01.02

Kluczowe czynniki w produkcji warzyw na początku sezonu

Sukces w produkcji warzyw zależy w dużej mierze od dobrze przemyślanej strategii uprawy. Kluczowe czynniki,... View Article

Sukces w produkcji warzyw zależy w dużej mierze od dobrze przemyślanej strategii uprawy. Kluczowe czynniki, które należy dokładnie rozważyć na etapie planowania uprawy warzyw to m.in: wybór stanowiska; dostępność wody; zasobność i klasa agronomiczna gleby; gatunek i odmiana; możliwości zbioru i przechowywania; rynek zbytu i cena. Jeśli na etapie planowania zostanie pominięty któryś z powyższych czynników i producent podejmie niewłaściwą decyzję opłacalność uprawy i dodatni wynik ekonomiczny może okazać się trudny do osiągnięcia.

 

Prawidłowe nawożenie jednym z ważniejszych czynników na drodze do sukcesu…

Jeśli mowa o nawożeniu to tu powinniśmy zapewnić roślinom optymalny poziom składników pokarmowych przez cały sezon wegetacyjny. Żeby to zrobić i prawidłowo zaplanować strategię nawożenia danego gatunku należy wykonać analizę chemiczną gleby. Dla upraw warzywniczych polecamy wybranie analizy metodą ogrodniczą. To pozwoli nam precyzyjnie wprowadzić do gleby te składniki, których faktycznie brakuje w ilości odpowiadającej potrzebom pokarmowym rośliny. Wyeliminujemy dzięki temu zagrożenie płynące z nadmiaru niektórych pierwiastków i ograniczymy ryzyko antagonizmów między nimi. Dodatkowo będziemy mieli informację na temat odczynu gleby, poziomu zasolenia, ilości chlorków w glebie czy też zawartości wapnia odżywczego jakże cennego dla warzyw. To ułatwi nam również dobór odpowiednich nawozów pod uprawę. Zdajemy sobie sprawę, że w przypadku nieuregulowanego odczynu gleby możemy mieć problemy z dostępnością fosforu dla roślin, który się uwstecznia w środowisku kwaśnym i zasadowym. To będzie bezpośrednio wpływało na słabe ukorzenianie się rośliny, nieprawidłowy przebieg procesu fotosyntezy, a w z konsekwencji na słabą jakość i wielkość plonu. Wiemy też, że w trakcie sezonu istnieje ryzyko dużych strat azotu związanych z ulatnianiem czy też wymywaniem się tego składnika szczególnie na plantacjach nawadnianych dlatego planując nawożenie tym składnikiem powinniśmy taki fakt uwzględnić, tym bardziej, że azot jest głównym pierwiastkiem plonotwórczym. Kolejna ważna rzecz płynąca z analizy chemicznej gleby to informacja na temat zawartości chlorków w glebie. To pozwoli nam odpowiednio zaplanować nawożenie potasem czyli pierwiastkiem odpowiadającym m.in. za gospodarkę wodną w roślinie i ułatwić wybór pomiędzy nawozem opartym na soli potasowej lub siarczanie potasu. Tu w zależności również od gatunku i jego wrażliwości na chlor mamy podział na rośliny: wrażliwe, częściowo tolerujące, neutralne i chlorkolubne (tabela).

 

 

Pamiętajmy również o fakcie, że bezpieczna ilość chlorków dla większości roślin warzywnych to poziom do 50mg Cl/dm³ gleby. Dlatego jeśli w analizie poziom chlorków jest wyższy niż 50mg/dmᵌ warto wybrać nawozy bezchlorkowe bez względu na tolerancję danej uprawy względem tego pierwiastka. Nadmiar chloru może ograniczać zdolność kiełkowania co może być dodatkowo spotęgowane wystąpieniem suszy. Towarzyszący chlorkom Sód (Na) może przyczyniać się również do rozpływania gruzełków glebowych przy dużym uwilgotnieniu lub zaskorupiania się gleby w trakcie suszy. Wzrost stężenia Cl do poziomu 20 mg/g w roślinach wrażliwych i do 40 mg/g w s.m. u roślin odpornych  powoduje spadek plonu i pogorszenie jego jakości np. walorów smakowych; spadek poziomu cukrów, skrobi i białka czy też spadek zdolności przechowalniczej. Gdy mowa o jakości i przechowywaniu warzyw to nie sposób nie wspomnieć o bardzo ważnym składniku jakim jest wapń. Chodzi tu o wapń w kontekście odżywiania roślin, a nie regulacji pH. Jest to zasadnicza różnica na którą należy zwrócić uwagę bo nie zawsze przy odpowiednim pH mamy optymalny poziom dostępnego wapnia odżywczego dla rośliny, a ten jest niezbędny dla prawidłowego wzrostu warzyw i ich odporności.

Coś więcej niż zwykłe nawozy…

Biorąc pod uwagę wcześniejsze informacje warto zwrócić uwagę na nawozy granulowane od firmy Timac Agro Polska. W ofercie firmy pod uprawę warzyw dedykowane jest kilka nawozów o zróżnicowanym składzie pierwiastkowym w tym dwa nawozy bezchlorkowe. Nawozy firmy Timac Agro wyróżniają się kompleksami biostymulującymi które pozytywnie wpływają na efektywniejsze wykorzystanie składników pokarmowych przez rośliny przez co lepsze ich odżywianie i wykorzystanie potencjału.

Jednym z takich kompleksów jest technologia TOP-PHOS czyli opatentowana cząsteczka fosforu, gdzie fosforan jednowapniowy połączony jest mostkiem wapniowym z cząsteczką organiczną dzięki czemu nie łączy się z jonami glinu i żelaza w środowisku kwaśnym oraz jonami wapnia w środowisku zasadowym co eliminuje problem uwsteczniania.

Kompleks Physio+ to substancja wspomagająca roślinę w prawidłowym jej ukorzenianiu się i tworzeniu większej ilości korzeni włośnikowych co w rezultacie pozwala w późniejszym czasie lepiej korzystać z zapasów gleby i przetrwać niekorzystne warunki do wzrostu.

Technologia N-Process czyli optymalne wykorzystanie azotu przez rośliny, gdzie NH2 zabezpieczony jest siatką organiczno-wapniową przed stratami. To pozwala na lepsze wykorzystanie tego pierwiastka, a dzięki pochodnym indolu roślinie łatwiej jest go pobrać i przetworzyć. Dzięki takiemu działaniu ograniczamy ryzyko akumulacji szkodliwych azotanów w samej roślinie. N-Process zwiększa również tempo pobierania azotu z gleby ale też innych składników pokarmowych takich jak fosfor czy potas.

Wyróżnikiem nawozów granulowanych jest Mezocalc czyli wapń odżywczy dla roślin. Jest to wapń wysoce reaktywny o porowatej strukturze przez co roślina może szybko z niego skorzystać przez co podnieść swoją trwałość i odporność.

Nowością w ofercie firmy jest kompleks PHYSACTIV+ poprawiający żyzność gleby poprzez wpływ na procesy humifikacji materii organicznej oraz wpływający na rozwój mikroorganizmów glebowych. PHYSACTIV+ to aktywator gleby i korzeni. Dzięki aminopurynie rośliny silniej rozbudowują system korzeniowy, co przekłada się na lepsze pobieranie wody i składników pokarmowych z głębszych warstw gleby.

Podsumowując…

Badajmy glebę by wiedzieć co jest, a czego nam w niej brakuje. Nie rozsypujmy nawozów na tzw. oko, bo może to przynieść odwrotny niż zamierzony skutek. Wybierajmy nawozy, które są wsparte nowoczesnymi technologiami by lepiej wykorzystywać i ograniczać starty składników pokarmowych, a dzięki temu prawidłowo odżywiać rośliny w trakcie sezonu przez co te będą w stanie lepiej znosić niekorzystne warunki (np. atmosferyczne) limitujące ich prawidłowy rozwój i wzrost. Nowoczesne technologie mogą okazać się kluczowe w osiąganiu wysokich plonów odpowiedniej jakości. Stymulując roślinę i gwarantując jej optymalne wykorzystanie składników pokarmowych dajemy jej komfort stabilnego wzrostu ale też wzmacniamy jej odporność co może być kluczowe w kontekście wycofywania ŚOR.

Zachęcamy do kontaktu w celu opracowania optymalnej strategii nawożenia warzyw.

26.01

Zanim podasz azot

Końcówka stycznia to okres, w którym rolnicy po wyhamowaniu związanym ze świętami Bożego Narodzenia znów... View Article

Końcówka stycznia to okres, w którym rolnicy po wyhamowaniu związanym ze świętami Bożego Narodzenia znów poważnie zaczynają myśleć o swoim gospodarstwie i pracach, jakie ich czekają wiosną. W poniższym artykule postaram się przybliżyć kilka informacji od czego powinniśmy zacząć, aby jak najlepiej wykorzystać wodę zgromadzoną w glebie przez okres zimy.

Końcówka stycznia to czas, w którym rolnicy coraz bardziej myślą o pracach polowych, co potwierdza również większy ruch zarówno w skupach płodów rolnych, jak również w punktach zaopatrujących rolnictwo w środki do produkcji rolnej. Pomimo tego, że w niektórych rejonach kraju za oknami pada śnieg i na razie ciężko jest mówić kiedy tak naprawdę przyjdzie wiosna to nauczeni doświadczeniami ostatnich lat wiemy, że nawożenie, a w szczególności nawożenie azotowe powinniśmy podać jak najwcześniej wykorzystując wodę zgromadzoną w okresie zimowym. Jest to związane przede wszystkim z rozpuszczeniem samego nawozu i wpłukaniem go do profilu glebowego oraz możliwością pobrania azotu przez rośliny razem z wodą. Szczególnie jest to istotne, że w ostatnich latach często jej brakuje w późniejszym okresie i wówczas wykorzystanie azotu jest na bardzo niskim poziomie, a często bywa, że nawet nie uzasadnionym ekonomicznie. Jednak jak na razie bez względu na przebieg pogody wstrzymują nas przepisy związane ze stosowaniem nawozów zawierających azot i nie możemy go zastosować przed pierwszym marca. Więcej na temat nawożenia azotem przedstawię w następnym artykule. Jednak teraz chciałbym się skupić nad możliwościami, jakie możemy zrobić przed pierwszym marca zanim zastosujemy azot. Przede wszystkim jeżeli nie będzie okrywy śnieżnej, a gleba nie będzie zamarznięta to możemy popracować nad wykorzystaniem azotu przez rośliny oraz nad żyznością gleby. W pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o żyzność gleby. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że na glebach żyznych rośliny lepiej plonują. Jednak co tu zrobić jak gleby w naszym gospodarstwie nie są czarnoziemami bogatymi w próchnicę i zasobnymi w wodę. Znając gleby, jakie występują w Polsce wiemy, że nie są one ani zasobne w wodę, a tym bardziej w próchnicę. Średnia zawartość próchnicy dla gleb Polski to niespełna 2%. Dlatego nasza w tym rola żebyśmy we własnych gospodarstwach indywidualnie zadbali o odpowiedni poziom próchnicy. Ponieważ próchnica wpływa na poprawę stosunków wodno-powietrznych, wpływając dodatnio na tworzenie się struktury agregatowej gleby, na jej napowietrzenie, retencję wodną i ułatwiają uprawę gleby. Działają one jak lepiszcza strukturotwórcze, które znacząco poprawiają zwartość struktury komórek i regulują stężenie kationów Ca2+, Mg2+, NH4+, Na+ i K+ w roztworze glebowym przez ich uwalnianie lub sorbowanie. Powodują sklejanie elementarnych cząstek gleby w większe agregaty. Sprawiają, że gleby lekkie stają się bardziej zwięzłe, a gleby ciężkie luźne. Jednym ze sposobów poprawy zawartości próchnicy w glebie jest dostarczenie świeżej masy organicznej z nawozami naturalnymi, jak obornik czy gnojowica. Jednak co zrobić, jeśli nasze gospodarstwo nie posiada zwierząt. W pierwszej kolejności powinniśmy pozostawiać na polu resztki pożniwne w postaci słomy. Warto jest również wprowadzić do uprawy międzyplony jako zielony nawóz. Dostarczenie do gleby materii organicznej z jednej strony wpłynie na podniesienie zasobności gleby w składniki pokarmowe powstałe w procesie mineralizacji, z drugiej zaś stopniowe budowanie próchnicy powstające w procesie humifikacji. Proces humifikacji możemy poprawić poprzez odpowiednie stymulowanie życia mikrobiologicznego w glebie i dbałość o odpowiedni rozwój mikroorganizmów glebowych. Z jednej strony stwarzając im dogodne środowisko życia poprzez zadbanie o odpowiedni odczyn gleby. Z drugiej strony powinniśmy dostarczyć im pożywki, dzięki której stworzymy dogodne warunki do namnażania się mikroorganizmów. Zagwarantowanie odpowiedniego pH gleby w czasie wegetacji oraz stymulowanie rozwoju mikroorganizmów będzie wpływało pozytywnie na proces humifikacji i tworzenie się próchnicy. Warto jest również wspomnieć, że każdy dodatkowy 1% próchnicy w naszej glebie pozwala na zgromadzenie dodatkowych 160 ton wody w każdym hektarze. Zadbanie o odpowiednie środowisko życia dla naszych mikroorganizmów glebowych będzie tym trudniejsze, że od marca zaczniemy stosować nawozy azotowe, które powodują zakwaszenie gleby, a to wpłynie na ograniczenie populacji pożytecznych mikroorganizmów glebowych. Dlatego warto jest już teraz podać odpowiednią kompozycję wapnia, które będzie z jednej strony działało szybko, a z drugiej długotrwale pozwalając na stabilizację środowiska życiowego mikroorganizmów. Warto jest wspomnieć, że w okresie wczesno wiosennym jeszcze przed nawożeniem azotem warto jest zadbać o odpowiednią zawartość magnezu w glebie. Magnez jest niezbędnym makroskładnikiem pokarmowym w żywieniu roślin. Magnez obok siarki stanowi jeden z głównych kontrolerów metabolizmu azotu w roślinie, przyczynia się do jego mniejszego pobrania na jednostkę plonu. Magnez wykorzystywany jest przez rośliny zarówno do budowy związków organicznych i tkanek roślinnych, jak również spełnia szereg funkcji fizjologicznych, biorąc udział we wszystkich szlakach metabolicznych żywych organizmów. Wpływa również na proces fotosyntezy zachodzący w roślinach. Główna rola magnezu w roślinie jest więc związana z jego występowaniem w chlorofilu, dzięki któremu rośliny wykorzystują promieniowanie słoneczne jako źródło energii procesów życiowych. Niedobór magnezu powoduje zmniejszenie ilości chlorofilu, osłabiając zdolność syntezy związków organicznych. Magnez jest także niezbędny jako aktywator enzymów w różnych procesach życiowych roślin, takich jak: oddychanie, synteza cukrów, białek, tłuszczy, wielu witamin i barwników roślinnych. Sprzyja również pobieraniu fosforu przez rośliny oraz włączaniu go w wysokoenergetyczne związki. Zahamowanie tych procesów, w wyniku niedoboru magnezu wpływa na spadek masy ziarniaka, obniżenie zawartości białka właściwego w ziarnie, zmniejszenie ilości karotenu i witamin w roślinach, tłuszczu w nasionach rzepaku, skrobi w ziemniakach oraz zmniejszenie zawartości i technologicznej wydajności cukru z buraka cukrowego. Niedobór magnezu przyczynia się również do pogorszenia odporności roślin na choroby i ataki szkodników. Warto jest również zwrócić uwagę, że niedobory magnezu występują często na glebach lekkich mocno zakwaszonych, ponieważ magnez w takich glebach jest łatwo wypłukiwany w głąb profilu glebowego. Kolejnym ważnym składnikiem pokarmowym istotnym w wykorzystaniu azotu jest siarka, która odpowiada za gospodarkę azotową roślin. Niedobory czy zbyt późna aplikacja siarki ogranicza pełne wykorzystanie azotu zawartego w nawozach i może prowadzić do jego znacznych strat w glebie. Ponadto rośliny dobrze odżywione siarką są bardziej odporne na działanie szkodników i chorób. Siarka jest również głównym budulcem aminokwasów (cysteina, metionina), a brak białek z tymi aminokwasami, bądź ich niedobór niekorzystnie wpływa na ogólną zawartość i jakość białka w ziarnie. Niedobór 1 kg siarki w glebie ogranicza pobranie azotu nawet do 10 kg. Stosunek azotu do siarki powinien wynosić dla zbóż 7:1, dla kukurydzy 6:1, a dla rzepaku 5:1.

Reasumując wszystkie powyższe argumenty jeżeli pogoda się poprawi i przyjdzie okres wyższych temperatur, a gleba będzie bez okrywy śnieżnej. Warto jest zastosować nawozy wpływające na poprawę życia mikrobiologicznego i poprawiające żyzność gleby oraz dostarczających najważniejszych składników wpływających na pobieranie i wykorzystanie azotu, który podamy po pierwszym marca. Przykładem takiego nawozu jest PHYSACTIV+1 zawierający w swoim składzie kompleks biostymulujący PHYSACTIV+ poprawiającym żyzność gleby poprzez wpływ na procesy humifikacji materii organicznej oraz wpływającym na rozwój mikroorganizmów glebowych. PHYSACTIV+! Zawiera również aminopurynę stymulującą rozrost systemu korzeniowego. Dzięki temu rośliny bardziej rozbudowują korzeń, co przekłada się na lepsze pobieranie wody i składników pokarmowych z głębszych warstw gleby. Dodatkowo PHYSACTIV+1 zawiera kompozycję różnego rodzaju wapieni, które działają charakteryzują się szybką reaktywnością i długim okresem działania przez co stabilizują mikro pH gleby co przekłada się na stabilne środowisko życia mikroorganizmów glebowych. PHYSACTIV+1 zawiera również magnez i siarkę. Kluczowe makroskładniki wpływające na pobieranie i przetwarzanie azotu.

 

15.01

Jak poprawić wielkość bulw i wydajność handlową ziemniaka?

Fotosynteza to szlak biochemiczny, który przekształca energię światła w wiązania cząsteczek glukozy. Skrobia składa się... View Article

Fotosynteza to szlak biochemiczny, który przekształca energię światła w wiązania cząsteczek glukozy. Skrobia składa się z łańcucha glukozy.

W trakcie inicjacji (rozwoju pędów bocznych), do młodych bulw przez łyko zaczynają być rozprowadzane asymilaty i cukry rozpuszczalne (produkty fotosyntezy).

Pod koniec fazy tuberyzacji nie ma już tworzenia ani wzrostu liści, a asymilaty znajdują się głównie w bulwach.

Pod koniec cyklu (starzenie) następuje przeniesienie asymilatów i wody z liści i łodyg do bulw.

 

Transfer asymilatów podczas tuberyzacji

 

 

Skontaktuj się z ekspertem TIMAC AGRO, aby dowiedzieć się, jak poprawić wielkość bulw

oraz plon handlowy twoich ziemniaków.

Kontakt z naszymi przedstawicielami

14.12

Jak skutecznie przechowywać nawozy płynne?

Mamy połowę grudnia, a w wielu miejscach w kraju temperatura w dzień oscyluje około 0˚C.... View Article

Mamy połowę grudnia, a w wielu miejscach w kraju temperatura w dzień oscyluje około 0˚C. Natomiast nocą spada do kilku stopni poniżej zera. Sprawia to, że w większej części kraju rolnicy nie myślą już o pracach polowych. Jednak w wielu gospodarstwach ze względu na mokrą jesień nie udało się przeprowadzić wszystkich zabiegów odżywiania i ochrony ozimin. Spowodowało to, że w magazynach pozostały nawozy płynne oraz środki ochrony roślin. W tym artykule podam kilka zasad jak prawidłowo je przechowywać w okresie zimy, aby nie straciły swoich właściwości do kolejnego sezonu.

Połowa grudnia i panujące na polu warunki atmosferyczne w większości kraju świadczą, że wegetacja już ustała. Zakończenie wegetacji oraz niskie temperatury spowodowały, że odżywianie roślin, jak i ich ochrona przed agrofagami musi poczekać do wiosny, a przynajmniej do przedwiośnia. Natomiast po sezonie wegetacyjnym w znacznej części gospodarstw pozostają niewykorzystane nawozy i środki ochrony roślin. Również znaczna część rolników robi zakupy pod koniec sezonu, kiedy ceny są niższe lub są sezonowe promocje. Jednak w celu ich zabezpieczenia przed zimą musimy zadbać o ich prawidłowe przechowywanie, aby po zimie można było je z powodzeniem wykorzystać w nowym sezonie. W tym celu musimy spełnić kilka warunków by nie straciły swoich właściwości.

Pierwszym, a zarazem największym, niebezpieczeństwem w przechowywaniu płynnych nawozów w czasie zimy jest ich przemrożenie. Na skutek przemrożenia nawozów płynnych mogą zajść w nich przemiany chemiczne i fizyczne, które spowodują utratę właściwości produktów. Co może skutkować obniżenie ich skuteczności, a w skrajnych przypadkach nawet całkowitym brakiem efektu stosowania. Przemrożone płyny często rozwarstwiają się i wytrąca się w nich nierozpuszczalny osad, który wyklucza takie nawozy do aplikacji przy użyciu opryskiwaczy. Powodem tego jest znaczne niebezpieczeństwo, że powstały osad będzie zatykał filtry i dysze opryskiwacza. Dlatego w celu prawidłowego przechowywania nawozów płynnych najlepiej wykorzystywać pomieszczenia, w których w czasie zimy temperatura utrzymuje się powyżej 5˚C, czyli temperatura zapobiegająca tworzeniu się nadmiernej wilgotności w pomieszczeniu. Warto zaopatrzyć magazyn, gdzie przechowujemy nawozy płynne, w termometr, który pozwoli na kontrolę warunków przechowywania. Dobrze jest wyposażyć swój magazyn w termometr cyfrowy z funkcją zapamiętywania temperatury w pomieszczeniu magazynowym. Jeśli przechowywane przez nas nawozy wymagają specyficznych warunków przechowywania, to informacja o tym znajduje się na oryginalnym opakowaniu producenta. Ważnym aspektem w przechowywaniu nawozów jest dobra wentylacja pomieszczenia, w którym je przechowujemy. Powinna opierać się na systemie pozwalającym na co najmniej trzykrotną wymianę powietrza na godzinę, zaś w sytuacjach alarmowych na co najmniej dziesięciokrotną. Ponadto pomieszczenie magazynowe należy zaopatrzyć w bezodpływową kanalizację z urządzeniami do neutralizacji ścieków, w przypadku gdyby nastąpił niekontrolowany wyciek nawozu. Jeśli chodzi o nawozy sypkie służące do nalistnego odżywienia roślin to przede wszystkim trzeba pamiętać, że są one wrażliwe na wilgoć, dlatego trzeba przechowywać je w warunkach takich jak preparaty płynne. Na regałach magazynowych najlepiej umieszczać nawozy sypkie na górnych półkach, w odróżnieniu od nawozów płynnych, które należy przechowywać na dolnych półkach regałów magazynowych. Ma to szczególne znaczenie w przypadku wycieku nawozów płynnych. Takie ułożenie nawozów zabezpieczy nawozy sypkie przed ich zalaniem.

07.12

Wyzwania w żywieniu warzyw w 2020 roku

Kończący się rok miał nieoczekiwany przebieg. Po bezśnieżnej zimie nadeszła bezprecedensowa susza wiosną. Po niej... View Article

Kończący się rok miał nieoczekiwany przebieg. Po bezśnieżnej zimie nadeszła bezprecedensowa susza wiosną. Po niej zaś lato było przekropne i niekoniecznie gorące. Jesień przebiegała już bardziej standardowo, choć niektóre jej etapy także pod kątem wielkości opadów należały do dość ekstremalnych. O tym jakie strategie nawożenia w takich warunkach przyniosły powodzenie zapytałem Karola Majchrowskiego z Timac Agro Polska.

Michał Piątek: Pogoda zaskoczyła chyba wszystkich?

Karol Majchrowski: Oj tak. Wody po zimie w glebie było bardzo mało. Wiosna też pozwalała wierzyć, że czeka nas kolejny bardzo suchy rok. Jednak w maju i czerwcu, wedle wskazań stacji meteorologicznej zlokalizowanej w moim gospodarstwie, spadło dwa razy więcej deszczu niż w poprzednim roku. Generalnie od maja do września spadło 2 razy więcej wody niż w roku ubiegłym za ten sam okres. Czasem pojawiały się więc miejscowe zalania. Zachodziła więc potrzeba reagowania właściwym nawożeniem i biostymulowaniem. Te działania pomagały roślinom przezwyciężyć niekorzystne, stresowe warunki wzrostu.

MP: Jakimi preparatami mogli posiłkować się plantatorzy w takich sytuacjach?

KM: Przede wszystkim dobre rezultaty dawała aplikacja Fertileader Vital w przypadku roślin w późniejszych okresach wegetacji. Zawiera on kompleks biostymulujący, a także szereg makro i mikroelementów. Szybka aplikacja tego produktu o działaniu antystresowym ale też poprawiającym transport systemiczny, a dodatkowo odżywiającym roślinę pozwala na złagodzenie stresu wodnego. W niektórych uprawach, np. w cebuli, marchwi ale też w innych warzywach w tych wczesnych fazach, gdy liście nie zasłaniają jeszcze mocno gleby, wielu producentów sięgało po Fertiactyl Starter. Aplikacja tego produktu polepsza przyswajalność składników pokarmowych poprzez lepszy rozwój systemów korzeniowych lub ich regenerację po uszkodzeniach. W warunkach nadmiaru deszczu to właśnie korzenie cierpią najmocniej, a Fertiactyl Starter pomaga przywrócić ich normalne funkcjonowanie. Dodatkowo produkt ten również działa antystresowo i poprawia strukturę gleby. Te nawozy dały też dobre rezultaty w regeneracji uszkodzeń mrozowych na plantacjach na których je odnotowano.

MP: Jednym słowem, sporo wyzwań.

KM: Tak, dokładnie. Na szczęście TAP dysponuje licznym zespołem doradców docierających do gospodarstw na terenie całego kraju. Mieliśmy więc okazję wspierać plantatorów w podejmowaniu decyzji agrotechnicznych. To bardzo ważne dla nas, aby zapewnić naszym klientom pomoc merytoryczną. Stale się więc kształcimy, czemu m.in. służy projekt Demo Farma realizowany w moim gospodarstwie w m. Mokra pod Skierniewicami.

MP: Na czym polega ta inicjatywa?

KM: Zakładamy poletka doświadczalne na których uprawiamy różne gatunki warzyw polowych. Testowane są odmienne strategie nawożenia. Przy okazji obserwujemy też zachowanie różnych odmian. Projekt ten miał być wspólnym forum wymiany wiedzy i doświadczeń dla naszego zespołu i plantatorów, jednak koronawirus bardzo mocno ograniczył możliwości bezpośrednich spotkań na Demo Farmie. Pewne obserwacje zostały tak czy inaczej poczynione i m.in. na ich podstawie mogliśmy wspierać plantatorów.

MP: Czym różnił się ten sezon od poprzedniego?

KM: Dla przykładu, zupełnie inaczej przebiegały wschody marchwi czy buraka ćwikłowego. Jeszcze raz chciałbym tu podkreślić dostatek wody z opadów jakim rośliny mogły się cieszyć w tym sezonie. W maju spadło o 40 mm deszczu więcej niż przed rokiem w tym samym miesiącu. Podobną  różnicę odnotowałem w czerwcu. W sierpniu natomiast było to blisko 100 l/m2 więcej w ujęciu rdr. Marchew jak i inne warzywa więc dorosły i plony są bardzo dobre – takie napływają do mnie doniesienia również z całego kraju. Jednak taki przebieg pogody związany był z pewnymi wyzwaniami. Ulewne deszcze w niektórych częściach kraju wypłukiwały z gleby azot. Dobrym rozwiązaniem był nawóz Sulfammo N-Process, który zawiera ten pierwiastek w formie amidowej i amonowej. Za sprawą kompleksu N-Process, NH2 jest chronione przed stratami i nie zostało tak wypłukane jak tradycyjne azoty przez co rośliny mogły go wykorzystać. W wielu przypadkach trzeba było też korygować nawożenie innymi pierwiastkami. Kto obserwował przebieg wydarzeń i reagował właściwie, ten zebrał wysokie plony.

MP: Czy z ich jakością na ogół było dobrze?

KM: Najczęściej było dobrze ale to też w zależności od gatunku, rejonu czy też okresu zbiorów. Plonowanie było wysokie, a jakość tak jak wspomniałem wcześniej – bywało różnie. Problemem są uzyskiwane stawki. Urodzaj z jednej strony zawsze cieszy, z drugiej zaś odbija się na cenach. Wydaje się, że kluczem do rozwiązania problemu fluktuacji rynku jest specjalizacja. Plantatorzy, którzy systematycznie produkują porównywalne ilości tych samych gatunków mają z reguły lepsze wyniki produkcyjne i łatwiej im sprzedawać dzięki wypracowanym przez lata kontaktom i relacjom handlowym. Odrębnym problemem był deficyt rąk do pracy. Produkcję niektórych gatunków w dużej mierze da się zmechanizować. Inne wymagają wciąż pracy ludzkiej na różnych etapach uprawy czy przygotowania do sprzedaży. Zobaczymy, co przyniesie wiosna i początek lata. Wracając do jakości warzyw przeznaczonych do przechowywania ale też tych na świeży rynek to można ją podnieść aplikując wapń w końcowym etapie żywienia roślin w postaci np. produktu płynnego Fertileader Ellite. Pewne ilości wapnia w postaci CaCO3 zawiera natomiast każdy nawóz granulowany z naszej oferty. To pokazuje, że parametry jakościowe i odżywianie roślin wapniem, jest bardzo ważne dla twórców produktów z oferty Timac Agro. Problemem, w niektórych przypadkach właściwie nierozwiązywalnym, była skuteczna ochrona przed chorobami grzybowymi czy też szkodnikami. Na niżej położonych polach, po ulewnych deszczach, terminowe wykonywanie zabiegów w wielu rejonach okazywało się niewykonalne.

MP: Zbliżają się Święta i być może nawozy nie są tą kategorią produktów o której myśli się w tym czasie najintensywniej. To jednak błąd, gdyż zdaje się, że TAP przygotowało dla plantatorów pewną promocję.

KM: Tak, trwa aktualnie promocja „Podaruj sobie dobry plon 2020”. Objęte są nią niektóre nasze nawozy  granulowane oraz mikrogranulat i produkty z gamy KSC czyli do fertygacji.  Kampania trwa do 18 grudnia. Warto więc zapytać naszego doradcę o szczegóły. Kupując w tym okresie nawozy producent otrzymuje punkty, które może wymienić na bonusy – przydatne gadżety, którymi można doposażyć gospodarstwo. Więcej na temat tej promocji można dowiedzieć się także klikając w odnośnik zamieszczony na portalu www.warzywapolowe.pl.

MP: Promocja to dobry czas na zakupy. Ale przecież TAP oferuje swe produkty i usługi nie tylko w czasie jej trwania.

KM: Jesteśmy otwarci na współpracę. Zapewniamy doradztwo, wsparcie agrotechniczne. Dysponujemy wyspecjalizowanym zespołem doradców z którymi można omówić problemy związane z odżywianiem warzyw. Specjaliści odwiedzający Państwa gospodarstwa wyposażeni są w sprzęt diagnostyczny pozwalający na wykonanie niektórych badań i analiz od ręki. Do dyspozycji Doradcy mają np. pH-metr, fluorymetr, skaner glebowy czy ec-metr. Mamy też firmowy kalkulator warzywniczy. Na podstawie wyników analizy chemicznej gleby zleconej np. okręgowej stacji chemiczno-rolnej jesteśmy w stanie w kilka minut przedstawić i zaproponować precyzyjny i optymalny program nawożenia w uprawie warzyw na sezon 2021 z kalkulacją kosztów. Precyzja i optymalizacja nawożenia jest kluczowa dla roślin i późniejszego plonu wysokiej jakości ale przede wszystkim dla producenta, który chce świadomie nawozić i dba o swój ‘portfel’.  Każde gospodarstwo, każda działka to indywidualna sprawa i wymaga indywidualnego podejścia.

MP: Dziękuję za rozmowę.

KM: Ja także. Zapraszamy do współpracy wszystkich czytelników portalu www.warzywapolowe.pl. Będziemy kontynuować program Demo Farma, upubliczniać sukcesywnie otrzymane tam wyniki. Mamy również nadzieję, że będzie w końcu możliwe zorganizowanie spotkania polowego z producentami warzyw na Demo Farmie w kolejnym sezonie. Mamy bardzo dobre nawozy i wierzymy, że współpraca z nami przyniesie Państwu liczne korzyści. Życzę spokojnych Świąt, dużo zdrowia i udanego sezonu 2021.

 

Zdjęcia: Karol Majchrowski, Michał Piątek

Źródło: www.warzywapolowe.pl

 

30.11

Jak skutecznie przechowywać nawozy granulowane?

Mamy końcówkę listopada w większości gospodarstw prace polowe są na ukończeniu. Powoduje to, że rolnicy... View Article

Mamy końcówkę listopada w większości gospodarstw prace polowe są na ukończeniu. Powoduje to, że rolnicy coraz częściej rozważają zakup nawozów pod przyszłoroczną aplikację. Jednak jak je należy zabezpieczyć, żeby nie traciły swoich właściwości. W poniższym artykule postaram się przedstawić kilka zasad jak przechowywać nawozy w okresie zimowym.

Przełom listopada i grudnia to w wielu gospodarstwach czas na wyhamowanie prac polowych. Przez co niektórzy rolnicy coraz bardziej zastanawiają się nad zakupem nawozów pod przyszłoroczne aplikacje. Szczególnie, że ARiMR zakańcza wypłatę zaliczek na poczet dopłat bezpośrednich, co spowodowało poprawę finansową wielu gospodarstw. Dzięki temu rolnicy chętniej rozmawiają o inwestowaniu w swoje uprawy i zakupie nawozów.  Drugim ważnym argumentem przemawiającym za tym, że w gospodarstwach coraz częściej pojawiają się nawozy jest fakt, że wcześniejszy zakup nawozów wiąże się z niższą ich ceną lub różnego rodzaju promocjami. Pozwala to na obniżenie kosztów produkcji, która jest istotna w funkcjonowaniu gospodarstw. Kolejnym aspektem, który warto jest wziąć pod uwagę przy zakupie nawozów jest fakt, że jest teraz łatwa ich dostępność i nie ma problemu z ich dowozem do gospodarstw. Pozwala to na zabezpieczenie bazy do stosowania ich na wiosnę. Warto jest również pamiętać, że mimo wszystko pandemia koronawirusa nie odpuszcza i do końca nie wiemy jak będzie się rozwijać w najbliższych miesiącach. Stąd też warto jest zabezpieczyć się przynajmniej w te nawozy, których stosowanie jesteśmy pewni, żeby nie okazało się, że nie możemy ich zastosować ponieważ nikt nie będzie w stanie nam ich dowieźć.

Jednak decydując się teraz na zakup nawozów granulowanych musimy wziąć pod uwagę, że musimy przetrzymać je w swoim gospodarstwie przez okres zimy. W szczególności jest to ważne ze względu na fakt, że nawozy będziemy stosowali dopiero wczesną wiosną i musimy zabezpieczyć je w taki sposób by nie straciły swoich właściwości. W tym momencie rodzi się pytanie jak prawidłowo to zrobić, żeby zakupione teraz przez nas  produkty posiadały takie same właściwości podczas stosowania???

Zacznijmy przede wszystkim od faktu, że przechowywanie nawozów mineralnych jest zasadne, jeśli ich termin przydatności wynosi od 6 do 24 miesięcy od daty produkcji. Sprawi to, że nie będziemy stosowali produktów przeterminowanych, które mogą być mniej efektywne niż produkty świeże. Warto tu wspomnieć, że wszystkie nawozy TIMAC AGRO POLSKA zamawiane w ilości przynajmniej 6 ton przyjeżdżają prosto do rolnika z fabryki, co gwarantuje ich wysoką jakość i możliwość stosowania przez długi czas.

Nieprawidłowe warunki przechowywania nawozów sypkich mogą pogorszyć właściwości i obniżyć ich wartość użytkową. Wart podkreślenia jest fakt, że wszystkie nawozy TIMAC AGRO POLSKA są nawozami granulowanymi i pakowanymi w opakowania 50 kg lub 600 kg, co znacząco ułatwia ich prawidłowe przechowywanie w okresie zimy i nie tylko. Często obserwuje się zjawisko, w którym nawozy (zawierające sole) posiadają tendencję do zbrylania się. W takim przypadku utrudnione jest ich wysiewanie i zmuszeni jesteśmy rozbijać powstałe bryły. Pogarsza to ich równomierny wysiew, szczególnie na znaczne odległości. Powodem tego jest zbyt duże pochłanianie wody z otoczenia. Nawozy granulowane TIMAC AGRO POLSKA nie są tradycyjnymi nawozami NPK opartymi w znacznej części o sól potasową, co znacznie ogranicza problem ich zbrylania. Niektóre nawozy jak saletra wapniowa czy siarczan magnezu pod wpływem dużej wilgotności i nieszczelnych opakowań mogą wchłonąć duże ilości wody. Powstaje wówczas efekt mazistości i nawozy tracą na wartości użytkowej. Nawozy azotowe takie jak saletra czy saletrzaki oraz wapno palone pod wpływem czynników zewnętrznych takich jak: temperatura, woda ulegają silnemu utlenianiu, które w konsekwencji prowadzi do ich rozkładu chemicznego, a nawet do samozapalenia. Warto jest w tym miejscu wspomnieć, że składniki pokarmowe w nawozach produkowanych przez TIMAC AGRO w żaden sposób nie reagują między sobą wchodząc w reakcje chemiczne, co gwarantuje ich bezpieczeństwo przechowywania i wysoką jakość.

Jednak pomimo przytoczonych przykładów bezpieczeństwa przechowywania nawozów produkowanych przez TIMAC AGRO, warto jest je przechowywać w odpowiednich warunkach zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Wszystkie nawozy mineralne powinny być przechowywane w suchym, ciemnym i przewiewnym pomieszczeniu. Temperatura wewnątrz budynku powinna wynosić od 5 do 20°C. Nawozy należy przechowywać w oryginalnym opakowaniu, które powinno być nieuszkodzone. Miejsce przechowywania nawozów należy odizolować od pomieszczenia z żywnością czy paszami dla zwierząt. Opakowania z nawozami ustawiamy zachowując między nimi odległość (ograniczając ryzyko uszkodzeń opakowania). W pobliżu miejsca przechowywania nie mogą znajdować się również substancje łatwopalne. Składując nawozy warto jest je odsunąć przynajmniej o 1 metr od ścian i konstrukcji dachu. Jeżeli jest to możliwe to dobrze jest ułożyć worki na drewnianych paletach. Nie dochodzi wtedy do bezpośredniego kontaktu między posadzką budynku a workami z nawozem. Ułożenie nawozu na paletach i odsunięcie od ścian i dachu zabezpiecza materiały, z którego wykonany jest budynek przed działaniem substancji chemicznych oraz powoduje lepszą wentylację budynku i nie dopuszcza do pojawienia się wilgoci w jego wnętrzu.

Natomiast jeśli w gospodarstwie nie mamy możliwości przechowywania nawozów w zamkniętym pomieszczeniu to powinniśmy ustawić je na przepuszczalnej, suchej i gładniej powierzchni. Bardzo ważne jest też to, żeby stały one na podniesieniu (np. na drewnianych paletach), ponieważ w okresie obfitych opadów ochronimy nawozy przed zalaniem czy dostępem wody ze zbyt uwilgotnionej gleby. Nawozy, które będziemy magazynowali poza budynkiem powinny być bezwzględnie przykryte plandekami. Zakrywanie stosu z nawozami większą ilością plandek rozpoczynamy od dołu do góry. Takie ułożenie chroni nawóz przed wodą opadową i zabrudzeniami. Cała konstrukcja powinna być dobrze zamocowana, żeby nie dochodziło do jej uszkodzenia pod wpływem wiatru.

23.11

Przygotuj stado do zimy

Skończył się sezon pastwiskowy i chociaż temperatury nadal są łaskawe dla naszych zwierząt, to nieuchronnie... View Article

Skończył się sezon pastwiskowy i chociaż temperatury nadal są łaskawe dla naszych zwierząt, to nieuchronnie zbliża się moment kiedy okresowo zaczną spadać poniżej 0 stopni Celsjusza
a wilgotność wzrośnie dając się we znaki zwierzętom i hodowcom. Ostatnie lata pokazały, że o ile nie musimy się martwić siarczystymi mrozami o tyle wilgotność powietrza a także wzmagające odczucie zimna częste silne wiatry mogą pogorszyć zdrowie stada i wpłynąć na wynik produkcyjny. Dlatego jest to ostatni moment na to, żeby zabezpieczyć nasze zwierzęta przed negatywnymi skutkami zimy.

Pierwszym z punktów na liście do sprawdzenia powinno być zabezpieczenie budynków przed przeciągami. Mają one bardzo niekorzystny wpływ na zwierzęta, zwłaszcza na młode sztuki. Cielęta są bardzo wrażliwe na przeciągi i wilgoć, łapiąc szybko w niesprzyjających warunkach infekcje dróg oddechowych, które często kończą się wizytą weterynarza i podaniem antybiotyku.
Problemu nie rozwiąże tutaj zasłonięcie miejsc przepływu powietrza z zewnątrz. Taki zabieg przy źle działającej wentylacji spowoduje, że wilgotność powietrza w pomieszczeniu mocno się podniesie
a nadmiar pary wodnej będzie osadzał się na budynku (ścianach i stropach) stwarzając tym samym idealne warunki do rozwoju grzybów i pleśni. Przed zamknięciem ewentualnych źródeł przeciągu należy bezwzględnie sprawdzić stan wentylacji, bo tylko działające wyciągi pomogą utrzymać prawidłowy mikroklimat. Szybkość przepływu powietrza w okresie zimowym nie powinna przekraczać 0,3 m/s.

Uczucie zimna u zwierząt potęguje również mokra ściółka. Zadbanie o jej dobrą jakość ale również o małą wilgotność jest jednym z kluczowych elementów. Mokra ściółka czy podłoga stwarza wiele problemów, przede wszystkim zwiększa ryzyko poślizgnięć zwierząt a tym samym problemów związanych z kulawiznami na tle mechanicznych uszkodzeń. To jednak nie wszystko, mokra ściółka to także ryzyko powstawania zapaleń skóry między palcami, może przyczyniać się do stanów zapalnych podeszwy racic lub powodować problemy z zaleczeniem już istniejących. Powoduje to problemy lokomocyjne, które z kolei przekładają się na mniejsze pobraniem paszy (krowy mniej chętnie podchodzą do stołu paszowego a potem do legowiska), co ma negatywny wpływ na wyniki produkcyjne. Wilgotna ściółka jest również doskonałym miejscem do namnażania się patogennej mikroflory, która powoduje występowanie takich schorzeń jak mastitis czy metritis. Krowy utrzymywane w oborach z mokrą ściółką również mniej chętnie odpoczywają, a co się z tym wiąże spędzają mniej czasu na przeżuwaniu paszy. Przekłada się to na spadek strawności paszy, jej gorsze wykorzystanie i spadek wyniku stada. Mokra ściółka to również stres dla zwierząt, a stres to spadek odporności. I tu koło się zamyka. Warto więc rozważyć zastosowanie środka osuszającego do ściółki, takiego, który ma świetne właściwości wiążące wilgoć ale również sanityzuje ściółkę – podniesie to komfort zwierząt ale też wpłynie na poprawę mikroklimatu w oborze, co
w połączeniu ze sprawnie działającą wentylacją przyniesie dobre rezultaty.

Bardzo ważnym aspektem w przygotowaniu obory do zimy jest zabezpieczenie wody pitnej dla krów. Bezwzględnie należy zadbać o to, aby zwierzęta miały stały dostęp do świeżej wody. Tu z pomocą przychodzą poidła niezamarzające, zaopatrzone w system podgrzewający. Przy braku możliwości inwestycji w nowy sprzęt dobrym wyjściem jest również zaizolowanie poideł na własną rękę, tak aby woda przy spadku temperatury poniżej zera stopni Celsjusza nie zamarzała.

Zima to także okres zmian metabolicznych w organizmie zwierząt. Zwiększone potrzeby energetyczne wynikające z konieczności ogrzania organizmu, niejednokrotnie pogłębione przez  nieprawidłowo zbilansowaną dawkę pokarmową, są pokrywane z rezerw własnych organizmu. Jest to niekiedy przyczyną występowania chorób metabolicznych w stadach. Dlatego bardzo ważne jest prawidłowe komponowanie dawki z uwzględnieniem pory roku i potrzeb danej grupy produkcyjnej.

W okresie chłodów powinno zwrócić się również uwagę na uzupełnienie niedoborów mineralno – witaminowych u krów. Dotyczy to zarówno krów w okresie laktacji jak i przygotowania do porodu czy zacielenia. Niedobory makro- i mikroelementów mogą stanowić czynnik limitujący w produkcji mlecznej. W czasie trwania niskich temperatur zwiększa się częstość występowania niedoboru magnezu u bydła co stwarza ryzyko występowania hypomagnezemii. Zjawisko to często pogłębia się przez niedostarczanie wystarczającej ilości paszy w tym okresie a przyspieszony metabolizm i duży rozkład tkanki tłuszczowej w tym okresie dodatkowo je nasila. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie bloków mineralnych, które działają na zasadzie samoregulacji pobrania, w zależności od zapotrzebowania danej sztuki. Jest to rozwiązanie wymagające niewielkiego nakładu pracy
a dające pewność, że przy odpowiedniej ilości bloków w danej grupie produkcyjnej każda sztuka będzie mogła uzupełnić swoje niedobory zgodnie z naturalnym zapotrzebowaniem.

Przygotowanie krów do zimy z odpowiednim wyprzedzeniem i z uwzględnieniem specyfiki budynku, rasy zwierząt i specyfiki  danego stada powinno być nieodłącznym elementem zarządzania stadem bydła mlecznego i na stałe zagościć w kalendarzu każdego hodowcy. Odpowiednie zabezpieczenia stada przyniesie nam bowiem większą kontrolę nad zdrowiem zwierząt i oczekiwanym wynikiem produkcyjnym.

18.11

Analiza zasobności gleb to podstawa odżywienia roślin

W niniejszym artykule postaram się przybliżyć, dlaczego warto przeprowadzać analizy gleby w podstawowe składniki pokarmowe... View Article

W niniejszym artykule postaram się przybliżyć, dlaczego warto przeprowadzać analizy gleby w podstawowe składniki pokarmowe oraz jak można w ten sposób ograniczyć koszty związane z nawożeniem, które mają coraz większy udział w strukturze kosztów poszczególnych upraw.

Aktualnie zbliżamy się do końca okresu wegetacji temperatury i przebieg opadów w wielu regionach kraju nie pozwala na wykonywanie większych prac polowych. Część rolników jeszcze zbiera kukurydzę na ziarno starając się wykorzystać każdy dzień bez opadów. Inni są już bardziej zajęci pracami wokół własnych gospodarstw czy też przeprowadzaniem przeglądów maszyn przed nowym sezonem. Jednak ten okres jest dobrym momentem, żeby na spokojnie zaplanować część zabiegów agrotechnicznych w swoim gospodarstwie. Ponadto teraz na spokojnie można wstępnie ułożyć programy nawożenia pod uprawy jare. Pomimo, że odsetek upraw jarych w Polsce jest niewielki to nie zapomnijmy, że do upraw jarych należy również kukurydza, której zasiewy każdego roku wynoszą ponad 1 mln hektarów. Poza tym cena kukurydzy sprzedawanej na mokro też jest zadawalająca, nawet jeśli uwzględnimy wilgotność kukurydzy, która w tym roku w większości gospodarstw jest wysoka. Dlatego już teraz warto jest zastanowić się nad nawożeniem. W celu prawidłowego zbilansowania nawożenia niezbędne jest posiadanie aktualnych badań gleby w fosfor, potas, magnez i pH gleby, które powinniśmy przeprowadzić przynajmniej raz na 4 lata. Koszt takiego badania nie jest wielki i wynosi 15,25 zł/próbkę (badania podstawowe + ustalenie zalecanych dawek wapna). Ponadto w gospodarstwach o powierzchni do 75 ha, jeżeli okaże się, że pH gleb jest poniżej 5,5 możemy wystąpić do NFOŚiGW w celu uczestnictwa w „Ogólnopolskim programie regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie”. W skrócie możemy otrzymać dopłaty do zakupu wapna. Skupmy się jednak na kwestii istotniejszej, ponieważ nie uprawiamy pola tylko dla dopłat. Przecież znaczna część rolników, która poważnie podchodzi do swojej pracy, stara się dbać o swoje pole, z którego tak naprawdę utrzymuje siebie i swoją rodzinę. Przyjrzyjmy się, co tak naprawdę daje nam znajomość zawartości składników pokarmowych. Po pierwsze znajomość podstawowych składników pokarmowych daje nam szansę na ułożenie optymalnie zbilansowanego programu nawożenia pod konkretne uprawy i ich potrzeby pokarmowe, a nie stosowanie składników pokarmowych na tzw.  „oko”. Warto jest nawozić tymi nawozami, którymi trzeba i w takich dawkach jakie trzeba, a nie podawać duże ilości składników, które być może są i tak w glebie. Po drugie znajomość pH gleby pozwoli na utrzymanie go w optymalnym zakresie. Ponieważ uregulowane pH gleby gwarantuje optymalne pobieranie składników pokarmowych z gleby. Możemy nawozić dużymi dawkami nawozów, a rośliny z powodu toksycznego działania glinu i tak nie będą w stanie wykorzystać tych składników, a my tylko wydamy pieniądze i zanieczyścimy środowisko. Po trzecie po przeprowadzeniu badań możemy zaobserwować w jakiej kondycji jest nasza gleba i jak nasze dotychczasowe podejście miało wpływ na glebę. Możemy wywnioskować czy postępowaliśmy słusznie, a może musimy radykalnie zmienić swoje podejście do gospodarowania i zacząć myśleć o dalszych latach, bo możemy doprowadzić do całkowitego wyjałowienia gleby.

Podsumowując z pewnością warto jest przeprowadzić przynajmniej podstawowe analizy zawartości fosforu, potasu, magnezu i pH gleby jeszcze w okresie późno jesiennym choćby z tego powodu, że aktualnie długo czeka się na wyniki takich badań. W zależności od SChR trwa z pewnością różnie. Jednak w większości przypadków jest dość długi. Dlatego nie warto jest czekać na ostatnią chwilę z podjęciem decyzji o przeprowadzeniu takich badań i już teraz je przeprowadzić, żeby mieć możliwość jeszcze na zaplanowanie nawożenia zgodnie z tym co mamy w glebie.

03.11

Zmiany dot. Rozporządzenia o stosowaniu kwasu salicylowego

Szanowny Kliencie, Zgodnie z rozporządzeniem WE nr 2018/1480, w celu dostosowania do postępu technicznego, oraz... View Article

Szanowny Kliencie,

Zgodnie z rozporządzeniem WE nr 2018/1480, w celu dostosowania do postępu technicznego,
oraz rozporządzeniem WE nr 1272/2008 i jego załącznikami (CLP), elementy klasyfikacji
związane z produktem Actisan zmieniają się z dniem 1 maja 2020 r.
Klasyfikacja kwasu salicylowego, została poddana ponownej ocenie na poziomie europejskim.
W związku z tym produkt Actisan, mimo braku zmian w składzie poddany został ponownej
ocenie pod kątem tej substancji. Informacje te znajdują się w rozdziałach 2 i 3 załączonej karty
charakterystyki, którą przesyłamy Państwu do wglądu.
Nowa karta charakterystyki jest również dostępna i możliwa do pobrania w dowolnym
momencie z naszej strony internetowej http://msds.timacagro.com/.
Zachęcamy do kontaktu w razie jakichkolwiek pytań i komentarzy. Zgłoszenia te zostaną
rozpatrzone przez naszych ekspertów, a osoby kontaktowe z ramienia Timac Agro postarają
się odpowiedzieć na zadane pytania w możliwie najkrótszym czasie.

Z wyrazami szacunku,
Timac Agro Polska sp. z o.o