24.02

Mikro i makro elementy w żywieniu bydła mlecznego

Omawiając bilans dawki pokarmowej najczęściej na myśl przychodzą nam trzy składniki: energia, białko oraz włókno.... View Article

Omawiając bilans dawki pokarmowej najczęściej na myśl przychodzą nam trzy składniki: energia, białko oraz włókno. Słusznie, gdyż tylko prawidłowy bilans tych elementów pozwoli nam optymalnie wykorzystać potencjał zwierzęcia, uniknąć wielu problemów metabolicznych i zachować odpowiednią kondycję żywionych zwierząt. Hodowcy posiadają coraz większą wiedzę na temat  składników pokarmowych oraz źródeł ich występowania. Dlatego też coraz lepiej planują strukturę zasiewów w gospodarstwie uwzględniając kierunek produkcji. Wiedzą również jakie problemy mogą powodować niedobory każdego z tych składników. Zaczynają zwracać uwagę na takie szczegóły jak tempo rozkładu włókna w żwaczu, zawartość cukru w roślinach czy też na jak najbardziej optymalną ilość skrobii w kiszonce. Wszystko to nie tylko dlatego aby „bilans się zgadzał” lecz aby dać szansę zwierzęciu na osiągnięcie jak najlepszych wyników produkcyjnych. Niezbędne przy tym jest utrzymanie odpowiednich parametrów produkowanego surowca oraz należyty status zdrowotny stada.

Pamiętajmy jednak, że bardzo często to szczegóły decydują o powodzeniu całego procesu. Niekiedy elementy niedostrzegane na pierwszy rzut oka mają wpływ na całość, stając się czynnikiem ograniczającym dalszy rozwój. Mogą to być m.in. niedobory w żywieniu mikro i makro elementami. Podobnie jak u ludzi żywienie mineralne staje się coraz częściej rozważanym tematem. Zaczynamy bilansować składniki mineralne pod potrzeby bytowe zwierząt, pod ich możliwości produkcyjne oraz aby zapobiegać występowaniu wielu zaburzeń i chorób. Pierwiastki pełnią wiele funkcji w ciele zwierzęcia – od budulcowych po odpornościowe, czy też regulujące procesy trawienne. Każda reakcja zachodząca w organizmie krowy odbywa się przy udziale pierwiastków i witamin.

Mikro i makro elementy mają wpływ na:

  • prawidłowy wzrost i rozwój młodych zwierząt
  • prawidłowe wskaźniki rozrodu
  • prawidłowy wzrost i rozwój płodu
  • wysoki poziom odporności organizmu
  • obniżenie poziomu komórek somatycznych w mleku
  • mniejszą ilość stanów zapalnych wymion
  • ograniczenie występowania stanów zapalnych stawów, racic i skóry
  • wyższe pobranie pasz objętościowych
  • mniejszą ilość zaburzeń przemiany materii
  • dłuższy okres i wyższą wydajność mleczną

Czynniki te wskazują na to, że aby uzyskać odpowiednie wyniki produkcyjne należy zadbać o minerały. Niestety popełnianych jest szereg błędów w żywieniu mineralnym, a im wyżej wydajna krowa tym większe zapotrzebowanie na te składniki i mniej pomyłek, które jej organizm jest w stanie tolerować.  Do najbardziej karygodnych zaniedbań należy niechęć do stosowania jakiejkolwiek suplementacji mineralnej. Przyczyną takich zachowań  jest brak wiedzy na temat znaczenia minerałów w żywieniu lub niekiedy wskutek oszczędności, które są oszczędnością pozorną.  Niedobór minerałów szybko potrafi doprowadzić zwierzę do stanów chorobowych, których leczenie znacznie przewyższy nawet najdroższą suplementację mineralną. Długofalowo braki w żywieniu mikro i makro elementami potrafią doprowadzić do patologicznych i nieodwracalnych zmian w ciele zwierzęcia.

Kolejnym problemem, z jakim borykają się gospodarstwa jest z kolei stosowanie nieodpowiedniej suplementacji – za słabej lub zbyt obfitej oraz niedostosowanej do stanu fizjologicznego zwierzęcia. Zwierzę podczas cyklu produkcyjnego  przechodzi parę newralgicznych momentów do których żywienie mineralne powinno być dostosowane:

  • zasuszenie (far-off, close-up)
  • szczyt laktacji
  • zacielenie
  • późna laktacja

Źle dobrana mieszanka mineralno – witaminowa może spowodować więcej problemów niż pożytku. W najlepszym wypadku nie przyniesie pożądanych efektów a w najgorszym – doprowadzi do wszelkiego rodzaju schorzeń, np. zaleganie poporodowe.

Bilans mikro i makro elementów powinien zawsze uwzględniać oddziaływanie między pierwiastkami. Należy pamiętać o ich współdziałaniu synergicznym oraz antagonistycznym gdyż bardzo często nadmiar jednego z nich powoduje zahamowanie wchłaniania innego, np. K do Mg. Dlatego też nadmiar któregoś ze składników jest tak samo niebezpieczny jak jego niedobór. Bilans tej grupy składników pokarmowych jest niezwykle trudny i powinien być dokonywany skrupulatnie,  z uwzględnieniem  wielu czynników, takich jak:

  • stan fizjologiczny zwierzęcia
  • parametry produkcyjne
  • wiek
  • genetyka
  • zasobność pasz objętościowych w związki mineralne
  • nawożenie gleby oraz roślin skarmianych
  • pora roku (warunki atmosferyczne)

Pamiętać należy także o tym, że nie ma bardziej czy mniej ważnych pierwiastków. Każdy odgrywa swoją rolę w organizmie oraz procesach życiowych zwierząt. Dlatego też koniecznym jest zwracanie uwagi na sygnały jakie samo zwierzę nam „wysyła”,  gdy dochodzi do niedoborów  pierwiastków takich jak:

Wapń (Ca) – jest podstawowym składnikiem kości, a także występuje we wszystkich tkankach i płynach ustrojowych zwierząt. Niedobór wapnia u młodych zwierząt objawia się krzywicą. W dawce pokarmowej wysoko wydajnych krów wapń powinien stanowić 0,6-1% suchej masy paszy. Wapń zawarty w kościach stanowi rezerwę wapnia dla tkanek miękkich.

Fosfor (P) – jest pod względem zawartości drugim po wapniu składnikiem kośćca, a jego niedobór powoduje zahamowanie wzrostu, zmniejszenie wydajności i płodności zwierząt.

Magnez (Mg) – występuje w organizmie zwierzęcym w znacznie mniejszych ilościach niż wapń i fosfor, jest jednak z nimi ściśle związany. Następstwem niedoboru magnezu może być choroba tzw. tężyczka pastwiskowa, występująca z reguły w okresie wiosennym, podczas skarmiania pierwszej zielonki.

Selen (Se) – jego rola dla organizmu zwierzęcego została poznana stosunkowo niedawno, bo w 1957 roku. Wcześniej w żywieniu bydła uważany był za pierwiastek toksyczny. Niedobór selenu może być przyczyną wystąpienia zwyrodnienia mięśni, biegunek u młodego bydła, obumierania płodów u krów, zatrzymania łożyska po porodzie oraz osłabienia zdolności rozpłodowych zwierząt. Ponadto wykazano, że zwierzęta cierpiące na niedobór selenu są bardziej podatne na procesy rakotwórcze. U zwierząt, które pobierają pasze z dużym niedoborem selenu częściej występują skurcze mięśni, co może doprowadzić do nagłych padnięć z powodu udaru serca.

Miedź (Cu) – występuje w organizmach zwierząt w bardzo małych ilościach. Jest niezbędna do powstawania hemoglobiny. Niedobory tego pierwiastka powodują anemię, zahamowanie wzrostu, wychudzenie, obniżenie mleczności, zaburzenia w rozrodzie, zmiany skórne i kulawizny.

Sód (Na) – w organizmie zwierzęcym znajduje się  w ilości około 0,2% ciężaru ciała. Brak tego składnika obniża wykorzystanie białka i wartości energetycznej paszy oraz pogarsza apetyt. Pasze roślinne zawierają mało sodu, łatwo go jednak uzupełnić przez dodatek soli kuchennej.

Żelazo (Fe) – niedobór żelaza u bydła dorosłego występuje rzadko, jednak u cieląt występuje bardzo często. Objawy niedoboru żelaza przejawiają się zmniejszeniem łaknienia, trudnościami w oddychaniu, apatycznością, obniżoną odpornością na infekcje oraz anemią.

Cynk (Zn) – jest podstawowym składnikiem wielu enzymów, odpowiedzialnych za metabolizm węglowodanów i energii oraz syntezę białek. Cynk odgrywa dużą rolę w systemie immunologicznym oraz niektórych hormonach rozrodczych. Niedobory cynku powodują obniżenie płodności, ilości spożytej paszy, wskaźników wzrostu i reakcji odpornościowych. Bydło żywione paszą z niewielkim niedoborem cynku jest bardziej podatne na zapalenie racic.

Mangan (Mn) – występuje w organizmie zwierzęcym w małych ilościach, głównie w wątrobie. Stwierdzono jego oddziaływanie na prawidłowy przebieg funkcji rozrodczych i na rozwój kości. Jego brak powoduje występowanie cichej rui i zmniejszenie wskaźnika zapładnialności. Mangan jest jednym z najmniej toksycznych mikroelementów.

Jod (J) – znaczna jego część wchodzi w skład hormonu tarczycy, a jego niedobór powoduje wystąpienie wola tarczycowego. Zawartość jodu jest większa w roślinach z terenów nadmorskich. W żywieniu krów dodatek jodu powoduje zwiększenie spożycia pasz i podniesienie wydajności mleka, poza tym wpływa korzystnie na rozród.

Kobalt (Co) – jest konieczny do powstawania witaminy B12 w żwaczu. Stymuluje on rozwój mikroflory w żwaczu. U młodych zwierząt brak kobaltu powoduje ostrą anemię.

Uzyskanie odpowiedniego bilansu może być spowodowane także mnogością systemów żywieniowych stosowanych w gospodarstwach (INRA, NRC, DLG, CVB, AFRC, NKJ) oraz fakt że tylko 40% minerałów i witamin dostarczana jest z paszą objętościową, która stanowi podstawę żywienia na każdym gospodarstwie. Zawartość pierwiastków w tych surowcach jest bardzo zmienna i uzależniona jest od wielu czynników, takich jak:

  • termin zbioru
  • warunki pogodowe
  • poziom nawożenia
  • zasobność mineralna gleby
  • sposób magazynowania

Ich poziom nigdy nie będzie wystarczający na zaspokojenie potrzeb i muszą być suplementowane w produktach do tego przygotowanych. Pamiętajmy, że w każdym wyprodukowanym kilogramie mleka krowa oddaje z własnego organizmu: 1180 mg Ca, 1140 mg K, 930 mg P, 500 mg Na, 130 mg Mg, 4,5 mg Zn, 0,6 mg Fe, 0,4 mg J i 0,3 mg Cu. Należy mieć to na uwadze i korzystać z norm, które mówią o zapotrzebowaniu zwierzęcia na dany pierwiastek.

Z dotychczasowych rozważań wynika, że w bilansowaniu dawki pokarmowej  mikro i makro elementy są jednakowo ważne jak pozostałe trzy grupy składników pokarmowych, tj. białko, energia i włókno. Żaden z tych składników nie powinien być pomijany. Należałoby jednakże w szerszym zakresie propagować wiedzę dotyczącą znaczenia mikro i makro elementów w żywieniu bydła mlecznego. Pozwoli to w przyszłości uzyskać lepszy wynik ekonomiczny.

 

Grzegorz Lewczuk

Product Manager

Animal Nutrition

17.02

Końcowy sukces zależy od tego co zrobisz na początku czyli warzywniczy start sezonu

Końcowy sukces zależy od tego co zrobisz na początku czyli warzywniczy start sezonu Start sezonu... View Article

Końcowy sukces zależy od tego co zrobisz na początku czyli warzywniczy start sezonu

Start sezonu warzywniczego 2020 dla niektórych producentów już się zaczął, a do innych zbliża się wielkimi krokami. Wielu z nas zastanawia się co przyniesie nowy sezon, z czym trzeba się będzie zmierzyć i czy będzie łaskawszy jeśli chodzi o pogodę. Pamiętamy wszyscy poprzednie dwa sezony i długotrwałe susze jakie dotknęły plantatorów i ich uprawy. Biorąc pod uwagę zimę jaką mamy, a w zasadzie jej brak możemy mieć obawy o zapas wody w glebie. Niestety nie mamy wpływu na pogodę i warunki atmosferyczne w trakcie sezonu ale mamy wpływ na wiele innych równie ważnych czynników, które kształtują nam produkcję, a w rezultacie przyczyniają się do jakości i wielkości plonu. Dlatego ważne jest racjonalne podejście do takich aspektów jak np. wybór stanowiska pod uprawę, dobór odmiany, prawidłowego nawożenia czy też ochrony chemicznej, dzięki czemu będziemy mogli wyeliminować część zagrożeń poza pogodą, które mogą nam limitować powodzenie w produkcji.

 

Prawidłowe nawożenie jednym z kluczy do sukcesu…

Jeśli mowa o nawożeniu to tu powinniśmy zapewnić roślinom optymalny poziom składników pokarmowych przez cały sezon wegetacyjny. Żeby to zrobić i prawidłowo zaplanować strategię nawożenia danego gatunku należy wykonać analizę chemiczną gleby. Dla upraw warzywniczych polecamy wybranie analizy metodą ogrodniczą. To pozwoli nam precyzyjnie wprowadzić do gleby te składniki, których faktycznie brakuje w ilości odpowiadającej potrzebom pokarmowym rośliny. Wyeliminujemy dzięki temu zagrożenie płynące z nadmiaru niektórych pierwiastków i ograniczymy ryzyko antagonizmów między nimi. Dodatkowo będziemy mieli informację na temat odczynu gleby, poziomu zasolenia czy też ilości chlorków w glebie. To ułatwi nam również dobór odpowiednich nawozów pod uprawę. Zdajemy sobie sprawę, że w przypadku nieuregulowanego odczynu gleby możemy mieć problemy z dostępnością fosforu dla roślin, który się uwstecznia w środowisku kwaśnym i zasadowym. To będzie bezpośrednio wpływało na słabe ukorzenianie się rośliny, nieprawidłowy przebieg procesu fotosyntezy, a w z konsekwencji na słabą jakość i wielkość plonu. Wiemy też, że w trakcie sezonu istnieje ryzyko dużych strat azotu związanych z ulatnianiem czy też wymywaniem się tego składnika szczególnie na plantacjach nawadnianych dlatego planując nawożenie tym składnikiem powinniśmy taki fakt uwzględnić, tym bardziej, że azot jest głównym pierwiastkiem plonotwórczym. Kolejna ważna rzecz płynąca z analizy chemicznej gleby to informacja na temat zawartości chlorków w glebie. To pozwoli nam odpowiednio zaplanować nawożenie potasem czyli pierwiastkiem odpowiadającym m.in. za gospodarkę wodną w roślinie i ułatwić wybór pomiędzy nawozem opartym na soli potasowej lub siarczanie potasu. Tu w zależności również od gatunku i jego wrażliwości na chlor mamy podział na rośliny: wrażliwe, częściowo tolerujące, neutralne i chlorkolubne (tabela).

 

 

Pamiętajmy jednak również o fakcie, że bezpieczna ilość chlorków dla większości roślin warzywnych to poziom do 50mg Cl/dm³ gleby. Dlatego jeśli w analizie poziom chlorków jest wyższy niż 50mg/dmᵌ warto wybrać nawozy bezchlorkowe bez względu na tolerancję danej uprawy względem tego pierwiastka. Nadmiar chloru może ograniczać zdolność kiełkowania co może być dodatkowo spotęgowane wystąpieniem suszy. Towarzyszący chlorkom Sód (Na) może przyczyniać się również do rozpływania gruzełków glebowych przy dużym uwilgotnieniu lub zaskorupiania się gleby w trakcie suszy. Wzrost stężenia Cl do poziomu 20 mg/g w roślinach wrażliwych i do 40 mg/g w s.m. u roślin odpornych  powoduje spadek plonu i pogorszenie jego jakości np. walorów smakowych; spadek poziomu cukrów, skrobi i białka czy też spadek zdolności przechowalniczej.

 

Coś więcej niż tylko nawozy bezchlorkowe…

Biorąc pod uwagę wcześniejsze informacje warto zwrócić uwagę na nawozy bezchlorkowe od firmy Timac Agro Polska. W ofercie firmy są dwa takie nawozy. Ktoś może zapytać po co dwa nawozy bezchlorkowe? Odpowiedź jest prosta…

     Pierwszy z nich, a mianowicie Eurofertil TOP30 Horti dedykowany jest na wszystkie gleby gdzie mamy problem z prawidłowym odczynem gleby czyli wychodzącym poza zakres pH 6,5-7,2. Unikatowość nawozu stanowi technologia TOP-PHOS czyli opatentowana cząsteczka fosforu, gdzie fosforan jednowapniowy połączony jest mostkiem wapniowym z cząsteczką organiczną dzięki czemu nie łączy się z jonami glinu i żelaza w środowisku kwaśnym oraz jonami wapnia w środowisku zasadowym co eliminuje problem uwsteczniania. To pozwala na prawidłowe odżywienie roślin tym składnikiem. Dodatkowo nawóz ten uzupełniony jest o kompleks Physio+ czyli substancję wspomagające roślinę w prawidłowym jej ukorzenianiu się i tworzeniu większej ilości korzeni włośnikowych co w rezultacie pozwala w późniejszym czasie lepiej korzystać z zapasów gleby i przetrwać niekorzystne warunki do wzrostu. Wyróżnikiem tego nawozu jest również Mezocalc czyli wapń odżywczy dla roślin, którego próżno szukać w wieloskładnikowych nawozach bezchlorkowych dostępnych na rynku. Z mikroelementów dodatkowo w nawozie znajduje się Bor i Cynk odpowiednio w ilości 0,15% i 0,10%.

     Drugi z nawozów bezchlorkowych od firmy Timac Agro Polska to Eurofertil 33 N-Process. Ten nawóz dedykujemy na gleby o uregulowanym pH. Jego wyróżnikiem na rynku nawozów bezchlorkowych jest technologia N-Process czyli azot zabezpieczony przed wymywaniem i ulatnianiem się. Nawóz zawiera dwie formy azotu czyli amonową i amidową gdzie ta druga zabezpieczona jest siatką organiczno-wapniową przed stratami. To pozwala na lepsze wykorzystanie tego pierwiastka, a dzięki pochodnym indolu roślinie łatwiej jest go pobrać i przetworzyć. Dodatkowo duża zawartość Siarki również przyczynia się do lepszego wykorzystania azotu przez roślinę. Dzięki takiemu działaniu ograniczamy ryzyko akumulacji szkodliwych azotanów w samej roślinie. N-Process zwiększa również tempo pobierania azotu z gleby ale też innych składników pokarmowych takich jak fosfor czy potas. Nawóz podobnie jak poprzedni uzupełniony jest o wapń odżywczy w postaci Mezocalcu (14%), a także B (0,15%) i Zn (0,10%). Jest to świetna propozycja dla wszystkich tych, którzy chcą ograniczyć starty azotu i pomóc roślinie w jego lepszym wykorzystaniu. Technologię N-Process znajdą Państwo również w naszych nawozach Sulfammo 23 i Sulfammo 30.

Więcej szczegółów odnośnie każdego z nawozów znajdziecie Państwo u naszych Doradców Techniczo-Handlowych. Nasi pracownicy pomogą również w prawidłowym opracowaniu schematu nawożenia upraw warzywniczych przy pomocy narzędzia w postaci kalkulatora ogrodniczego jakim dysponują ale by mogło to być szybko i precyzyjne producent powinien posiadać aktualne badania gleby metodą ogrodniczą.

 

Podsumowując…

Badajmy glebę by wiedzieć co jest, a czego nam w niej brakuje. Nie rozsypujmy nawozów na tzw. oko, bo może to przynieść odwrotny niż zamierzony skutek. Wybierajmy nawozy, które są wsparte nowoczesnymi technologiami by lepiej wykorzystywać i ograniczać starty składników pokarmowych, a dzięki temu prawidłowo odżywiać rośliny w trakcie sezonu przez co te będą w stanie lepiej znosić niekorzystne warunki (np. atmosferyczne) limitujące ich prawidłowy rozwój i wzrost. Jak mogliście Państwo przeczytać i przekonać się w tym artykule dwa nawozy bezchlorkowe w ofercie Timac Agro są po to by każdy z producentów mógł dobrać ten odpowiedni dla potrzeb swojej gleby i swoich upraw.

 

Karol Majchrowski

Główny specjalista ds. warzywnictwa

 

10.02

Jak poprowadzić wiosenne nawożenie azotem w 2020 roku

Tegoroczna zima lub lepiej powiedziane jej brak zaskoczył chyba większość rolników. Panujące temperatury w większości... View Article

Tegoroczna zima lub lepiej powiedziane jej brak zaskoczył chyba większość rolników. Panujące temperatury w większości przypadków są bliższe wiosny niż zimy. Jak w takim razie zaplanować wiosenne nawożenie naszych ozimin. W poniższym artykule postaram się przybliżyć możliwości podjęcia odpowiednich działań.

W tym roku zima była bardziej kalendarzowa i astronomiczna niż taka jaką wszyscy pamiętają z mrozem i śniegiem. W znacznej części kraju rośliny nawet dobrze nie zakończyły wegetacji. Choroby i szkodniki cały czas atakowały zarówno rzepak, jak również zboża. Jak w takim przypadku postępować, żeby jak najlepiej trafić z dawką azotu?

W pierwszej kolejności rozpatrzmy strategię nawożenia rzepakiem. Rzepak po ciepłej zimie i praktycznie braku spoczynku zimowego jest nad wyraz wygłodniały. Większość plantacji wykazuje znaczne niedobory azotu, które trzeba szybko uzupełnić. Drugim argumentem przemawiającym za szybkim podaniem azotu jest fakt małej ilości opadów, co skutkuje brakiem uzupełnienia niedoborów wody z okresu letniego, co z kolei może przełożyć się na wystąpienie suszy również w tym roku. Nie wykluczone, że negatywnie to wpłynie na plony roślin i wykorzystanie azotu podanego w późniejszych terminach. Jednak w tym momencie mamy problem, ponieważ jak na razie przepisy są nieugięte i musimy czekać z azotem do 1 marca, co z pewnością pogłębi problem braku azotu w rzepaku i może przyczynić się do znacznych jego strat. Planując nawożenie azotem w pierwszej kolejności powinniśmy wziąć pod uwagę to czy wcześniej podaliśmy inne makroskładniki, w tym siarkę, o której pisałem w artykule „O czym warto pamiętać wczesną wiosną”. W tym sezonie wegetacyjnym z pewnością lepszym rozwiązaniem było podanie siarki wcześniej niż czekanie na jej aplikację razem z azotem. W przypadku, gdy podaliśmy siarkę już wcześniej, to mamy dużo łatwiejsze zadanie, ponieważ w tym roku najlepszym rozwiązaniem będzie wybór nawozu azotowego szybkodziałającego, najlepiej saletry amonowej w dawce 2/3 planowanej dawki azotu wiosennego. Nawóz szybko zostanie pobrany przez rzepak, co pozwoli na uzupełnienie niedoborów azotu w roślinie. Natomiast na drugą dawkę azotu ze względu na możliwość wystąpienia niedoborów wody już w okresie wiosennym polecam zastosować nawóz SULFAMMO 23, który po pierwsze ma azot chroniony w siateczce organiczno-wapiennej ograniczającym straty azotu, po drugie posiada kompleks N-PROCESS, który pozwala efektywniej wykorzystać azot zgromadzony w glebie, w tym również z pierwszej dawki. Po trzecie oprócz azotu posiada również Mezocalc młody wapń, który jest pobierany przez rośliny jako składnik odżywczy i wchodzi w budowę ścian komórkowych, co wpływa na ich większą odporność na wyleganie. Po czwarte posiada dodatkowe składniki odżywcze w tym magnez składnik chlorofilu, który wpływa na proces fotosyntezy, a to przekłada się na plon oraz co najważniejsze siarkę, która jest istotna w odżywianiu roślin, a w szczególności rzepaku. Ma to również istotne znaczenie dla rolników, którzy nie podali jej w innych nawozach np. kizerycie. Ponadto SULFAMMO 23 ma również przewagę nad innymi nawozami zawierającymi siarkę, z tym, że podajemy go kilka dni po pierwszej dawce azotu, co pozwala na szybkie wpłukanie siarki w głąb profilu glebowego, a jednocześnie ze względu na formę azotu oraz jego ochronę nie powoduje to znacznego nagromadzenia azotu w glebie, co mogło by wystąpić w podczas stosowania tradycyjnych nawozów azotowo-siarkowych.

Przejdźmy teraz do zbóż. Większość zbóż w Polsce jest w dobrej kondycji o mocnych rozkrzewieniach i odpowiednio rozwiniętych. Jedynie pszenice z późnych siewów są we wczesnych fazach i wymagają trochę innej strategii nawożenia. Skupmy się jednak tych pierwszych uprawach, czyli odpowiednio rozkrzewionych. Jedynym problemem w tych uprawach są znaczne porażenia chorobami grzybowymi oraz uszkodzenia spowodowane żerowaniem szkodników. Ze względu na dobre rozkrzewienie upraw dość dużą obsadę na m2. W tym roku z pewnością w odpowiedniej strategii nawożenia zbóż azotem warto jest zastosować nawóz wolniej działający niż popularna saletra. Przykładowo saletrzak, pomimo podobnego składu do saletry, ze względu na dodatek wapnia i magnezu rozpuszcza się wolniej, przez co jest uważany za nawóz wolniej działający. W tym roku optymalnym rozwiązaniem w jest zastosowanie SULFAMMO 30, który po pierwsze posiada azot chroniony, przez co nawet jak spadnie śnieg nie zostanie wypłukany. W momencie nadejścia przymrozków nie spowoduje on uwodnienia komórek, a przez to rośliny nie zostaną uszkodzone. Po drugie zawiera w swoim składzie siarkę, która w istotny sposób wpływa na pobieranie i przetwarzanie azotu przez rośliny. Po trzecie w jego skład wchodzi Mezocalc, czyli młody wapń wydobywanego z dna oceanu, który jest wysoce reaktywny. Wchodzi również w budowę ścian komórkowych, przez co rośliny są bardziej odporne na wyleganie. Po czwarte nawozy SULFAMMO nie zakwaszają gleby w porównaniu do innych nawozów azotowych, co wpływa korzystnie na rozwój roślin i strukturę gleby.

03.02

Odżywianie dolistne roślin uprawnych

Prowadząc uprawy wiemy jak ważne jest dostarczenie podstawowych składników pokarmowych roślinom w celu odpowiedniego ich... View Article

Prowadząc uprawy wiemy jak ważne jest dostarczenie podstawowych składników pokarmowych roślinom w celu odpowiedniego
ich odżywienia. Jednym z powszechnie stosowanych sposobów ich dostarczenia jest nawożenie nawozami
naturalnymi lub też nawozami mineralnymi, które zaopatrują rośliny w większość składników pokarmowych i uzupełniają
ich zawartość w glebie. Co jednak zrobić w sytuacji gdy, pomimo odpowiedniego nawożenia roślin nawozami
mineralnymi widoczne są na roślinach niedobory składników pokarmowych.

Jednym ze skutecznych sposobów dostarczenia roślinom składników pokarmowych jest ich aplikacja drogą nalistną w postaci oprysku. Jednak wokół odżywiania roślin drogą nalistną narosło wiele historii, które niekoniecznie są prawdziwe. Jednym z ważnych powodów, dlaczego warto jest oprócz odżywienia roślin przez korzeń dostarczyć składników pokarmowych bezpośrednio na liście, jest fakt, że często w okresach niekorzystnych warunków pogody (niskie, wysokie temperatury, niedobór, nadmiar wody) utrudnione jest pobieranie składników pokarmowych przez korzeń nawet przy optymalnej zawartości składników w glebie.

W celu szybkiego zniwelowania objawów niedoboru w niekorzystnych warunkach pogody warto jest wówczas odżywić rośliny składnikami pokarmowymi nawet, jeśli dostarczyliśmy je w innych nawozach. Spowoduje to tymczasowe odżywienie roślin w główne makroskładniki w okresie tymczasowego ich niedoboru.

Warto jest jednak mieć na uwadze, że pomimo, iż możemy dostarczyć roślinom drogą nalistną główne składniki pokarmowe, nie należy rezygnować z doglebowego nawożenia roślin makroskładnikami, ponieważ drogą nalistną nie dostarczymy roślinom odpowiednio dużej ilości głównych składników pokarmowych jak azot, fosfor czy potas, a jedynie zniwelujemy chwilowy ich niedobór.

Przeprowadzając dolistne dokarmianie roślin musimy wiedzieć, że najszybciej pobierany przez rośliny jest azot następnie magnez, potas i sód, jeszcze wolniej siarka, wapń i mikroskładniki, a najwolniej fosfor. Pomimo różnic w szybkości pobierania, dostarczenie składników drogą nalistną będzie szybsze niż ich dostarczenie przez korzenie. Drogą nalistną powinniśmy niwelować jedynie chwilowe niedobory makroskładników, a skupić się na dostarczeniu roślinom tą drogą niezbędnych mikroskładników jak: bor, miedź, mangan, cynk, żelazo i inne, których rośliny potrzebują niewielkie ilości, a są trudniej pobierane z gleb o uregulowanym odczynie. Przeprowadzając dolistne dokarmianie roślin warto pamiętać, że nie wszystkie nawozy dolistne są takiej samej jakości, a składniki pokarmowe w nich zawarte różnią się składem, ale również i stopniem przyswajalności przez rośliny. Najmniej rośliny pobierają składników pokarmowych z nawozów opartych o sole, następnie chelaty.

Natomiast najlepiej pobierane są składniki pokarmowe, których nośnikiem są aminokwasy, ponieważ składniki pokarmowe są wchłaniane nie tylko przez aparaty szparkowe, ale również przestrzenie międzykomórkowe. Dzięki temu ich przyswajalność jest 500 razy większa niż w przypadku innych nawozów dolistnych.

Oprócz dostarczenia roślinom niezbędnych makro- i mikroelementów poprzez nawożenie dolistne możemy dostarczyć roślinom inne substancje wspomagające ich wzrost i rozwój. Podczas dolistnego dokarmiania roślin możemy roślinom dostarczyć substancji biostymulujących, które w okresach niekorzystnych warunków wzrostu i rozwoju zmniejszą negatywny wpływ środowiska na ich kondycje. Ponadto dostarczą substancji wspomagających lepsze gospodarowanie składnikami pokarmowymi wewnątrz rośliny czy tez lepsze pobieranie składników pokarmowych z gleby.

Podsumowując dolistne dokarmianie roślin jest ważnym elementem uprawy wszystkich roślin uprawnych, którego nie należy pomijać chcąc osiągnąć wysoki poziom plonowania roślin uprawnych przy jednocześnie zachowaniu wysokiej jakości zbieranych plonów.

27.01

O czym warto pamiętać wczesną wiosną

Mamy końcówkę stycznia, a zimy jak na razie nie było, tak nie ma. Znaczna część... View Article

Mamy końcówkę stycznia, a zimy jak na razie nie było, tak nie ma. Znaczna część rolników zastanawia się czy tej zimy przyjdą mrozy i śnieg, a może w tym roku jej nie będzie i pomału trzeba pomyśleć o pracach polowych. W tym artykule postaram się odpowiedzieć na pytanie co można zrobić w polu w okresie, gdy nie ma zimy, czyli wszystko o nawożeniu potasem, magnezem i siarką.

Pierwsze miesiące zimy jak na razie nie przyniosły nam ani opadów śniegu, ani większych mrozów. W znacznej części kraju temperatury oscylują w granicach wegetacji, a większość roślin jest nadal zielona, jakby to była późna jesień albo wczesna wiosna. Brak śniegu jest istotnym problemem szczególnie biorąc pod uwagę to, że większość wiosennej wody była powodowana wiosennymi roztopami. Skąd ją wziąć jak nie mamy śniegu. Poza tym niewielkie opady też nie pozwalają na uzupełnienie deficytu wody, jaki mamy po ostatnich suszach. Jednym ze sposobów lepszej gospodarki wodą przez rośliny jest odpowiednie odżywienie ich potasem. Jak podają niektóre źródła potas powinno się podać w całości przedsiewnie, w szczególności na glebach ciężkich. Z drugiej strony są również autorzy, którzy zalecają stosowanie dawki dzielonej potasu 2/3 jesienią oraz 1/3 wczesną wiosną, zwłaszcza na glebach lekkich i kwaśnych, których w Polsce mamy pod dostatek. Tym bardziej jest istotne odpowiednie odżywienie potasem, ponieważ potas warunkuje:

  • prawidłową gospodarkę wodną (rośliny mniej zużywają wody na wyprodukowanie s.m. i są odporniejsze na suszę i przymrozki).
  • lepszy wzrost roślin (niektóre reakcje w roślinie przebiegają w obecności potasu).
  • większą zdrowotność roślin (mniejsza podatność na porażenie rdzami w zbożach czy zarazą ziemniaka).
  • optymalne procesy przemian w roślinie (rośliny gromadzą więcej skrobi, cukru czy tłuszczy w plonie handlowym).

Trzeba również pamiętać, że pobieranie potasu przez rośliny ograniczone jest przez wysokie stężenie w roztworze glebowym jonów wapnia, wodoru, magnezu i sodu. Stąd też gleby węglanowe o dużej zawartości wapnia oraz kwaśne charakteryzują się małą zasobnością w potas przyswajalny. Ważna w tym przypadku jest także gospodarka azotowa. Wzrost stężenia anionów NO3 sprzyja przenikaniu potasu do roślin. Objawy niedoboru tego pierwiastka mogą być niewidoczne, aż do osiągnięcia punktu krytycznego. Potas jest pierwiastkiem, który przemieszcza się z liści starszych do młodszych, dlatego początkowe objawy niedoboru obserwujemy na najniżej położonych liściach. Brzegi liści stają się jasno zielone, kolejno występuje chloroza, a następnie nekroza, a w końcu obumierają i opadają, co bezpośrednio prowadzi do obniżenia plonu.

Kolejnym ważnym składnikiem pokarmowym, który warto jest uzupełnić w okresie wczesnowiosennym jest magnez i siarka, które należy zastosować około 2 tygodnie przed ruszeniem wegetacji. Stosowanie magnezu powinno również być uwzględniane w programie nawożenia, ponieważ większość gleb Polski charakteryzuje się niską zasobnością w ten pierwiastek. Niedoborom magnezu sprzyja silne zakwaszenie gleb i niska zawartość materii organicznej, ograniczające jego sorpcję i sprzyjające wypłukiwaniu z warstwy ornej w głąb profilu glebowego. Popularne jest nawożenie tym makroskładnikiem podczas wapnowania, jednak, gdy mamy silnie zakwaszoną glebę i zastosujemy duże ilości nawozów wapniowo-magnezowych to możemy zaburzyć stosunek potasu do magnezu, który powinien wynosić 3:1. Przy zachwianiu tego stosunku mamy wówczas problem z blokowaniem potasu przez magnez, co w konsekwencji wpływa na niedobory potasu w roślinie. Dlatego warto jest rozważyć zbilansowane nawożenie magnezem szczególnie, że pierwiastek ten:

  • buduje cząsteczki chlorofilu i odpowiada za zielone zabarwienie liści (nawet 35% magnezu pobranego przez rośliny koncentruje się właśnie w chlorofilu).
  • jest istotny w transporcie i magazynowaniu asymilatów.
  • wpływa na efektywniejsze pobieranie z gleby innych składników odżywczych.
  • wpływa na tworzenie kwasu rybonukleinowego, który umożliwia przenoszenie informacji genetycznej z DNA przy powstawaniu białek.

W sezonie wegetacyjnym rośliny uprawne pobierają od 30 kg MgO/ha (zboża) do 80 kg MgO/ha (buraki cukrowe). Największa wrażliwość roślin na niedobory magnezu zawsze przypada na okres najsilniejszego przyrostu biomasy. U rzepaku jest to od  fazy pąkowania do tworzenia łuszczyn, u zbóż – od strzelania w źdźbło do końca kłoszenia, u ziemniaków – podczas formowania bulw, a u buraków – przez cały czas wzrostu. Pierwsza reakcja roślin na niedobór magnezu to nieprawidłowy, gorzej rozwinięty system korzeniowy. Dopiero w kolejnym etapie obserwuje się objawy na częściach nadziemnych w postaci jasnych przebarwień, bladozielonych liści, które widoczne są najpierw na starszych liściach. Typowym objawem jest chloroza międzynaczyniowa.

Po zimie w wielu regionach kraju mogą występować niedobory siarki. Jest to spowodowane przede wszystkim tym, że pierwiastek ten nie wchodzi do kompleksu sorpcyjnego gleby i jest przez to łatwo wymywana w głębsze warstwy gleby, podobnie jak jony azotanowe (NO3). W związku z dużym naciskiem na ochronę środowiska spadła  podaż siarki z atmosfery w postaci kwaśnych deszczy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu dostarczały jej znacznej ilości. Warto jest pamiętać o siarce ponieważ:

  • wpływa na lepsze pobieranie azotu (brak 1 kg siarki uniemożliwia wykorzystanie 10 kg azotu).
  • podnosi odporność roślin na choroby (zmniejsza nasilenie czerni krzyżowych, zgnilizny twardzikowej, suchej plamistości i szarej pleśni kapustnych).
  • jest istotnym składnikiem białek.
  • wpływa na bardziej intensywne kwitnienie.

Potrzeby pokarmowe zbóż wynoszą 22-45 kg S/ha, natomiast rzepaku to 50-70 kg S/ha. Nawożenie rzepaku siarką powinno stanowić od 1/4 do 1/3 nawożenia azotowego. Nawożenie siarką stosuje się przy okazji wiosennego nawożenia innymi składnikami pokarmowymi takimi jak: magnezem i potasem. Można ją również stosować razem z pierwszą dawką azotu. Jednak musimy pamiętać jak na razie o terminie 1 marca. Niedobory tego makroskładnika to przede wszystkim marmurkowatość liści, żółknięcie między żyłkami od brzegów blaszek liściowych do środka także świadczyć będzie o niedoborze siarki. Może być mylona z niedoborem innych składników pokarmowych: magnezu i azotu. Jeśli jednak brakuje azotu i magnezu to objawy uwidoczniają się najpierw na starszych liściach, a nie na młodszych.

Podsumowując, chcąc rozłożyć prace polowe i efektywniej nawozić rośliny warto pomyśleć o wcześniejszym zastosowaniu tych składników. Szczególnie, że istnieje duże prawdopodobieństwo niedoborów wody, co znacząco wpłynie na efektywność wykorzystania nawozów stosowanych w późniejszym okresie. Na uwagę zasługuje również fakt, że odpowiednie odżywienie roślin zwiększa odporność na patogeny, których z powodu braku zimy nie brakuje na naszych polach.

21.01

Ruszyła kampania Aktywna 11! ⚽️

Ruszyła kampania Aktywna 11! Kup nawozy płynne firmy Timac Agro Polska i jedź z nami... View Article

Ruszyła kampania Aktywna 11!
Kup nawozy płynne firmy Timac Agro Polska i jedź z nami do Dublina na mecz naszej reprezentacji na Euro 2020.
TERMIN KAMPANII
2020.01.13-2020.04.30
PRODUKTY KAMPANIJNE – drużyna aktywnej 11
NAGRODY DO ZAKUPÓW
1200 litrów
Wyjazd na mecz Reprezentacji Polski na EURO 2020 do Dublina (15.06)
1000 litrów
Voucher na kwotę 4000zł na profesjonalne rozpylacze do opryskiwacza

200 litrów

  • Strefa kibica zorganizowana w hotelu z noclegiem (20.06) lub
  • Pompka elektryczna do nawozów lub
  • Voucher na kwotę 800zł na profesjonalne rozpylacze do opryskiwacza

60 litrów

  • Lokalna Strefa Kibica bez noclegu (20.06 lub 24.06) lub
  • Plecakowy opryskiwacz elektryczny lub
  • Voucher na kwotę 240zł na profesjonalne rozpylacze do opryskiwacza

Regulamin i kontakt

Regulamin promocji –> https://pl.timacagro.com/a11

Kontakt –> https://pl.timacagro.com/umow-sie-na-spotkanie

20.01

Żywienie mineralne zwierząt gospodarskich – wstęp

Prawidłowe żywienie zwierząt gospodarskich staje się najważniejszym elementem produkcji zwierzęcej gdyż to właśnie odpowiednio zbilansowana... View Article

Prawidłowe żywienie zwierząt gospodarskich staje się najważniejszym elementem produkcji zwierzęcej gdyż to właśnie odpowiednio zbilansowana dawka pomaga w regulacji wszystkich procesów w organizmie zwierzęcia. Przede wszystkim ma istotny wpływ na zdrowie, rozwój i wzrost,  rozród oraz komfort życia hodowanych zwierząt. Zadbanie o stan zdrowia i jakość życia zwierzęcia hodowlanego jest niezwykle istotne ponieważ będzie ono oddziaływało na skład chemiczny oraz jakość końcowych produktów konsumpcyjnych takich jak jaja, mleko i mięso, co także przekłada się na nasze zdrowie jako konsumentów.

Optymalne żywienie zwierząt, prowadzi do prawidłowego wykorzystywania składników pokarmowych co niesie za sobą obniżenie kosztów produkcji oraz zmniejsza zanieczyszczenie środowiska. Produkcja zwierzęca ciągle rozwija się na wielu płaszczyznach (genetyka, fizjologia) w celu optymalizacji produkcji, której założeniem jest zwiększanie wydajności przy jednoczesnym zmniejszaniu kosztów. Pozwoli to uzyskać coraz lepszy wynik ekonomiczny przy zachowaniu odpowiedniego dobrostanu zwierząt.

Dążenie do osiągnięcia optymalnych wyników wymaga jednak ciągłego dokształcania się w wielu dziedzinach, gdyż przy tak wysoko postawionych celach produkcyjnych dużą rolę odgrywają niezauważalne na samym początku szczegóły będące w efekcie nieraz przyczyną niepowodzeń w pracy hodowlanej. Dlatego istotnym jest zwracanie uwagi na składniki mineralne, posiadające znaczenie pokarmowe.

 

W zależności od ilości danego pierwiastka w organizmach żywych, związki mineralne możemy podzielić na trzy grupy:

  • Makroelementy: wapń (Ca), fosfor (P), sód (Na), potas (K), chlor (Cl), siarka (S), magnez (Mg)
  • Mikroelementy: żelazo (Fe), miedź (Cu), mangan (Mn), cynk (Zn), kobalt (Co), jod (J), molibden (Mo), selen (Se), fluor (F), chrom (Cr)
  • Pierwiastki śladowe: nikiel (Ni), krzem (Si), bor (Bo), wanad (V), cyna (Sn), glin (Al), ołów (Pb), lit (Li)

 

Pokrycie zapotrzebowania organizmu na składniki mineralne zależy od ich zawartości w paszach, rodzaju związków, w jakich są podawane, oraz od możliwości ich wykorzystywania i przyswajania. Niedobór ich w organizmie prowadzi bardzo szybko do zaburzeń w przebiegu procesów życiowych, ale i nadmiar niektórych z nich może oddziaływać toksycznie, co pociąga za sobą zaburzenia hormonalne oraz występowanie wielu stanów chorobowych. Znajdujące się w tkankach i płynach ustrojowych dorosłego zwierzęcia związki mineralne stanowią około 4% ciężaru jego ciała. Zwierzęta gospodarskie w układzie pokarmowym najczęściej  nie posiadają enzymów hydrolizujących sole kwasów organicznych, wiążących składniki mineralne a pierwiastki zawarte w paszach pochodzenia roślinnego, mają niską przyswajalność, poza sodem (Na) oraz potasem (K), nie przekracza ona 20-30%. Dlatego tak ważna jest suplementacja tych związków z zewnątrz oraz to w jakiej postaci będą one podawane…

 

Powyższa notatka jest wstępem do serii publikacji o żywieniu mineralnym w których szerzej omówione zostaną zagadnienia z zakresu żywienia mineralnego dla poszczególnych gatunków zwierząt (bydło, trzoda, drób) oraz formy mineralne i ich wpływ na przyswajalność mikro i makro elementów.

Cdn…

Grzegorz Lewczuk

Product Manager Animal Nutrition

16.12

Zalecenia w uprawie rzepaku na podstawie przeprowadzonych Top Serwisów

Okres zimy to dobry czas na zaplanowanie wiosennych zabiegów nawożenia i ochrony roślin. Jaką strategię... View Article

Okres zimy to dobry czas na zaplanowanie wiosennych zabiegów nawożenia i ochrony roślin. Jaką strategię przyjąć, w co zainwestować, a co może ograniczyć?! Najbardziej prawidłową czynnością przed podjęciem decyzji zakupowych jest przeprowadzenie lustracji swoich plantacji i na jej podstawie podjąć decyzje. Wiedząc o mnogości prac, jakie są w gospodarstwach i problemach z jakimi borykają się rolnicy przeprowadziliśmy ogólnopolską akcję Top Serwisów, mającą za zadanie określenie w jakiej kondycji rośliny wchodzą w okres zimowania. Ponadto na podstawie zebranych danych przygotowaliśmy  kilka zaleceń, jakie powinny zostać przeprowadzone w okresie wczesnowiosennym.

Zanim przejdziemy do zaleceń musimy poznać uprawę od samego początku, czyli od terminu siewu. Z naszych Top Serwisów wynika, że rzepaki były wysiewane od 08 sierpnia do 07 września, co jest trochę terminem opóźnionym, gdyż źródła naukowe podają optymalny termin siewu w Polsce pomiędzy 10 a 25 sierpnia. Norma wysiewu wynosiła pomiędzy 30 a 70 nasion na m2, a  najczęstszą wartością było 50 nasion na m2, co jest prawidłową normą w szczególności, że w 87% rolnicy wysiali odmiany mieszańcowe, w przypadku których firmy hodowlane zalecają taką normę wysiewu. Jedynie w 13% były wysiane odmiany populacyjne, które charakteryzują się niższym potencjałem plonowania, ale dobrze spisujące się w uprawach mniej intensywnych i na słabszych stanowiskach. Jeśli chodzi o długość korzenia to rzepaki miały od 4,6 cm do ponad 27cm długości, najczęściej – 17 cm, co jest wynikiem dość dobrym. Warto jest tu podkreślić, że im dłuższy korzeń tym roślina ma możliwość lepszego pobrania składników pokarmowych oraz wody z głębszych warstw gleby, co może być kluczowe, jeżeli spotkamy się z okresowymi niedoborami wody w następnym roku. W celu lepszego rozbudowania systemu korzeniowego polecamy zastosowanie zeatyny naturalnego wyciągu z kukurydzy, który wpływa na lepszy rozwój systemu korzeniowego w szczególności korzeni bocznych i włośników. Bardzo ważnym parametrem, na który należy zwrócić uwagę jest średnica szyjki korzeniowej, która powinna mieć powyżej 12 mm średnicy, co pozwoli rzepakowi lepiej przetrwać okres niskich temperatur. W serwisowanych rzepakach średnica szyjki korzeniowej miała od 5 mm do 23 mm. W tym przypadku w uprawach, gdzie rzepaki mają średnicę szyjki korzeniowej poniżej 10 mm należy przeprowadzić lustrację wczesnowiosenną w celu określenia liczby wymarzniętych roślin, ponieważ takie uprawy są mocno narażone na wypadnięcie po zimie. Natomiast jeśli taka uprawa przetrwa należy podać kompleks Glicyny-Betainy, czyli naturalny antystresant, który pozwoli szybko zregenerować się roślinie po zimie. Ponadto nawet w uprawach, które będą wykazywały uszkodzenia i przemrożenia również warto jest podać kompleks Glicyny-Betainy na szybką regenerację. Zarówno Zeatyna, jak i Glicyn-Betaina znajduje się w preparacie Fertiactyl Starter oraz Fertiactyl Radlical, którego polecamy zastosować w dawce 3l/ha w celu szybkiej regeneracji roślin po zimie oraz lepszemu rozbudowaniu systemu korzeniowego. Przyglądając się szyjce korzeniowej warto jest również zwrócić uwagę na stan odżywienia rzepaku w bor, ponieważ składnik ten odpowiada za zagęszczenie soku komórkowego, co pozwoli na lepsze przezimowanie roślin. Z przeprowadzonych Top Serwisów wynika, że w 49% serwisowanych upraw wystąpiły niedobory boru od niewielkich do skrajnie dużych,  co prawdopodobnie wpłynie na stan upraw w okresie wczesnowiosennym. Warto wiec będzie wtedy podać  bor, który będzie pobierany zarówno przez liście jak i korzenie (w okresie wczesnowiosennym rośliny rzepaku w większości utracą rozetę liściową i wchłanialność boru tą drogą będzie utrudniona). Czekanie do odbudowania rozety może spowodować wytworzenie większej „dziury borowej”, co przełoży się na gorszy transport składników pokarmowych i wody z korzenia do górnych części roślin. Warto jest wtedy zastosować Fertiactyl Radical w dawce 3l/ha, który zawiera Glicynę-Betainę i Zeatynę, a stosując dawkę 3l podajemy 375 g boru. Przyczyną niedoborów boru w rzepaku można upatrywać w niewielkich dawkach lub braku dostarczenia tego składnika b w okresie jesiennym.  Rolnicy  najczęściej podawali 225g boru na hektar, co przy rozbudowanych rzepakach jest stanowczo za małą dawką.

Na koniec zwróćmy również  uwagę na regulację pokroju rzepaku, która ma wpływ na wyniesienie szyjki korzeniowej nad powierzchnię gleby. Jak wiadomo w celu odpowiedniego przezimowania szyjka korzeniowa powinna być jak najniżej ziemi. Takie osadzenie gwarantuje odpowiednie poprowadzenie zabiegu regulacji. Z przeprowadzonych Top Serwisów wynika, że niektórzy rolnicy nie przeprowadzili tego zabiegu, a najczęstszą liczbą przeprowadzonych zabiegów był jeden zabieg regulacji, co przy rozbudowanych rzepakach jest nie wystarczające. Ponadto stosując regulatory również stosujemy zabieg ograniczający rozwój chorób, co przy niewielkiej liczbie zabiegów może powodować znaczące porażenie przez choroby grzybowe, dlatego również warto jest pomyśleć o zakupie dobrego środka fungicydowego, ponieważ wiosną możemy się spodziewać dużego nasilenia chorób grzybowych.