02.09

Wpływ nawożenia azotem na jakość warzyw

Wysoki poziom nawożenia azotem przyczynia się do obniżenia jakości zdrowotnej warzyw, ponieważ prowadzi do gromadzenia... View Article

Wysoki poziom nawożenia azotem przyczynia się do obniżenia jakości zdrowotnej warzyw, ponieważ prowadzi do gromadzenia się w nich azotanów. Szczególnie dużo tych związków kumulują warzywa o krótkim okresie wegetacji, a wśród nich liściowe – sałata, szpinak, seler liściowy czy kapusta pekińska. Aby miały one wysoką wartość odżywczą, nawożenie azotem powinno być racjonalne, to znaczy uwzględniające potrzeby pokarmowe tych roślin, zawartość azotu mineralnego (N-NH4 i N-N03) w glebie, stanowisko rośliny w zmianowaniu oraz warunki klimatyczne i glebowe.

Zawartość azotanów w płodach rolnych jest zależna od gatunku rośliny, jej czynników

genetycznych i środowiskowych oraz stosowania praktyk rolniczych. Przyczyną

obecności azotanów w  warzywach jest nadmierne stosowanie nawozów mineralnych

(sole amonowe, saletra, mocznik). Istotny wpływ na stopień kumulacji tych

związków w roślinach ma również typ gleby, jej pH, wilgotność, zawartość mikroelementów

oraz pora zbioru.

Do warzyw o najwyższej dopuszczalnej zawartości azotanów 2000 mg NaNO3kg zaliczono sałatę, rzodkiewką, buraki, rzepę, kalarepę, koper i szpinak. Natomiast kapusta charakteryzuje się niższą dopuszczalną zawartością azotanów, tj. 1000 mg NaNO3/kg. Marchew, pietruszka, czosnek, ogórek, kalafior, por, seler mogą osiągnąć dopuszczalną zawartość azotanów do 500 mg NaNO3kg, a w granicach do 250 mg NaNO3/kg powinny mieścić się takie warzywa jak pomidor, ziemniak, cebula, papryka, fasola.

Azot jak wiadomo jest uważany za jeden z najważniejszych czynników związanych ze wzrostem i plonem warzyw. Jednak mniej uwagi zwraca się na wpływ azotu jeśli chodzi o jakość fizyczną, chemiczną i sensoryczną warzyw.

Jednym z czynników obniżających jakość warzyw jest akumulacja azotanów w roślinach co bezpośrednio wiąże się umiejętnym gospodarowaniem tym składnikiem.

Akumulacja azotanu w roślinie jest bowiem skorelowana z poziomem azotu jaki wnosimy do uprawy w  nawożeniu. Kumulacja szkodliwych azotanów w roślinie jest również wyższa w przypadku zastosowania nawozu azotanowego w porównaniu z nawozem amonowym.

Azotany zwiększają się w przypadkach nierównej wilgotności gleby, np. gdy silne opady deszczu następują po okresie suchym i powodują nagłe i wysokie uwalnianie azotu do roślin.

Azotany w roślinach również zwiększają się wraz ze wzrostem temperatury i zmniejszeniem intencji światła, np. w przypadku dużej obsady i małej ilości wolnych przestrzeni między roślinami.

Nawożenie azotem wpływa również na jakość fizyczną w warzywach liściastych czy też kapustnych (występowanie tip-burn). Tip-burn to powszechna nazwa choroby charakteryzująca się zamieraniem brzegów liści co jest spowodowane niedoborem wapnia. W uniknięciu występowania tej choroby fizjologicznej ważne jest nawożenie. Powinno unikać się stosowania saletry wapniowej, która może tylko potęgować pojawienie się tipburn. Saletrę wapniową powinno zastosować się jedynie w początkowej fazie wzrostu rozsady. Ma to uzasadnienie dlatego iż w okresie intensywnego wzrostu roślina, aby poprawić swoją kondycję w pierwszej kolejności pobiera łatwo przyswajalny azot zawarty w nawozie, a nie trudno rozpuszczalny wapń. Dodatkowo przenawożenie azotem może tylko potęgować wystąpienie tej choroby.

Jamistość głąba w brokułach to kolejny problem jakościowy, na który wpływa między innymi zbyt obfite nawożenie azotem. Nierówny wzrost spowodowany okresami suchymi, po których następują okresy mokre, oraz intensywne uwalnianie azotu z gleby w dużej mierze przyczyniają się do wystąpienia „pustych łodyg”.

Umiarkowane poziomy azotu są wymagane dla optymalnej jakości ziemniaków pod względem ciężaru bulw, kształtu i wyraźnego koloru.

Nawożenie azotem wpływa również na smak warzyw. Zwiększenie poziomu nawożenia azotowego obniża zawartość cukru i słodkiego smaku oraz zwiększa gorycz np. w marchwi.

W podobny sposób walory smakowe cebuli mają tendencję do zmniejszania się przy wysokim poziomie nawożenia azotowego.

Biorąc pod uwagę powyższe warto zwrócić uwagę na nawożenie azotem. Chcąc produkować warzywa jakościowe musimy umiejętnie zarządzać tym składnikiem pokarmowym. Zbyt duże pozostałości azotanowe w roślinach niekorzystnie wpływają na nasze zdrowie, nadmierna bowiem ilość związków azotu w żywności może powodować m.in. sinicę, niedokrwistość, zaburzenie funkcjonowania jelit oraz nowotwory.

Wybierając nawozy azotowe warto zwrócić uwagę na te oferowane przez firmę Timac Agro. Nawozy takie jak Sulfammo 23 i Sulfammo 30 oraz Eurofertil 33 (nawóz bezchlorkowy) zawierają azot w technologii N-Process. Technologia ta wpływa na lepsze wykorzystanie i przetworzenie azotu przez rośliny za sprawą pochodnych indolu, dzięki czemu ogranicza się akumulacja szkodliwych azotanów w roślinach. Dodatkowo azot w formie amidowej zabezpieczony jest siatką organiczno-wapniową dzięki czemu nie ma start wynikających z wymywania czy też ulatniania się tego pierwiastka. Kolejną wartością dodaną nawozów w tej technologii jest to, że zwiększają tempo pobierania składników pokarmowych z gleby odpowiednio dla: N – o 19%, P – o 28% i K – o 9%. Cała technologia N-Process daje nam możliwość racjonalnego gospodarowania tym ważnym składnikiem pokarmowym.

Innym ciekawym i sprawdzonym rozwiązaniem mającym na celu obniżenie pozostałości azotanów w marchwi jest zastosowanie przed zbiorami nawozu płynnego Fertileader Gold BMo, który zawiera bor w ilości 70g/l oraz molibden – 4g/l przyczyniający się do zmniejszenia akumulacji tych związków.

Podsumowując nawozy z gamy N-Process wpływają na efektywniejsze odżywienie roślin azotem ale dostarczają również innych niezbędnych składników pokarmowych takich jak, np: wapń, siarka i magnez. Natomiast dzięki Fertileader Gold BMo możemy skutecznie zbijać pozostałości azotanów w marchwi.

 

Karol Majchrowski

Główny specjalista ds. warzywnictwa

 

 

28.08

Jubileusz jak w rodzinie

Prawie 140 pracowników Timac Agro Polska spotkało się w czwartek, 22 sierpnia, żeby razem świętować... View Article

Prawie 140 pracowników Timac Agro Polska spotkało się w czwartek, 22 sierpnia, żeby razem świętować 60-lecie firmy Roullier, której Timac jest spółką zależną. Uroczystości połączono z otwarciem nowego biura spółki, dlatego odbyły się w Wysogotowie. 

Aż niebiesko od firmowych koszulek zrobiło się w to upalne popołudnie na wysogotowskim terenie firmy. Uroczystość, chociaż zacna, miała swobodną formułę, przypominającą bardziej rodzinne spotkanie, niż oficjalną pompę. Pewnie dzięki temu organizatorom udało się stworzyć prawdziwie przyjacielską atmosferę, w którą doskonale wpasowali się również goście, przedstawiciele firmy Peugeot Karlik, we współpracy z którą Timac Agro Polska dokonuje właśnie wymiany firmowych samochodów.

Wszystkich serdecznie przywitała Agata Stolarska, prezes zarządu Timac Agro Polska, która w bardzo interesujący, ciepły sposób opowiedziała o Danielu Roullier, założycielu francuskiej grupy Roullier. Pani prezes przywołała opowieści pana Roullier o trudnych czasach dzieciństwa, kiedy jego rodzina borykała się z poważnymi problemami finansowymi, a także o niełatwych początkach działalności gospodarczej, kiedy to musiał pokonywać wiele przeszkód w drodze do sukcesu. Mówiła, że dzięki różnym doświadczeniom nikt, tak jak on, nie wierzy w ludzi, bo to dzięki swojej i ich ciężkiej pracy mógł odnieść biznesowy sukces. – Co ciekawe, im bardziej ludzie nie wierzyli w jego pomysł, tym bardziej był zdeterminowany do osiągnięcia celu – podkreśliła prezes Agata Stolarska.

Pani prezes mówiła również o tym, jak wiele zmieniło się w samej firmie, jak i wokół niej przez mijające 60 lat działalności. Wyraziła też przekonanie, że nowa siedziba spółki ma dobrą aurę, sprzyjającą osiąganiu wyznaczonych celów. Podziękowała wszystkim pracownikom za niezmienne zaangażowanie i podkreśliła, że „dobra aura” jest ich zasługą, bo tworzą ją konsekwentnie każdego dnia, codzienną pracą. Po symbolicznym przecięciu wstęgi przed wejściem do nowej siedziby, wszyscy pracownicy mogli dokładnie zwiedzić nowe biuro. Nietrudno było zauważyć, że w czasie zwiedzania zatrzymują się na dłużej w chill roomie, gdzie chętnie rozgrywali partyjki piłkarzyków.

W jeszcze mniej oficjalnej części spotkania nie mogło zabraknąć jubileuszowego tortu, a jeden z pracowników, Michał Malinowski, zaskoczył wszystkich recytacją  okolicznościowego wiersza, własnego autorstwa. Atrakcją wieczoru był też niewątpliwie efektowny pokaz światłem.

Podczas trwającej kilka godzin imprezy był grill, słodkie przekąski i ciesząca się nie mniejszym powodzeniem fotobudka, ale przede wszystkim pracujący na co dzień w terenie, w różnych częściach Polski pracownicy mieli okazję poznać się bliżej i bez pospiechu porozmawiać, oczywiście nie tylko na zawodowe tematy.

 

 

26.08

Jesienne zasiewy ozimin

Przełom sierpnia i września to w większości kraju czas na przygotowywanie się do siewów zbóż.... View Article

Przełom sierpnia i września to w większości kraju czas na przygotowywanie się do siewów zbóż. Patrząc na optymalne terminy siewów zbóż ozimych w pierwszej kolejności rozpoczynamy zasiewy jęczmienia ozimego następnie żyta, pszenżyta kończymy siewami pszenicy ozimej. Oczywiście optymalne terminy siewów są różne dla poszczególnych części kraju najwcześniej swoje zasiewy zaczynają rolnicy z północno-wschodniej części kraju, zaś najpóźniej rolnicy z południowo-zachodniej Polski. Mając na uwadze, że w ostatnich latach mamy do czynienia z długą i ciepłą jesienią, która pozwalała na długi wzrost i rozwój roślin zbożowych w większości przypadków zboża bardzo dobrze zimowały i były dobrze rozkrzewione już w okresie jesiennym, co może skłaniać wielu rolników do opóźniania terminu siewu licząc na powtórzenie się w tym roku takiego scenariusza. Jednak do końca nie wiemy czy na pewno w tym roku tak będzie. Czy zboża na pewno się rozkrzewią już jesienią i jaka będzie zima tego nie przewidzimy. Moim zdaniem jeśli jest to możliwe znacznie bezpieczniejszą wersją jest jednak przestrzeganie podawanych terminów siewu z kilku względów. Po pierwsze mamy większą pewność, że nasze oziminy rozkrzewią się w okresie jesiennym, co powinno wpłynąć na wyższy plon. Po drugie w czasie krzewienia w okresie jesiennym ze względu na skracającą się długość dnia zboża bardziej rozwijają część podziemną niż nadziemną. Odwrotnie jest natomiast wiosną. Po trzecie mamy więcej czasu na chemiczną walkę z chwastami. Rozpoczynając siewy zbóż należy również o przedsiewnym nawożeniu nowo zasiewanych upraw. Mając na uwadze, że kolejny rok w Polsce panuje dotkliwa susza, która zdziesiątkowała nasze uprawy i znacząco ograniczyła poziom plonowania, niektórzy nie osiągnęli nawet 50% zakładanego plonu, więc jak tu znowu planować inwestowanie pod uprawy jak nie wiemy nawet w przybliżeniu ile zbierzemy. Ponadto susza mocno nadwerężyła budżety gospodarstw i niektórzy rolnicy mogą mieć problemy finansowe na zakup nawozu pod nowe zasiewy. Co w takim przypadku robić??? Czy zrezygnować z nawożenia przedsiewnego licząc, że rośliny nie wykorzystały wszystkich składników pokarmowych z zeszłego sezonu. Czy może zainwestować w podstawowe nawozy NPK i rozpocząć inwestowanie od nowa licząc, że następny rok będzie lepszy??? Analizując za i przeciw każdego z rozwiązań moim zdaniem warto jest wybrać wariant pośredni. Czyli jaki??? Już piszę. Pisząc o wyborze wariantu pośredniego nie mam na myśli o daniu połowy dawki nawozów jaki normalnie dajemy. Tylko o nawożeniu przedsiewnym opartym o analizę zawartości składników pokarmowych, które są w glebie, na których podstawie należy ułożyć program nawożenia dostosowany do możliwości finansowych gospodarstwa. Jeżeli prowadzimy racjonalną gospodarkę swoich gruntów i pamiętamy o bieżącym uzupełnianiu materii organicznej powinniśmy w pierwszej kolejności wykorzystać składniki pokarmowe, które mamy z resztek pożniwnych w tym słomy lub nawozów naturalnych. Jednak znaczna część gospodarstw nie posiada nawozów naturalnych (obornika, gnojowicy). Dlatego warto przynajmniej pozostawiać słomę na polu. Pozostawiając słomę na polu z jednej strony budujemy materię organiczną w glebie. Z drugiej strony słoma zawiera znaczne ilości potasu, która po prawidłowym przeprowadzeniu mineralizacji powinna pozostawić znaczne ilości tego składnika dla roślin następczych. Pozostawiając słomę możemy ograniczyć ilość stosowanego potasu z nawozów mineralnych, a brakującą ilość tego makroelementu dostarczyć w okresie wczesno wiosennym jeszcze przed ruszeniem wegetacji. Zboża w okresie jesiennym potrzebują również azotu jednak pamiętajmy, że w okresie jesiennym zboża pobierają zaledwie od kilku do kilkunastu kilogramów azotu na hektar. Nadmierne nawożenie azotem w okresie jesiennym może spowodować zbyt bujny łan oraz słabe zahartowanie roślin, co może wpłynąć na słabe przezimowanie zbóż szczególnie jęczmienia, który jest najbardziej wrażliwy na przemarzanie ze wszystkich gatunków zbóż. Dlatego jeśli dodatkowo stosowaliśmy azot na rozkład słomy to bezpiecznym rozwiązaniem będzie ograniczenie ilości azotu w nawozach przedsiewnych. W takim przypadku należy dostarczyć kilka kilogramów azotu najlepiej w formie amonowej, która jest preferowana przez młode rośliny zbóż. Natomiast większość azotu podać w okresie wiosennym, kiedy to rośliny mają największe zapotrzebowanie na ten składnik.

Omówmy również jeden z najważniejszych składników pokarmowych, jakim jest fosfor. Fosfor jest jednym z najważniejszych składników pokarmowych ze względu na swoje funkcje w roślinie. Po pierwsze największe ilości fosforu roślina gromadzi w ziarnie. Przez co jest w znacznej ilości wywożony z pola i dlatego powinien być stale uzupełniany. Ponadto fosfor odpowiada za:

  • przebieg procesu fotosyntezy oraz innych procesów energetycznych zachodzących w roślinie
  • prawidłowy rozwój systemu korzeniowego oraz organów generatywnych
  • odporność roślin na stresy panujące podczas sezonu wegetacji
  • ilość i jakość białka, węglowodanów i tłuszczów w roślinie
  • ograniczenie skutków przeazotowienia roślin

Mając na uwadze jego szereg ważnych funkcji musimy pamiętać, że fosfor jest jednym z najtrudniej pobieranych składników pokarmowych przez rośliny. Korzenie roślin pobierają fosfor zaledwie z około 1 mm, dlatego z jednej strony powinniśmy zadbać o odpowiednią jego ilość w glebie. Z drugiej strony wiedząc, że pobieranie fosforu jest zależne od pH gleby oraz temperatury, powinniśmy go dostarczyć w takiej formie był efektywnie pobierany przez rośliny i nie ulegał uwstecznieniu. W tym miejscu warto jest zastosować fosfor chroniony, czyli TOP PHOS, który nie ulega uwstecznieniu na glebach kwaśnych ani zasadowych. Dzięki czemu jest dostępny dla roślin niezależnie od pH gleby. Fosfor w formule TOP PHOS występuje w gamie nawozów EUROFERTIL TOP firmy TIMAC AGRO POLSKA. Najlepszym rozwiązaniem pod zasiewy zbóż ozimych w tak trudnych czasach jest zastosowanie nawozu EUROFERTIL TOP 49 NPS, który ze względu na swój skład jest najlepiej skomponowanym nawozem pod tego rodzaju uprawy. Nawóz ten w swoim składzie zawiera 3% azotu w formie amonowej, która jest preferowana przez młode rośliny, 22 % fosforu chronionego, który nie ulega uwstecznieniu niezależnie od pH gleby, 24 % siarki, która jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju oraz 0,15% boru ważnego mikroelementu, którego jest coraz mniej w glebach Polski. Ponadto nawóz EUROFERTIL TOP 49 NPS zawiera 52% węglanu wapnia w formie MEZOCALCU czyli najbardziej przyswajalnego wapnia, który z jednej strony poprawia mikro pH gleby, a z drugiej strony dostarcza wapnia odżywczego. Dzięki odpowiedniemu odżywieniu roślin w wapń zboża mają grubsze ściany komórkowe, co wpływa na mniejsza podatność na wyleganie roślin w okresie wiosennym. Dodatkowo dzięki grubszym ścianom komórkowym rośliny są mniej podatne na choroby ponieważ patogeny mają mniejszą możliwość wnikania do wnętrza roślin. Wartością dodaną jest również możliwość korzystania z porad Doradców firmy Timac Agro, którzy współpracując z gospodarstwami pomagają rolnikom prowadzić ich uprawy i dostosować programy nawożenia do gospodarstwa, żeby jak najefektywniej wykorzystać jego zasoby.

19.08

Jak poprawić wybarwienie owoców przez odpowiednie nawożenie?

Dobre wybawienie jabłek jest równie ważnym parametrem jakościowym jak ich twardość i jędrność. Wybarwione owoce... View Article

Dobre wybawienie jabłek jest równie ważnym parametrem jakościowym jak ich twardość i jędrność. Wybarwione owoce są też poszukiwane przez konsumentów. Uzyskanie owoców o odpowiednim rumieńcu na tle zielonej barwy zasadniczej nie jest jednak łatwe, a na końcowy sukces składa się wiele czynników.

Do powstania czerwonego rumieńca na owocach potrzebna jest dostęp światła słonecznego. Musimy zatem pamiętać że jakość wybarwienia budujemy już od samego początku, odpowiednie prześwietlenie korony zaczynamy przy cięciu zimowym a kontynuujemy latem. Kolejnym czynnikiem klimatycznym wpływającym na poprawę wybarwienia będzie temperatura powietrza. A chodzi głównie o amplitudę temperatur. Przez co występowanie ciepłych nocy z temperaturą ok 20 stopni Celsiusa hamuje wytwarzanie czerwonego barwnika w owocach.

Dzięki odpowiedniemu nawożeniu możemy poprawiać proces wybarwiania owoców. Odpowiednie odżywienie roślin w potas będzie wpływało na syntezę cukrów i gospodarkę wodną rośliny, a wraz z nią odpowiednie ich odżywienie. Pamiętajmy, aby  nie przesadzić  ze zbyt dużą ilością zabiegów potasem, gdyż w przypadku niektórych odmian łatwo jest zaburzyć stosunek potasu do wapnia. W wyniku czego zostanie ograniczony dostęp do tego składnika, co może skutkować zmniejszeniem jakości przechowalniczej owoców i doprowadzić do szybszego dojrzewania.

Preparat Fertileader Elite N 9%; K 6%; CaO 12%; B 0,2% dobrze wkomponowuje się w program odżywiania wapniem i potasem Najważniejszym jednak elementem tego produktu jest kompleks Seactive, który opiera się na wyciągach z algach morskich. Będzie on wzmacniał działanie składników pokarmowych, ale też wpływał istotnie na  kondycję roślin. Kompleks ten składa się również z IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych

Mówiąc o nawożeniu jako o elemencie wpływającym na poprawę wybarwienia musimy pamiętać o odżywianiu roślin w fosfor. Pamiętajmy jednak żeby ten składnik zacząć dostarczać roślinie 4-5 tygodni przed planowanym zbiorem, a nie w monecie kiedy pojawia się problem z wybarwieniem. Preparat Fertileader Axis jest produktem poprawiającym wybarwienie owoców. Zawiera on w swoim składzie N 3%, P 18%, Mn 2,5%, Zn 5,7% i kompleks SEACTIVE. F. Axis zwiększa produkcję cukrów i poprawia wydajność fotosyntezy, przez co wpływa na lepsze wykształcanie się czerwonego pigmentu w owocach. Wpływa on również na trwałość zielonej zasadniczej barwy skórki, dzięki której owoce zachowują większą świeżość i jakość i są chętniej kupowane przez konsumentów. Zalecam zastosowanie Fertileader Axis na 4 tygodni przez zbiorem w dawce  4l na hektar, w przypadku odmian trudniej wybarwiających się zachęcam do dwukrotnego zastosowania 4 i 2 tygodnie przez zbiorem w dawce 3l na hektar.

12.08

Odżywianie roślin warzywniczych drogą nalistną

Głównym sposobem dostarczania roślinom warzywniczym składników pokarmowych jest nawożenie doglebowe i odżywianie poprzez system korzeniowy.... View Article

Głównym sposobem dostarczania roślinom warzywniczym składników pokarmowych jest nawożenie doglebowe i odżywianie poprzez system korzeniowy. Jednak w czasie okresu wegetacji rośliny napotykają na różne niekorzystne czynniki takie jak np. warunki pogodowe, gdzie susza lub nadmierna wilgoć może powodować dysfunkcje systemu korzeniowego i utrudniać prawidłowe pobieranie składników z gleby. W takich sytuacjach nieodzownym elementem prawidłowego żywienia roślin i zapobiegania niedoborom może okazać się nawożenie dolistne czyli aplikacja potrzebnych pierwiastków w postaci oprysku. Jednak żeby dobrze nawozić dolistnie trzeba zwrócić uwagę na kilka czynników.

 

Monitorowanie upraw i niedoborów na roślinach

Aby monitorować stan składników odżywczych warzyw w sezonie wegetacyjnym, zaleca się obserwację i badanie roślin/tkanek tuż przed krytycznymi etapami wzrostu, np. podczas intensywnego przyrastania roślin. Można wykrywać niedobory organoleptycznie i reagować na nie lecz tu istnieje ryzyko pomyłki wskutek czego nasze działanie może okazać się mało skuteczne. Innym sposobem jest skorzystanie z pomocy doradców nawozowych wyposażonych we fluorymetr (np. doradców Timac Agro Polska) za pomocą którego w krótkim czasie na podstawie badania liści jesteśmy w stanie zobaczyć stan odżywienia roślin. Na podstawie takiego badania producent może skutecznie planować dokarmianie dolistne aby utrzymać odpowiedni poziom składników odżywczych w sezonie wegetacyjnym lub korygować ich poziom.

Co nam daje nawożenie dolistne?

Nawożenie nalistne jest jednym z narzędzi do utrzymania lub poprawy stanu odżywienia roślin w sezonie wegetacyjnym. Często widać szybkie efekty, a braki można korygować przed wystąpieniem strat wydajności lub jakości. Nawożenie dolistne pozwala również na wielokrotne stosowanie takiej formy odżywiania po sadzeniu. Ponadto zmniejsza się obawa o utratę składników odżywczych, wskutek np. wiązania, wymywania co może mieć miejsce w przypadku nawozów doglebowych.

Jednak nawożenie dolistne ma również pewne ograniczenia. Istnieje możliwość zranienia roślin solami nawozowymi, dlatego dawki nawozów dolistnych są ograniczone. Tylko małe ilości mogą być pobierane przez liście jednocześnie dlatego często konieczne jest wielokrotne stosowanie co z kolei zwiększa koszty aplikacji. Poza tym dokarmianie nalistne nie zawsze może okazać się skuteczne, na co wpływ może mieć np. forma podanego składnika odżywczego czy też etap wzrostu rośliny w którym aplikowano nawóz.

Nawożenie dolistne przede wszystkim służy zapobieganiu niedoborom lub ich korygowaniu, szczególnie w przypadku upośledzenia funkcji systemu korzeniowego. Zdarza się to często, gdy jest długa, deszczowa pogoda i gleby są podmokłe lub gdy jest zbyt sucho. Nawożenie dolistne jest również konieczne, gdy warunki glebowe, takie jak niskie pH, powodują wiązanie składników odżywczych, co ogranicza pobieranie ich z gleby. Nawożenie dolistne można również stosować do ukierunkowywania etapów wzrostu w celu poprawy odżywienia warzyw, poprawy ich koloru, wyglądu, jakości i plonu.

Wchłanianie składników pokarmowych

Nawozy dolistne stosuje się w postaci płynnych roztworów wody i rozpuszczonych w niej nawozów w postaci jonów lub małych cząsteczek. Dolistne wejście składników odżywczych odbywa się głównie przez woskową skórkę czyli warstwę ochronną pokrywającą komórki liści. Woskowa skórka służy do kontrolowania utraty wody z powierzchni liści i zawiera bardzo małe pory, które pozwalają niektórym małym cząsteczkom substancji rozpuszczonej wniknąć do komórek liści. Pory te wyłożone są ładunkami ujemnymi. Składniki odżywcze nawozów w formie kationowej lub z ładunkami obojętnymi najłatwiej dostają się tymi kanałami: obejmuje to amon, potas, magnez i mocznik. Natomiast ujemnie naładowane składniki odżywcze (fosforany, siarczany, molibdeniany) znacznie wolniej przemieszczają się przez naskórek. Ruch przez skórkę zależy również od wielkości cząsteczki, stężenia substancji odżywczej, czasu, w którym substancja odżywcza znajduje się w roztworze na liściu, w jakiej formie jest odżywka, a także od grubości skórki liścia.

Mobilność i skuteczność pierwiastków dostarczanych nalistnie

Kolejnym czynnikiem wpływającym na efektywność nawożenia dolistnego jest to, co dzieje się po wejściu składnika odżywczego w obszar liści. Niektóre mniejsze cząsteczki lub cząsteczki o mniejszym ładunku są łatwo transportowane w układzie naczyniowym do innych obszarów rośliny (amon, potas, magnez, mocznik). Inne większe cząsteczki i silnie dodatnio naładowane składniki odżywcze pozostają blisko miejsca, w którym się znajdują, ponieważ wiążą się ze ścianami komórek w obszarach międzykomórkowych zawierających ładunki ujemne. Ściśle utrzymywane składniki odżywcze obejmują wapń, mangan, żelazo, cynk i miedź. Ca jest nie mobilny i nie porusza się po wejściu do tkanki roślinnej. Ujemnie naładowane składniki odżywcze, takie jak fosfor i siarka, bardzo powoli są wchłaniane. Żelazo, mangan, miedź i cynk powoli wchodzą w komórki roślinne i są niemobilne.

Poniżej lista głównych składników pokarmowych  i ich form najbardziej skutecznych w  odżywianiu dolistnym warzyw.

Dolistne zastosowania azotu może przynieść korzyści większości warzyw, jeśli roślina ma niską jego zawartość. Najbardziej skuteczne formy N to: metylenomoczniki i siarczan amonu.

Potas dolistny (K) stosuje się w największym stopniu do warzyw owocujących, takich jak pomidory czy ogórki. Najlepszymi źródłami K są siarczan potasu lub azotan potasu.

Dolistny magnez (Mg) jest powszechnie stosowany w warzywach. Najlepszym źródłem jest siarczan magnezu.

Często zaleca się dolistne stosowanie wapnia, ale ponieważ jest pierwiastkiem niemobilnym, musi być stosowany na odpowiednich etapach wzrostu, aby był skuteczny. Na przykład w celu zmniejszenia wystąpienia suchej zgnilizny wierzchołkowej wapń dolistny należy stosować, gdy owoce są bardzo małe. Najlepszym źródłem dolistnego wapnia jest azotan wapnia, chlorek wapnia i niektóre chelatowane produkty wapniowe.

Żelazo (Fe), mangan (Mn) lub cynk (Zn) najlepiej stosować dolistnie jako formy siarczanowe. Podczas gdy te w/w mikroelementy nie są mobilne, ich dolistne aplikacje są bardzo skuteczne w korygowaniu lokalnych niedoborów liści.

Innym mikroskładnikiem odżywczym, który może być skuteczny jako aplikacja dolistna, jest bor. Bor jest bardzo toksyczny dla roślin, jeśli jest aplikowany w nadmiarze, więc zastosowanie we właściwych dawkach ma kluczowe znaczenie.

Aby nawozy dolistne były najbardziej skuteczne, powinny pozostawać na liściach lub innych docelowych tkankach roślinnych w postaci płynnej tak długo, jak to możliwe. Mocznik i formy amonowe, potas i magnez są zwykle wchłaniane w ciągu 12 godzin. Wszystkie inne składniki odżywcze mogą zostać wchłonięte przez kilka dni podczas zwilżenia liści. Dlatego zaleca się stosowanie nawozów dolistnych o zmierzchu lub wczesnym wieczorem, gdy rosa jest na liściach, w dużej objętości wody i przy użyciu mniejszych kropelek, aby pokryć więcej i większą powierzchnię liści. Często nawozy dolistne są stosowane z pestycydami ale dla najlepszej skuteczności i zmniejszenia potencjału fitotoksyczności zaleca się stosowanie ich osobno. Do aplikacji dolistnych należy używać wyłącznie dobrze rozpuszczalnych nawozów lub w postaci płynnej i starać się dostosować pH wody tak, aby była lekko kwaśna.

Ile i kiedy zastosować?

Nawozy dolistne są najbardziej skuteczne, gdy stosuje się je na młodsze liście i owoce. W miarę starzenia się liści lub owoców naskórek gęstnieje, a grubszy naskórek absorbuje znacznie mniejsze ilości składników odżywczych, takich jak np. potas. Jednak młodsza tkanka roślinna jest również najbardziej podatna na potencjalne oparzenia nawozem.

Ponieważ nawozy dolistne są w postaci soli, mogą uszkadzać tkankę roślinną, jeśli zostaną zastosowane w zbyt wysokich dawkach. Zasadniczo zaleca się roztwór nawozu od 0,5-2%. Niektóre warzywa są bardziej wrażliwe na uszkodzenie solą nawozową niż inne. Warzywa o dużych liściach z cieńszymi skórkami np. liściowe mają większe ryzyko uszkodzenia solami w porównaniu z uprawami, takimi jak kapustne, które mają grube skórki. Dlatego nawozy dolistne należy stosować dla każdej uprawy warzywnej według zalecanych dawek.

 

Firma Timac Agro Polska posiada w swojej ofercie bogatą gamę produktów dedykowanym do odżywiania dolistnego. Nawozy płynne z gamy Fertileader to 7 produktów o różnym składzie pierwiastkowym dostosowane do potrzeb różnych gatunków w kolejnych etapach rozwoju. Wyróżnikiem tych nawozów jest kompleks biostymulujący Seactiv czyli Glicyna-Betaina oraz IzoPentyl Adeniny które wpływają na skuteczne odstresowanie rośliny oraz zapewniają jej lepszą wchłanialność i dystrybucję składników pokarmowych. Dodatkowo nośnikiem składników pokarmowych są aminokwasy co zapewnia ich łatwą i szybką dostępność, a to z kolei przekłada się na skuteczność odżywiania drogą nalistną.

Innym ciekawym produktem płynnym od Timac Agro do stosowania nalistnego w uprawie warzyw owocujących jest produkt Maxifruit. Nawóz ten zawiera kompleks NMX, który ma na celu ułatwić roślinie w sposób naturalny i bezpieczny regulację procesów prowadzących do uzyskania obfitego plonu owoców o wysokiej jakości. Zawiera prekursory regulatorów wzrostu oraz przekaźniki niezbędne do ekspresji tych regulatorów. Stymuluje naturalny proces zawiązywania owoców oraz wpływa na polepszenie ich jakości.

 

Umiejętne dobranie oraz zastosowanie w odpowiednim czasie nawozów dolistnych  w uprawie warzyw może mieć kluczowe znaczenie w końcowym rozrachunku i znacząco przyczynić się do uzyskania lepszego wyniku ekonomicznego.

 

 

Karol Majchrowski

Główny specjalista ds. warzywnictwa

11.07

Żniwa na starcie!

Lipiec to dla wielu osób czas wakacji, w radiu czy w telewizji non stop słychać... View Article

Lipiec to dla wielu osób czas wakacji, w radiu czy w telewizji non stop słychać o urlopach i czasie wypoczynku. Jednak mało kto wspomina, że lipiec to również czas wzmożonej pracy rolników i okres zbiorów rzepaku i zbóż. W tym okresie rolnicy zbierają „owoce” swojej całorocznej pracy jaką włożyli w swoje uprawy rzepaku i zbóż. Osiągnięcie odpowiednio wysokiego poziomu plonowania i sprzedanie swoich plonów przy odpowiednio wysokiej cenie pozwoli na funkcjonowanie gospodarstwa przez cały następny rok oraz pozwoli na inwestowanie w jego dalszy rozwój, czy to inwestycje w środki trwałe czy inwestowanie w uprawy na następny sezon. Pomimo, że żniwa to czas wzmożonej pracy i często w ostatnim czasie bywa również walka z pogodą. Jak pamiętamy w ostatnich latach w okresie wiosennym dokuczają nam wysokie temperatury i praktyczny brak opadów powodujący spustoszenia na polach. To w okresie żniwnym często bywa czas wzmożonych opadów atmosferycznych, co sprawia trudności z zebraniem plonów przy odpowiedniej wilgotności i powoduje, że musimy zbierać swoje plony niewielkimi partiami pomiędzy opadami deszczu. Pomimo tych wielu problemów, jakie mogą wystąpić w okresie żniwnym, warto jest przyjrzeć się swoim uprawom podczas ich zbioru. Kosząc zboża czy rzepak w kombajnie doskonale widzimy zmienność glebową jaką mamy na polu oraz znaczną część niedociągnięć związanych z nawożeniem czy też ochroną roślin. Ponadto, jeśli bliżej przyjrzymy się swoim uprawom będziemy mogli wyciągnąć wnioski, w którym momencie popełniliśmy jakiś błąd i poprawić swoją technologię uprawy. Wiem, że wiele osób w tym momencie powie, że głównym problemem jest brak wody i potrzebują „wody w granuli” i będą zadowoleni. Jednak musimy pamiętać, że na warunki pogodowe nie mamy wpływu i jedynie co możemy w tej kwestii zrobić to dostosować się do warunków pogodowych, jakie mamy w rejonie swojego gospodarstwa lub liczyć na pomoc rządu w kwestii niwelowania skutków niekorzystnych warunków atmosferycznych, co może okazać się zgubne. W celu optymalizowania swojej produkcji nie możemy brać pod uwagę tylko kosztów uprawy i w razie nie osiągnięcia zakładanego plonu obniżyć dodatkowo koszty uprawy twierdząc, że przyjdzie susza i tak nie urośnie. W wielu przypadkach należy zainwestować w swoje uprawy dodatkowe środki w celu doprowadzenia do równomiernych wschodów, żeby rośliny już od początku były wyrównane, co pozwoli nam dokładniej przeprowadzić zabiegi ochrony roślin przed chwastami, które z jednej strony zabierają naszym roślinom składniki pokarmowe, z drugiej zabierają również wodę, która jest kluczowa w rozwoju roślin. Przeprowadzenie zabiegów ochrony roślin to również skuteczniejsza walka z chorobami czy szkodnikami roślin uprawnych, które negatywnie wpływają na kondycję roślin, co sprawia, że rośliny stają się bardziej wrażliwe na niedobory wody. Równomierne wschody i odpowiednio zdrowe rośliny to gwarancja lepszej kondycji roślin i lepsze znoszenie stresów, jakie występują w okresie wzrostu i rozwoju roślin. Innym sposobem zwiększenia odporności roślin na stresy wodne i temperaturowe jest odpowiednie ich odżywienie we wszystkie składniki pokarmowe i rozbudowanie systemu korzeniowego gwarantującego pobieranie wody z głębszych warstw gleby. W tym momencie zachęcam do przyjrzenia się swoim uprawom podczas zbioru w celu wyciągnięcia trafnych wniosków, ponieważ następna taka sytuacja powtórzy się dopiero za rok. A ja ze swojej strony życzę pogodnych i słonecznych żniw oraz odpowiednio wysokich cen sprzedaży rzepaku i zbóż zebranych podczas żniw!

09.07

Znaczenie mikroelementów w uprawie warzyw

Właściwe odżywianie roślin ma zasadnicze znaczenie dla udanej produkcji roślin warzywnych. Zintegrowane dostarczanie mikroelementów z... View Article

Właściwe odżywianie roślin ma zasadnicze znaczenie dla udanej produkcji roślin warzywnych. Zintegrowane dostarczanie mikroelementów z makroelementami w odpowiedniej ilości i odpowiednich proporcjach jest jednym z najważniejszych czynników kontrolujących wzrost i rozwój roślin. Mikroskładniki odżywcze są zwykle wymagane w niewielkich ilościach, niemniej jednak są niezbędne do wzrostu roślin. Rozsądne stosowanie mikroelementów jest niezbędne do uprawy warzyw, aby uzyskać maksymalną wydajność wysokiej jakości produktów.

Metabolizm roślin, synteza chlorofilu, wzrost reprodukcyjny, kwitnienie, rozwój owoców i nasion to niektóre procesy za które odpowiedzialne są mikroelementy. Mikroskładniki odżywcze niezbędne dla roślin to bor (B), chlor (Cl), miedź (Cu), żelazo (Fe), cynk (Zn), mangan (Mn), molibden (Mo). Mikroelementy, takie jak Cl, Cu, Fe i Mn biorą udział w procesach fotosyntezy, a Zn, Cu, Fe i Mn są związane z różnymi aktywnościami enzymatycznymi. Mo z kolei jest składnikiem enzymu zwanego reduktazą azotanową. Bor związany jest z metabolizmem węglowodanów i fazą rozrodczą roślin, a także z fotosyntezą lub aktywnością enzymatyczną.

Znaczenie mikroelementów w warzywnictwie jest ogromne, a ich optymalne dostarczenie przyczynia się do zwiększenia wydajności upraw. Mikroskładniki odżywcze są zasadniczo tak samo ważne jak makroelementy, aby uzyskać lepszy wzrost, wydajność i jakość roślin.

Mikroskładniki odżywcze poprawiają skład chemiczny i ogólny stan roślin uprawnych, a także działają jako katalizatory w promowaniu różnych reakcji w roślinach. Mikroskładniki odgrywają znaczącą rolę we wzroście, rozwoju i metabolizmie roślin. Ich niedobory mogą wywoływać szereg zaburzeń, chorób fizjologicznych w roślinach, a w rezultacie mogą obniżyć jakość, a także plon warzyw. Częstość występowania ich niedoborów w uprawach znacznie wzrosła w ostatnich latach z powodu intensywności upraw, erozji gleby, strat składników pokarmowych poprzez wymywanie, wapnowanie kwaśnych gleb, niezrównoważone stosowanie nawozów, w tym NPK i brak uzupełniania mikroelementów.

Z drugiej strony, nadmiar mikroelementów może mieć działanie toksyczne i zagrażać wzrostowi roślin. Dlatego każdy producent warzyw powinien wykonywać kompleksowe analizy gleby na zawartość makro i mikroelementów. To pozwoli dobrze zaplanować dostarczanie mikroskładników i uniknąć toksycznych stężeń i szkodliwego oddziaływania na inne składniki odżywcze.

Mikroskładniki mogą być pobierane przez rośliny z gleby lub uzupełniane poprzez nanoszenie na liście. Ten drugi wariant czyli nawożenie dolistne wykazuje lepszą skuteczność działania w przypadku mikroelementów.

Poniżej znacznie poszczególnych mikroelementów dla roślin warzywnych.

Cynk jest niezbędny do prawidłowego wzrostu i rozwoju rośliny. Bierze udział w syntezie hormonów roślinnych, takich jak tworzenie auksyn i węglowodanów. To on odgrywa podstawową rolę w ważnych funkcjach komórki, takie jak np. metabolizm białek. Cynk promuje tworzenie skrobi, zwiększa żywotność nasion i siewki, zwiększa wigor. Odgrywa również istotną rolę w metabolizmie siarki i azotu. Jego niedobór powoduje międzykomórkową chlorozę starszych liści, które stają się szaro-białe i przedwcześnie opadają lub giną. Uprawy takie jak pomidor, ziemniak, fasola i cebula są bardzo wrażliwe na niedobór Zn.

Bor odgrywa zasadniczą rolę we wzroście i rozwoju nowych komórek w regionie merystematycznym roślin. Bor jest niezbędny do tworzenia ścian komórkowych, rozwoju owoców i nasion. Pomaga w tworzeniu pyłku, zapylaniu i kwitnieniu rośliny. Ważną rolą boru w roślinach jest jego wpływ na rozpuszczalność i metabolizm Ca oraz jego mobilność. B pomaga także w absorpcji azotu. Stymuluje również metabolizm i transport węglowodanów, syntezę kwasów nukleinowych, wpływa na aktywność fotosyntetyczną i wchłanianie wody. Bor zwiększa stabilność komórek roślinnych. Bor jest słabo mobilny dlatego też niedobór pojawia się najpierw na młodych tkankach tzn. wierzchołkach wzrostu czy rozwijających się owocach. Jego niedobór może powodować małe rozmiary owoców i ostatecznie niższą wydajność. Liście mogą mieć gęstą miedzianą teksturę i czasami się zwijać. Poza tym stają się kruche i wyglądają na przypalone. Niedobór boru powoduje również pękanie owoców. Rośliny warzywne, takie jak kapusta, kalafior, brokuł są bardzo wrażliwe na

niedobór boru. Przy wystąpieniu ostrego niedoboru stożek wzrostu obumiera i roślina nie zawiązuje główki. U kalafiora i brokułu może wystąpić jamistość głąba.

Żelazo jest niezbędnym mikroelementem wymaganym do prawidłowego wzrostu i funkcjonowania roślin. Żelazo działa jako katalizator w syntezie cząsteczki chlorofilu i pomaga w absorpcji innych pierwiastków. Obejmuje również syntezę DNA, syntezę białek, redukcję azotanów i siarczanów. Rośliny warzywne, takie jak pomidor, cebula, marchew i szpinak, zawierają wysoki procent żelaza. Jego niedobór objawia się głównie żółtymi liśćmi z powodu niskiego poziomu chlorofilu.

Miedź odgrywa kluczową rolę w regulacji wielu reakcji biochemicznych w roślinach. Miedź, jako ważny czynnki różnych enzymów i białek, odgrywa nieodzowną rolę w regulacji kilku procesów metabolicznych i fizjologicznych roślin. Pomaga w wykorzystaniu żelaza podczas syntezy chlorofilu. Niedobór miedzi prowadzi do zmniejszenia wzrostu, zniekształcenia młodszych liści i możliwej martwicy wierzchołka.

Mangan wiąże się z aktywacją wielu enzymów, które pomagają w fotosyntezie i oddychaniu. Aktywuje kilka ważnych reakcji metabolicznych, przyspiesza kiełkowanie i dojrzałość, zwiększając jednocześnie dostępność fosforu (P) i wapnia (Ca). Zwiększa wzrost korzeni, rozwój owoców i rozwija odporność na choroby. Pomaga także w ruchu żelaza w roślinach. Jego dostępność jest zmniejszona w glebach wapiennych o wysokim pH, ale często jest bardzo wysoka w glebach kwaśnych. Ogórki, sałata, cebula, groszek, rzodkiewki to najbardziej wrażliwe uprawy.

Molibden to mikroelement na niedobór którego większość upraw warzyw jest podatna. Molibden wpływa na efektywniejsze wykorzystanie azotu pobranego przez rośliny w postaci nawozów mineralnych. Zwiększa produkcję biomasy oraz poprawia parametry jakościowe plonu ( zwiększa zawartość azotu białkowego, a obniża zawartość azotanów.  Dodatkowo wspomaga wiązanie azotu atmosferycznego. Bierze udział w prawidłowej budowie organów wegetatywnych roślin przez co zapobiega powstawaniu np. „biczykowatości liści” u kalafiora.

Chlor jest niezbędny do fotosyntezy (tkanki chlorotyczne). Pomaga w regulacji aparatów szparkowych i zwiększa potencjał osmotyczny komórek. Jego niedobór objawia się chlorozą młodszych liści i ogólnym więdnięciem rośliny. Niedobór rzadko występuje, ponieważ chlor znajduje się w atmosferze i wodzie deszczowej. Rośliny warzywne, takie jak seler są wrażliwe na niedobór chloru.

Biorąc pod uwagę ogromne znaczenie jakie mają mikroelementy w uprawie warzyw warto zapewnić ich komfortową dostępność dla roślin najlepiej opierając się na wynikach z analizy chemicznej.

Firma Timac Agro ma w swojej ofercie zarówno nawozy granulowane jak i płynne wzbogacone o mikroelementy. W nawozach granulowanych oprócz NPK można znaleźć takie mikro pierwiastki jak Bor czy też Cynk w zależności od produktu. Gama płynna natomiast to pakiet 8 nawozów zawierających mikroelementy dopasowanych do potrzeb roślin. W produktach znajdziemy również część biostymulującą. W 7 produktach biostymulację stanowi kompleks Seactiv natomiast w jednym produkcie wyróżnikiem jest kompleks NMX. Oba kompleksy przyczyniają się do lepszego funkcjonowania całej rośliny i prowadzą w rezultacie do wyższego i o lepszych parametrach jakościowych plonu.

 

Karol Majchrowski

Główny specjalista ds. warzywnictwa

01.07

Odżywianie roślin sadowniczych po opadzie czerwcowym, czyli rola wapnia, magnezu i potasu

W dzisiejszym komunikacie chciałbym omówić najważniejsze składniki pokarmowe, które są potrzebne roślinom w drugiej części... View Article

W dzisiejszym komunikacie chciałbym omówić najważniejsze składniki pokarmowe, które są potrzebne roślinom w drugiej części sezonu wegetacyjnego.

Niewątpliwie najważniejszym pierwiastkiem, który powinniśmy dostarczać roślinie po opadzie czerwcowym jest wapń.  Jest on nieodzownym elementem  budowania jakości plonu, który w największym stopniu będzie zwiększał twardość i jędrność owoców. Planując odżywianie owoców wapniem pamiętajmy że po opadzie czerwcowym nie jest on już transportowany do owoców.  Musimy zatem dostarczać jak największą jego ilość bezpośrednio na owoc. Postawienie na intensywny program odżywiania wapniem zwiększy nam nasycenie tego pierwiastka w owocach.

Do pierwszych zabiegów produktami wapniowymi zalecam nawozy o najwyższej jakości. Młoda tkanka owoców jest w tym momencie wrażliwa na poparzenia. Patrząc również na warunki pogodowe, czyli bardzo wysokie temperatury w dzień i niską wilgotność musimy pamiętać o wchłanianiu tego pierwiastka do owocu. Bardzo dobrym i bezpiecznym preparatem do zastosowania przy pierwszych zabiegach wapniowych jest Fertileader Elite N 9%; K 6%; CaO 12%; B 0,2%. Najważniejszym jednak elementem tego produktu jest kompleks Seactive, który opiera się na wyciągach z algach morskich. Będzie on wzmacniał działanie składników pokarmowych, ale też wpływał istotnie na  kondycję roślin. Kompleks ten składa się również z IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych

Kolejnym istotnym pierwiastkiem, który powinniśmy dostarczać roślinom w tym momencie jest magnez, który jest głównym składnikiem chlorofilu. Magnez podawany w niekorzystnych warunkach takich jak upały i susza będzie ograniczał stres w jakim obecnie znajdują się rośliny ze względu na tak wysokie temperatury. Dobierając jednak produkty magnezowe należy pamiętać o stosunkowo słabym pobieraniu tego składnika w sprzyjających warunkach. Przy takich ekstremalnych warunkach forma siarczanowa magnezu nie będzie pobierana przez roślinę. I tu jest właśnie miejsce na produkty magnezowe zawierające algi morskie, które dodatkowo będą wspomagać roślinę w warunkach panujących obecnie w sadach. Preparat Fertileader Magnum ma w swoim składzie azot i magnez, czyli pierwiastki, które dobrze ze sobą współdziałają oraz dodatkowo kompleks z wyselekcjonowanych alg.

Planując zabiegi dolistnie w drugiej część sezonu musimy także pamiętać o dostarczeniu roślinom potasu. Szczególnie duże zapotrzebowanie tego pierwiastka wykazuje ”Gala” i  inne odmiany drobnoowocowe. Należy mieć na uwadze, że zabiegi dolistnie preparatami zawierającymi potas, będą tylko uzupełnieniem tego składnika. W zabiegach dolistnych nie jesteśmy w stanie dostarczyć roślinie odpowiedniej ilości potasu. Pamiętajmy, aby  nie przesadzić  ze zbyt dużą ilością zabiegów potasem, gdyż w przypadku niektórych odmian łatwo jest zaburzyć stosunek potasu do wapnia. W wyniku czego zostanie ograniczony dostęp do tego składnika, co może skutkować zmniejszeniem jakości przechowalniczej owoców i doprowadzić do szybszego dojrzewania.

Podsumowując zabiegi dolistnie, które planujemy wykonać w najbliższym czasie zacząłbym od produktów wapniowych, gdyż ten pierwiastek jest niewątpliwie najbardziej potrzebny do budowania wysokiej jakości plonu w dalszej części sezonu. W warunkach stresowych takich jak susza zalecam stosowanie produktów magnezowych, ale tych zawierających wyciągi z alg morskich.

 

Mateusz Nowacki

Specjalista ds. sadownictwa TAP

 

24.06

Timac Agro Polska na Jubileuszu Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

W dniach 12-13.06.2019 roku Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie obchodził Jubileusz 75-lecia założenia Wydziału Agrobioinżynierii (wcześniej... View Article

W dniach 12-13.06.2019 roku Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie obchodził Jubileusz 75-lecia założenia Wydziału Agrobioinżynierii (wcześniej Wydziału Rolniczego). Jest to data ważna w dziejach Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie ponieważ otwarcie Wydziału Rolniczego oraz Wydziału Weterynarii dało początek obecnemu Uniwersytetowi. Obchody Jubileuszu były połączone z Międzynarodową Konferencją Naukową „NAUKA DLA ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU I BIOGOSPODARKI”. Zarówno obchody Jubileuszu, jak również międzynarodowa konferencja poświęcona zrównoważonemu rozwojowi przyciągnęła do Lublina wiele znakomitych osobistości świata nauki, którzy codziennie podczas swojej pracy badają różne aspekty w celu pogodzenia osiągnięcia optymalnego rozwoju rolnictwa, które produkuje żywność, a zarazem dbaniu o środowisko naturalne. Oprócz znakomitych gości świata nauki, tak ważna uroczystość nie mogła się odbyć bez naszej firmy. Firma TIMAC AGRO POLSKA to przedsiębiorstwo stawiające przede wszystkim na innowacyjne produkty wpływające korzystnie na rośliny podczas różnego rodzaju stresów. Z drugiej firma stawiająca na ochronę środowiska poprzez optymalizowanie stosowania fosforu czy azotu. Podczas konferencji dr inż. Marcin Wieremczuk Product Manager naszej firmy zaprezentował uczestnikom wydarzenia wykład dotyczący „Badań i rozwoju w odżywianiu roślin”. Ponadto podczas konferencji nasza firma zacieśniła współpracę z wieloma znanymi i cenionymi osobistościami ze świata nauki, dzięki czemu będziemy mogli jeszcze bardziej wprowadzać na rynek innowacyjne produkty, które z jednej strony będą spełniały oczekiwania rolników z drugiej nie będą zanieczyszczały środowiska, co pomoże nam wszystkim dbać o naszą planetę.

 

Fotografował: Maciej Niedziółka, fotograf UP w Lublinie