17.05

Wzmocnienie podziałów komórkowych i podtrzymanie zawiązków w sadach

W dzisiejszym artykule chciałbym poruszyć dwie kwestie, które będą istotne w najbliższych dniach w sadach... View Article

W dzisiejszym artykule chciałbym poruszyć dwie kwestie, które będą istotne w najbliższych dniach w sadach jabłoniowych. Pierwszą z nich jest dostarczenie roślinie potrzebnych składników pokarmowych na kolejną część sezonu i wzmocnienie roślin po kwitnieniu. Drugim aspektem natomiast jest regeneracja uszkodzonych zawiązków po przymrozkach oraz sposoby utrzymania jak największej ich liczby na drzewie.

W sadach zakończył się już etap kwitnienia, który jak wiele razy pisałem jest stresem energetycznym dla roślin. To właśnie w tym etapie wegetacji rośliny skupiają całą swoją siłę na zawiązaniu owoców, tj. rozwoju kwiatostanów, później na wytworzeniu pyłku kwiatowego i na procesie zapłodnienia. W tedy niezbędny jest dostęp wszystkich składników pokarmowych zapewniających potrzebną energię. Dlatego tak bardzo dbamy w naszych sadach o terminowe zastosowanie pierwszych nawozów i optymalne odżywienie roślin.

Okres zaraz po kwitnieniu to idealny momentem na dostarczenie roślinie energii, a jak wiemy najlepszym nośnikiem energii dla roślin jest fosfor i azot. Nie wątpliwie są to dwa składniki, które będą rośliną niezbędne w tym momencie. Najlepszą formą podania fosforu zaraz po kwitnieniu będzie dostarczenie go dolistnie, w ten sposób najszybciej skorzystają z niego rośliny i młode zawiązki. Pierwiastek ten da jabłonią energię, której potrzebują. Wspomoże on również namnażanie się komórek w zawiązkach, które będą się w nich tworzyć. Jest to niezmiernie istotny moment w produkcji najlepszej jakości towarów, a mianowicie komórki, które namnożą się w tym czasie w dalszym etapie wegetacji będą jedynie zwiększać swoją objętość. Dodatkowo fosfor będzie wpływał na kształt owoców.

W program odżywiania roślin po kwitnieniu świetnie wkomponowuje się preparat  Fertileader Axis w dawce 3 l na ha sadu. Axis zawiera N 3%; P 18%; Mn 2,5%; Zn 5,7%. Skład nawozu jest optymalny do zastosowania zaraz po kwitnieniu w celu dostarczenia roślinie energii. A dodatkowo zawarty w nim kompleks Seactive, który opiera się na wyselekcjonowanych algach morskich, będzie wzmacniał działanie składników pokarmowych, ale też wpływał istotnie na  kondycję roślin.

Koniec kwitnienia jabłoni to czas na zastosowanie kolejnych dawek nawozów azotowych. Polecamy Sulfammo 23 w dawce 150-200kg na ha sadu w zależności od spodziewanego plonu. Dwie formy azotu amonowa i amidowa wraz z cząsteczką N-Process zawarte w tym nawozie gwarantują nam jak najlepsze wykorzystanie azotu przez roślinę, a w momencie niekorzystnych warunków atmosferycznych zapobiegają  stratą tego pierwiastka.

Następnym zagadnieniem, które chciałbym poruszyć jest wzmocnienie roślin po przymrozkach, które po raz kolejny wystąpiły w naszym kraju. Największe przymrozki odnotowano w centralnej Polsce, a więc w zagłębiu sadowniczym. Wystąpiły one w nocy z 8 na 9 maja, spadki temperatur wyglądały różnie i wahały się od -1 nawet do -5 stopni Celsjusza, powodując liczne uszkodzenia zawiązków. Okres zaraz po kwitnieniu jest najgorszym momentem na spadki temperatur, gdyż  młoda tkanka jest bardzo wrażliwa na ujemną temperaturę.

Straty, które spowodowały przymrozki  sa znaczne, w oczywiście uzależnione są one od odmiany i stanowiska. Jednak w wielu kwaterach możemy zaobserwować przemrożenie komór nasiennych. Takie straty mogą spowodować nadmierne osypanie się zawiązków i w znacznym stopniu zredukować plon w danym roku. Mając na uwadze jak bardzo branża sadownicza się rozwinęła w ostatnich latach, mimo przymrozków mamy możliwość zadbania o jak najlepsze odżywienie rośliny oraz podtrzymanie zawiązków na drzewie.

Po przymrozkach powinniśmy jak najszybciej zastosować produkty oparte na algach morskich, które wykazują bardzo silne zdolności regenerujące. Ich działanie wynika ze środowiska naturalnego w którym żyją. A mianowicie podczas odpływów narażone są na sile oddziaływanie promieni słonecznych oraz zostaje zabrany im dostęp do wody. Natomiast podczas przypływów zalewane są słoną, zimną morską wodą, a także zostaje odcięty im dostęp do tlenu. Biorąc pod uwagę, iż udało im się zaadoptować to tak skrajnych warunków i przeżyć w nich, uważam że szybkie zastosowanie produktów zawierających wyselekcjonowane algi morskie zaraz po sytuacjach stresowych odgrywa  kluczową rolę.

Zalecałbym zatem zastosowanie Fertileader Vital, który  jest najbogatszym produktem jeśli chodzi o składniki pokarmowe, zawiera on: N 9%; P 5%; K 4% + mikro (B, Cu, Fe, Mn, Mo, Zn,). Preparat ten dzięki zawartości składników pokarmowych w połączeniu z algami morskimi w postaci kompleksu Seactive bardzo silnie wpływa na regenerację uszkodzonej tkanki. Będzie on również wzmacniał roślinę „zachęcając” ją do jak największego utrzymania zawiązków na drzewie. Tylko bardzo mocne zabiegi regeneracyjne będą skuteczne.

Powszechne jest też stosowanie preparatów giberelinowych powodujących podtrzymanie owoców po przymrozkach.  Musimy jednak pamiętać, że potrzebują one wyższych temperatur, to jest ok. 15 stopni. Gibereliny będą również wpływały na zmniejszenie ordzawień, które mogą wystąpić po przymrozkach. Z programami giberelinowymi świetnie komponuje się preparat Maxifruit, który ma na celu wzmocnienie ich działania. Preparat Maxifruit zawiera prekursory fitohormonów roślinnych, które pobudzają roślinę do produkcji cytokinin, auksyn i giberelin. Prowadzone doświadczenia z tym preparatem  wykazały, iż ma on znaczący wpływ na lepsze zawiązanie owoców, większą ilość pestek w komorze nasiennej oraz na zwiększenie siły wzrostu.

07.05

Trzecia dawka azotu – czy zawsze jest konieczna?

Aktualnie zboża znajdują się w fazie strzelania w źdźbło i większość plantacji jest już zasilona... View Article

Aktualnie zboża znajdują się w fazie strzelania w źdźbło i większość plantacji jest już zasilona drugą dawką azotu. W tym momencie zbliża się zastosowanie trzeciej dawki azotu w uprawie pszenicy tzw. „dawka jakościowa”, która wpływa na poprawienie parametrów jakościowych ziarna głównie zawartości białka w ziarnie. Przed przystąpieniem do planowania trzeciej dawki azotu musimy pamiętać, że zastosowanie trzeciej dawki azotu ma sens wyłącznie na plantacjach zdrowych chronionych fungicydowo, gdzie kłos, liść flagowy i podflagowy są i będą zielone jeszcze przez kilka tygodni. Jeśli mamy spełniony ten warunek możemy przejść do planowania III dawki azotu, jednak tu napotykamy kolejny problem. Co zrobić, gdy w większej części kraju (poza znacznymi ilościami opadów na południu Polski w ostatnich dniach) od dawna nie występowały opady deszczu i panuje susza, która zagraża uprawom i może się przełożyć na znaczny spadek plonu. Nawet w rejonach, gdzie w ostatnim czasie wystąpiły opady deszczu i zastosujemy nawożenie azotem na wilgotną glebę nie gwarantuje nam wysokiej jego skuteczności, gdyż spowoduje wyłącznie jego rozpuszczenie. W celu wmycia azotu do strefy korzeniowej, gdzie rośliny będą mogły go pobrać i wykorzystać potrzebne są kolejne opady deszczu. Poza tym trzeba pamiętać, że warunki wilgotnościowe gleby w momencie zastosowania trzeciej dawki w tym roku nie są optymalne, a zastosowanie nawozów azotowych na przesuszoną glebę zawsze skutkuje pewnymi stratami azotu. Straty te są szczególnie wysokie w przypadku aplikacji mocznika. Ponadto zastosowanie azotu podczas niedoborów wody może wywołać więcej szkody niż pożytku i zamiast poprawić parametry jakościowe ziarna może doprowadzić do przedwczesnego zasychania roślin co w konsekwencji przełoży się na znaczne straty plonu. W celu osiągnięcia odpowiedniego poziomu plonowania przy odpowiednich parametrach jakościowych ziarna, gdy występują ograniczone ilości opadów warto jest rozważyć zrezygnowanie z trzeciej dawki azotu i popracować na lepszym wykorzystaniu azotu już zgromadzonego w liściach i źdźble i przemieszczeniu go z części wegetatywnych, w których jest zgromadzony w znacznych ilościach do części generatywnych w celu polepszenia parametrów jakościowych ziarna. Jednym ze sposobów na polepszenie takiego przemieszczania jest zastosowanie w fazie liścia podflagowego lub flagowego preparatu FERTILEADER VITAL 954, który w swoim składzie zawiera kompleks SEACTIVE. W skład kompleksu SEACTIVE wchodzi Glicyna-Betaina, która w naturalny sposób łagodzi stresy związane z niedoborami wody, jakie mają miejsce w ostatnim czasie. Ponadto Glicyna-Betaina jest naturalnym aminokwasem, co wpływa na lepsze wchłanianie składników pokarmowych przez liść nawet w okresie niedoborów wody gdzie rośliny mają zamknięte aparaty szparkowe i składniki pokarmowe w postaci solo czy chelatów byłyby trudno wchłanialne. Poza tym Glicyna-Betaina biorąc pod uwagę, że jest naturalnym aminokwasem jest włączalna w struktury białka, dzięki czemu rośliny tracą mniej energii na ich produkcję. Kompleks SEACTIVE to również IzoPentyl Adeniny, który w naturalny sposób przyśpiesza przemieszczanie zgromadzonych składników pokarmowych z liści do ziarna, co w konsekwencji wpływa na lepsze parametry jakościowe ziarna bez ryzyka uszkodzeń spowodowanych trzecią dawką azotu w niekorzystnych warunkach pogodowych. Po trzecie kompleks SEACTIVE zawiera różnego rodzaju aminokwasy, które jak wcześniej wspominałem przyczyniają się do lepszego wchłaniania składników pokarmowych dostarczonych dolistnie, nawet przy zamkniętych aparatach szparkowych. Ponadto aminokwasy dostarczone droga nalistna zostają włączone w struktury białek, a roślina nie musi tracić energii na ich wytworzenie. Poza kompleksem SEACTIVE FERTILEADER VITAL zawiera w swoim składzie podstawowe makroelementy jak azot, fosfor, potas, jak również 6 głównych mikroelementów, które uzupełniają ewentualne niedobory w roślinie i przyczyniają się do odpowiedniego jej odżywienia. Przetaczając powyższe argumenty w celu uzyskania odpowiedniej jakości ziarna warto jest rozważyć zastosowanie FERTILEADERA VITAL zamiast trzeciej dawki azotu szczególnie w przypadku, że coraz częściej mamy niedobory opadów, które w znacznym stopniu ograniczą skuteczność stosowania trzeciej dawki azotu w sposób tradycyjny.

 

24.04

Potas jako niezbędny element dla energicznego wzrostu

Jeden z elitarnych 17 pierwiastków, potas (K) jest niezbędny do wzrostu, rozwoju i reprodukcji roślin.... View Article

Jeden z elitarnych 17 pierwiastków, potas (K) jest niezbędny do wzrostu, rozwoju i reprodukcji roślin. Wraz z azotem (N) i fosforem (P) potas jest klasyfikowany jako makroskładnik i jest nazywany „regulatorem”, ponieważ aktywnie uczestniczy w aktywacji i regulacji wielu procesów roślinnych. Ponieważ roślina potrzebuje potasu w stosunkowo dużych ilościach, zagłębmy się w to, jak zastosować ten ważny element i jak działa on w roślinie.

 

Rola i funkcje potasu w roślinie

Potas zachowuje się inaczej niż inne makroskładniki takie jak azot i fosfor, gdy wchodzi do rośliny w tym sensie, że nie staje się częścią struktury materii organicznej rośliny. Zamiast tego wchodzi w szeroki wachlarz komórek roślinnych i jest kluczowy w aktywacji i udanej realizacji wielu chemicznych i fizycznych procesów roślinnych.

Potas jest niezbędny do aktywacji i manipulacji ponad 60 enzymów. Pomaga zarządzać kształtem cząsteczek enzymów, tak aby ich „miejsca aktywne” były dostępne i gotowe do pracy. Potas może również neutralizować ujemnie naładowane jony organiczne i inne związki w roślinie, po to aby ustabilizować wewnętrzne pH rośliny między 7,0 a 8,0 co jest pożądanym poziomem dla optymalnej aktywności enzymów. Odpowiedni poziom potasu w roślinie i jej komórkach pomaga zapewnić wyższy poziom aktywności enzymów, które wspierają energiczny wzrost.

Potas odgrywa również istotną rolę w pobieraniu wody i składników odżywczych. Wpływa na regulację aparatów szparkowych, czyli małych struktur rośliny umiejscowionych na liściach i łodygach, które otwierają się i zamykają, aby umożliwić wydostanie się tlenu i pary wodnej z rośliny oraz dwutlenku węgla. W czasie niedoboru wody pozostają zamknięte, pomagając w ten sposób utrzymać odpowiedni poziom uwilgotnienia roślinie. Wyspecjalizowane komórki na zewnętrznych krawędziach aparatów szparkowych, zwane „komórkami ochronnymi”, kontrolują czynności otwierania i zamykania. Potas bierze udział w regulacji funkcji tych komórek. Gdy poziom potasu jest zbyt niski, aparaty szparkowe otwierają się lub zamykają znacznie wolniej oraz ich szczelne zamknięcie jest utrudnione. Szczelnie zamknięte aparaty szparkowe pomagają zmniejszyć utratę wody z rośliny, a szparki, które szybciej się otwierają, pozwolą większej ilości dwutlenku węgla przedostać się do liści, co zwiększy szybkość fotosyntezy.

 

Oznaki niedoboru potasu

Gdy poziom potasu jest zbyt niski, fizyczna jakość rośliny i jej kwiatów lub owoców zmniejsza się. Może to prowadzić do mniej odpornych na choroby roślin, a także mieć wpływ na wytrzymałość strukturalną warzyw, co skutkuje krótszym okresem trwałości. Okresy niedoboru potasu, nawet krótkie, mogą powodować, że roślina produkuje niższe plony. Ma to szczególne przełożenie wtedy, gdy niedobory występują podczas krytycznych etapów rozwoju, takich jak faza reprodukcyjna, podczas której tworzą się kwiaty i owoce.

Wizualne objawy niedoboru potasu pojawiają się początkowo na najstarszych częściach (liściach) rośliny. Wynika to z faktu, iż jony K+ w roślinie są bardzo ruchliwe i w momencie, kiedy roślina rośnie, a potas występuje w niedostatecznej ilości jony te z jej starszych partii przechodzą do nowo powstających. Na roślinie występują wówczas symptomy braku pierwiastka widoczne „gołym okiem”.  Na starszych liściach zaczyna rozwijać się brzeżna chloroza, która rozprzestrzenia się na krawędzie liści, powodując „przypalony” wygląd. Na owocach ogórka następuje przewężenie części przy szypułkowej. Rośliny z niedoborem potasu mogą również łatwiej więdnąć, ponieważ poziom uwilgotnienia nie jest właściwie regulowany, przez co roślina może stać się bardziej podatna na ataki szkodników i chorób.

 

 

 

 

 

 

 

 

Oznaki nadmiernego potasu

Ważne jest, aby producent zwracał szczególną uwagę na ilości potasu jakie dostarcza dla rośliny, ponieważ większość roślin może wchłonąć więcej potasu niż jest to konieczne do prawidłowego funkcjonowania. Skłonność ta określana jest jako „konsumpcja luksusowa”. Gdy potas jest w nadmiarze, może powodować niedobór azotu, a także niekorzystnie oddziaływać z wapniem (Ca) i magnezem (Mg), co może prowadzić do niedoboru jednego lub obu z nich. Ogólną zasadą do zapamiętania jest to, że rośliny preferują wyższe poziomy azotu i niższych poziomów potasu podczas etapów wzrostu wegetatywnego i odwrotnie dla etapów kwitnienia i owocowania. Ponadto, nadmierne poziomy wapnia w strefie korzeniowej mogą powodować zmniejszenie wchłaniania potasu.

 

Jaki potas zastosować

Gleby często zawierają wysoki poziom potasu, ale istnieje on jako część innych związków mineralnych gleby i jest ogólnie niedostępny do konsumpcji korzeniowej. Zaledwie 3-10% stanowi tylko formę przyswajalną dla roślin.

Na etykietach nawozów potas jest przedstawiany jako jego tlenek K2O. Wśród nawozów potasowych możemy wybrać ich formę chlorkową lub siarczanową.

W zależności od gatunku i wrażliwości na chlorki możemy wyróżnić 4 grupy dla których powinniśmy dobrać odpowiedni nawóz potasowy.

 

 

 

 

 

Wybierając nawóz w formie chlorkowej należy pamiętać że chlor działa toksycznie na młody rozwijający się system korzeniowy, zakłóca również wschody, co bezpośrednio przekłada się na wielkość i jakość plonu. Dlatego decydując się na zastosowanie np. soli potasowej powinniśmy zrobić to z odpowiednim wyprzedzeniem tak by część chlorków mogła zostać przepłukana i żeby w ten sposób ograniczyć ich negatywne działanie na rośliny.

Stosowanie nawozów wieloskładnikowych od firmy Timac Agro opartych o siarczan potasu takich jak Eurofertil 33 N-Process czy też Eurofertil TOP 30 Horti zapewnia bezpieczeństwo dla upraw „nie lubiących” chloru. Wraz z tymi nawozami dostarczamy również niezbędnej siarki w dużych ilościach. Nawozy te są uzupełnione o innowacyjne technologie w których w pierwszym przypadku mamy zabezpieczony azot przed ulatnianiem i wymywaniem zaś w drugim mamy chroniony fosfor który jest dostępny zarówno w środowisku kwaśnym jak i zasadowym i dodatkowo jest tu substancja poprawiająca ukorzenianie. Również do produkcji ekologicznej warzyw firma Timac Agro posiada nawóz oparty o siarczan potasu o nazwie Physio Natur PKS 41 który również wsparty jest o kompleks biostymulujący poprawiający ukorzenianie się rośliny (kompleks Physio+).

Po starannym dobraniu odpowiedniego dla poszczególnych gatunków nawozu potasowego i podaniu go w odpowiedniej ilości w oparciu o analizę gleby umożliwimy roślinie osiągnięcie pełnego potencjału zarówno pod względem plonowania jak i odpowiedniej jakości.

 

 

Karol Majchrowski

Główny specjalista ds. warzywnictwa

18.04

Sady po przymrozkach

W ostatnich dniach wystąpiły znaczne spadki temperatur od -3 do -5 stopni Celsjusza, a lokalnie... View Article

W ostatnich dniach wystąpiły znaczne spadki temperatur od -3 do -5 stopni Celsjusza, a lokalnie nawet do -7, -9 stopni. Spowodowało to liczne straty w pąkach kwiatowych, zwłaszcza na odmianach mocniej rozwiniętych takich jak Idared czy Ligol. Dodatkowo zbyt duża różnica temperatur między dniem 10 – 12 stopni, a nocą poniżej zera przyczyniła się do zahamowania krążenia soków komórkowych w roślinie. Przy tak niskich temperaturach rośliny nie rozwijają się, a soki komórkowe wraz ze składnikami pokarmowymi nie krążą, co niewątpliwie zwiększyło straty podczas przymrozków. Słabo odżywione pąki pokarmowe były bardziej narażone na uszkodzenia.

Patrząc na ubiegłe lata, a szczególne rok 2017, kiedy to wystąpiły duże przymrozki, należy pamiętać, że liczne zabiegi regeneracyjne zdały egzamin i pozwoliły uratować dużą część plonu. Zabiegi te musimy na pewno dostosować do fazy rozwoju i warunków pogodowych. Po stresie, który nastąpił zalecałbym zabiegi preparatami algowymi, bo to właśnie algi morski mają największe zdolności regeneracyjne, które wynikają z ich naturalnego środowiska rozwoju. A mianowicie rosną one na klifach morskich, gdzie zalane słoną morską wodą, bez dostępu tlenu są w stanie rosnąć. W momencie odpływów zostają narażone na bardzo wysokie temperatury i ograniczony zostaje dostęp do wody. Tak skrajne warunki przyczyniają się do siły regeneracyjnej alg morskich, które przystosowały się do życia w  niekorzystnych warunkach.

Moim zdaniem wykorzystanie takich produktów ma największą rację bytu zwłaszcza, dlatego że warunki pogodowe nie pozwalały na zastosowanie produktów giberelinowych do 12 godzin po przymrozku. Gibereliny powinniśmy stosować, gdy temperatura osiągnie minimum 15 stopni Celsjusza. Gibereliny zachęcam do wykorzystania w późniejszym okresie wegetacji, w okolicy kwitnienia, wtedy odegrają one ogromną role na poprawę kwitnienia i u trzymania zawiązków owoców na drzewach.

Jako specjalista ds. sadownictwa TAP zachęcam do zastosowania mieszaniny dwóch produktów z naszej gamy, a mianowicie 5l Fertileader Vital + 2,5l Maxifruit, oba oparte są ma wyselekcjonowanych algach morskich, ale nie tylko. Preparat Fertileader Vital zawiera w swoim składzie azot, fosfor, potas i aż 6 mikroelementów, każdy z tych mikro i makro składników jest potrzebny roślinie do regenerowania uszkodzeń. Jednak najważniejszą częścią tego produktu jest kompleks SEACTIVE oparty właśnie na algach morskich. Zawiera on IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych. Preparat Maxifruit jest innowacyjnym produktem zawierającym fitohormony roślinne, które pobudzają rośliny do wytwarzania cytokinin, auksyn i giberelin, a to właśnie te hormony roślinne odpowiadają za regenerację roślin, zwiększają efektywność kwitnienia i zawiązywania owoców.

 

Mateusz Nowacki

Specjalista ds. Sadownictwa

17.04

#01 Początek wiosny i rozwój roślin – komunikat warzywniczy

10.04

Mikroelementy w uprawie ozimin

Wiosna zaczęła się na dobre, a z nią ruszyła wegetacja. Większość rolników już uporała się... View Article

Wiosna zaczęła się na dobre, a z nią ruszyła wegetacja. Większość rolników już uporała się z pierwszymi dawkami azotu w zbożach ozimych, natomiast w rzepaku już w większości przypadków została podana druga dawka tego makroskładnika. A to w sytuacji stosowania dwóch dawek azotu oznacza, że wiosenne nawożenie rzepaku azotem mamy już za sobą. Jednak w celu uzyskania zadowalającego plonu, oprócz nawożenia głównymi makroskładnikami powinniśmy pamiętać też o wiosennym nawożeniu roślin mikroelementami. W celu przybliżenia roli poszczególnych mikroelementów przyjrzyjmy się, które z nich pełnią kluczowa rolę w poszczególnych uprawach.
Najpierw przyjrzyjmy się wiosennemu dokarmianiu mikroelementami rzepaku ozimego. Do zastosowania boru w uprawie rzepaku chyba nikogo już nie trzeba przekonywać. Jednak w celu przypomnienia wspomnę o kilku jego kluczowych funkcjach. Bor w uprawie rzepaku jest odpowiedzialny za:
• kiełkowanie i wzrost łagiewki pyłkowej,
• syntezę lignin,
• wzrost odporności przed chorobami pędów i łuszczyn,
• gospodarkę hormonalną rośliny,
• gospodarkę cukrów.
Zapotrzebowanie rzepaku na bor na 1 tonę nasion + odpowiednią ilość słomy wynosi 100-150 g. Natomiast najbardziej newralgicznymi fazami w uprawie rzepaku w okresie wiosennym pod względem boru jest faza rozety liściowej oraz faza zielonego pąka. Są to dwa kluczowe momenty, w których powinniśmy zastosować bor w celu odpowiedniego odżywienia rośliny tym mikroelementem. Ponadto powinniśmy pamiętać, że wraz ze wzrostem pH gleby w kierunku obojętnego, spada dostępność mikroelementów zgromadzonych w glebie. Dodatkowo jak wykazują badania 80% gleb Polski charakteryzuje się niską zasobnością tego pierwiastka.
Kolejnym bardzo ważnym mikroelementem w uprawie rzepaku, o którym niestety nie wszyscy już pamiętają, jest mangan. Mangan w uprawie rzepaku:
• stymuluje pobieranie fosforu,
• wpływa na gospodarkę azotem,
• wpływa na zdrowotność roślin,
• wpływa na gromadzenie tłuszczu w nasionach.
Zapotrzebowanie rzepaku na mangan na 1 tonę nasion + odpowiednią ilość słomy wynosi 80-200 g. Najbardziej krytyczną fazą na pobieranie manganu jest faza od momentu wiosennego ruszenia wegetacji do fazy kwitnienia rzepaku. Rzepak manganem powinniśmy odżywiać dwa razy w okresie wiosennego wzrostu, najpierw w fazie rozety, a następnie w fazie pąkowania.
W celu odpowiedniego odżywienia roślin borem i manganem oraz istotnego wsparcia wiosennej regeneracji rzepaku po zimie, proponujemy zastosować Fertiactyl Radical w dawce 3 l/ha, który w swoim składzie zawiera: Glicynę-Betainę, która jest naturalnym antystresantem, Zeatynę naturalny ukorzeniacz, kwasy humusowe i fulwowe poprawiające strukturę gleby oraz mikroelementy – bor i mangan. Natomiast w fazie zielonego pąka zalecamy zastosowanie Fertileader Gold w dawce 3 l/ha, który zawiera w swoim składzie kompleks SEACTIV, w skład którego wchodzi: Glicyna-Betaniana, IzoPentyl Adeniny (IPA) wspomagający przemieszczanie się składników pokarmowych wewnątrz rośliny oraz aminokwasy wspomagające wnikanie mikroelementów do rośliny. Ponadto zawiera bor i molibden, kluczowe mikroelementy w fazie zielonego pąka.

Koleją ważną grupą roślin ozimych są zboża. Jednak ze względu na powszechność uprawy pszenicy wśród zbóż, skupmy się na jej wymaganiach pod względem zapotrzebowania na poszczególne mikroelementy w okresie wiosennym.
Najważniejszym mikroelementem w uprawie pszenicy jest miedź, choć jej wymagania pod względem ilości tego pierwiastka są niewielkie i wynoszą ok. 8,5 g na 1 tonę ziarna + odpowiadającą ilość słomy. Składnik ten pełni w roślinie wiele ważnych funkcji:
• stymuluje krzewienie,
• zapobiega redukcji źdźbeł kłosonośnych,
• stymuluje rozwój systemu korzeniowego,
• kontroluje przemiany azotu,
• wpływa na szybsze przemieszczanie azotu w kierunku ziarniaków,
• wpływa na wzrost odporności roślin na mączniaka prawdziwego i zgorzel podstawy źdźbła.
Optymalnym terminem zastosowania miedzi w uprawie pszenicy jest okres od fazy pełni krzewienia do fazy strzelania w źdźbło.
Kolejnym bardzo ważnym mikroelementem w uprawie pszenicy i innych zbóż jest mangan. Mangan w uprawie zbóż w tym pszenicy jest odpowiedzialny za:
• przemiany azotu w roślinie,
• syntezę białek,
• pobieranie fosforu,
• pośrednio wpływa na rozwój systemu korzeniowego i krzewienie,
• wzrost odporności na choroby grzybowe, głównie zgorzel podstawy źdźbła, fuzaryjną zgorzel korzeni, mączniaka prawdziwego zbóż oraz rdzę brunatna i żółtą.
Zapotrzebowanie pszenicy na mangan wynosi 90 g na każdą 1 tonę ziarna + odpowiadającą ilość słomy. Pszenica największe zapotrzebowanie na mangan wykazuje na początku wegetacji – do końca fazy krzewienia.
Innym mikroelementem wpływającym na wzrost i rozwój pszenicy jest cynk, którego zapotrzebowanie pszenicy wynosi około 65 g na każdą 1 tonę ziarna + odpowiadającą ilość słomy oraz bor, którego zapotrzebowanie pszenicy wynosi 5 g na każda 1 tonę ziarna + odpowiadającą ilość słomy. Cynk aktywuje liczne enzymy bądź jest ich składnikiem, przez co wpływa na przemianę materii roślin.
W celu prawidłowego odżywienia roślin w najważniejsze mikroelementy oraz wiosennego wsparcia roślin po zimie, zalecamy zastosować wiosną – do fazy końca krzewienia Fertileader Tonic w dawce 1,5 l/ha, który zawiera kompleks SEACTIV. Jego skład i działanie opisałem już wcześniej. Produkt ten zawiera również miedź i mangan, dwa kluczowe mikroelementy w fazie krzewienia zbóż.

Dr inż. Marcin Wieremczuk
Product Manager

01.04

Fosfor jako kluczowy element dla wzrostu warzyw

Elementy uważane za podstawowe składniki odżywcze roślin są klasyfikowane jako takie, ze względu na fakt,... View Article

Elementy uważane za podstawowe składniki odżywcze roślin są klasyfikowane jako takie, ze względu na fakt, że roślina nie może prawidłowo przejść przez normalny cykl wzrostu i reprodukcji bez nich. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat badań nad wzrostem i rozwojem roślin ustalono 17 pierwiastków, które są najważniejsze dla wzrostu roślin. W przypadku braku któregokolwiek z tych elementów roślina nie rośnie i nie rozwija się w pełni o czym mówi prawo Lebiega. Podstawowe elementy są podzielone na grupy, na podstawie poziomu ważności, jaki odgrywają w rozwoju roślin. Elementy określane jako makroskładniki są najważniejsze, ponieważ roślina wymaga ich w większych ilościach lub nie może wykonać ważnych procesów rozwojowych bez nich. Wśród tych podstawowych składników pokarmowych (pierwiastków) znajduje się makroelement zwany fosforem (P).
Fosfor odgrywa wiele kluczowych ról funkcjonalnych w rozwoju roślin, w tym m.in.: bierze udział w tworzeniu i wzroście korzenia, który z kolei stanowi najważniejszy element w prawidłowym funkcjonowaniu rośliny i umożliwia jej prawidłowy rozwój. Zwiększa również możliwość formowania kwiatów i owoców, utrzymuje ich jakość, wspomaga rozwój nasion i zwiększa odporność na choroby. Fosfor ma zasadnicze znaczenie dla ogólnego stanu zdrowia i siły rośliny. Fosfor jest kluczowym składnikiem w produkcji kwasów nukleinowych DNA i RNA, ponieważ łańcuchy tych substancji połączone są ze sobą wiązaniami właśnie fosforu. Nie tylko odgrywa ważną rolę w rozwoju strukturalnym rośliny, ale ma również wpływ na konwersję reakcji biochemicznych w obrębie rośliny. Należy tu przede wszystkim wspomnieć o roli jaką odgrywa w fotosyntezie i produkcji ATP – trifosforan adenozyny czyli struktura chemiczna, która zapewnia energię pozwalającą na wystąpienie wielu innych reakcji chemicznych w roślinie. Dzięki fotosyntezie roślina wykorzystuje energię światła w obecności chlorofilu do łączenia wody i dwutlenku węgla w proste węglowodany lub cukry. Energia resztkowa jest następnie przetrzymywana w ATP i rozprowadzana w całej roślinie w razie potrzeby.
Fosfor dostępny dla roślin występuje w roztworze glebowym jako anion ortofosforanowy H2PO4– (fosforan dwuwodorowy) i HPO42– (fosforan jednowodorowy). Ponieważ ortofosforany są jonami naładowanymi ujemnie, nie mają zdolności wymiany kationów w glebie. Za to bardzo silnie oddziałują z kationami żelaza (Fe), glinu (Al) i wapnia (Ca) w glebie, tworząc związki nierozpuszczalne i niedostępne dla korzeni rośliny. Na dostępność fosforu wpływa bezpośrednio pH gleby, które powinno kształtować się na poziomie 6,5-7,2, żeby fosfor mógł być zaabsorbowany i wykorzystany przez rośliny. Korzenie roślin pochłaniają jony ortofosforanowe, gdy wchodzą w kontakt z nimi w roztworze glebowym. Korzenie o dużej produkcji bocznych włośników mają znacznie większy poziom potencjalnego pobierania fosforu.
Gleby o niskiej temperaturze i niskiej wilgotności mogą znacznie zmniejszyć zdolność korzeni do pobierania jonów fosforanowych i mogą prowadzić do niedoboru fosforu w roślinie. Fosfor jest wymagany przez roślinę w stosunkowo małych ilościach w porównaniu z innymi makroskładnikami takimi jak azot (N) i potas (K) ale jest niezbędny. Gdy poziom fosforu osiąga krytycznie niski stan i wystąpią jego niedobory, wzrost roślin jest bardzo dotknięty i zaburzony.
Niedobór fosforu może być trudniejszy do zdiagnozowania w porównaniu z niedoborami azotu (N) i potasu (K), ponieważ objawy są często znacznie mniej widoczne gołym okiem. Wczesne wykrycie komplikuje fakt, że niedobór może pojawić się w postaci wolno rozwijającej się rośliny, która będzie organoleptycznie stosunkowo dobrze wyglądać, natomiast jej prawidłowy wzrost będzie zahamowany. Rośliny pozbawione fosforu dojrzewają powoli i dlatego często są mylone ze znacznie młodszymi, zdrowymi roślinami. Niektóre gatunki warzyw, w tym pomidory czy też rośliny z rodziny kapustnych, rozwiną fioletowe zabarwienie na spodzie liści i łodygach. Ten objaw często występuje w późniejszym okresie wzrostu, ponieważ fosfor jest ruchomy w roślinie, co oznacza, że może być przeniesiony do najmłodszego rozwijającego się organu, gdzie jest najbardziej potrzebny. Niedobór fosforu może wynikać z niewystarczającej ilości dostępnego fosforu w glebie, ale może również wystąpić z powodu zbyt niskiej temperatury panującej w glebie, przez co możliwość jego pobrania przez roślinę z gleby może być utrudniona.
Gdy z kolei poziom fosforu osiąga nadmierny punkt w roślinie, może się to wiązać z niedoborem mikroelementów takich jak: żelazo (Fe), cynk (Zn). Nadmiar fosforu może również prowadzić do zakłócenia normalnego metabolizmu roślin.
Źródła fosforu, tj. fosforanów, mogą pochodzić zarówno z nawozów, organicznych i nieorganicznych. Gleby o wysokiej zawartości materii organicznej, zawierają wyższy poziom fosforu organicznego, z materiałów takich jak pozostałości roślinne, nawozy lub komposty i martwe tkanki mikrobiologiczne. W handlu organiczne nawozy fosforanowe obejmują mączkę kostną i różne odmiany kompostowanego obornika, np. obornik drobiowy. Nieorganiczne nawozy fosforanowe są wytwarzane z materiału zwanego fosforanem skalnym, który jest wydobywany, a następnie przetwarzany na produkty o wyższej zawartości fosforanu. Produkty te obejmują: superfosfat, fosforan monoamonu (MAP) i fosforan diamonu (DAP).
Zwrócenie szczególnej uwagi zarówno na warunki glebowe jak i środowiskowe, może pomóc plantatorowi uzyskać maksymalną stopę zwrotu zarówno z nawozu, jak i produktu. Należy pamiętać że fosfor jest składnikiem mało mobilnym w glebie, ale też łatwo podatnym na łączenie się z jonami glinu i żelaza w środowisku kwaśnym, jak i jonami wapnia w odczynie zasadowym gleby, gdzie tworzy związki fosforu niedostępne dla rośliny.
Firma Timac Agro Polska biorąc pod uwagę powyższe, ale też patrząc na stan zakwaszenia gleb Polski, gdzie gleby kwaśne i bardzo kwaśne stanowią odpowiednio: 20-40% – 2 województwa, 41-60% – 10 województw, 61-80% – 4 województwa oraz chcąc pomóc producentom roślin w rozwiązaniu problemu z dostępnością fosforu, wprowadziła trzy lata temu na Polski rynek nawozowy gamę produktów z nową formą fosforu w postaci TOP-PHOS. To opatentowana cząsteczka fosforu, która jest zabezpieczona przed uwstecznianiem w środowisku kwaśnym, ale też zasadowym. Dostępność tego składnika w tej formie jest optymalna dla rośliny w każdych warunkach glebowych. Dodatkowo gama nawozów TOP zawierających chroniony fosfor (TOP-PHOS), jest dodatkowo wspomagana kompleksem Physio+ czyli substancją wpływającą obok fosforu na lepsze ukorzenianie się rośliny, a w szczególności na rozwijanie się korzeni włośnikowych. Dzięki temu połączeniu mamy pewność, że roślina będzie w stanie zbudować odpowiedni fundament w postaci silnego systemu korzeniowego, który pozwoli jej prawidłowo funkcjonować i czerpać wodę i składniki pokarmowe z gleby. W niekorzystnych warunkach uprawy – spowodowanych chociażby warunkami atmosferycznymi – pozwoli również lepiej znieść stres i przetrwać niekorzystne warunki, a w końcowym rozrachunku przynieść odpowiedni zysk z plonu producentowi.
Dlatego należy pamiętać, zwłaszcza jeśli chodzi o fosfor, że aby optymalnie zaopatrzeć rośliny w ten składnik, należy spełnić kilka warunków, a jednym z nich (najważniejszym) jest uregulowany odczyn gleby. Dlatego chcąc produkować warzywa na najwyższym poziomie, zarówno jakości jak i wielkości plonowania, warto wybrać zabezpieczenie w postaci „antidotum” na możliwe problemy z fosforem w postaci nawozów z technologią TOP-PHOS od Timac Agro Polska. Należy do tego jeszcze dodać doradztwo nawozowe naszych Doradców Techniczno-Handlowych oraz nowoczesne technologie, jakimi się oni posługują, takie jak np. geoskaner glebowy czy fluorymetr. Ten pierwszy określa poziom składników pokarmowych w glebie, a drugi w roślinach w czasie wegetacji, po to, aby móc szybko uzupełnić ich ewentualne niedobory, tak aby nie miało to negatywnego wpływu na ich plonowanie.

Główny specjalista ds. warzywnictwa
Karol Majchrowski

26.03

Pierwsze nawożenie w uprawach jagodowych

Jesteśmy już w okresie po 21 marca, czyli początku kalendarzowej wiosny. Wielu plantatorów zdecydowało się... View Article

Jesteśmy już w okresie po 21 marca, czyli początku kalendarzowej wiosny. Wielu plantatorów zdecydowało się już na wysianie nawozów wieloskładnikowych na swoich plantacjach, głównie na plantacjach pozostawionych bez jakichkolwiek osłon na zimę. Czy to nie za wcześnie? Otóż nie! Wczesne nawożenie zwłaszcza na plantacjach odmian wczesnych i średnio wczesnych, a w szczególności nienawadnianych i na glebach nisko zasobnych w makro- i mikroelementy, powinno być podejmowane dosyć wcześnie, aby składniki pokarmowe mogły się rozpuścić i być dostępne w strefie korzeniowej wraz z intensywnym wzrostem roślin i rozwojem wegetacji. Jeżeli chodzi o plantacje spod osłon, to rolnicy w ostatnim czasie odkrywają plantacje głównie odmian późnych, takich jak Malwina, Florence, Magnus, które były zabezpieczone na zimę głównie przed przemarznięciem. Truskawki spod osłon przyspieszonych folią perforowaną, na dzień dzisiejszy jeszcze nie są odsłaniane, z powodu zbyt zróżnicowanych temperatur. W ostatnich dniach plantatorzy twierdzili, że już widać pąki kwiatowe, lecz się mylili – pąk kwiatowy jest jeszcze głęboko schowany, a to co widać tuż przy rozecie kwiatowej to pierwsze liście, które na pierwszy rzut oka przypominają właśnie pąki kwiatowe. Pąki kwiatowe w tym momencie na razie możemy zaobserwować na plantacjach w tunelach foliowych, gdzie temperatura jest znacznie wyższa i już właśnie tam aplikowane są nawozy przeznaczone do fertygacji. Początek wiosny nas nie rozpieszcza, wahania temperatury są dosyć spore, rozrzucone od 3 st. C do 10 st. C, aczkolwiek w różnych miejscach kraju 18/19 marca można było zaobserwować poranne przymrozki około -3 st. C przy gruncie w centrum Polski.
Warto w tym wypadku zwrócić uwagę na formę podawanego nawozu wieloskładnikowego, i technologię jego podania, głównie z myślą o azocie, który w niesprzyjających warunkach atmosferycznych możemy tracić. W nawozach z gamy N-PROCES (Eurofertil 33 N-PROCES) azot występuje w formie amonowej i amidowej, gdzie ta ostatnia jest chroniona matrycą organiczno-wapniową, która ogranicza straty azotu wynikające z jego ulatniania się i wymywania. Ponadto azot jest wspomagany przez dodatek 29% SO3 i 3% Mg, co efektywniej wpływa na dynamikę przemian N w roślinie. Mówi się o zakwaszaniu gleby przez formę amonową i amidową, dlatego w nawozach z gamy N-PROCES został zastosowany wapń w postaci Mezocalcu – wysoce reaktywnego węglanu wapnia, który zabezpiecza strefę wokół granuli i strefę korzeniową rośliny przed negatywnym procesem zakwaszenia gleby.
Jeżeli chodzi o nawożenie młodych plantacji z nasadzeń zielonych jesienią, i tych późno sadzonych z frigo w tamtym roku, to radzę się wstrzymać z pierwszym nawożeniem nawozami wieloskładnikowymi. Rośliny powinny bowiem w jak najbardziej samodzielny sposób wejść w okres wegetacji i pierwsze nawożenie powinno być zastosowane z początkiem kwietnia. Niestety wszystko weryfikuje pogoda, dlatego termin tego nawożenia może być nieco zróżnicowany ze względu na położenie plantacji w różnych rejonach kraju, ale także w różnych topograficznie miejscach nawet na tym samym obszarze.
Głównym czynnikiem decydującym o jak najefektywniejszym wykorzystaniu składników pokarmowych jest oczywiście system korzeniowy. Jak najlepiej rozwinięty i odpowiednio zbudowany system korzeniowy, pobudzony do aktywności wczesną wiosną, umożliwi dobry start i wpłynie na lepsze pobranie makro i mikro elementów z gleby. W tym przypadku warto sięgnąć po produkty, które będą działały nalistnie i doglebowo. Kwasy huminowe i fulwowe, będą najodpowiedniejszym rozwiązaniem w tej sytuacji, gdzie właśnie spowodują poprawę struktury gleby, co wpłynie na lepszą przyswajalność składników pokarmowych z podłoża. Ale czy to wystarczy? W pewnym sensie tak, ale jak wiemy rośliny przy tak trudnych warunkach atmosferycznych wczesną wiosną, przechodzą stres i potrzebują substancji, która go zniweluje. Jedną z nich jest Glicyna-Betaina, która działa antystresowo, ale również zwiększa wydajność procesu fotosyntezy. Fertiactyl Starter jest produktem, który spełnia wszystkie wyżej wymienione warunki, ale dodatkowo jeszcze zawiera Zeatynę, która bezpośrednio wpływa na lepszy przyrost i kondycję systemu korzeniowego. Fertiactyl Starter powinien być aplikowany na wilgotną glebę strumieniem średnio kroplistym, a dawka jednorazowego zastosowania tego produktu wynosi 5 l ha w 500 l wody.
Przed nadchodzącym wiosennym okresem wegetacji niczego nie bądźmy pewni, pogoda może jeszcze wiele zmienić w nadchodzących miesiącach. W kolejnym komunikacie przekażę informacje jak skutecznie nawozić truskawki N w okresie kwitnienia oraz jak racjonalnie ograniczyć uszkodzenia spowodowane wiosennymi przymrozkami, jeżeli one wystąpią. Zapraszam do lektury.

Jacek Witkowski
Specjalista ds. upraw jagodowych.