04.05

Wsparcie zbóż w fazie liścia flagowego

Maj przyniósł oczekiwane opady deszczu, co cieszy rolników. Pszenica i pszenżyto są w fazie strzelania... View Article

Maj przyniósł oczekiwane opady deszczu, co cieszy rolników. Pszenica i pszenżyto są w fazie strzelania w źdźbło, a jęczmień i żyto są w fazie liścia flagowego. Jak poprowadzić swoje uprawy zbóż, aby jak najlepiej wykorzystać wodę, którą mamy dostępną oraz odżywić rośliny by uzyskać wysoki plon? Na te pytanie postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule.

Początek maja przyniósł w wielu regionach kraju, co prawda niewielkie, ale jak bardzo oczekiwane opady deszczu. Poprawiło to bilans wody w glebie, której brakowało. Chociaż wielkość opadów wystarczy obecnie na pokrycie bieżącego zapotrzebowania na wodę to rośliny przynajmniej w tym momencie nie będą redukowały plonu.

Obecnie zboża ozime są w fazie intensywnego wzrostu. Obserwując plantację można zauważyć fazę liścia flagowego w uprawach jęczmienia i żyta, natomiast pszenżyto i pszenica są jeszcze w fazie strzelania w źdźbło. Warto jest teraz częściej przeprowadzać lustrację w zbożach. Ponieważ liść flagowy w uprawie pszenicy w 50-60% bierze udział w budowaniu plonu. Każdy procent porażenia liścia flagowego przez choroby, jak również uszkodzenia przez szkodniki znacząco wpływa na spadek plonu. Z różnych części kraju spływają informacje o nalotach skrzypionki, które mogą znacząco przyczynić się do strat plonu. Ponadto zboża są narażone na atak chorób grzybowych. Dlatego w celu ochrony liścia flagowego konieczne jest przeprowadzenie zabiegu z użyciem insektycydu oraz zabiegu fungicydem zwanym powszechnie T2. Jednak ochrona liścia flagowego to nie wszystko. Należy zwrócić uwagę na odpowiednie odżywienie rośliny. Od fazy liścia flagowego do fazy kłoszenia znaczna część rolników stosuje 3 dawkę azotu. Co zrobić jeżeli przy braku opadów nawóz nie rozpuszcza się?. Brak opadów sprawia, że azot zawarty w zastosowanych nawozach azotowych nie rozpuszcza się, co ogranicza jego dostępność dla roślin i pozostaje on niewykorzystany, a także zwiększa jego straty. W niektórych przypadkach sytuacja taka staje się przyczyną  pogorszenia kondycji roślin zmagających się ze suszą. W celu poprawy parametrów jakościowych ziarna przy braku możliwości podania 3 dawki azotu warto jest zastosować FERTILEADER VITAL w dawce 3 l/ha. FERTILEADER VITAL w swoim składzie zawiera Izopentyl Adeniny, który wpływa na szybszy transport składników pokarmowych wewnątrz rośliny i przetransportowanie ich z części wegetatywnych do ziarniaków co powoduje poprawę ich parametrów jakościowych nawet w okresie suszy. Ponadto FERTILEADER. VITAL zawiera Glicynę-Betainę, czyli naturalny antystresant istotny podczas stresu termicznego i wilgotnościowego występującego w okresie suszy. FERTILEADER VITAL zawiera również aminokwasy, które wpływają na lepsze wchłanianie składników pokarmowych takich jak azot, fosfor, potas oraz mikroelementy zawarte również w FERTILEADER VITAL.

27.04

Rola biostymulacji w uprawie zbóż

Brak zimy, długotrwałe susze, ulewne i długotrwałe deszcze w okresie wegetacji, lokalne gradobicia, a także... View Article

Brak zimy, długotrwałe susze, ulewne i długotrwałe deszcze w okresie wegetacji, lokalne gradobicia, a także niskie i wysokie temperatury – wszystko to są niekorzystne warunki, które znacząco wpływają na opłacalność uprawy zbóż. Jak przeciwdziałać tym anomaliom pogodowym? Jest to jedno z najtrudniejszych pytań. Zanim znajdziemy na nie odpowiedź, z pewnością, warto jest znać sposoby na szybką regenerację roślin po niekorzystnych warunkach pogody. W poniższym artykule przedstawię rolę biostymulacji na regenerację zbóż przy niekorzystnych warunkach pogody.

Okresy niekorzystnych warunków pogody, które znacząco wpływają na ograniczenie potencjału zbóż pojawiają się coraz częściej w różnych okresach wegetacji. Już praktycznie od siewu zboża są narażone na problemy z równomiernymi wschodami. Jesienią narażone są na presję ze strony szkodników, chorób i chwastów. Następnie w okresie zimy zboża mogą być uszkodzone przez mrozy lub śnieg. Niekorzystny jest również brak zimy, co przyczynia się do zwiększonego ataku patogenów i szkodników, które jest znacznie trudniej zwalczyć przy temperaturach około 0 gdzie większość pestycydów ma ograniczone działanie. W okresie wiosennym i letnim coraz częściej mamy do czynienia z suszą i lokalnymi gradobiciami. Jednym ze sprawdzonych sposobów ograniczenia strat powstałym w wyniku tych działań jest stosowanie biostymulacji. Biostymulacja roślin nie jest zagadnieniem nowym, ponieważ już od ponad 60 lat we Francji istnieje firma Timac Agro, która dostarcza rolnikom tego typu produkty, które w znaczący sposób niwelują niekorzystne warunki środowiska, jakim są poddawane rośliny w ciągu swojego wzrostu. Jednym ze skuteczniejszych substancji biostymulujących jest kompleks Glicyna-Betaina, który jest naturalną substancją łagodzącą stres rośliny powstałą w czasie niekorzystnych warunków pogody, co powoduje znacznie szybszą regenerację roślin. Kompleks Glicyna-Betaina jest naturalnie produkowana przez rośliny w momencie stresu, podobnie jak adrenalina w organizmie ludzkim. Jednak warto jest ją podać wcześniej wówczas roślina nie musi zużywać energii na jej produkowanie, a zgromadzoną energię może przeznaczyć na budowę plonu. Ponadto Glicyna-Betaina występuje w chloroplastach, które zawierają chlorofile pełniące funkcję adsorpcji światła słonecznego w procesie fotosyntezy. Dodatkowo Glicyna-Betaina wpływa pozytywnie na przebieg procesów enzymatycznych, cowpływa na lepszy wzrost i regenerację roślin. Wychwytuje również wolne rodniki, które powstają w warunkach stresu, co ogranicza oddziaływanie czynników stresowych na roślinę. Kolejną ważną substancją biostymulująca jest Zeatyna, która jest organicznym związkiem chemicznym, zaliczaną do naturalnych hormonów roślinnych z grupy cytokinin regulujących wzrost i rozwój roślin. Pod względem chemicznym zalicza się ją do pochodnych zasady purynowej – adeniny budującej DNA rośliny. Po raz pierwszy została wyodrębniona z kukurydzy zwyczajnej (Zea mays L.), od której wzięła się jej nazwa.

Zeatyna jako naturalna cytokinina pełni wiele funkcji m.in.:
• reguluje tempo podziałów komórkowych,
• pobudza wzrost objętościowy komórek,
• pobudza rozwój systemu korzeniowego,
• uczestniczy w kiełkowaniu nasion – wychodzenie nasion ze stanu spoczynku.

Analizując rolę biostymulacji warto również wspomnieć o roli kwasów huminowych i fulwowych, które wpływają na poprawę urodzajności gleby poprzez:
• poprawę struktury gleby (chronią składniki mineralne przed uwstecznianiem i wymywaniem),
• polepszają ruchliwość i dostępność makro- i mikroelementów w glebie
• zwiększają znacznie pobieranie składników odżywczych (fosfor i mikroelementy).
Kolejną z substancji biostymulujących, którą warto jest użyć w uprawie zbóż jest z pewnością IzoPentyl Adeniny, który wpływa na optymalne odżywienie roślin poprzez aktywny transport systemiczny składników pokarmowych z gleby do organów wegetatywnych, co jest niezwykle istotne w czasie niedoborów wody jakie mamy coraz częściej w Polsce. Ponadto IzoPentyl Adeniny wpływa na szybszy transport aminokwasów i cukrów powstałych w procesie fotosyntezy z części wegetatywnych do generatywnych, co wpływa na lepsze parametry jakościowe ziarna. Jest to również szczególnie istotne w okresach suszy, kiedy wykorzystanie trzeciej dawki azotu często bywa mało efektywne.
Obecnie w celu uzyskania wysokich plonów staje się wręcz niezbędne stosowanie wszelkiego rodzaju aminokwasów, w szczególności pochodzenia roślinnego pozyskiwanych na drodze hydrolizy enzymatycznej, w której aminokwasy nie ulegają uszkodzeniom, przez co są lepiej wykorzystywane przez rośliny jako składnik budulcowy swoich komórek. Warto zauważyć również, że aminokwasy jak na razie do tej pory są najlepszym nośnikiem mikroelementów. Dzięki nim możemy w łatwy sposób aplikować mikroelementy i są one znacznie szybciej wchłaniane niż w przypadku soli czy chelatów. Kompleks Glicyny-Betainy, Zeatynę oraz kwasy huminowe i fulwowe znajdują się w gamie produktów nalistno-doglebowych Fertiactyl produkowanych przez Timac Agro – czołowego producenta nawozów opartych o biostymulację z ponad 60 letnią tradycją. Oprócz powyżej opisanych substancji biostymulujących w gamie Fertiactyl Timac Agro proponuję gamę produktów nalistnych Fertileader, które zawierają w swoim składzie Glicynę-Betainę, IzoPentyl Adeniny oraz aminokwasy. Ponadto produkty oferowane przez Timac Agro oprócz substancji biostymulujących są wzbogacone najważniejszymi makro- i mikroelementami, które są istotne w odżywianiu roślin. Dodatkowo bogaty ich skład pozwala na oszczędność w liczbie przejazdów ciągnikiem, co ogranicza koszty pracy.

20.04

Zrównoważone żywienie – TIMAFEED Boost

W Europie, wraz ze zwiększającą się z dnia na dzień potrzebą importu białka pochodzenia roślinnego... View Article

W Europie, wraz ze zwiększającą się z dnia na dzień potrzebą importu białka pochodzenia roślinnego oraz rosnącym popycie na pasze wolne od GMO, kładzie się coraz większy nacisk na zaostrzenie wymagań środowiskowych. Dostosowanie się do tych potrzeb staje się imperatywem dla wielu form
z branży rolniczej. Wynikiem prac  Timac Agro wraz z CMI Roullier jest nowa gama produktów dla przeżuwaczy TIMAFEED. Zaprojektowano ją tak,  aby
w diecie móc zastąpić  część korektorów białkowych, poprawiając jednocześnie wydajność wykorzystania całej dawki pokarmowej.

Zapotrzebowanie na białko pochodzenia roślinnego w sektorze hodowli zwierząt jest skorelowane z ciągle rosnącym zapotrzebowaniem na białko pochodzenia zwierzęcego. Zgodnie z prognozą USDA globalne zużycie nasion i owoców roślin oleistych w sezonie 2019/2020 zwiększy się do 592,6 mln t wobec 584,2 mln t w sezonie 2018/2019 (+1,4%). Jednym z częściej podejmowanych problemów na terenie Unii Europejskiej jest jak największe zaspokojenie tej potrzeby we własnym zakresie poprzez zmniejszenie importu białka spoza UE do minimum. Aby działać w tym kierunku,kraje takie jak Francja planują w najbliższej dekadzie zwiększenie areału pod rośliny oleiste do 500.000 ha oraz podniesienie rocznej produkcji
z 7,5 do 10 mln ton. Prowadzi to do zderzenia z takimi wyzwaniami jak ekspansja przemysłowego wykorzystania gruntów czy też przeznaczenie wielkich obszarów tylko pod produkcję zbóż.

Aby sprostać tym wyzwaniom Timac Agro wraz z laboratorium CERA połączyły siły, których efektem jest opracowanie nowego rozwiązania pomagającego poprawić efektywność żywienia na bazie azotu mineralnego. Celem było stworzenie gamy produktów spełniających ciągle zmieniające się potrzeby współczesnego rynku i stworzenie na przyszłość nowych perspektyw w żywieniu w całej Europie. Taka właśnie była myśl przewodnia powstania gamy produktów TIMAFEED. Prace nad gamą tych produktów trwały ponad cztery lata i prowadzono je tak, aby uzyskany produkt końcowy był w stanie zastąpić część korektorów białkowych (śruty rzepakowe, sojowe, słonecznikowe) w dawce, przy tym znacznie poprawiając  parametry jej wykorzystania. Innowacyjnym rozwiązaniem było opracowanie nowego rodzaju połączenia azotu z zaawansowanymi technologicznie surowcami zachowując przy tym standardy produkcji NON GMO. To opatentowane połączenie ma za zadanie ułatwić kontrolowane uwalnianie azotu, co przekłada się na optymalne funkcjonowanie żwacza.

Pierwsze doświadczenia in vitro zostały przeprowadzone przy użyciu sztucznego żwacza  w 2016 roku w CMI we Francji, w laboratorium CERA. Kolejnym etapem było przeprowadzenie testów in vivo na żywych zwierzętach (przetestowano ponad 400 zwierząt). Doświadczenia prowadzono w obiektach o różnym systemie utrzymania znajdujących się w różnych częściach kraju.

Wyniki tych doświadczeń były bardzo obiecujące: zastąpienie 1kg korektora białkowego 400g TIMAFEED w dziennej dawce dorosłego zwierzęcia skutkowało wzrostem ok. 1,4l mleka dziennie. Dla młodego bydła podobna dawka skutkowała wzrostem wagi o 77kg , podnosząc dzienny przyrost średnio o 250g przez okres całego tuczu.

 

TIMAFEED Boost – pierwszy z rodziny TIMAFEED w Polsce

Pierwsze z rozwiązań gamy TIMAFEED, które znajdzie się na naszym rynku to TIMAFEED Boost. Połączenie siateczki organiczno-nieorganicznej wraz
z nową formułą Boost pozwoliło stworzyć produkt o wysokich walorach żywieniowych. Jest on jednocześnie stymulantem żwacza poprawiającym optymalny rozwój jego mikroflory. Formuła Boost zmniejsza emisję metanu
o ponad 30%. Daje hodowcom możliwość zwiększenia produktywności swoich zwierząt dbając przy tym o poprawę warunków środowiskowych, tak ważnych w ostatnim czasie. TIMAFEED Boost jest produktem na miarę nowego, zrównoważonego rolnictwa. Poprawia parametry produkcyjne zwierząt polepszając wykorzystanie aktualnie stosowanych surowców
w gospodarstwie poprzez:

  • aktywne wspieranie mikroflory żwacza
  • stymulację fermentacji proteolitycznej
  • obniżenie jelitowej emisji metanu o 37%
  • zwiększenie syntezy kwasu propionowego żwacza
  • wprowadzenie stabilnie uwalniającego się źródła azotu do dawki
  • poprawę wykorzystania energii w dawce
  • redukcję mykotoksyn

Dbając o wynik ekonomiczny gospodarstwa możemy poprawiać także status zdrowotny zwierząt oraz zoptymalizować wykorzystanie zasobów paszowych.

14.04

Jak wzmocnić rośliny po przymrozkach

W nocy z poniedziałku (13.04) na wtorek (14.04) wystąpiły przymrozki. Temperatura spadła do -5 stopni,... View Article

W nocy z poniedziałku (13.04) na wtorek (14.04) wystąpiły przymrozki. Temperatura spadła do -5 stopni, odczuwalna temperatura była jeszcze niższa. Temperatury poniżej 0 utrzymywały się przez długi czas, w wielu regionach kraju już po północy aż do godzin porannych. Co gorsza na kolejne dni prognozy pogody nie są optymistyczne, zapowiadane są  kolejne noce z przymrozkami nawet do -5 stopni.

Przymrozki poczyniły już duże żniwo. Oczywiście w zależności od odmiany i stanowiska. W jabłoniach w niektórych lokalizacjach przemrożone są pąki królewskie, a w niektórych rejonach straty są znacznie większe. Na tą chwilę ciężko jest ocenić straty spowodowane przez mrozy. Najbardziej ucierpiały na pewno rośliny pestkowe. Czereśnie były praktycznie w pełni kwitnienia, tam straty są znacznie większe sięgające 90-100%.

Patrząc na ubiegłe lata, a szczególne rok 2017, kiedy to wystąpiły duże przymrozki, należy pamiętać, że liczne zabiegi regeneracyjne zdały egzamin i pozwoliły uratować dużą część plonu. Zabiegi te musimy na pewno dostosować do fazy rozwoju i warunków pogodowych. Po stresie, który nastąpił zalecałbym zabiegi preparatami algowymi, bo to właśnie algi morski mają największe zdolności regeneracyjne, które wynikają z ich naturalnego środowiska rozwoju. A mianowicie rosną one na klifach morskich, gdzie zalane słoną morską wodą, bez dostępu tlenu są w stanie rosnąć. W momencie odpływów zostają narażone na bardzo wysokie temperatury i ograniczony zostaje dostęp do wody. Tak skrajne warunki przyczyniają się do siły regeneracyjnej alg morskich, które przystosowały się do życia w  niekorzystnych warunkach.

Moim zdaniem wykorzystanie takich produktów ma największą rację bytu zwłaszcza, dlatego że warunki pogodowe nie pozwalały na zastosowanie produktów giberelinowych do 12 godzin po przymrozku. Gibereliny powinniśmy stosować, gdy temperatura osiągnie minimum 15 stopni Celsjusza. Gibereliny zachęcam do wykorzystania w późniejszym okresie wegetacji, w okolicy kwitnienia, wtedy odegrają one ogromną role na poprawę kwitnienia i u trzymania zawiązków owoców na drzewach.

My jako firma Timac Agro zalecamy zastosowanie preparatu Fertileader Vital-954 w dawce 5 l na ha. Produkt Fertileader Vital zawiera azot, fosfor, potas i aż 6 mikroelementów, każdy z tych mikro i makro składników jest potrzebny roślinie do regenerowania uszkodzeń. Jednak najważniejszą częścią tego produktu jest kompleks SEACTIVE oparty właśnie na algach morskich. Zawiera on IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych.

 

 

 

Mateusz Nowacki

Specjalista ds. upraw Sadowniczych

06.04

Regeneracja rzepaku po przymrozkach

Ostatnie dni przyniosły znaczne ochłodzenie, a w nocy spadki temperatur sięgały kilku stopni na minusie,... View Article

Ostatnie dni przyniosły znaczne ochłodzenie, a w nocy spadki temperatur sięgały kilku stopni na minusie, a w niektórych miejscach temperatura spadła poniżej – 10˚C. Biorąc pod uwagę, że wegetacja trwa w najlepsze i rzepaki otrzymały już w większości cały azot, rośliny w wielu miejscach uległy uszkodzeniu. Co w takim przypadku robić? Czy istnieje potrzeba by je wspomóc, a może rośliny same się zregenerują???

Wegetacja trwa w najlepsze, rośliny rzepaku zgodnie ze sztuką nawożenia otrzymały już cały azot i rozpoczęły intensywny wzrost wegetatywny przygotowując się do kwitnienia. W wielu miejscach rzepak został również już skrócony w celu zahamowania intensywnego wzrostu pędu głównego oraz pobudzenia rozwoju pędów bocznych. Po ciepłych kilku dniach, jakie miały miejsce kilka dni temu, przyszła fala ochłodzenia, która przyniosła znaczne spadki temperatur sięgające nawet -12˚C, co spowodowało spore uszkodzenia rzepaku. W wielu miejscach pojawiły się różne przebarwienia liści, ale przede wszystkim w uprawach intensywnie rosnących pojawiły się pęknięcia łodyg. W takim momencie znaczna część rolników zastanawia się czy te spadki temperatur i uszkodzenia spowodowane przez mrozy spowodują spadek plonu??? Kolejnym pytaniem często nurtującym rolników jest to czy jesteśmy w stanie pomóc rzepakowi i go jakoś wesprzeć??? Starając się odpowiedzieć na powyższe pytania musimy wrócić trochę do fizjologii roślin i zastanowić się co pęknięcie łodyg powoduje w roślinie. Po pierwsze pęknięcie łodyg powoduje otwartą drogę wejścia dla grzybów chorobotwórczych, które w łatwy sposób mogą teraz porażać rośliny nawet wcześniej już chronione. Po drugie takie pęknięcie powoduje gorszy transport składników pokarmowych z korzenia do liści oraz asymilatów z liści do pozostałych części roślin. Po trzecie rośliny poddane znacznemu spadkowi temperatur poddane zostały znacznemu stresowi, co wpłynie na ich przebieg procesów w najbliższych dniach. Po czwarte rośliny stracą dużo energii na regenerację i zabezpieczenie powstałych uszkodzeń, co z pewnością pośrednio wpłynie na spadek plonu. Na postawie przytoczonych przeze ze mnie informacji dotyczących skutków uszkodzeń roślin zastanówmy się jak teraz możemy wesprzeć rzepak, żeby ochronić swój polon. Po pierwsze w celu ochrony rzepaku przed wnikaniem patogenów warto jest zastosować fungicyd zawierający w swym składzie triazole, który zabezpieczy powstałe uszkodzenia przed wnikaniem patogenów, a w razie przypadku już zainfekowania ma również właściwości wyniszczające patogenów. Poza tym najbliższe dni mają być ciepłe, co również przemawia za zastosowaniem takiego fungicydu, który potrzebuje przynajmniej 12˚C do skutecznego działania. Moim zdaniem warto jest zastosować około 250 gram substancji czynnej tebukonazolu, która powinna zabezpieczyć pęknięcia przed chorobami i jednocześnie nie podniesie znacząco kosztów uprawy rzepaku. W celu wsparcia transportu substancji odżywczych wewnątrz rośliny warto jest w tym momencie zastosować FERTILEADER VITAL w dawce 3l/ha, który w swoim składzie zawiera IzoPentyl Adeniny. IzoPentyl Adeniny jest to naturalna substancja pozyskiwana z alg morskich wspomagająca szybszy transport składników odżywczych i asymilatów wewnątrz rośliny, co jest istotne podczas uszkodzeń tkanki przewodzącej znajdującej się w łodygach. Poza tym FERTILEADER VITAL zawiera również kompleks Glicyny-Betainy, czyli naturalnej substancji antystresowej powstającej w czasie wystąpienia stresu, która łagodzi negatywny wpływ spadku temperatur, jakie miało miejsca w ostatnim czasie. FERTILEADER VITAL zawiera aminokwasy, które z jednej strony będą nośnikiem składników pokarmowych z drugiej wesprą roślinę w czasie regeneracji dostarczając jej gotowych aminokwasów, których nie będzie potrzebowała produkować, wobec czego zaoszczędzi znaczne ilości energii na ich wytworzenie. Poza tym aminokwasy są doskonałym nośnikiem składników pokarmowych. Dzięki czemu roślina znacznie szybciej jest w stanie pobrać po aplikacji. FERTILEADER VITAL zawiera również podstawowe składniki NPK oraz szereg mikroelementów pozwalających na szybkie odżywienie roślin po wystąpieniu stresu. Moim zdaniem podanie FERTILEADER VITAL oraz fungicydu zawierającego triazole (tebukonazol) w skuteczny sposób zabezpieczy uszkodzone rośliny rzepaku ograniczając negatywne skutki powstałe podczas mrozu. Takie rozwiązanie pomoże jednocześnie ochronić potencjał plonowania, jaki posiadał rzepak przed wystąpieniem uszkodzeń.

WAŻNE:

W celu upewnienia się co do mieszalności stosowanych produktów podczas zabiegu zawsze warto jest przeprowadzić próbę mieszalności używanych preparatów w wiaderku, w celu zweryfikowania czy użyte preparaty dobrze się mieszają i nie powodują różnego rodzaju wytrąceń. Zabezpieczy to Państwa przed nierównomiernym rozprowadzeniem substancji na polu oraz czyszczeniem opryskiwacza.

 

30.03

Znaczenie i rozwój systemu korzeniowego w uprawie warzyw po wschodach lub po sadzeniu

     System korzeniowy u roślin warzywnych ma bardzo ważne fizyczne i fizjologiczne właściwości począwszy od... View Article

     System korzeniowy u roślin warzywnych ma bardzo ważne fizyczne i fizjologiczne właściwości począwszy od samego kiełkowania, gdzie zaczyna się tworzenie korzenia, a później w trakcie wzrostu i rozwoju rośliny.

      Korzenie są ważnymi narządami roślinnymi. Absorbują wodę i substancje odżywcze z gleby i przenoszą je do wierzchołków roślin. Korzenie zapewniają również mechaniczne wsparcie roślinom i dostarczają im hormony, które wpływają na wiele procesów fizjologicznych i biochemicznych związanych ze wzrostem i rozwojem o czym wspomniałem. Korzenie mają kontrolę nad wzrostem i rozwojem całych roślin poprzez kontrolowanie pobierania mineralnych składników odżywczych z gleby. Rozmiar, morfologia i architektura całego systemu korzeniowego kontroluje względny rozmiar i szybkość wzrostu roślin. Optymalnie rozwinięty i zdrowy system korzeniowy w całym cyklu życia rośliny może zapewnić optymalny jej wzrost i rozwój pędów, a później bulw, owoców, itd. Silne systemy korzeniowe są potrzebne do rozwoju zdrowych roślin, a co za tym idzie, wyższych plonów o lepszych parametrach jakościowych.

Kolejnym ważnym aspektem jest to, że korzenie pozostawione w glebie po zbiorach roślin uprawnych poprawiają zawartość materii organicznej w glebie i przyczyniają się do cyklu azotowego i aktywności mikrobiologicznej. Wszystkie te działania poprawiają strukturę gleby, jej zdolność do zatrzymywania wody, infiltrację wody, a także zmniejszają gęstość nasypową gleby i jej erozję, ostatecznie prowadząc do większej wydajności podłoża.

Jednak w trakcie wzrostu roślin i ich systemu korzeniowego mogą wystąpić stresy abiotyczne znacząco wpływające i ograniczające możliwość optymalnego rozwoju. Wraz ze szkodnikami i chorobami oraz w kontekście zmian klimatu występuje coraz więcej sytuacji stresowych w środowisku. Czynniki te prowadzą do spadku produkcji, zarówno pod względem jakości, jak i ilości. Takimi pierwszymi sytuacjami stresowymi dla roślin może być czas po wysadzeniu w nowym miejscu czy też po wschodach, zwłaszcza w warunkach braku optymalnej dostępności wody czy też złych właściwości podłoża np. wysokie zasolenie, złe pH gleby, itp. To będzie utrudniać roślinie prawidłowe funkcjonowanie i możliwość rozwijania systemu korzeniowego co w rezultacie będzie ograniczało jej potencjał genetyczny. Zatem regulacja wzrostu roślin i zapewnienie optymalnych warunków do rozwoju, w tym systemu korzeniowego jest bardzo ważnym czynnikiem, który będzie kształtował wydajność upraw.

 

Jak zatem poprawić ukorzenienie się rośliny, a tym samym zoptymalizować wzrost i rozwój …

W celu zapewnienia lepszych warunków do wzrostu w okresie po wysadzeniu lub wschodach warto zastosować w uprawie warzyw nawozy płynne wsparte o biostymulujące działanie. Takim nawozem jest Fertiactyl Starter, który zastosowany w uprawach warzyw oprócz odżywiania NPK przyczynia się do rozwoju silnego systemu korzeniowego, który jest kluczowym czynnikiem/ organem zapewniającym optymalną wydajność. Dodatkowo substancje takie jak Glicyna-Betaina łagodzą skutki stresów z jakim spotyka się roślina na początku wegetacji co również korzystnie wpływa na jej prawidłowe funkcjonowanie i brak przerw w rozwoju. Kwasy huminowe i fulwowe zawarte z preparacie wpływają z kolei na poprawę warunków glebowych przez co roślina jest w stanie lepiej wykorzystać składniki pokarmowe i wodę. Jest to również idealne rozwiązanie w produkcji rozsad o czym bliżej pisałem w jednym z poprzednich artykułów.

W przypadku upraw warzywnych silny początek zawsze jest równoznaczny z bezpiecznym zbiorem. Dlatego zabiegi stosowane na początkowych etapach wzrostu roślin odgrywają istotną rolę w późniejszym ich rozwoju. Niezależnie od terminu siewu czy nasadzeń zastosowanie preparatu Fertiactyl Starter wpływającego m.in. na rozwój systemu korzeniowego jest zalecane na pierwszych etapach uprawy. Stosując takie rozwiązanie, promuje się gęsty i silnie rozgałęziony system korzeni w roślinie, a dodatkowo eliminuje się negatywne skutki stresów w kluczowym etapie wzrostu oraz poprawia dostępność składników pokarmowych. To zabezpiecza rośliny i daje możliwość pełnego wykorzystania potencjału genetycznego.

 

Podsumowując…

Lepszy rozwój roślin za sprawą silnego systemu korzeniowego powoduje, że uprawy są bardziej odporne na niekorzystne warunki środowiskowe czy inne stresy abiotyczne. Ponadto lepiej rozwinięty system korzeni włośnikowych pozwala na lepsze wchłanianie i wykorzystanie składników odżywczych, dzięki czemu oprócz uzyskania wyższych plonów (i mniejszych strat), uzyskujemy lepsze parametry jakościowe.

 

 

 

Karol Majchrowski

Product Manager Vegetables

23.03

Makro i mikroelementy w żywieniu trzody chlewnej

Do makroelementów u trzody chlewnej zaliczamy: wapń (Ca), fosfor (P), sód (Na), potas (K), magnez... View Article

Do makroelementów u trzody chlewnej zaliczamy:

  • wapń (Ca),
  • fosfor (P),
  • sód (Na),
  • potas (K),
  • magnez (Mg),
  • chlor (Cl)
  • siarkę (S)

Ich stężenie w organizmie przekracza 50 mg/kg masy ciała, natomiast mikroelementy, nazywane pierwiastkami śladowymi, występują w tkankach zwierzęcych w ilościach mniejszych i są to:

  • żelazo (Fe),
  • mangan (Mn),
  • cynk (Zn),
  • kobalt (Co),
  • selen (Se),
  • chrom (Cr),
  • jod (J),
  • molibden (Mo),
  • nikiel (Ni),
  • fluor (F),
  • krzem (Si),
  • wanad (V),
  • cyna (Sn),

 

Minerały podlegają ciągłej wymianie w organizmie zwierzęcia, „usuwane” są razem z kałem i moczem, są także składnikiem mleka loch karmiących. Dlatego też nie możemy zapominać o ciągłym ich dostarczaniu zwierzętom w odpowiadających ich zapotrzebowaniu ilościach. Należy także pamiętać o właściwych proporcjach, uwzględniając fazę cyklu produkcyjnego zwierzęcia (locha karmiąca, prosięta, młodzież), status zdrowotny oraz ich działanie antagonistyczne względem siebie. Uwzględniając te czynniki pamiętajmy, że zbyt duża ilość minerałów może w równym stopniu zaszkodzić tak jak ich niedobór. Warto mieć wiedzę o znaczeniu pierwiastków dla organizmu zwierzęcia oraz objawach   schorzeń wywołanych przez ich niedobory bądź zbyt duże stężenie.

 

Makroelementy

Wapń i fosfor – powinny być zawsze uwzględniane razem z racji ich antagonizmu oraz dlatego, że są one najważniejszymi pierwiastkami niezbędnymi do prawidłowego rozwoju zwierząt, przede wszystkim do budowy kości i zębów. Wapń dodatkowo utrzymuje szczelność ścian naczyń krwionośnych, oraz krzepliwość krwi. Fosfor warunkuje prawidłowy przebieg przemiany materii w mięśniach. Magazynowane są w kościach tak aby w przypadku niedoboru mogły być szybko zbilansowane przez organizm. Stosunek tych pierwiastków (Ca:P) powinien wynosić 1,2:1–1,5:1. Zbyt duże stężenie wapnia powoduje ograniczenie wchłaniania cynku oraz manganu, pogarsza wykorzystanie paszy, może też być przyczyną gorszych przyrostów prosiąt. Za wysokie stężenie fosforu osłabia kości młodych zwierząt (może prowadzić do ich degeneracji) oraz może doprowadzić do ograniczenia wchłaniania żelaza i magnezu. Pierwszym objawem zachwiania gospodarki wapniowo fosforowej jest krzywica prosiąt oraz osteoporoza loch wysokoprodukcyjnych. Należy pamiętać też, że fosfor dostarczany w paszy pochodzenia roślinnego najczęściej występuje w postaci fitynowej (50% – 80%), a jego  wchłanialność to 12% – 45%.

Magnez – składnik tkanki kostnej, mięśniowej i nerwowe, W tkance kostnej zawarte jest około 70% całego magnezu zgromadzonego w ciele. Niedobory tego pierwiastka, prowadzą do zahamowania wzrostu, ograniczenia wykorzystania paszy oraz do nadmiernego odkładania się wapnia w kościach.  Jest aktywatorem wielu reakcji enzymatycznych takich jak fosforylacja, jest niezbędny w syntezie białek, w metabolizmie węglowodanów, w oddychaniu tkankowym i wielu innych funkcjach. Do niedoborów dochodzi często i objawiają się one nerwowością zwierząt. Spowodowane są przez nagminny niedostatek tego pierwiastka w glebie, który odbija się na jego niskiej zawartości w płodach rolnych. Wchłanialność Mg to 60%, a dzienne zapotrzebowanie świń na ten pierwiastek wynosi 5–10 g dla loch karmiących i 2–3 g dla innych grup wiekowych.

Sód – reguluje ciśnienie osmotyczne płynów ustrojowych a także odgrywa rolę w przekazywaniu impulsów nerwowych i absorpcji składników pokarmowych z układu jelitowego. Jest łatwo wchłaniany z przewodu pokarmowego, natomiast nadmiar sodu wydalany jest z moczem w formie chlorku sodu. Niedobór sodu wpływa na zmniejszenie wykorzystania białka i energii z paszy, co wpływa na obniżenie tempa wzrostu zwierząt. Niski poziom sodu może być przyczyną nadmiernej agresji świń prowadzącej do kanibalizmu.

Chlor – również odgrywa istotną rolę w utrzymaniu właściwego ciśnienia osmotycznego oraz równowagi kwasowo – zasadowej. Jony chloru są niezbędne do procesu wytwarzania kwasu solnego w żołądku. NaCl poprawia smak paszy, przez co zwiększa jej pobranie i strawność. Źródłem chloru w mieszankach są sole mineralne zawierające chlor (np. sól kuchenna) oraz chlorek choliny.  Dzienne zapotrzebowanie prosiąt i warchlaków na sód wynosi 0,5–1,5 g, a loch karmiących: 12–15 g.

Potas – jest składnikiem mineralnym, który wspólnie z sodem i chlorem bierze udział w regulacji ciśnienia osmotycznego, w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej, w transporcie składników odżywczych oraz tlenu i dwutlenku węgla oraz regulacji krążenia wody w organizmie. Potas jest ważnym minerałem odpowiedzialnym za pobudzenie nerwów i komórek mięśniowych. Zasadniczo nie jest wymagane podawanie dodatkowej ilości potasu do mieszanek paszowych, gdyż bogatym źródłem potasu są śruty sojowe, otręby i ziarna zbóż. Dzienne zapotrzebowanie na potas kształtuje się w granicach 2–6 g dla tuczników, 12–15 g dla loch karmiących oraz 6 g dla loch ciężarnych.

Siarka – w organizmie zwierząt występuje głównie w aminokwasach siarkowych (metionina, cystyna i cysteina) oraz innych związkach zawierających siarkę, jak np. tauryna, glutation, insulina. Niedobór siarki jest przyczyną obniżenia syntezy białka.

 

Mikroelementy (pierwiastki śladowe)

Żelazo – jako składnik hemoglobiny, odpowiedzialne jest za transport tlenu, wzrost komórkowy oraz utlenianie. Ponad połowa żelaza w organizmie znajduje się właśnie w hemoglobinie, reszta pozostaje w mięśniach (jest częścią barwnika mięśni – mioglobiny), błonie śluzowej układu pokarmowego kościach (część szpiku) oraz wątrobie i śledzionie. Niedobór żelaza prowadzi do upośledzenia syntezy hemoglobiny, która skutkuje niedokrwistością, wynikiem której są biegunki, gorsze przyrosty i obniżenie odporności. Niestety mleko loch nie pokrywa w pierwszych dniach życia pełnego zapotrzebowania prosiąt na żelazo. Rezerwy noworodków wystarczają na 3–4 dni, dlatego w pierwszym tygodniu ich życia koniecznie powinny otrzymać preparat żelazowy w postaci iniekcji w dawce minimum 100 mg/sztukę. Zapotrzebowanie świń na żelazo wynosi: dla lochy karmiącej 40–60 mg, dla tucznika 30–40 mg oraz dla warchlaka 15–20 mg. Żelazo pochodzące z pasz jest przyswajalne jedynie w 30%, aby poprawić jego wchłanianie należy włączyć do diety kwas askorbinowy. Inhibitorami jego wchłaniania mogą być zbyt duże ilości fosforu, kwas fitynowy, nadmiar wapnia oraz białka.

 Miedź – Jest pierwiastkiem potrzebnym do produkcji hemoglobiny oraz wielu enzymów biorących udział w procesach utleniania. Miedź jest niezbędna do przyswajania i właściwego wykorzystania żelaza, zwłaszcza przy syntezie hemoglobiny, pobudza syntezę białek co korzystnie wpływa na wskaźnik FCR. Niedobory tego pierwiastka mogą powodować gorszy wzrost, anemię, dysfunkcję układu nerwowego, zamieranie zarodków, nieprawidłowe tworzenie kości, zaburzenia w rozrodzie, obniżenie mleczności. Nadmiar miedzi (powyżej 250 mg/kg paszy) podawany przez dłuższy okres ma działanie toksyczne, natomiast dawki rzędu 100-250 mg/ kg mają istotne znaczenie w poprawie tempa wzrostu prosiąt. Stopień przyswajalności miedzi uzależniony jest od zawartości innych minerałów takich jak: molibden, siarka, żelazo. Z racji posiadania wielu antagonistów w każdym kilogramie paszy skarmianej powinno się znaleźć 5–6 mg miedzi dla osobników dorosłych, natomiast dla młodzieży – 10 mg tego pierwiastka.

Jod – skumulowany w tarczycy jest niezbędny do jej funkcjonowania, bierze udział w  procesie syntezy hormonów wydzielanych przez ten gruczoł: tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Jego niedobór powoduje niedoczynność tarczycy, pogarsza wskaźniki płodności i mleczności loch, poronienia oraz wypadanie sierści. Jednym z sygnałów niedoborowych jest powiększenie tarczycy, wywołane przez obecność w paszach związków  powodujących zaburzenia wchłaniania jodu. Są nimi m.in. glukozynolany obecne w rzepaku, rzepiku czy też gorczycy. Jod jest dobrze absorbowany ze wszystkich połączeń nieorganicznych, jego biodostępność to ok. 15% i jest bardzo mocno skorelowana z zawartością tego pierwiastka w glebie, roślinach oraz powietrzu.  Biodostępność jodu wynosi 10–15% i zależy od ilości tego pierwiastka w glebie, roślinach, a nawet w powietrzu.

Cynk – jeden z najważniejszych pierwiastków śladowych, jest obecny we wszystkich narządach wewnętrznych, tkankach, w nasieniu i płynach ustrojowych organizmu. Wchodzi w skład 300 enzymów i białek, uszczelnia błonę śluzową jelit, bierze udział w procesach metabolizmu białek, węglowodanów i tłuszczów. Niedobór powoduje parakeratozę  która objawia się zmianami na skórze (zgrubienia, zaczerwienienia, strupy lub ropne stany zapalne). Jego braki powodują także zmniejszony apetyt, biegunkę, zahamowanie w rozwoju i ogólne wyniszczenie organizmu. Zapotrzebowanie na cynk wzrasta w sytuacji, gdy znacznie przekroczony jest poziom wapnia w paszy. Objawem niedoborów cynku u rosnących świń jest hiperkeratynizacja skóry oraz obniżenie tempa wzrostu. Pasze powinny zawierać w 1 kg s. m. 50–100 mg cynku, uwzględniając że stosunek Zn : Ca w diecie pozostaje w optymalnych granicach 1:100–125.

Selen – razem z witaminą E, z którą pozostaje w synergii (może ją w pewnym stopniu zastąpić) jest antyoksydantem lipidów błon komórkowych a w połączeniu z białkami tworzy selenoproteiny aktywujące odpowiedź immunologiczną organizmu. Jego niedobór może powodować zwyrodnienia wątroby, niedowład kończyn i zaburzenia układu ruchu. Zbyt niska zawartość tego pierwiastka w diecie może być przyczyną zatrzymania łożyska u loch, występowania torbieli jajnikowych, mniejszego wskaźnika zapłodnień oraz mniejszej płodności. Istotny wpływ na jego przyswajalność ma poziom białka w diecie, ogólna dostępność witaminy A i E oraz zasobność dawki w siarkę i metale ciężkie. W żywieniu wyznacza się bardzo wąski margines podaży selenu gdyż 0,2 – 0,4mg/kg to dawka profilaktyczna, a powyżej 0,5mg/kg uznaje się za dawkę toksyczną.

 Mangan – jest niezbędny do prawidłowej przemiany materii ponieważ aktywuje wiele enzymów. Jego przyswajalność jest bardzo słaba: 2% do max. 15%, a jego niedobory występują najczęściej u noworodków. Prowadzą one do zaburzeń wzrostu, osłabienia kondycji, patologii układu kostno-stawowego oraz obniżonej płodności. Dawkowanie manganu w 1 kg mieszanki dla loch wynosi do 60 mg.

Kobalt – to pierwiastek odpowiadający za syntezę witaminy B12. Bierze udział w procesach krwiotwórczych i stanowi około 4% masy cząsteczki hemoglobiny. Jego niedobór powoduje anemię wskutek ograniczonego pobrania paszy i skutkuje to znacznym pogorszeniem przyrostów zwierzęcia. Pierwiastek ten występuje w śladowych ilościach w paszach pochodzenia roślinnego a jego sole są bardzo słabo przyswajalne przez zwierzę. Dlatego  kobalt powinien być suplementowany w ilości 0,1mg/kg  suchej masy paszy.

 

Pełna, przemyślana i dopasowana do potrzeb suplementacja mikro i makroelementów dla trzody chlewnej jest niezwykle istotna gdyż każdy z opisanych pierwiastków ma istotny wpływ na wzrost i prawidłowy rozwój zwierząt. Pamiętajmy o tym i zwracajmy uwagę na właściwą suplementację naszych minerałów. O źródłach mikroelementów, formach w jakich możemy dostarczać je zwierzętom więcej informacji w części 4 (ostatniej).

 

CDN…

Grzegorz Lewczuk

Product Manager Animal Nutrition

16.03

Nawożenie z biostymulacją w uprawie warzyw szansą na sukces w perspektywie zmian klimatycznych

     W ostatnich dwóch latach 2018 i 2019, a wcześniej w 2015 szczególnie łatwo mogliśmy... View Article

     W ostatnich dwóch latach 2018 i 2019, a wcześniej w 2015 szczególnie łatwo mogliśmy dostrzec zmiany klimatyczne jakie zachodzą na świecie i które mają bezpośredni wpływ na produkcję roślinną. Według Światowej Organizacji Meteorologicznej WMO Ziemia na przestrzeni kolejnych stu lat ociepli się o 5ᵒC co będzie miało bardzo negatywne skutki w przypadku produkcji rolniczej. Co zatem robić i jak starać sobie poradzić z problem by ograniczyć czy też zniwelować negatywne skutki pogodowe ale też inne stresy w trakcie wegetacji warzyw? Postaram się przybliżyć kilka możliwości z zakresu nawożenia, które ma wspomagać rośliny w prawidłowym odżywianiu ale też dawać coś więcej…

Zagrożenie suszą, a uprawa warzyw

W naszej strefie klimatycznej ostatnimi czasy coraz częściej mamy do czynienia z niedoborami wody występującymi w czasie okresu wegetacji roślin. Wysoka temperatura powietrza, niska wilgotność, silny wiatr i duże nasłonecznienie to sytuacje, które coraz częściej obserwujemy wiosną. Dodatkowo brak zimy i okrywy śnieżnej sprawia, że w ziemi wiosną jest mała ilość wody co pokazuje KBW (Klimatyczny Bilans Wodny), który jest na ujemnym poziomie już na początku pomiarów czyli od II dekady marca i wynosi w zależności od rejonu od -60mm do nawet -140mm. Wiemy że od tego okresu zaczyna się wiele prac polowych w uprawie warzyw jak przygotowanie stanowiska pod uprawę czy też same zasiewy, nasadzenia. Brak odpowiedniej ilości wody w glebie może utrudniać wschody roślin czy też ich prawidłowy start i rozwój. Susza jak zdajemy sobie sprawę to zjawisko bardzo negatywnie wpływające na powyższe aspekty, a w efekcie na jakość i wielkość plonu. Deficyt wody oraz tolerancja rośliny na jej brak jest złożonym procesem zachodzącym na poziomie komórkowym jak i w całej roślinie. Negatywnym skutkiem związanym z deficytem wodnym jest zamykanie się aparatów szparkowych przez co utrudniony jest dostęp dwutlenku węgla do komórek roślinnych co przekłada się na mniejszą intensywność procesu fotosyntezy. Efektem tego jest ograniczony przyrost biomasy co ma z kolei wpływ na niższe plonowanie i gorsze parametry jakościowe. Powyżej 25ᵒC asymilacja CO₂ u roślin spada, a oddychanie jest bardziej intensywne przez co roślina szybko traci wigor. I o ile nie mamy wpływu na przebieg pogody i warunki klimatyczne o tyle możemy starać się zwiększać tolerancję roślin na stresy związane z suszą, ale też innymi stresami abiotycznymi z którymi borykają rośliny w czasie wegetacji.

Jak zatem możemy ograniczyć negatywne działanie czynników stresowych i zapewnić lepsze warunki dla prawidłowego wzrostu i rozwoju warzyw?

Możemy to zrobić poprzez dostarczanie roślinom odpowiednich substancji, które zaaplikowane przed lub w trakcie wystąpienia stresu będą przyczyniały się do stymulacji wzrostu i ograniczenia strat jakościowych i ilościowych.  Ważne jest wybranie odpowiednich nawozów i preparatów, które wspomogą roślinę w trudnych dla niej warunkach i pozwolą na optymalny rozwój i wzrost. Dlatego też już na etapie planowania nawożenia doglebowego powinniśmy zastanowić się nad wyborem nawozów, które oprócz składników pokarmowych będą zawierały technologie, które spowodują lepsze wykorzystanie składników pokarmowych i wody ale też będą stymulowały np. korzeń do lepszego rozwoju bo trzeba pamiętać, że to co zrobimy na początku będzie w późniejszym okresie determinowało funkcjonowanie roślin i odporność na niekorzystne warunki.

Jakie nawozy zatem wybrać?

     Jeśli mowa o nawozach granulowanych to warto wybierać te, które tak jak wspomniałem oprócz składników pokarmowych zawierają coś więcej czyli innowacyjne technologie. Na początku rozwoju roślin warzywnych ważne jest aby zapewnić im optymalną dostępność fosforu, który ma wpływ m.in. na rozwój systemu korzeniowego. Tu jak wiemy mogą pojawić się problemy z możliwością jego pobrania przez rośliny w glebach o nieuregulowanym odczynie gdzie pH nie mieści się w zakresie 6,5 – 7,2. Decydując się na nawozy firmy Timac Agro z technologią TOP-PHOS eliminujemy zagrożenie związane z uwstecznieniem się fosforu w glebach kwaśnych i zasadowych przez co rośliny mogą zdecydowanie lepiej go wykorzystać, a dzięki temu budować system korzeniowy i stymulować fotosyntezę w celu osiągania wyższego plonowania o lepszych parametrach jakościowych. Dodatkowo w nawozach granulowanych z linii TOP-PHOS i mikro granulacie producenci znajdą kompleks Physio+ (aminopuryna) czyli substancję, która znacząco wpływa na rozwój systemu korzeniowego. Jak wiemy dobrze rozwinięty system korzeniowy to gwarancja stabilności rośliny w podłożu ale też możliwość lepszego wykorzystania wody i składników pokarmowych w trudnych warunkach uprawy. Dodatkowo kompleks ten wpływa na lepsze pobranie i wykorzystanie składników pokarmowych takich jak: azot, fosfor, potas oraz wapń.

Tu w każdym przypadku musimy pamiętać żeby nawozy granulowane rozrzucić stosunkowo wcześnie tak żeby zdążyły się rozpuścić i by składniki pokarmowe były w optymalnej dostępności dla roślin jak te będą ich wymagały. Wiemy że w ostatnich dwóch latach był to dość duży problem w gospodarstwach gdzie nawozy wysypano zbyt późno.

Co możemy zastosować w późniejszym okresie w warunkach zagrożenia stresami?

W sytuacjach stresowych dla roślin związanych z pogodą czy też każdych innych warto zastosować produkty płynne, które wzbogacone są o kompleksy biostymulujące. Kompleksy to inaczej ekstrakty pochodzenia naturalnego między innymi z alg morskich skomponowane w odpowiednich proporcjach, które są idealnym źródłem aktywnych molekuł. Algi to rośliny na co dzień żyjące w warunkach bardzo trudnych, zmiennych i stresowych. Podczas przypływu narażone są bowiem na niską temperaturę, brak promieni słonecznych, wysokie zasolenie, brak powietrza, a podczas odpływu na wysoką temperaturę, brak wody oraz uszkodzenia mechaniczne np. przez noszony wiatrem piach. Mimo tak trudnych i zmieniających się warunków doskonale sobie radzą dlatego też, po odpowiednim przetworzeniu, stanowią bazę dodatków biostymulacyjnych w nawozach firmy Timac Agro.

W gamie nawozów płynnych możecie Państwo znaleźć produkty zawierające kompleks Fertiactyl. W kompleksie tym znajduje się Glicyna-Betaina, która jest naturalną substancją występującą we wszystkich roślinach i wytwarzaną w warunkach stresowych jako reakcja obronna – skutecznie ogranicza działanie czynników stresowych. Dodatkowo poprawia efektywność procesu fotosyntezy. W kompleksie zawarta jest również Zeatyna, która stymuluje rozwój systemu korzeniowego, zwiększa możliwość pobierania składników pokarmowych oraz wydłuża życie chlorofilu. Należy pamiętać że odpowiednio silny i dobrze rozbudowany system korzeniowy ułatwia roślinie funkcjonowanie w warunkach stresowych takich jak susza czy też nadmierna wilgoć. Kompleks wzbogacony jest również o kwasy huminowe i fulwowe które poprawiają strukturę gleby i powodują wzrost retencji wodnej oraz możliwość lepszego rozwoju systemu korzeniowego.

Kolejnym kompleksem zawartym w nawozach płynnych z gamy Fertileader jest SEACTIV. W kompleksie zawarta jest również Glicyna-Betaina jako substancja antystresowa. Jest tu także IzoPentyl Adeniny czyli cytokinina, która stymuluje pobieranie i transport składników mineralnych i asymilatów. W kompleksie są również aminokwasy, które wpływają na wzrost aparatu wegetatywnego i korzeniowego, na produkcję białek i cukrów. Mikroelementy w połączeniu z aminokwasami mogą być wchłonięte przez roślinę przy użyciu przestrzeni międzykutikularnych. Dodatkowo cząsteczka zwana „osmoprotectorem” pozwala lepiej utrzymać wodę wewnątrz komórki przez co roślina dłużej korzysta z efektu zazielenienia przez co też trwalszy jest proces fotosyntezy, a w efekcie wzrasta produkcja cukrów. Kompleks SEACTIV równa się szybkiemu i skutecznemu odżywieniu rośliny co jest szczególnie ważne w sytuacjach zaburzonego wzrostu i rozwoju.

Podsumowując…

Produkty Timac Agro posiadają wymienione powyżej technologie bądź kompleksy poprawiające rozwój roślin i niwelujące w dużej mierze problemy spowodowane stresami również tymi związanymi z deficytem wody. Dzięki substancjom wpływającym na intensywny rozwój systemu korzeniowego dają pewność lepszego wykorzystania składników pokarmowych oraz wody. Skutecznie poprawiają również efektywność procesów zachodzących w roślinie, takich jak np. fotosynteza. Warto zatem pamiętać, że możemy pozytywnie wpływać na rośliny podając im w odpowiednim czasie substancje biostymulujące, które mają za zadanie wspomóc i poprawić ich kondycję w warunkach niesprzyjających prawidłowemu wzrostowi i rozwojowi. Dlatego warto wybierać nawozy, wzbogacone o technologie i substancje pochodzenia naturalnego z roślin na co dzień żyjących w trudnych warunkach.

Potwierdzeniem skuteczności działania produktów firmy w trudnych warunkach uprawy warzyw są wyniki doświadczeń między innymi z projektu Demo Farma, które posiadają nasi Doradcy Techniczno-Handlowi do kontaktu z którymi zachęcam.

 

Karol Majchrowski

Vegetables Product Manager

 

09.03

Druga dawka azotu w oziminach

Większość ozimin dzięki zmianie przepisów została zasilona już pierwszą dawką azotu. Jednak jak postępować dalej,... View Article

Większość ozimin dzięki zmianie przepisów została zasilona już pierwszą dawką azotu. Jednak jak postępować dalej, żeby nasze nawożenie było skuteczne i jak najbardziej efektywnie przełożyć je na plon rzepaków i zbóż ozimych.

Rzepak, jak i większość zbóż została zasilona pierwszą dawką azotu. Łagodna i bezśnieżna zima wymusiła na większości rolników wcześniejsze zastosowanie pierwszej dawki azotu. W tym roku rozwój ozimin praktycznie nie ustał i znaczna część rzepaków wykazywała znaczne niedobory składników pokarmowych, w tym azotu. Na szczęście przepisy uległy zmianie i można było stosować nawozy azotowe już od połowy lutego. Rozmawiając z rolnikami większość z nich już zastosowała azot w uprawie rzepaku i w większości przypadków w uprawach zbóż. Jedynie rolnicy stosujący mniejsze dawki azotu jeszcze czekają na podanie pierwszej dawki azotu. Jednak zostawiając rozważania dotyczące podania pierwszej dawki azotu, przyjrzyjmy się terminowi drugiej dawki azotu. W tym miejscu musimy rozdzielić nasze oziminy i omówić stosowanie drugiej dawki azotu oddzielnie dla rzepaku i zbóż ozimych.

Na początek przyjrzyjmy się kondycji rzepaku. Rzepak ze względu na łagodną zimę był mocno przegłodzony, dlatego w pierwszej kolejności otrzymał dużą dawkę azotu w celu szybkiej regeneracji oraz uzupełnieniu azotu glebowego. Teraz przyszedł czas na podanie drugiej dawki azotu, która jest równie ważna jak pierwsza. Drugą dawkę azotu należy podać od kilku dni do 2-4 tygodni po zastosowaniu pierwszej dawki. Dawkę tę powinno się stosować nie później niż 4 tygodnie przed kwitnieniem, chociaż ciężko jest ustalić w tym momencie, kiedy ono nastąpi. Zbyt późne podanie drugiej dawki azotu może przedłużyć proces wegetacji i wpłynąć na równomierność dojrzewania łuszczyn. W konsekwencji może doprowadzić do problemów ze zbiorem, a w przypadku desykacji spowodować gorsze parametry jakościowe nasion. Dlatego warto jest już podać druga dawkę azotu w szczególności, że minęło już ok 3 tygodni od podania pierwszej dawki. Ponadto zapas wody w glebie jest dość mały i nawet w miejscach, gdzie zawsze był problem z wjazdem z rozsiewaczem wczesną wiosną, w tym roku spokojnie można było wjechać w te miejsca. Ponadto długoterminowe prognozy pogody nie przewidują znacznych opadów deszczów. Dlatego zwlekanie z podaniem drugiej dawki azotu, może być mało skuteczne i nie być wystarczająco wykorzystane przez rzepak. W celu optymalnego poprowadzenia rzepaku firma Timac Agro  na druga dawkę azotu poleca zastosować Sulfammo 23, który zawiera z jednej strony azot chroniony, a z drugiej wpływa na lepsze wykorzystanie azotu zgromadzonego w glebie, który uzupełniliśmy w pierwszej dawce azotu. Daje nam to pewność lepszego wykorzystania obu dawek azotu. Ponadto Sulfammo 23 posiada w swoim składzie znaczone ilości siarki (31% SO3). Dodatkowo w swoim składzie zawiera Mezocalc (wysoko reaktywny węglan wapnia), który poprzez swoje działanie powoduje, że Sulfammo 23 jest nawozem niezakwaszającym gleby.

Przejdźmy teraz do zbóż ozimych. Tak jak wspominałem wcześniej wysoko produktywne plantacje również w większości zostały zasilone azotem w pierwszej dawce. W tym roku zboża ozime w większości przypadków były dobrze rozkrzewione i odżywione. Dlatego znaczna część rolników miała problem z wyborem nawozu azotowego, jaki powinna wykorzystać na pierwszą dawkę. W szczególności, że większość nawozów azotowych była zakupiona jeszcze w okresie jesiennym. Przejdźmy jednak już do stosowania drugiej dawki azotu, która jest szczególnie ważna w regionach, gdzie w ostatnich latach występują niedobory wody. W tym przypadku trzeba optymalnie zastosować drugą dawkę azotu, ponieważ istnieje znaczne ryzyko braku celowości zastosowania trzeciej dawki azotu z powodu braku wody. W regionach, gdzie występują większe ilości opadów, można śmiało oprzeć się o tradycyjne poprowadzenie odżywiania roślin azotem. Jednak w pasie, gdzie regularnie występują niedobory wody, warto jest zastosować Sulfammo 30. Sulfammo 30 oprócz składników pokarmowych jak azot, siarka czy magnez zawiera w swoim składzie Mezocalc (wysoko reaktywny węglan wapnia), który zapobiega zakwaszeniu gleby w wyniku stosowania azotu. Poza tym zawiera w swoim składzie azot długodziałający pozwalający na stopniowe odżywienie roślin tym składnikiem, również w późniejszych fazach wzrostu. Jednak chciałbym w tym momencie zwrócić uwagę na technologię N-PROCESS, która z jednej strony zapobiega stratom azotu. Z drugiej pozwala na efektywne wykorzystanie azotu glebowego i wykorzystaniu azotu z pierwszej dawki. Dzięki temu zboża będą lepiej odżywione nawet przy niższych dawkach azotu, a przede wszystkim będą lepiej przygotowane na okresowe niedobory wody, które często nawiedzają tereny Polski.