarzą się rok po roku.

Na początku sezonu 2019 możemy bez dwóch zdań zaobserwować wysilenie (przesilenie) drzew, które w znacznie słabszym stopniu zawiązały pąki kwiatowe. A może się również okazać, że pąki które uważamy za kwiatowe w tym roku spłatają nam figla i okażą się tylko pąkami z których wyrosną rozety liściowe. Na szczęście zima okazała się dla nas łaskawa. Nie zauważyłem przemrożeń podstawy pąka nawet na tak wrażliwej odmianie jaką jest Golden.

Jeśli chodzi o nawożenie w tym sezonie, to nie zalecałbym rezygnacji z pierwszych dawek nawozów wieloskładnikowych. Roślinom w tym roku będzie potrzebna energia do odpowiedniego zawiązania owoców. Z ramienia firmy Timac Agro Polska zachęcam Państwa do zastosowania nawozu wieloskładnikowego Eurofertil 33 N-Process, który jest nawozem wieloskładnikowym zawierającym chronioną cząsteczkę azotu, ograniczającą do minimum straty tego składnika. Dodatkowo cząsteczka N-Process zawiera pochodne indolu, które przyspieszają przemiany azotu w roślinie, przez płynniejsze jego przekształcanie w aminokwasy, a następnie białka. Pełny skład mineralny tego nawozu jest dosyć bogaty: N 8%; P2O5 8%; K2O 17%; MgO 3%; SO3 29%; B 0,15%; Zn 0,1%. Produkt ten zawiera także 14% Mezocalcu, tj. wysoko reaktywnego węglanu wapnia (CaCO3). A więc wszystko to, czego rośliny sadownicze potrzebują na starcie. Optymalny termin stosowania tego produktu w jabłoniach to mysie uszko, w dawce 300-600 kg/ha (w zależności od odmiany i spodziewanego plonu).

Istotne jest, aby Azot był dostępny dla drzew owocowych w newralgicznych momentach, tj.: na początku wegetacji, w czasie rozwoju pąków kwiatowych i liści, podczas kwitnienia i na początku wzrostu owoców. Potem zapotrzebowanie na azot spada, ale wciąż jest on niezbędny do prawidłowego wzrostu owoców.

Obecny sezon będzie dużym wyzwaniem dla nas sadowników. Musimy bardzo mocno zadbać o jakość pąków kwiatowych już od samego początku wegetacji. Istotny wpływ na uzyskany plon w tym roku będą miały zabiegi wzmacniające pąki i przygotowujące je do kwitnienie. Skupiłbym się w tym przypadku na produktach cynkowo-borowych. Kolejnym etapem walki o plon będą zabiegi poprawiające zawiązanie owoców, stymulujące kwitnienie i wpływające na żywotność pyłku kwiatowego. Okres poprzedzający kwitnienie, czyli okres różowego pąka będzie też idealnym okresem do wprowadzenia produktów na bazie wyselekcjonowanych alg morskich – zawierających kompleks SEACTIV, które bez wątpienia wzmocnią działanie dostarczanych składników pokarmowych.

Kolejnym etapem walki o plon będzie dostarczenie roślinie odpowiednich składników zaraz po kwitnieniu. Kwitnienie, które jest ogromnym stresem energetycznym dla rośliny, która i tak jest osłabiona po roku ubiegłym. Brak energii w tym okresie może spowodować silne osypanie zawiązków, roślina sama zredukuje zawiązki z powodu braku energii. Ważnym aspektem będzie w tym roku dostarczenie jej dolistnie nawozów zawierających fosfor i azot. Idealnym produktem do zastosowania wydaje się Fertileader Axis z bardzo dużą ilością fosforu, azotu, cynku i manganu. Zawiera on również kompleks SEACTIV, który zwiększy wydajność metaboliczną rośliny. Taki zastrzyk energii da roślinie „poczucie bezpieczeństwa” i przede wszystkim siłę do utrzymania zawiązków.

Na koniec chciałbym omówić jeszcze preparat Maxifruit, który zawiera w swoim składzie kompleks NMX z roślin żyjących w najtrudniejszych warunkach klimatycznych: morza, pustynie. Panują tam skrajne warunki pogodowe i glebowe, dzięki czemu produkt ten ma bardzo dużą siłę wspomagania roślin w sytuacjach stresowych w okresie kwitnienia. A tak jak pisałem wcześniej nasza walka o plon rozegra się w tym roku właśnie w tym okresie. Wczesne rozpoczęcie się wiosny i panująca obecnie ciepła pogoda, nie napawa optymistycznie, istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że natura będzie musiała sobie wyrównać temperaturę i właśnie w okolicach około kwitnienia będziemy mieli spadki temperatur bądź nawet przymrozki.

Rok 2019 będzie niewątpliwie inny niż każdy do tej pory. Nie wiemy do końca jak zachowają się rośliny, jakie będą warunki pogodowe, które mogą w znacznym stopniu wpłynąć na plon. Niewątpliwie rzeczą na którą musimy zwrócić uwagę jest odpowiednie zadbanie o rośliny, o ich kondycję, w okresie kwitnienia i dostarczenie im kluczowych składników pokarmowych.

Mateusz Nowacki, specjalista ds. sadownictwa Timac Agro Polska

04.03

Wapń jako niezbędny pierwiastek do wzrostu i rozwoju warzyw

Wapń jako niezbędny pierwiastek do wzrostu i rozwoju warzyw   Problem wapnia w produkcji roślinnej... View Article

Wapń jako niezbędny pierwiastek do wzrostu i rozwoju warzyw

 

Problem wapnia w produkcji roślinnej głównie kojarzony jest z wapnowaniem gleb czyli redukcją zakwaszenia. Tymczasem mówiąc o wapniu, należy odróżnić jego rolę w kształtowaniu właściwości gleb, od funkcji fizjologicznych w roślinie, gdzie stanowi on niezbędny element dla prawidłowego jej działania. Rola wapnia w roślinie jest następująca:

  • pełni funkcje strukturalne, tj. wchodzi w skład błon i ścian komórkowych
    (60% wapnia jest zmagazynowana w ścianie komórkowej), co gwarantuje wysoką wytrzymałość ścian komórkowych i spójność tkanek oraz
    przyczynia się pośrednio do zwiększenia odporności roślin na czynniki mechaniczne i patogeny;
  • sprzyja prawidłowemu ukorzenianiu się roślin, przez co roślina jest w stanie pobierać odpowiednie ilości wody i składników pokarmowych;
  • reguluje aktywność enzymów w procesach metabolicznych, co wpływa na wzrost i rozwój roślin oraz ich plonowanie;
  • Wapń łagodzi również skutki stresów oraz zwiększa zdrowotność roślin.

Gdy mowa o fizjologii rośliny, to podstawowymi jednostkami strukturalnymi i funkcjonalnymi w roślinie są komórki. Odgrywają one istotną rolę w rozwoju wszystkich tkanek i organów. Ich rozwój jest bezpośrednio związany ze zdrowotnością i jakością wytwarzanych komórek. Aby roślina prawidłowo się rozwijała, komórki muszą rosnąć i namnażać się w prawidłowy sposób. Aby było to możliwe każda pojedyncza komórka potrzebuje wapnia.

Wapń stanowi istotny element wzrostu roślin i odgrywa ważną rolę w rozwoju rosnących komórek roślinnych, zwłaszcza w tworzeniu i stabilności ścian komórkowych. Ściana komórkowa, która jest mocna, będzie rosła bardziej równomiernie i będzie bardziej odporna na działanie czynników mechanicznych oraz ataki ze strony szkodników i chorób. Wapń ma ogromne znaczenie we wzroście wszystkich części rośliny, a jeśli wystąpią jego niedobory, będą one najszybciej zauważalne w najmłodszych stadiach wzrostu i rozwoju roślin. Odpowiednie dostarczanie wapnia w tym okresie, w połączeniu z innymi niezbędnymi składnikami odżywczymi, prowadzi do bardziej jednolitego rozwoju pędów, liści, kwiatów i owoców, co bezpośrednio przekłada się również na lepszą ich jakość. Wapń również jest składnikiem enzymów oddechowych i przy jego niskiej zawartości warzywa intensywniej oddychają, w następstwie czego szybciej tracą turgor. Jest to szczególnie istotne i niepożądane w przypadku warzyw przeznaczonych do przechowywania. Wapń zapobiega także występowaniu chorób fizjologicznych warzyw, takich jak np. sucha zgnilizna wierzchołkowa pomidora i papryki, brunatnienie brzegów liści (Tipburn) warzyw kapustnych i sałaty.

Na pobieranie wapnia istotny wpływ ma przebieg pogody, ponieważ wapń transportowany jest w roślinie od korzeni do liści i owoców głównie z wodą, podczas procesu transpiracji.  Dlatego też w czasie słonecznej pogody transport wapnia do nadziemnych organów rośliny jest szybki, pod warunkiem, że zawartość wapnia w glebie jest na optymalnym poziomie i zachowana jest odpowiednia wilgotność gleby umożliwiająca jego pobranie. Z kolei wysoka wilgotność i niska temperatura ograniczają parowanie i tym samym szybkość transpiracji, co bezpośrednio wpływa na ograniczone pobieranie wapnia. Niski stopień transpiracji powoduje zatem, że ​​korzenie nie są w stanie pobierać optymalnej ilości wody. Biorąc powyższe pod uwagę, niski lub przerywany przepływ wody wraz z wapniem, może spowodować niedostateczny jego pobór przez rośliny i prowadzić do potencjalnych niedoborów tego pierwiastka. Optymalna dostępność wapnia dla roślin jest możliwa przy utrzymywaniu odpowiedniego poziomu wilgotności gleby, co nie jest łatwe i w większej mierze zależy od warunków atmosferycznych. Nie mniej jednak należy pamiętać, że odpowiednia wilgotność zapewnia stały dopływ wapnia do wszystkich organów rosnących rośliny.Wapń w roślinie transportowany jest wraz z wodą głównie przez ksylem. W przeciwieństwie do innych składników odżywczych, takich jak np. azot, wapń nie jest składnikiem mobilnym. Oznacza to, że roślina nie może pobrać wapnia ze struktury w jednym miejscu i przetransportować go do innego, gdzie może być potrzebny. Brak możliwości wycofywania wapnia ze starszych organów oznacza, że roślina pobiera wapń do końca wegetacji tylko z gleby. Ważna zatem jest stała podaż tego składnika w korzeniach, szczególnie w okresach intensywnego wzrostu. Bez stałej podaży wapnia rozwój pędów, kwiatów czy owoców będzie utrudniony i może doprowadzić do wielu problemów, np. zahamowania wzrostu rośliny.

Niedobory składników odżywczych mogą wystąpić z kilku różnych powodów. Ostry niedobór występuje wówczas, gdy pewien składnik został wyczerpany i nie jest już dostępny w podłożu lub nie był obecny od początku. Chroniczny niedobór jest wynikiem obecności składnika w roślinie, ale w niewielkich ilościach, które są niewystarczające dla optymalnego wzrostu. Niedobory wapnia mogą występować na oba te sposoby. Deficyt wapnia może również się pogłębiać z powodu niewłaściwych technik nawadniania. Jak wspomniałem wcześniej, wapń przemieszcza się bezpośrednio wraz z wodą wchodząc do korzeni, skąd jest transportowany dalej w roślinie. Jeśli technika nawadniania jest nieodpowiednia i roślina napotyka drastyczne zmiany poziomu wilgotności w strefie korzeniowej, przechodząc od ekstremalnie wilgotnego do suchego, to przepływ wapnia do korzeni, a następnie do wszystkich rosnących części rośliny będzie nieprawidłowy. Odpowiednie zatem nawadnianie jest kluczem do optymalizacji pobierania wapnia. Zastosowanie metody nawadniania, takiej jak nawadnianie “kropelkowe”, może w dużej mierze pomóc w ustabilizowaniu pobierania wapnia i w osiągnięciu celu w postaci odpowiednich plonów.

Inne czynniki, które mogą wpływać na dostępność wapnia, wiążą się bezpośrednio z fizycznym składem gleby lub podłoża. Wapń w glebie istnieje jako dodatnio naładowany jon (kation) i jest przyciągany i utrzymywany przez ujemnie naładowane cząsteczki w glebie, takie jak materia organiczna i glina. Ujemnie naładowane cząstki gleby nie tylko utrzymują dodatnio naładowane kationy, ale mogą je również wymieniać poprzez zdolność wymiany kationów. Gleby o wysokim poziomie gliny lub wysokiej zawartości materii organicznej będą utrzymywać i systematycznie uwalniać kationy wapnia, utrzymując bardziej stałą dostępność tego pierwiastka. W glebach piaszczystych, które zawierają mniej materiału organicznego, szybkość wymiany kationów będzie znacznie niższa. W takich warunkach wapń może być również łatwo tracony z gleby wskutek masowego przepływu wody, co poważnie wpływa na ilość dostępną dla rośliny. Na pobieranie wapnia duży wpływ mają zawarte w glebie pierwiastki, takie jak: potas, magnez, jon amonowy NH4 oraz glin, które są antagonistyczne wobec wapnia. Kolejnym czynnikiem, który może negatywnie wpływać na dostępność wapnia jest pH gleby. Gleba o pH powyżej 7,5 może powodować wiązanie jonów wapnia z innymi pierwiastkami, które tworzą nierozpuszczalne związki niedostępne dla roślin.

Rośliny w zależności od gatunku różnią się względem wymagań dotyczących wapnia, więc ważne jest określenie zapotrzebowania na wapń danej rośliny. Optymalna zawartość przyswajalnego wapnia w glebie – niezbędnego do prawidłowego wzrostu systemu korzeniowego, budowy organów wegetatywnych i dobrej jakości warzyw, kształtuje się na poziomie 1000–2000 mg/l gleby (wyjątek chrzan 800-1200 i kapusta 700-1200) .

Żeby zatem rozsądnie zaplanować nawożenie wapniem ale i innymi pierwiastkami, niezbędne jest wykonywanie analiz glebowych, aby dokładnie zobaczyć jaka jest zasobność gleby. Stosowanie nawozów na tzw. „oko” może być nietrafione i nieprzydatne, a w wielu przypadkach nawet bardzo niekorzystne dla roślin uprawnych.

Podsumowując: ważna w rozwoju zdrowych roślin produkcyjnych jest stała podaż wapnia, dzięki któremu z powodzeniem pokonują one wszystkie cykle rozwojowe. Od wysiania nasion do zbiorów, ważne jest zatem utrzymanie stałej dostępności wapnia, pamiętając o optymalnych warunkach dla możliwości jego pobrania. W naszych warunkach klimatycznych roczne przenikanie wapnia w głąb gleby w ciągu roku, kształtuje się na poziomie ok 150 kg/ha. Nawozy azotowe w formie amonowej i amidowej silnie zakwaszają glebę i powodują straty wapnia na poziomie do ok 250 kg/ha/rok. Biorąc to pod uwagę i chcąc zapewnić odpowiedni odczyn gleby oraz łatwo dostępny dla roślin wapń odżywczy, należy zadbać o racjonalne nawożenie tym składnikiem, opierając się na wspomnianej analizie gleby.

Timac Agro Polska proponuje, żeby w celu dostarczenia roślinom w pełni odżywczego wapnia dla roślin, stosować nawozy zawierające Mezocalc, który znajduje się w nawozach granulowanych oferowanych przez firmę. Mezocalc to wysoce reaktywny i łatwo rozpuszczalny węglan wapnia CaCO3, który stanowi rezerwuar wapnia odżywczego dla roślin, a ponadto poprawia strukturę gleby, stymuluje rozwój systemu korzeniowego, zapewnia lepsze kiełkowanie i krzewienie się roślin.

26.02

Uprawy jagodowe – czy to już wiosna?

Uprawy jagodowe – czy to już wiosna? Początek roku 2019 był stosunkowo ciepły, jednak to... View Article

Uprawy jagodowe – czy to już wiosna?

Początek roku 2019 był stosunkowo ciepły, jednak to głównie miesiąc luty zapoczątkował dość długi okres temperatur powyżej 0 st. C, kiedy przez około 2 tygodnie temperatury w ciągu dnia sięgały od +3 do nawet +11 st. C w różnych miejscach kraju. Jednak to jeszcze nie wiosna! Jesteśmy tuż przed jej początkiem. Ziemia jest rozmrożona do 25 cm, co tylko w tym momencie umożliwia pobranie prób glebowych. Pamiętajmy, że w latach poprzednich zima lubiła zaskakiwać, i zdarzało się, że w kwietniu temperatury spadały po niżej 0 st. C, a lokalnie występowały opady śniegu. Powodowało to większe lub mniejsze przemrożenia plantacji i straty. I to dlatego ubiegłej jesieni, wiele plantacji przykryto folią albo agrowłukniną.

Plantatorzy powoli myślą już o zakupie nawozów (głównie wieloskładnikowych i azotowych), lecz warto uwzględnić, że okres luty–marzec jest miesiącem „zapominalskich”, osób które nie wykonały analiz gleby pod koniec roku poprzedniego. Warto więc właśnie jeszcze w tych miesiącach, przed ruszeniem wiosny i ruszeniem wegetacji, pokusić się o pobranie prób glebowych i przeprowadzenie analiz, aby nawożenie wiosenne nie było przeprowadzone zbyt pochopnie „na oko”, lecz racjonalne według faktycznych potrzeb pokarmowych roślin. Stosując nawozy wieloskładnikowe wiosną i opierając się o wyniki analiz gleby, musimy pamiętać aby deficyt danego pierwiastka był odpowiednio uzupełniony w oparciu o pojedynczy składnik. W przypadku plantacji fertygowanych jest to łatwiejsze, gdyż dany pierwiastek wprowadzamy wówczas wraz z nawodnieniem, i mamy wówczas więcej czasu na przeprowadzenie badań glebowych, które możemy wykonać wtedy nieco później, tuż przed samym sezonem. W przypadku zastosowania nawóz granulowanych, musimy uwzględnić czas potrzebny na ich rozpuszczenie się w wodzie i kwasach glebowych oraz pobranie przez system korzeniowy roślin.

Zima się jeszcze nie skończyła i wszystkiego możemy się spodziewać. Pierwszy serwis roślin jagodowych głównie truskawki i maliny, powinien przypadać po połowie marca, uwzględniając oczywiście warunki pogodowe. Warto zwrócić uwagę na plantacje truskawki głównie spod osłon (okrytych folią perforowaną dość wcześnie, w miesiącach październik–listopad). Tam możemy spodziewać się wiosną silniejszej presji szarej pleśni i gorszego napowietrzenia systemu korzeniowego.

Ponieważ gleba jest już w dużej mierze rozmarznięta, można przystąpić do wysiewu nawozów wapniowych, w celu zabezpieczenia plantacji truskawek w źródło wapnia odżywczego. Nasz firma proponuje zastosować w tym celu nawóz Physiomax 975, który zawiera 76% Mezocalcu – organogenicznego i amorficznego węglanu wapnia (CaCO3), który łatwo i szybko rozpuszcza się w słabych kwasach glebowych i jest łatwo przyswajalny dla roślin. Ale Mezocalc poprawia także strukturę gleby i aktywizuje jej życie mikrobiologiczne. Physiomax zawiera też kompleks biostymulujący PHYSIO+, w którym znajduje się aminopuryna – naturalna substancja, która łącząc się z receptorami komórkowymi działa jak sygnał, po wychwyceniu którego roślina zaczyna intensywniej pobierać wapń. Zwiększając pobieranie wapnia intensyfikuje z kolei podziały komórek, wpływa na wzrost i rozwój korzenia głównego, korzeni bocznych i włośnikowych. Dzięki temu rośliny mogą pobierać więcej wody i składników pokarmowych w myśl zasady korzeń to „gęba” rośliny. Nawóz Physiomax 975 na wiosnę możemy stosować w dawce 200-300 kg/ha. Na 3-4 tygodnie przed ruszeniem wegetacji, warto pomyśleć o zabezpieczeniu plantacji truskawek w azot. Nasza firma proponuje wykorzystanie do tego celu nawozu Eurofertil 33 N-PROCESS, specjalistycznego kompleksowego nawozu granulowanego o niskiej zawartości chlorków. Zawiera on w swoim składzie 8% azotu w formie amonowej i amidowej oraz 8% chronionego fosforu TOP-PHOS, 17% potasu, 3% magnezu (MgO), 29% siarki (SO3), 14% wapnia (CaCO3) oraz cynk i bor. Nawóz ten zawiera także bioaktywny kompleks N-PROCESS, który poprzez siateczkę węglanowo-wapniową chroni azot przed ulatnianiem się i wymywaniem oraz wyselekcjonowane pochodne indolu wpływające na asymilację i transformację azotu (wpływają one na reduktazę azotanową). Dzięki temu pobieranie azotu przez roślinę jest o ok. 19% większe, a transformacja azotu przebiega 4-krotnie szybciej, przez co wykorzystanie azotu przez roślinę jest dużo bardziej efektywne. Kompleks N-PROCESS nie tylko zwiększa wielkość plonów, ale poprawia także ich jakość, redukując ilość szkodliwych azotanów. Nawóz Eurofertil 33 N-PROCESS możemy zastosować na wiosnę w dawce ok. 300 kg/ha. Oczywiście zawsze o dawce poszczególnych nawozów decydować będzie wynik badania gleby na zasobność w poszczególne składniki pokarmowe, rodzaj gleby, odmiana i zakładany poziom plonowania.

Jacek Witkowski, specjalista ds. upraw jagodowych Timac Agro Polska

 

 

 

25.02

Azot na start

Azot na start Chociaż to dopiero III dekada lutego, to temperatury wyraźnie wzrosły, a w... View Article

Azot na start

Chociaż to dopiero III dekada lutego, to temperatury wyraźnie wzrosły, a w wielu rejonach kraju pomału rozpoczyna się wiosna. Większość rolników normalnie rozpoczęłaby już prace związane z wiosennym nawożeniem zbóż i rzepaków ozimych, szczególnie biorąc pod uwagę to, że wegetacja roślin rusza, gdy średnia dobowa temperatura powietrza wynosi przynajmniej 5˚C przez 5 kolejnych dni (rzepak rusza z wegetacją nawet już przy temperaturze 2˚C). Zgodnie ze sztuką i ogólnie sprawdzonymi zasadami praktyki rolniczej, to azot powinien czekać na roślinę, a nie na odwrót, dlatego to już teraz powinniśmy podać pierwszą dawkę azotu. Jednak w tym roku nie jest to możliwe, ponieważ obowiązują nas przepisy związane z dyrektywą azotanową odnośnie stosowania tego składnika wiosną, a zgodnie z nimi nie możemy stosować nawozów azotowych przed pierwszym marca.

Obserwując oziminy jesienią i przeprowadzając serwisy w ramach zespołu Timac AgriCrops większość rzepaków była w bardzo zaawansowanych fazach rozwojowych wytwarzając średnio 10,8 liścia. Jednak zdarzały się też uprawy, gdzie rzepak wytworzył nawet 18 liści. Jak podaje literatura rzepaki w okresie jesiennym pobierają około 60-80 kg N z ha. Jednak w ubiegłym roku rzepaki wytwarzając tak dużą liczę liści mogły pobrać nawet 120-150 kg N z ha. Z naszych serwisów jesiennych wynika, że rolnicy średnio zastosowali 30 kg N/ha w nawozach mineralnych, ale zdarzały się też uprawy, gdzie w ogóle zrezygnowano z nawożenia azotem w okresie jesiennym. Biorąc pod uwagę takie uprawy rzepaku, do wytworzenia odpowiedniej fazy rozwojowej rośliny korzystały z azotu pochodzącego z mineralizacji, która w ubiegłym roku – z powodu długiej i ciepłej jesieni – przebiegała bardzo dobrze. Jednak w tym miejscu należy pamiętać o tym, że z tego względu w glebie znajduje się tylko niewielka ilość azotu i powinniśmy go szybko uzupełnić, tak żeby nie zagłodzić roślin. Przed przystąpieniem do ustalenia dawki oraz formy azotu do zastosowania w pierwszej dawce dzielonej, najlepiej byłoby przebadać glebę pod względem zawartości azotu mineralnego i na tej podstawie ją ustalić. Natomiast, jeśli do tej pory nie przeprowadziliśmy takiego badania, to prawdopodobnie OSCHR już nie zdążą go przeprowadzić ze względów czasowych, tak żeby przed pierwszym marca przekazać nam wyniki. Dlatego powinniśmy postępować według zasady, że nie mamy zbyt dużych ilości azotu w glebie, i dlatego nie powinniśmy ograniczać pierwszej dawki azotu. Ponadto rzepaki w większości przypadków w znacznym stopniu utraciły liście wytworzone jesienią, głównie z powodu mrozów oraz dzikiej zwierzyny, która chętnie przebywała na rzepakach zimą. Biorąc pod uwagę, że pierwsza dawka azotu służy do regeneracji uszkodzeń po zimie oraz odpowiedniego zaopatrzenia roślin w azot na dalszym etapie wegetacji, to pierwsza dawka azotu powinna wynosić około 70% zakładanej wiosennej dawki azotu, jednak nie więcej niż 100 kg N/ha, w postaci szybko działającego azotu w formie saletrzano-amonowej, dzięki czemu będzie ona szybko dostępna dla roślin. Jak wiemy forma azotanowa wchodzi do roztworu glebowego, dzięki czemu jest szybko dostępna dla roślin, natomiast forma amonowa wchodzi do kompleksu sorpcyjnego gleby i będzie dostępna dla roślin w późniejszym czasie. Stosując nawożenie azotowe w rzepaku musimy również pamiętać o innych składnikach pokarmowych, które wpływają na lepsze pobieranie azotu. Jednymi z ważniejszych makroskładników wspomagających pobieranie i przetwarzanie azotu jest magnez oraz siarka. W celu uzupełnienia tych składników oraz podania drugiej dawki azotu w jednym przejeździe, proponujemy zastosować SULFAMMO 23 N-PROCESS kilka dni po zastosowaniu pierwszej dawki azotu (około 3 dni). SULFAMMO 23 N-PROCESS oprócz azotu w formie amonowej i amidowej zawiera 31% SO3 i 3% MgO, które wspierają pobieranie i wykorzystanie azotu. Ponadto SULFAMMO zawiera azot chroniony przed stratami azotu w formie amoniaku oraz wpływa na lepsze wykorzystanie azotu pochodzącego z mineralizacji, dzięki czemu możemy zastosować mniejsze dawki azotu przy zachowaniu tego samego poziomu plonowania.

Przejdźmy teraz do nawożenia zbóż ozimych, które są w niejednakowych fazach rozwojowych, ponieważ rolnicy wysiewali je w znacznie szerszych terminach – od bardzo wczesnych do późnych – ze względu na późno schodzące przedplony (kukurydza, burak cukrowy). Z przeprowadzonych serwisów pszenicy przez zespół Timac AgriCrops, wynika, że pszenice weszły w okres spoczynku zimowego w różnych fazach rozwojowych – od szpilki do 4 rozkrzewień. Z tego powodu strategia nawożenia nie jest tu taka jednoznaczna, ponieważ zależeć będzie od kondycji uprawy oraz fazy rozwojowej w jakiej obecnie znajdują się rośliny. Zboża dobrze rozkrzewione powinny otrzymać mniejszą dawkę azotu czyli od 30 kg N/ha do 60-80 kg N/ha, natomiast gdy uprawy są w słabej kondycji i nie weszły w fazę krzewienia, to najlepiej będzie podać im azot w formie nawozów szybko działających, zawierających formę saletrzano-amonową. Na takich plantacjach drugą dawkę azotu powinniśmy podać w zależności od przewidywanego plonu w postaci nawozu wolniej działającego, np. SULFAMMO 30 N-PROCESS, który oprócz azotu w formie amonowej i amidowej zawiera również bardzo istotną w uprawie zbóż siarkę (15% SO3) i magnez (3% MgO). Ponadto SULFAMMO 30 N-PROCESS tak samo jak SULFAMMO 23 N-PROCESS zawiera azot chroniony oraz substancje biostymulujące, które wspomagają wykorzystanie azotu zawartego w glebie pochodzącego z mineralizacji. Natomiast jeśli mamy uprawy prawidłowo rozkrzewione, to zalecamy zastosowanie najpierw SULFAMMO 30 N-PROCESS – ze względu na ochronę plantacji przed nadmierną liczbą rozkrzewień, która wpłynie na dużą ilość kłosów płonnych oraz spowoduje dużą presję chorób grzybowych. Wówczas na takich plantacjach w drugiej dawce azotu należy podać nawóz zawierający azot w postaci saletrzano-amonowej. Natomiast jeśli chodzi o strategię nawożenia zbóż, to przed zastosowaniem trzeciej dawki azotu – w szczególności w pszenicy, należy bacznie obserwować przebieg pogody, dlatego w tym miejscu zapraszam do mojego kolejnego artykułu, który będzie dotyczył nawożenia na kłos w późniejszym terminie.

Dr inż. Marcin Wieremczuk

Product Manager ds. Upraw Rolniczych

Timac Agro Polska

25.02

Kondycja ozimin – co warto wiedzieć zanim zrobimy lustrację wiosenną

Kondycja ozimin – co warto wiedzieć zanim zrobimy lustrację wiosenną Połowa lutego to okres, w... View Article

Kondycja ozimin – co warto wiedzieć zanim zrobimy lustrację wiosenną

Połowa lutego to okres, w którym znaczna część rolników (po grudniowo-styczniowej przerwie w pracach polowych), zaczyna znowu myśleć o swoich uprawach, zarówno tych już założonych – zbożach ozimych i rzepaku ozimym, jak również tych, które zasieją na wiosnę – zboża jare, kukurydza, rośliny bobowate. Uprawy jare chciałbym pozostawić jako temat mojego kolejnego artykułu, a w tym momencie przyjrzę się bliżej uprawom ozimym, które w pierwszej kolejności będą potrzebowały naszej interwencji – zarówno pod względem dokarmiania makroelementami, takimi jak: azot, potas, magnez i siarka oraz mikroelementami, tymi najważniejszymi dla konkretnych upraw (rzepak – bor i molibden, zboża – miedź i mangan), jak i tymi o mniejszym znaczeniu, jednak mającymi również wpływ na poziom plonowania (żelazo, sód itp.). Pamiętajmy też o tym, że nawet najlepsze nawożenie nie wykaże w pełni swojego działania, jeśli nie zadbamy o odpowiednią ochronę naszych plantacji. W celu optymalnego wykorzystania składników pokarmowych zawartych w nawozach, musimy zapewnić uprawom właściwą ochronę herbicydową, fungicydową i insektycydową. Ważna jest także regulacja pokroju łanu, czyli wykonanie zabiegu skracania roślin, ponieważ rośliny dobrze odżywione szczególnie azotem, często mają tendencję do wylegania, co może nam w końcowym efekcie zniweczyć cały wysiłek jaki włożyliśmy w prowadzenie uprawy.

Mając na uwadze to, że większość rolników chcąc uzyskać jak największy plon (i zysk) wybrała optymalną odmianę dostosowaną do warunków glebowo-klimatycznych w swoim gospodarstwie oraz zadba o prawidłową ochronę swoich upraw przed chwastami, chorobami grzybowymi i szkodnikami, przyjrzyjmy się teraz temu, co w pierwszej kolejności należy zrobić, żeby pobudzić nasze oziminy do szybkiego startu na wiosnę. Najskuteczniejszym sposobem do szybkiego startu ozimin wiosną jest prawidłowe odżywienie roślin składnikami pokarmowymi, czyli powinniśmy prawidło przeprowadzić nawożenie wiosenne. Oprócz odpowiedniej dawki poszczególnych pierwiastków, powinniśmy pamiętać również o tym, że to nie tylko dawka, ale również forma i termin dostarczenia poszczególnych składników pokarmowych roślinom ma znaczenie. Większość rolników w celu szybkiego startu i odpowiedniej regeneracji ozimin po zimie, nawozi swoje uprawy azotem, który jest pierwiastkiem najbardziej plonotwórczym, a efekty jego stosowania widać już po kilku dniach. Jednak dla prawidłowego odżywienia roślin oraz uzyskania plonów na odpowiednim poziomie i dobrej jakości, który pozwoli nam wygenerować zysk, musimy pamiętać również o innych ważnych pierwiastkach, które w sposób bezpośredni lub pośredni wpływają na plonowanie roślin. Takimi pierwiastkami, które powinniśmy dostarczyć w okresie wczesno wiosennym, oprócz azotu są także: potas, siarka i magnez. Jednak ważne jest to, ile i kiedy podać poszczególnych składników pokarmowych, żeby były one maksymalnie wykorzystane przez rośliny, a zainwestowane w nawozy pieniądze się zwróciły. Jednym z najbardziej skutecznych sposobów jest przeprowadzenie lustracji upraw i przygotowanie na tej podstawie programu ich nawożenia, dostosowanego do każdego stanowiska. Jednak co zrobić jeśli nie przeprowadziliśmy jeszcze takiej lustracji, a warunki pogodowe w wielu rejonach Polski (brak okrywy śnieżnej oraz poranne przygruntowe przymrozki) stwarzają idealne warunki do wjazdu sprzętem rolniczym w pole. W tym miejscu zachęcam do sprawnego i szybkiego przeprowadzenia takiej lustracji, jeszcze przed rozpoczęciem nawożenia upraw. W celu fachowego i skutecznego przeprowadzenia lustracji pozimowej, zapraszam do skorzystania z pomocy doradców firmy TIMAC AGRO POLSKA, którzy działają na terenie całej Polski i chętnie pomogą Państwu przeprowadzić taką lustrację polową oraz ułożą program nawożenia, który pomoże efektywnie wykorzystać potencjał uprawy i zastosowanych wcześniej nawozów. Jeśli nie mieliście Państwo do tej pory sposobności przyjrzeć się pracy doradców TIMAC AGRO POLSKA, to serdecznie zapraszam do kontaktu poprzez stronę internetową firmy TIMAC AGRO POLSKA https://pl.timacagro.com/, gdzie znajdziecie namiary na naszych doradców pracujących w Państwa terenie. A co zrobić jeśli warunki pogodowe w niektórych rejonach Polski nie pozwalają przeprowadzić w tym momencie takiej lustracji, a chcemy choć w pewnym stopniu zaplanować dawki oraz rodzaj nawozów jakie będziemy potrzebowali na wiosnę na start? W takim przypadku warto oprzeć swoje wstępne programy nawożenia na kondycji upraw bezpośrednio przed okresem zimowania, czyli na lustracji przedzimowej. W tym miejscu wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom, chciałem się podzielić kilkoma istotnymi danymi, jakie zebraliśmy razem z zespołem „Timac AgriCrops” przeprowadzając serwisy przedzimowe pszenicy ozimej i rzepaku ozimego na ternie całego kraju. W sumie razem z zespołem przeprowadziliśmy serwisy na ponad 1.000 ha rzepaku ozimego oraz 500 ha pszenic ozimych i na ich podstawie zebraliśmy szczegółowe dane, w jakiej kondycji oziminy weszły w okres zimy.

Najpierw przyjrzyjmy się rzepakowi – ze względu na to, że jest to roślina, która przez znacznie dłuższy czas narażona była na działanie czynników atmosferycznych. Obsada rzepaku ozimego w Polsce wynosiła średnio 43 rośliny/m2, jednak zdarzały się plantacje, na których obsada wynosiła od nieco ponad 18 roślin/m2 aż do 63 roślin/m2. Kolejnym ważnym parametrem informującym o stopniu rozwoju rzepaku jest liczba liści. Średnio rzepaki wykształciły – od momentu siewu do wejścia w okres zimowania – prawie 11 liści, natomiast serwisowaliśmy uprawy, gdzie tych liści było nieco ponad 6 do maksymalnie 18. Średnica szyjki korzeniowej również jest ważnym parametrem wpływającym na przezimowanie. W Polsce na serwisowanych polach rzepaku ozimego szyjka korzeniowa miała około 1,5 cm średnicy, jednak były plantacje, gdzie szyjka korzeniowa miała 0,7 cm aż do 3 cm. Kolejnym istotnym elementem wpływającym na przezimowanie oraz na odżywienie roślin jest długość korzenia. Średnia jego długość wynosiła niespełna 21 cm. Jednak były rzepaki, których korzenie miały niecałe 12 cm, ale również takie, gdzie korzeń miał ponad 31 cm.

 

POLSKA Obsada szt./m2 Liczba liści Średnica szyjki korzeniowej w cm Długość korzenia w cm
Średnia 43,5 10,8 1,5 20,9
Minimum 18,7 6,1 0,7 11,7
Maksimum 63,3 18,0 3,0 31,2

 

Na podstawie danych zebranych przez zespół „Timac AgriCrops” rzepaki weszły w okres zimowania w dobrej kondycji i powinny dobrze przezimować (jeśli lokalnie nie wystąpiły znaczne spadki temperatury, przy braku okrywy śnieżnej). Jednak nie zapomninajmy o tych słabszych rzepakach, które weszły w okres spoczynku zimowego z średnicą szyjki korzeniowej poniżej 1 cm oraz płytkim systemie korzeniowym poniżej 15 cm. Ponadto musimy wziąć również pod uwagę to, że z powodu szybkiego wzrostu rzepaków wiele z nich ma wyniesioną zbyt mocno szyjkę korzeniową, co może spowodować większą podatność na przemarznięcia. W takim przypadku warto będzie wspomóc rzepak (poza prawidłowym odżywieniem składnikami pokarmowymi) również zastosowaniem biostymulacji, w celu szybkiej jego regeneracji, podając Glicynę-Betainę, która jest naturalnym antystresantem oraz zeatynę, która wpływa na lepszy wzrost i rozwój systemu korzeniowego, dzięki czemu roślina będzie mogła lepiej pobierać składniki pokarmowe z gleby. Zarówno zeatynę, jak i Glicynę-Betainę znajdziecie Państwo w produktach Fertiactyl Starter i Fertiactyl Radical (w kompleksie Fertiactyl), które w szybki sposób pomogą zregenerować rzepaki po okresie zimowania.

Przechodząc do pszenicy ozimej, chciałbym omówić kilka ważnych parametrów wpływających na dobre jej przezimowanie, co w przyszłości może przełożyć się na bardzo dobre przezimowanie tej uprawy. Podczas przeprowadzania serwisów przedzimowych przez zespół „Timac AgriCrops” zaobserwowaliśmy, że pszenice były bardzo zróżnicowane. Ich rozwój w znacznym stopniu zależał od terminu siewu. Bezpośrednio przed zimą, pszenice na serwisowanych polach posiadały średnio niespełna 6 liści. Jednak były plantacje, w których pszenice miały od 1 do prawie 11 liści. Liczba rozkrzewień jest również kluczowym parametrem mówiącym o rozwoju pszenicy. Pszenice średnio miały nieco ponad 2 rozkrzewienia, jednak ich liczba wahała się od plantacji nierozkrzewionych, do posiadających średnio prawie 4 rozkrzewienia. Ponadto, tak jak wspominałem już wcześniej, długość korzenia jest i tu istotnym parametrem decydującym głównie o odżywieniu roślin, co przekłada się na większą odporność roślin na niekorzystne warunki pogodowe. W Polsce, na podstawie danych z serwisowanych pól, średnia długość korzenia pszenicy wynosiła niespełna 9 cm, i wahała się od 5 do 13 cm w zależności od terminu siewu, zastosowanego nawożenia jesiennego oraz zwięzłości gleby.

POLSKA Liczba liści podczas serwisu Liczba rozkrzewień Długość korzenia
Średnia 5,6 2,4 8,6
Minimum 1,0 0,0 5,0
Maksimum 10,9 3,8  13,2

 

Na podstawie serwisów przedzimowych możemy stwierdzić również, że pszenice weszły w okres zimowania w dobrej kondycji i powinny dobrze przezimować. Jednak należy także pamiętać o tych plantacjach, które były późno siane po kukurydzy oraz burakach cukrowych i nie zdążyły się rozkrzewić w okresie jesiennym. W celu lepszego dokrzewienia upraw w okresie wiosennym oraz wzmocnienia rozkrzewień wytworzonych jesienią, warto jest zastosować miedź, której pszenica i inne zboża potrzebują około 8,5-9,0 g/tonę ziarna + odpowiednią ilość słomy. Ponadto trzeba mieć na uwadze to, iż miedź korzystnie:

  • stymuluje rozwój systemu korzeniowego,
  • stymuluje krzewienie zwłaszcza u zbóż nierozkrzewionych,
  • zapobiega redukcji źdźbeł kłosonośnych, zwłaszcza u zbóż już rozkrzewionych,
  • kontroluje metabolizm azotu.

Innym ważnym mikroelementem wpływającym pozytywnie na początkowy rozwój zbóż jest mangan, którego pszenica pobiera 90 g/tonę ziarna + odpowiadającą ilość słomy. Natomiast inne zboża pobierają od 70 g/tonę w przypadku jęczmienia do 200 g/tonę w przypadku owsa.

Rola manganu polega na:

  • stymulacji pobierania fosforu z gleby,
  • kontrolowaniu gospodarki azotem,
  • poprawie zdrowotności roślin.

W celu szybkiego i sprawnego przywrócenia pełnej produktywności łanów zbóż zachęcam do zastosowania w fazie krzewienia Fertilider Tonic, który oprócz ważnych mikroelementów jak miedź i mangan, zawiera również kompleks biostymulujący Seactiv. W jego składzie znajduje się m.in.  Glicyna-Betaina, która jest naturalnym antystresantem i redukuje stresy powstałe w okresie zimowym i wczesno wiosennym oraz IzoPentyl Adeniny, który przyśpiesza transport składników pokarmowych z korzenia do wnętrza rośliny oraz produktów fotosyntezy z liści do organów generatywnych. Ponadto kompleks ten zawiera aminokwasy, czyli najlepszy nośnik mikroelementów do wnętrza rośliny. To dzięki aminokwasom – miedź i mangan – może swobodnie wnikać do rośliny nawet przy zamkniętych aparatach szparkowych oraz przy małej powierzchni chłonnej liścia.

 

Serdecznie zapraszam Państwa do czytania moich kolejnych artykułów dotyczących tego, jak prawidłowo prowadzić plantacje różnych roślin rolniczych w celu efektywnego gospodarowania i uzyskiwania wysokich plonów.

Dr inż. Marcin Wieremczuk

 

16.01

Konferencja warzywnicza CRACOVIA HORTI 2019

Zaproszenie na konferencję warzywniczą CARCOVIA HORTI 2019 29 stycznia 2019 (wtorek) o godz. 10:00 Uniwersytet... View Article

Zaproszenie na konferencję warzywniczą
CARCOVIA HORTI 2019
29 stycznia 2019 (wtorek) o godz. 10:00

Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie
Centrum Kongresowe
al. 29 Listopada 46
31-425 Kraków

  • 10:00-10:15
    Rozpoczęcie i przywitanie gości
    Łukasz Peroń (Timac Agro Polska)
  • 10:15-10:45
    Rynek warzyw w Polsce i perspektywy rozwoju
    dr Marcin Bartczak (e-warzywnictwo.pl)
  • 10:45-11:15
    Fertygacja w kontekście zmian klimatyczno-pogodowych
    Prof. dr hab. Waldemar Treder (Instytut Oogrodnictwa w Skierniewicach)
  • 11:15-11:45
    Zagrożenia związane z brakiem zmianowania w uprawie warzyw
    dr hab. Iwona Domagała-Światkiewicz (Uniwersytet Rolniczy w Krakowie)
  • 11:45-12:15
    Interpretacja wyników badań gleby oraz umiejętne ustalanie dawek pokarmowych
    Karol Majchrowski (Timac Agro Polska)
  • 12:15-14:00
    Przegląd stoisk wystawców i poczęstunek
  • 14:00-14:30
    Kierunki w hodowli odmian warzywniczych
    Ireneusz Ruciński, Paweł Glanowski (Bejo)
  • 14:30-15:00
    Produkcja wczesnej rozsady warzyw-dobre praktyki. Najnowszy sposób na śmietkę – zaprawianie rozsady
    Andrzej Szymański (GPR Krasoń), Marek Dąbrowski (FMC)
  • 15:00-15:30
    Najważniejsze aspekty w ochronie warzyw kapustnych i korzeniowych
    Radosław Suchorzewski (Bayer)
  • 15:30-16:00
    Podsumowanie konferencji oraz dyskusja z ekspertami