19.07

Jesienne nawożenie jabłoni – czym, jak i kiedy nawozić jabłonie?

Aktualnie w polskich sadach praca wre. Opad czerwcowy za nami, zawiązki są coraz większe. Sadownicy... View Article

Aktualnie w polskich sadach praca wre. Opad czerwcowy za nami, zawiązki są coraz większe. Sadownicy skupiają się na zabiegach ochronnych i odżywczych, aby wyprodukować owoce jak najlepszej jakości. Odpowiednio wyrośnięte, ładnie wybarwione, o należytym kształcie i smaku. Przed oczami każdy widzi już zbiory. Natomiast później nastąpi okres pozbiorczy, który jest bardzo ważny w kontekście budowania potencjału plonotwórczego na rok następny. Zastanowimy się, na czym polega nawożenie jabłoni jesienią.

 Wapń filarem jakości owoców

W obecnych czasach końcowy konsument coraz bardziej zwraca uwagę na jakość. W związku z tym producent musi zapewnić wymaganą jakość zebranych owoców, a także utrzymać jakość jabłek w trakcie przechowywania.

Jest to niezmiernie trudne, ponieważ po drodze czyha szereg zagrożeń wynikających z niedoborów wapnia w owocach, m. in.:

  • drobnienie owoców,
  • podatność na pękanie, korkowacenie i oparzenia słoneczne,
  • zbyt niska jędrność,
  • choroby przechowalnicze, w tym gorzka plamistość podskórna.

Nawożenie jabłoni – wapń jednym z najważniejszych składników pokarmowych

Jabłonie mają bardzo wysokie zapotrzebowanie na wapń. Jest ono nawet trzykrotnie większe niż w przypadku innych gatunków sadowniczych. Wapń jest składnikiem pokarmowym bezpośrednio odpowiedzialnym m. in. za jędrność miąższu, a co za tym idzie wpływa na odporność na uszkodzenia mechaniczne. Dodatkowo, przyswajalność tego składnika zależy od właściwości gleby. W związku z tym już jesienią, po zbiorach, należy zwrócić uwagę na odpowiednie zaopatrzenie gleby w ten składnik odżywczy, dostępny dla drzew. Rozwiązaniem jest niezastąpiony nawóz Physiomax 975, który w składzie zawiera aż 76% wapnia w postaci MEZOCALC-u, czyli odżywczego węglanu wapnia. Pamiętajmy, nie należy mylić nawożenia wapniem odżywczym z zabiegiem wapnowania, które ma za zadanie długofalowo podnosić pH gleby.

Wapń Timac Agro nie tylko zapewnia odpowiednie zaopatrzenie drzew w wapń, ale także:

  • wpływa na odpowiednią strukturę i żyzność gleby,
  • stymuluje korzystną mikroflorę glebową,
  • reguluje mikro pH, poprawia odczyn,
  • zapewnia lepszy wzrost systemu korzeniowego,
  • zwiększa skuteczność nawożenia organicznego i mineralnego.

Nawożenie jabłoni – potas

Jest to pierwiastek pobierany przez drzewa owocowe, w tym jabłonie, w największej ilości. Wiosną w okresie rozwoju wegetatywnego i generatywnego potas jest składnikiem niezbędnym do prawidłowego wzrostu owoców, ale także wpływa na odpowiednie wybarwienie i jędrność jabłek. Reguluje również proces fotosyntezy oraz przemiany cukrów w drzewach. Jesienią zaś odpowiada za wyhamowanie drzew i wprowadzenie ich w stan spoczynku zimowego. Producenci bardzo często nawożą swoje sady potasem już późną jesienią. Potas jest niestety pierwiastkiem mobilnym, silnie wypłukiwanym w głąb profilu glebowego, szczególnie na glebach lekkich.

Kiedy nawozić jabłonie potasem?

W nawożeniu sadów potasem można obrać dwie strategie:

Na glebach ciężkich można zastosować jesienne nawożenie jabłoni potasem, np. w formie chlorkowej. Jest to forma mniej korzystna dla roślin sadowniczych przez ryzyko wywołania fitotoksyczności, jednak przez okres zimy jest czas aby chlor wypłukał się z gleby. Mimo to należy zastosować kolejną dawkę potasu wiosną.

Na glebach lekkich, w związku z łatwym wypłukiwaniem się potasu, lepiej sprawi się stosowanie nawożenia wczesnowiosennego, opartego o aktualny deficyt potasu w glebie. Najlepszą formą będzie nawóz wieloskładnikowy, np. Eurofertil 33 N-Process lub Eurofertil TOP 30 Horti.

Pamiętajmy o tym, że planowanie wszelkich posypowych zabiegów nawożeniowych należy opierać o aktualne wyniki analiz gleby, które warto wykonać właśnie jesienią, przed podjęciem decyzji dotyczących nawożenia pozbiorczego. Pozwoli nam to na dostarczenie odpowiedniej, niezbędnej dawki danego pierwiastka, bez ryzyka przenawożenia. Może to skutkować degradacją kultury gleby, ale także naraża nas na niepotrzebne koszty.

Wpływ cynku na rośliny

Cynk odgrywa ważną rolę w budowaniu odporności roślin na mróz poprzez zagęszczenie soków komórkowych. Dzięki temu mamy większą szansę na to, że nawet mimo ostrej zimy, pąki kwiatowe i wiązki przewodzące w pędach zostaną nieuszkodzone. Ponadto, niedobory cynku mogą ograniczyć rozwijanie się pąków kwiatowych, co mocno ograniczy kwitnienie oraz w konsekwencji zawiązanie będzie niewystarczające. Owoce będą miały asymetryczny kształt i mały kaliber, a także będą mało soczyste.

Wpływ boru na rośliny

Bor jest jednym z najważniejszych mikroelementów potrzebnych jabłoniom i innym gatunkom owocowym. Niestety na zdecydowanej większości polskich gleb występuje jego niedobór. Dostarczenie boru jest niezbędne na każdym etapie wegetacji, ponieważ jest pierwiastkiem nie przemieszczającym się ze starszych części rośliny do młodszych. Bor jest składnikiem bardzo potrzebnym w fazie generatywnej, ponieważ:

  • reguluje prawidłowy wzrost słupka i pylników,
  • wzmacnia pyłek,
  • korzystnie wpływa na zapłodnienie,
  • wpływa na zwiększenie plonu,
  • poprawia jakość owoców.

Dodatkowo wzmacnia efektywność pobierania azotu, fosforu, potasu, magnezu i wapnia. Poprawia zdolności przewodzące wiązek w roślinie, co skutkuje lepszą dystrybucją wspomnianego w pierwszym akapicie wapnia. Wpływa także na gospodarkę wodną i procesy oddychania.

Cynk i bor kapitałem na następny sezon – czym nawozić jabłonie?

Zaopatrzenie jesienią drzew w te dwa mikroelementy ma ogromne znaczenie. Po zbiorach jabłonie bez problemu zdążą przyswoić te składniki przez liście i przetransportować do pędów, gdzie zostaną zmagazynowane przez okres zimy. Warunkiem jest termin wykonania zabiegu. Oprysk należy wykonać na zielone, funkcjonujące liście.

Idealnym rozwiązaniem na dostarczenie tych mikroelementów jesienią jest nawóz Fertileader Leos, który poza opisanymi wyżej mikroelementami posiada biostymulujący kompleks Seactiv® pozyskany z alg morskich. Dzięki takiemu połączeniu składniki pokarmowe zawarte w nawozie będą dużo szybciej przyswojone przez roślinę, co ma duże znaczenie biorąc pod uwagę niepewną, deszczową pogodę jesienią. Do takiego zabiegu jesiennego nawożenia jabłoni warto dodać 1% roztwór mocznika. Azot podany w tej formie jesienią nie wpłynie na wzrost wegetatywny roślin, a pozwoli wzmocnić pąki, dzięki czemu wiosną drzewa od początku sezonu będą odpowiednio odżywione i gotowe do startu wegetacji, jeszcze zanim korzenie będą aktywne na tyle, aby pobierać wystarczające ilości składników pokarmowych.

 

12.07

Krowa polska czerwono biała. Najważniejsze informacje

Bydło polskie czerwono białe: historia rasy Bydło polskie czerwono-białe znane jest w Europie Zachodniej od... View Article

Bydło polskie czerwono białe: historia rasy

Bydło polskie czerwono-białe znane jest w Europie Zachodniej od około XIII wieku. W pierwszej połowie XVII wieku krowa polska czerwono biała stanowiła dominującą część pogłowia bydła utrzymywanego na nizinnych terenach całego kontynentu. Hodowla bydła czerwono-białego (czb) na obecnych ziemiach polskich jest prowadzona od ponad 100 lat. Do Polski bydło zostało sprowadzone z Westfalii, Nadrenii i Wschodniej Fryzji początkowo w rejon Dolnego Śląska i Opolszczyzny, a w późniejszym okresie na teren Polski Południowej.

Z danych literaturowych wynika również, iż krowa polska czerwono biała charakteryzowała się wysoką odpornością oraz łatwą adaptacją do warunków środowiskowych. Najprawdopodobniej te cechy, tak niezwykle przydatne w trudnych warunkach górskich i podgórskich zdecydowały o zasięgu terytorialnym występowania rasy. Obecnie stada utrzymujące bydło tej rasy rozmieszczone są wzdłuż południowej granicy Polski: od Podkarpacia przez Małopolskę, Opolszczyznę po Dolny Śląsk. W pozostałych województwach można spotkać pojedyncze stada tej rasy.

Duży spadek liczebności całej populacji bydła, w tym rasy czerwono-białej odnotowano po II Wojnie Światowej. Sytuacja zmieniła się, gdy po wojnie odzyskano ziemie zachodnie, na których krowa polska czerwono biała występowała w dużej liczbie. Działania podjęte w latach 50. ubiegłego wieku zmierzały w kierunku uzyskania zwierząt charakteryzujących się dość dobrym umięśnieniem i wydajnością mleczną na poziomie 4000 litrów mleka.

Może zainteresować Cię również: Bioróżnorodność w hodowli bydła – polska czerwona

Krowa polska czerwono biała: krzyżowanie rasy

W latach 70. XX wieku w Polsce rozpoczął się proces „holsztynizacji” krajowej populacji bydła, w tym rasy nizinnej czerwono-białej. Stosowane krzyżowanie z rasą holsztyńsko-fryzyjską poprawiało budowę wymienia, kaliber i wyrostowość zwierząt, wydajność mleka, lecz równocześnie powodowało regresję cech związanych z użytkowaniem mięsnym. Krzyżowanie wypierające stosowane było przede wszystkim w ośrodkach hodowli zarodowej oraz w gospodarstwach państwowych, natomiast w mniejszym zakresie w gospodarstwach indywidualnych.

Do pierwszej połowy lat 90. ubiegłego wieku dolew krwi hf w populacji był stosunkowo niewielki jednak niekorzystne ceny żywca wołowego oraz wyższa opłacalność produkcji mleka doprowadziły w kolejnych latach do zwiększonego zainteresowania typowo mleczną rasą holsztyńsko-fryzyjską. Część hodowców z rejonu Dolnego Śląska i Małopolski nadal jednak stosowała nasienie o możliwie najniższym dolewie krwi hf. Niektórzy hodowcy ze względu na ograniczony dostęp do nasienia o niskim dolewie hf decydowali się na krycie naturalne wyhodowanymi we własnym zakresie buhajami. Inni chcąc utrzymywać stada w typie dwukierunkowym decydowali się na użycie nasienia rasy simmental (SM) lub montbeliarde (MO). Działania podejmowane ze strony hodowców przyczyniły się w dużej mierze do ochrony rasy krowy polskiej czerwono-białej. Ostatecznie na wniosek hodowców przy pełnym poparciu ośrodków naukowych opracowano odrębny dla rasy program hodowlany dający podstawę do tego, aby z silnie przekrzyżowanej populacji wybrać sztuki, które zachowały cechy charakterystyczne dla starego typu. W czerwcu 2006 roku podjęto decyzję o otwarciu księgi hodowlanej rasy polskiej czerwono-białej (oznaczonej jako ZR), natomiast rok później wprowadzono program ochrony zasobów genetycznych.

Krowa polska czerwono biała: charakterystyka rasy

Program ochrony zasobów genetycznych tej rasy obejmuje zwierzęta, które oprócz spełnienia pozostałych warunków określonych zapisami (m.in. pochodzenie), charakteryzują się zgodnością ze wzorcem rasowym. Programem ochrony objęte są krowy i buhaje, które charakteryzują się wysokością w krzyżu od 127-133 cm — pierwiastki; 134 do 138 cm — krowy dorosłe oraz 133-142 cm buhaje dorosłe. Umaszczenie zwierząt jest niejednolite czerwono-białe, nogi mocne o silnej kości i dobrze zaznaczonych stawach z ciemnymi racicami. Sylwetka zbliżona kształtem do prostokąta o dobrze wysklepionej klatce piersiowej, długich, szeroko rozstawionych żebrach, dobrze zaznaczonych profilach mięśni. Budowa proporcjonalna, harmonijna, cechy mleczne zrównoważone cechami mięsnymi.

Wartością dodaną każdej rasy zwierząt gospodarskich, szczególnie objętej ochroną są powiązane z nią produkty. Dzięki staraniom hodowców dnia 27 czerwca 2013 roku na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi została wpisana „wołowina z krowy rasy polskiej czerwono-białej”. Podejmowane są również działania mające na celu wpisanie na listę produktów tradycyjnych produktów mlecznych, gdyż rasa ta daje mleko o korzystnym składzie i wysokiej przydatności technologicznej (wysoka zawartość kappa kazeiny B). Średnia wydajność mleka za laktację wynosi około 4000-5000 kg i w dużej mierze uzależniona jest od żywienia. Zwierzęta żywione zbilansowanymi dawkami dostosowanymi do ich zapotrzebowania wykazują wysoki potencjał do produkcji zarówno mleka jak i mięsa. Zalecane jest utrzymanie pastwiskowe tej rasy szczególnie, iż rasa polska czerwono-biała odznacza się dobrym wykorzystaniem paszy objętościowej. Rasa charakteryzuje się dobrymi przyrostami masy ciała i najwyższą zdolnością opasową spośród ras zachowawczych. Jest ceniona przez hodowców za długowieczność, dobrą zdrowotność, łatwość porodów i zdrowy odchów cieląt.

Krowa polska czerwono-biała. Bydło polskie czerwono białe - wzorzec rasy

Bydło polskie czerwono białe: wzorzec rasy

  • Wysokość w krzyżu: optymalny wzrost: pierwiastki ok. 127 – 133 cm, krowy dorosłej ok. 134 – 138 cm, buhaj w wieku jednego roku ok. 125 – 132 cm, buhaj dorosły ok. 133 -142 cm.
  • Sylwetka: kształt ciała zbliżony do prostokąta, buhaje – żebra długie, szeroko rozstawione i dobrze wysklepione.
  • Umięśnienie: wypukłe, profile mięśni wyraźnie zaznaczone.
  • Głowa i szyja: głowa średniej wielkości, dopuszczalna głowa cięższa, szyja średniej długości, dobrze umięśniona; buhaje – głowa mocna, szeroki pysk, mocna żuchwa, szyja mocna, średniej długości, wyraźnie zaznaczony fałd na linii gardło – podgardle – mostek.
  • Barki: dobrze umięśnione, dobrze przylegające łopatki, wyrostki grzbietowe kręgosłupa lekko wystające ponad łopatki.
  • Klatka piersiowa: dobrze wysklepiona, nieco szersza w części tylnej, żebra szeroko rozstawione, kości żeber zaokrąglone długie, połączone łagodnie z łopatkami.
  • Brzuch: głęboki i pojemny.
  • Grzbiet: szeroki i prosty, prosta i szeroka partia lędźwiowa, umięśnienie dobrze zaznaczone.
  • Zad: lekko nachylony, długi, szeroki, dobrze umięśniony, profile mięśni zwłaszcza udowych wypukłe, prosta nasada ogona.
  • Nogi: szeroko i równolegle ustawione, lekko skątowane, o silnej kości i wyrazistych stawach, wysoka piętka racicy, racica lekko rozwarta.
  • Wymię: pojemne, zawieszenie tylne wysokie i szerokie, zawieszenie przednie wyraźnie wysunięte do przodu, dobrze połączone z powłokami brzusznymi, o cienkiej skórze, delikatnie owłosionej z wyraźnie zaznaczonymi żyłami mlecznymi, równomiernie rozwiniętymi ćwiartkami, strzyki centralnie rozmieszczone na ćwiartkach, pionowo ustawione, cylindryczne; wymię czyste bez dodatkowych strzyków i przystrzyków.
  • Ogólny wygląd: harmonijna, proporcjonalna budowa, u krów o nieco lepiej zaznaczonych cechach mlecznych, lecz równocześnie o dobrym umięśnieniu, u buhajów wykazująca cechy męskie, wigor, siłę; skóra średniej grubości, pokryta błyszczącą, jedwabista sierścią, umięśnienie wypukłe, profile mięśni dobrze zaznaczone, drugorzędne cechy płciowe wyraźnie zaznaczone.
  • Umaszczenie: niejednolite, czerwono-białe, racice ciemne.

Zobacz również: Pasożyty wewnętrzne u bydła – najpopularniejsze choroby

Krowa polska czerwono biała: liczebność

krowa polska czerwono biała - liczebność rasy

 

Krowa polska czerwono biała występuje przede wszystkim na terenie południowej Polski. W roku 2020 utrzymywane było ponad 3300 szt objętych ochroną genetyczną. Ta ilość zwierząt pozwoli na utrzymanie wzorca rasy, a w przyszłości pozwoli bardziej spopularyzować bydło polskie czerwono-białe.

Krowa polska czerwono biała: podsumowanie

Ta rasa bydła może zdobyć popularność wśród gospodarstw agroturystycznych poprzez swoją uniwersalność. Smakowite mięso, mleko świetnie nadające się do produkcji serów, odporność na choroby oraz łatwość utrzymania i odchowu cieląt to zalety, które mogą przekonać hodowców do utrzymywania tej rasy bydła.

05.07

Efektywne nawożenie zbóż

Co roku przed okresem zbiorów przychodzi czas decyzji co do kolejnego sezonu. Każdy producent rolny... View Article

Co roku przed okresem zbiorów przychodzi czas decyzji co do kolejnego sezonu. Każdy producent rolny musi zadać sobie wiele istotnych pytań i poszukać na nie najlepsze odpowiedzi. Jak podzielić pola pod kolejny sezon, gdzie i co posiać, którą odmianę wybrać? Jednocześnie trzeba zdecydować jakie nawozy zakupić, aby zapewnić najlepszą efektywność nawożenia zbóż. Te wybory muszą zagwarantować plony zapewniające zyski gospodarstwu. Warto więc poświęcić czas temu zagadnieniu i wybrać produkty, które będą naprawdę wycelowane w potrzeby roślin.

Każdy rolnik może sprawdzić i wyliczyć jakie jest zapotrzebowanie jego upraw na składniki odżywcze, zakładając prawdopodobny plon. Problemem jest jednak to, że każdy gospodaruje na innych gruntach i wymaga różnego rodzaju nawozów. Jak więc dokonać wyboru optymalnego?

Żyzna gleba jako podstawa

Wydawać by się mogło, że nawożenie zbóż podstawowymi składnikami NPK to prosta sprawa. Niezależnie jaki nawóz wybiorę – ważne żeby zgadzała się ilość składnika wniesionego na 1 ha uprawy. Ale to nie taka prosta matematyka, ponieważ podstawą do wszystkich obliczeń jest organizm żywy, jakim jest gleba. Punktem wyjścia będzie więc jej żyzność. Im lepiej dbamy o swój warsztat pracy czyli o strukturę, właściwy odczyn i zasobność gleby oraz o zmianowanie i odpowiednią agrotechnikę, dzięki czemu możemy podnieść zawartość próchnicy, tym łatwiej będzie o dobre odżywienie roślin uprawnych. Wynika to z tego, że na glebach żyznych jest dużo większy kompleks sorpcyjny, a co za tym idzie możliwość magazynowania składników pokarmowych. Więcej próchnicy to również lepsza retencja wody, która zawsze jest czynnikiem najbardziej limitującym. Chcąc więc optymalnie nawozić powinniśmy zacząć od podstawy jaką jest badanie gleby. Mając te dane możemy zdecydować o potrzebach nawozowych roślin na danym stanowisku.

Wiedza o tym, w jakich warunkach pobierane są poszczególne składniki pokarmowe pozwala nam zrozumieć, że nawożenie NPK to zdecydowanie za mało, aby osiągać dobre plony. Mówiąc dobre plony, ciężko wskazać konkretne wartości, bo to co dla jednego jest rewelacyjnym wynikiem np. 9 t pszenicy z ha dla drugiego jest przeciętnym rezultatem.

Nawożenie zbóż – na jakie makroelementy warto zwracać uwagę?

Fosfor

Na starcie bardzo istotne jest, aby rośliny wytworzyły dobry system korzeniowy, który będzie w stanie sięgnąć szeroko i głęboko w profil glebowy oraz sprawnie pobierać składniki pokarmowe. Dla osiągnięcia tego celu potrzebujemy bardzo dobrego zaopatrzenia roślin w fosfor. Odpowiada on w największym stopniu właśnie za wzrost systemu korzeniowego. Pełna dostępność tego pierwiastka jest mocno ograniczona przez „wąskie gardło” jakim jest pH gleby. Często mimo podawania go w nawozach nie jest dostępny dla roślin ponieważ wiąże się z jonami glinu lub żelaza w przypadku niskiego pH. Spadek przyswajalności fosforu, jak podają niektóre źródła, zaczyna się już poniżej pH 6,5. Z kolei w glebach alkalicznych (zasadowych) fosfor, blokowany jest przez wapń, co ma miejsce przy pH powyżej 7,2. Polskie gleby to niestety wciąż w większości gleby kwaśne, więc jest to realny problem. Wielu naukowców określa dostępność fosforu z tradycyjnych nawozów na poziomie 30 do 40 %. Warto więc mieć na uwadze ten problem, planując nawożenie upraw.

Potas

Bardzo istotnym makroelementem w odżywianiu roślin jest potas. Mimo, że pełni on ważną rolę w nawożeniu to zapotrzebowanie jesienne roślin zbożowych nie jest zbyt wysokie na ten pierwiastek i sporo możemy go odzyskać dbając o właściwy rozkład resztek pożniwnych. Szczególnie pamiętać należy o równowadze pomiędzy procesami humifikacji i mineralizacji w naszych glebach oraz o wspomnianym odpowiednim pH. Dlaczego to tak istotne – bo tylko wtedy, gdy gleba będzie bogata w próchnicę będzie miała pojemniejszy kompleks sorpcyjny, który będzie w stanie związać łatwo przemieszczający się w glebie potas. A jakie znaczenie ma tu pH? Ogromne – ponieważ od pH właśnie zależy intensywność pracy mikroorganizmów glebowych odpowiedzialnych za procesy mineralizacji i humifikacji oraz wiążących azot. Niskie pH to również wolne jony wodoru, które obecne w roztworze glebowym wypierają z kompleksu sorpcyjnego potas, który ulega wymyciu.

Azot

Nawożenie azotem z racji swojego olbrzymiego znaczenia, to o wiele bardziej złożona sprawa. Niezwykle istotne jest to jaką formę azotu podamy. Na starcie zapotrzebowanie roślin na azot nie jest bardzo duże, warto więc zadbać, aby forma azotu odpowiadała potrzebom fizjologicznym roślin. Na początek korzystnie jest zaaplikować formę amonową. Po pierwsze dlatego, że ta forma zdecydowanie wspiera rozwój systemu korzeniowego, po drugie na jej pobranie i wbudowanie w swoje struktury roślina zużyje zdecydowane mniej energii niż na formę azotanową. Po trzecie ulega ona dużo mniejszym stratom w glebie (wymywanie, denitryfikacja). Jeżeli mamy glebę o pojemnym kompleksie sorpcyjnym to właśnie azot amonowy może być tam zmagazynowany. Zatem forma amidowa i amonowa będzie rozsądnym rozwiązaniem. Jeśli ktoś obawia się, że zboża nie rozkrzewią się dobrze przy aplikacji azotu w tych formach, to są to obawy nieuzasadnione, jeśli tylko siejemy w optymalnych terminach. Procesy hydrolizy i nitryfikacji zachodzą bardzo sprawnie w ogrzanej i dobrze uprawionej glebie.

Siarka

Oczywiste powinno być też dla każdego, że do właściwego wykorzystania azotu potrzebna jest synergicznie pobierana siarka. Nie zapominajmy więc o tym pierwiastku na starcie wzrostu naszych upraw oraz przy wiosennym odżywianiu azotem. Siarka ma duży wpływ na zdrowotność i zimotrwałość roślin, ponieważ bierze udział w syntezie lignin budujących ściany komórkowe. Zatem śmiało możemy powiedzieć, że skuteczne nawożenie zbóż znacznie ułatwia obecność siarki, warunkująca dobre odżywienie azotem.

Wapń i magnez

Bardzo ważnymi pierwiastkami w funkcjonowaniu każdej rośliny, o których jeszcze nie mówiliśmy są wapń i magnez. Dlaczego mają one niebagatelne znaczenie? Wapń jako składnik odżywczy jest budulcem ścian komórkowych, decyduje o ich prawidłowym podziale, aktywuje enzymy i jest nośnikiem informacji. Wraz z fosforem decyduje o rozwoju i wzroście systemu korzeniowego. Nie należy tu mylić wapnowania z wapniem odżywczym, który roślina pobiera na potrzeby budowy i funkcjonowania swojego organizmu. Nie każda zwapnowana gleba zawiera dostępny wapń odżywczy. Magnez z kolei, to dla rośliny pierwiastek życia ponieważ jest centralną częścią cząsteczki chlorofilu, dzięki któremu roślina jest w stanie prowadzić fotosyntezę. Nie ma więc wątpliwości, że o nim zapomnieć nie możemy.

Nawożenie zbóż – potrzebne mikroskładniki

Sporo tych wymagań podstawowych, to prawda, ale to jeszcze nie koniec. Istotne jest również dostarczenie mikroskładników szczególnie cynku, boru oraz kluczowych dla zbóż mikroelementów którymi są miedź i mangan. Zapomnieć nie możemy również o żelazie i molibdenie. Wszystkie te pierwiastki odgrywają rolę w procesach wzrostu rośliny. Zwłaszcza gdy planujemy wysokie plony powinniśmy zadbać o ich efektywne dostarczenie. Niemniej nawożenie mikroelementowe to temat na osobny artykuł, tu możemy jedynie wspomnieć o ich roli.

Cynk i bor

Mikroelementy kluczowe dla jesiennego rozwoju plantacji to cynk i bor. Cynk bierze udział w wielu procesach fizjologicznych i jest ważnym składnikiem licznych enzymów roślinnych. Wpływa istotnie na rozwój systemu korzeniowego. Bor z kolei odpowiada za transport wapnia w roślinie, magazynowanie cukrów oraz syntezę białek, co jest niezmiernie istotne przed wejściem roślin w okres spoczynku zimowego. Rośliny zbożowe nie wykazują wysokiego zapotrzebowania na bor, niemniej jednak jego niedobór skutkuje m.in. obniżeniem mrozoodporności.

Miedź i mangan

W okresie krzewienia trzeba położyć szczególny nacisk na miedź i mangan. Tutaj szczególną uwagę chce zwrócić na preparat dolistny Fertileader Tonic, który idealnie wpisuje się w zapotrzebowanie pokarmowe zbóż właśnie w okresie krzewienia. Jest to wyjątkowa propozycja na polskim rynku nawozów płynnych, ponieważ unikalny skład, który tworzy kompozycja składników pokarmowych z kompleksem SEACTIV wyjątkowo wzmacnia roślinę do wytworzenia silnych, kłosonośnych pędów. Co równie istotne preparat ten może być stosowany nawet w niesprzyjających warunkach pogodowych, które często występują właśnie w tym kluczowym dla zbóż okresie wegetacji. Zagwarantuje tym samym większą odporność roślin na czynniki stresowe, jakie coraz częściej w ostatnich latach występują.

Żelazo i molibden

Wiosną wraz ze wzrostem części wegetatywnej roślin koniecznie pamiętajmy o żelazie dla efektywnej fotosyntezy i molibdenie, aby reduktaza azotanowa sprawnie przetwarzała dostarczony azot. Rozwiązaniem, który w tym przypadku powinien być naturalnym wyborem to preparat z bazą biostymulacyjną, taki jak Fertileader Vital, który zapewnia cały przekrój potrzebnych zbożom mikro i makroelementów oraz wspomaga naturalny potencjał plonowania zbóż.

Zobacz także: Efektywne nawożenie zbóż jarych

Efektywne nawożenie zbóż – jaki produkt wybrać?

Wobec tych wszystkich opisanych wcześniej wyzwań pojawia się zatem pytanie… Jak przełożyć tą wiedzę na praktykę i dokonać mądrego wyboru? Najrozsądniejszym wyborem dla każdego rodzaju gleby są nawozy, które będą w stanie nie tylko dostarczyć składniki pokarmowe do gleby, ale skutecznie odżywić roślinę. Nawozy z linii Eurofertil TOP w swoim składzie dostarczą fosfor w najlepszej – chronionej formie. Fosfor w formule TOP-PHOS – bo o nim tutaj mowa – jest dostępny dla roślin niezależnie od warunków glebowych w około 90% – to wynik nie osiągalny w żadnej innej formulacji. Znajdziemy tu również wapń pochodzenia organogenicznego, całkowicie dostępny dla roślin w formie MEZOCALC-u. Podnosi on miejscowo pH i jest składnikiem odżywczym. Nawozy te zawierają też azot i siarkę oraz zależnie od wybranego rodzaju potas, magnez, bor i cynk. Z racji potrzeb roślin i charakteru pierwiastka zalecamy, aby dawkę potasu dzielić i większość aplikować wiosną w formie nawozu potasowego. Mamy więc wszystko co potrzeba, do budowania właściwego potencjału plonowania naszej plantacji.

Nawożenie zbóż z Timac Agro

Stosując rozwiązania zapewniające efektywne nawożenie zbóż Timac Agro otrzymujemy jednak znacznie więcej niż tylko składniki pokarmowe, ponieważ nawożenie zbóż wzbogacamy o zaawansowane kompleksy biostymulacyjne. Wpływają one na najistotniejsze czynniki plonotwórcze w czasie wegetacji. Zaczynając od nawożenia jesiennego w nawozach gamy Eurofertil TOP znajdziemy wspomniany już TOP-PHOS – to jedyna w swoim rodzaju cząsteczka fosforu zabezpieczająca ten pierwiastek przed uwstecznianiem. Dzięki opracowanemu połączeniu fosforu mostkiem wapniowym z cząsteczką organiczną otrzymujemy gwarancję właściwego odżywienia fosforem, wysoką produkcję energii i odporności na stresy.

Kolejnym składnikiem biostymulacyjnym jest PHYSIO+ czyli aminopuryna, która rozbudowuje system korzeniowy, maksymalizuje pobieranie wapnia i przyspiesza wschody. Ma również pozytywny wpływ na fotosyntezę i wigor roślin. W naszym najnowszym produkcie PHYSACTIVE +1, który zalecamy stosować jesienią poza opisanymi już PHYSIO+ i wapniem odżywczym TIMAC AGRO znajdziemy FUCANE. Składniki stymulujące rozwój mikroorganizmów glebowych dostarczające substancje niezbędne dla utrzymania bioróżnorodności i równowagę miedzy procesami mineralizacji i humifikacji tworząc środowisko optymalne dla wzrostu zdrowych roślin. Stymulacja tych procesów wraz z dostarczeniem do gleby wapnia, siarki i magnezu ma ogromny wpływ na sprawność i żyzność gleby.

Gama nawozów Sulfammo N-Process to z kolei odżywianie upraw azotem. Sulfammo N-Process to synonim nawożenia azotowego o minimalnych stratach i optymalnej dostępności tego najbardziej plonotwórczego składnika. Główne dawkowanie nawozów azotowych ma miejsce wiosną, gdzie ogromną przewagę dają zastosowane kompleksy biostymulujące. N-Proces usprawnia pobieranie azotu oraz jego przetwarzanie w roślinie dzięki stymulacji reduktazy azotanowej, zwiększając pobranie tego pierwiastka nawet o 19%. Wpływa to na zdecydowane zmniejszenie udziału azotanów w roślinach i lepsze parametry jakościowe plonu. Azot występuje tu w formie amonowej i amidowej, dodatkowo forma amidowa, w myśl współczesnych oczekiwań jest chroniona, co gwarantuje zastosowana siateczka organiczno-wapienna, zapewniając jeszcze wyższą efektywność nawożenia. W składzie nawozów N-Proces znajdziemy również siarkę – wspomniana wcześniej synergia pobierania S-N, wapń odpowiedzialny za neutralizację zakwaszającego działania azotu oraz magnez niezbędny dla procesów przetwarzania azotu w białka.

W rolnictwie, przy wyborze konkretnych rozwiązań bardzo ważne dla rolnika jest zaufanie. Z produktami Timac Agro zawsze w parze idzie doradztwo, które gwarantuje optymalny dobór produktów dla każdego gospodarstwa, bo przecież każdy z producentów ma inną charakterystykę i potrzeby. W codziennych kontaktach z rolnikami nadrzędną wartością dla doradców Timac Agro jest hasło: DORADZTWO INNOWACJA PARTNERSTWO. Dlatego już dziś przekonaj się, jak działa odżywianie kompleksowe i wybierz efektywne nawożenie zbóż z Timac Agro Polska.

30.06

Badanie gleby podstawą dobrego plonu

Badanie gleby jest podstawową czynnością, jaką należy wykonać po żniwach. W celu prawidłowego przeprowadzenia badania... View Article

Badanie gleby jest podstawową czynnością, jaką należy wykonać po żniwach. W celu prawidłowego przeprowadzenia badania gleby należy najpierw pobrać prawidłowo próbki do analizy laboratoryjnej, następnie wykonać pomiary sprawdzonymi metodami – czy to chemicznymi w laboratorium, czy za pomocą urządzeń, które wykonują takie analizy na miejscu u rolnika.
Przeprowadzenie badań gleby powinno być podstawową czynnością przeprowadzaną w każdym gospodarstwie, niezależnie od jego wielkości i nastawienia na rodzaj produkcji. Według zaleceń stacji chemiczno-rolniczych takie badanie gleby powinno być przeprowadzane przynajmniej raz na 4 lata. Jednak moim zdaniem badania gleby pod względem jej odczynu i zawartości w podstawowe składniki pokarmowe powinny być przeprowadzane przynajmniej raz na 2 lata. Dodatkowo warto jest pamiętać o metodyce pobierania prób gleby do badań ponieważ nieodpowiedne lub niestaranne pobranie gleby do analizy może zafałszować wynik i nie uzyskamy pożądanego efektu. Wobec tego jak prawidłowo pobrać próbki do badania gleby?

Badanie gleby – jak prawidłowo pobrać próbkę?

Sposób pobierania gleby do jej badań reguluje Polska Norma PN-R-04031:1997. Ponadto próbka dostarczona do laboratorium powinna ważyć około 500 g i zostać pobrana z powierzchni nie większej niż 4 ha. Glebę pobiera się najlepiej po przekątnej pola, z warstwy ornej 0-20 cm dla gruntów ornych i 5-20 cm dla łąk i pastwisk, przy pomocy laski Egnera, świdra glebowego lub zwykłego szpadla. Miejsca pobrania próbek gleby powinny być zbliżone pod względem warunków przyrodniczych (gatunek gleby, ukształtowanie terenu) i agrotechnicznych (przedplon, uprawa, nawożenie). Należy pomijać te obszary, w których z rożnych względów może być wyraźnie inna zawartość składników i rośliny rosną na nich gorzej lub lepiej niż na pozostałej części pola. Chodzi głównie o brzegi pól, miejsca po stertach słomy, kopcach, rowach melioracyjnych, bruzdach, kretowiskach, zagłębieniach i ostrych wzniesieniach terenu.

Jakie parametry warto sprawdzić, gdy wykonujemy badania gleby?

Badanie gleby powinno być wykonane w akredytowanych laboratoriach lub za pomocą sprawdzonych urządzeń do jej analizy. Jest to warunek konieczny, aby mieć pewność co do rzetelności otrzymanych przez nas wyników. Dodatkowo warto jest na początku zastanowić się, jakie parametry chcemy sprawdzić w naszych badaniach gleby. Analizując ofertę badań gleby Stacji Chemiczno-Rolniczych oraz firm świadczących takie usługi mamy pełny wachlarz różnego rodzaju pomiarów. Zarówno od tych podstawowych jak pH gleby i zawartości podstawowych składników pokarmowych jak potas, fosfor i magnez do bardzo szczegółowych jak pozostałości metali ciężkich czy środków ochrony roślin. Biorąc pod uwagę procent przeprowadzanych badań gleby skupiłbym się na dobry początek na wykonaniu podstawowych badań gleby sprawdzając jej pH oraz zawartość w podstawowe składniki pokarmowe jak fosfor, potas i magnez. Natomiast dla rolników, którzy regularnie przeprowadzają badania gleby, warto jest rozszerzyć takie analizy o mikroelementy czy zawartość próchnicy.

Badania glebowe – koszty przeprowadzania

Analizując koszty, jakie poniesiemy na przeprowadzenie badań gleby, są niewspółmiernie niskie w stosunku do korzyści, jakie za nie otrzymamy. Koszt podstawowego badania gleby wynosi zaledwie 13,12 zł brutto. Natomiast bardziej szczegółowe analizy są nieco droższe i wynoszą dla przykładu: badanie zawartości próchnicy 20,32 zł czy zawartości mikroelementów z borem (B, Cu, Zn, Mn, Fe) razem z kompletem analiz koszt wynosi 52,48 zł. Jednak analizując koszty poniesione na badanie gleby są niskie w porównaniu do rosnących cen nawozów, które stosujemy podczas okresu wegetacji. Stosując je często na tzw. „oko” nie znając co tak naprawdę mamy w glebie. Dodatkowo znając zawartości składników pokarmowych możemy skuteczniej i efektywniej poprowadzić swoje uprawy. Jednocześnie ograniczając koszty związane z nawożeniem z drugiej strony możemy podnieść poziom plonowania naszych upraw nie podnosząc na nie nakładów.

Analiza wyników z badania gleby

Wysyłając do okręgowej stacji chemiczno-rolniczej próbki do badań gleby po okresie 4-6 tygodni otrzymujemy wyniki z przeprowadzonych badań. Możemy również posiłkować się innymi metodami badań gleby, których wraz z rozwojem technologii mamy coraz więcej na rynku. Zarówno wyniki otrzymane z osch-r jak i innych badań gleby musimy przeanalizować wyniki. Po otrzymaniu wyników z badań gleby musimy je zinterpretować i skorygować nasz program nawożenia na podstawie otrzymanych wyników. Możemy zrobić to samodzielnie opierając się na swojej wiedzy i informacji znalezionych w intrenecie lub skontaktować się z Doradcą Techniczno-Handlowym firmy Timac Agro Polska, który w profesjonalny sposób ułoży program nawożenia na podstawie otrzymanych wyników i dostosuje program nawożenia do możliwości gospodarstwa.

07.06

Bioróżnorodność w hodowli bydła – polska czerwona 

Za ogólną definicję bioróżnorodności przyjmuje się zróżnicowanie życia na wszelkich poziomach jego organizacji, obejmujące zróżnicowanie... View Article

Za ogólną definicję bioróżnorodności przyjmuje się zróżnicowanie życia na wszelkich poziomach jego organizacji, obejmujące zróżnicowanie genów, gatunków i ekosystemów. Na bioróżnorodność składają się bogactwo gatunkowe (czyli liczba gatunków) oraz proporcje ich występowania. Im bardziej wyrównane proporcje tym biocenoza jest bogatsza.

Dlatego też Państwowy Instytut Badawczy przy Instytucie Zootechniki w Balicach od przeszło 20 lat prowadzi szereg programów ochrony zasobów genetycznych ras rodzimych . Obecnie program ten obejmuje 4 rasy rodzime bydła. To polska czerwona, polska czerwono-biała, polska czarno biała oraz białogrzebieta.

Udział w programie jest dobrowolny, jednak przystąpienie do niego umożliwia hodowcy ubieganie się o przyznanie płatności w ramach pakietu “Zachowanie zagrożonych zasobów genetycznych zwierząt w rolnictwie”  Działania rolno-środowiskowo-klimatycznego w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w latach 2014-2020. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie www.arimr.gov.pl

Cykl ten ma na celu przybliżenie każdej z ras i poszerzenie możliwości, jakie niesie za sobą ich hodowla. Na pierwszy ogień – rasa bydła polska czerwona.

Polska czerwona – historia rasy

Wywodzi się od małego dzikiego bydła brachycerycznego (krótkorogiego), żyjącego we wschodniej części Europy Środkowej i w Skandynawii. Po raz pierwszy została opisana w 1901 roku, a w 1913 wydano pierwszą księgę rodowodową tej rasy. W okresie międzywojennym rasa bydła polska czerwona stanowiła 25% krajowej populacji bydła. Wyróżniano wówczas 3 odmiany tej rasy: podgórską, dolinową i  śląską.

Po II wojnie światowej, jeszcze pod koniec lat sześćdziesiątych, było w Polsce około 2 mln bydła czerwonego, co stanowiło 18% pogłowia. Z czasem było ono krzyżowane z innymi rasami i wypierane na rzecz choćby polskiej czarno-białej. Jednak pod koniec 1975 r. na terenie ówczesnego woj. nowosądeckiego udało się utworzyć rejon zachowawczy hodowli bydła polskiego czerwonego, obejmujący ok. 55 tys. krów. Rolnicy, utrzymujący wyłącznie krowy tej rasy, otrzymywali dotację równoważącą 100 l mleka od sztuki rocznie, mieli zapewnione bezpłatne usługi inseminacyjne (lub krycie naturalne) oraz bezpłatną ocenę użytkowości. Działania te zapewniły ciągłość pracy hodowlanej w najtrudniejszym dla tej rasy okresie.

W 1982 r. wraz ze zniesieniem rejonizacji ras uległ likwidacji rejon zachowawczy hodowli bydła polskiego czerwonego oraz zniesione zostały wszystkie formy pomocy dla hodowców bydła tej rasy. Spowodowało to dalszy spadek liczebności populacji tego bydła w wyniku wypierania go przez bardziej wydajne rasy oraz krzyżowania uszlachetniającego z importowanym bydłem czerwonym. Dzięki zaangażowaniu ludzi, którym zależało na ocaleniu rodzimej rasy czerwonej, podjęto działania zmierzające do stworzenia rezerwy genetycznej tej rasy i zachowania dotychczasowego genotypu. Od 1994 r. Małopolskie Towarzystwo Hodowców Bydła zwracało się kilkakrotnie do Ministerstwa Rolnictwa o zaakceptowanie i rozpoczęcie realizacji Programu ochrony zasobów genetycznych bydła polskiego czerwonego, który zaczął działać od 1999 r.

Polska czerwona – charakterystyka

Polska czerwona jest jedną z nielicznych autochtonicznych ras europejskiego bydła czerwonego. Odznacza się ono właściwościami takimi jak:

  • duża odporność i zdrowotność,
  • długowieczność,
  • bardzo dobra płodność,
  • lekkie porody,
  • duża żywotność cieląt
  • łatwość ich odchowu,
  • wysoka wartość biologiczna mleka.

Istotne znaczenie ma też doskonałe przystosowanie do trudnych warunków środowiska, niewybredność w doborze pasz, zdolność do ograniczania wydajności umożliwiająca przetrwanie sezonowych niedoborów paszowych, jak też dość szybkie regenerowanie utraconej kondycji. Wśród cech budowy należy wyróżnić silne nogi i twarde, mocne racice. Cechy te powodują, że bydło tej rasy jest dobrze przystosowane do podgórskich i górskich warunków bytowania i produkcji.

Ponadto, wyróżnia się ważnymi jakościowo cechami mleka:

  • wysoką zawartością białka, tłuszczu i suchej masy,
  • wysoką wartością biologiczną
  • dużą przydatnością do celów serowarskich.

Także mięso jest wysokiej jakości i o prozdrowotnych właściwościach. W strukturze rolnej drobnych gospodarstw położonych na obszarach, gdzie naturalne warunki nie sprzyjają intensywnemu systemowi produkcji rolnej, bydło polskie czerwone, dostarczające produktów wysokiej jakości oraz charakteryzujące się określonymi cechami zdrowotnymi i przystosowawczymi, może wpłynąć na poprawę efektywności ekonomicznej gospodarstw rodzinnych. W tych bowiem warunkach rasy intensywne nie mogą wykazać swych dużych walorów użytkowych, a tym samym nie zapewniają lepszej opłacalności produkcji. Wartościowe cechy bydła polskiego czerwonego są związane z założeniami genetycznymi ich protoplastów i stanowią, między innymi, o dużej przydatności tego bydła dla zachowania bioróżnorodności gatunku. Konieczność ochrony zasobów genetycznych tej rodzimej rasy wynika również z jej wartości dla narodowej kultury rolniczej. Stanowi ona cenny materiał dla rolnictwa ekologicznego, nie tylko w znaczeniu biologicznym, ale także krajobrazowym i etnograficznym.

Polska czerwona – wzorzec rasy

wysokość w krzyżu: optymalny wzrost pierwiastki 128–132 cm, krowy dorosłej 131–136 cm, buhaja dorosłego 133–142 cm

sylwetka: kształt ciała zbliżony do prostokąta

umięśnienie: profile mięśni dobrze zaznaczonego o cechach charakterystycznych dla rasy polskiej czerwonej

głowa i szyja: głowa delikatna, szyja długa bez wyraźnego fałdu na podgardlu

barki: płasko umięśnione, dobrze przylegające łopatki, wyrostki grzbietowe kręgosłupa lekko wystające ponad łopatki

klatka piersiowa: dobrze wysklepiona, nieco szersza w części tylnej, żebra płaskie, ukośnie i szeroko rozstawione, połączone łagodnie z łopatkami

brzuch: głęboki i pojemny

grzbiet: prosty i mocny, prosta i szeroka partia lędźwiowa, umięśnienie płaskie lub lekko wypukłe

zad: lekko nachylony, długi, szeroki, płasko umięśniony, nisko osadzona nasada ogona

nogi: silne, prawidłowo zbudowane i ustawione, o silnej kości i wyrazistych stawach, lekko skątowane, wysoka piętka racicy, racica lekko rozwarta

wymię: pojemne, zawieszenie tylne wysokie i szerokie, zawieszenie przednie wysunięte do przodu, dobrze połączone z powłokami brzusznymi, o cienkiej skórze, delikatnie owłosione, z wyraźnie zaznaczonymi żyłami mlecznymi, równomiernie rozwiniętymi ćwiartkami, strzyki centralnie rozmieszczone na ćwiartkach, pionowo ustawione, cylindryczne; wymię czyste bez dodatkowych strzyków i przystrzyków

wygląd ogólny: harmonijna, proporcjonalna, szlachetna budowa, skóra cienka, wyraźnie rysujący się kościec, umięśnienie właściwe dla rasy, temperament żywy, u buhajów budowa wykazująca wyraźne cechy męskie, wigor, siłę; skóra cienka, profile mięśni dobrze zaznaczone, drugorzędne cechy płciowe wyraźnie zaznaczone

umaszczenie: jednolite – od jasnoczerwonego, poprzez wiśniowy aż do brunatnego, dopuszczalne niewielkie jasne lub białe odmastki na brzuchu lub wymieniu; ciemne racice i nozdrza, dopuszczalna jasna śluzawica, jasne rogi z ciemnymi końcami

średnia wydajność mleczna: wskazane byłoby, aby średnia wydajność mleczna populacji chronionej wynosiła 3,5–4,5 tys. kg za laktację, przy zawartości tłuszczu ponad 4,0% i białka ok. 3,5%

Zobacz nasz artykuł: Żywienie bydła mlecznego

Polska czerwona – liczebność

Rasa bydła polska czerwona

Liczebność populacji bydła polskiego czerwonego objętego oceną użytkowości mlecznej wynosiła w 2001 r. blisko 1000 krów, z czego tylko niewielka część była utrzymywana w stadach zachowawczych. Tak niska liczebność populacji spowodowała, że ta cenna rodzima rasa bydła była nadal zagrożona wyginięciem, jednak wprowadzenie Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2004–2006 oraz na lata 2007–2013 przyczyniło się do gwałtownego wzrostu liczby stad i zwierząt objętych programem ochrony. Było to spowodowane podniesieniem kwoty rekompensaty, co poprawiło opłacalność utrzymania rasy polskiej czerwonej.

Hodowla bydła rasy polska czerwona – podsumowanie

Należy pamiętać, że prace hodowlane są prowadzone w kierunku zachowania typowych cech funkcjonalnych tego bydła, takich jak: duża odporność i zdrowotność, dobra płodność, lekkie porody, duża żywotność cieląt i łatwość ich odchowu. Cały czas należy zwracać uwagę na poprawę budowy wymienia i użytkowość mleczną, przy zachowaniu wysokiej wartości biologicznej mleka oraz cech umięśnienia charakterystycznych dla bydła polskiego czerwonego.

Zobacz też inne nasze artykuły na temat hodowli bydła: Mykotoksyny w paszy oraz Pasożyty wewnętrzne bydła

01.06

Panorama Pól Timac Agro

Już 9 czerwca kolejna edycja pokazów polowych – Panorama Pól Timac Agro. Jest to miejsce,... View Article

Już 9 czerwca kolejna edycja pokazów polowych – Panorama Pól Timac Agro.
Jest to miejsce, w którym praktyka rolnicza spotyka się z wiedzą o najnowszych trendach w agrotechnice i nawożeniu upraw polowych.
Jak zawsze wydarzenie uświetni gość specjalny. W tym roku będzie to Prof. UPP dr hab. Witold Szczepaniak.

Kolejne spotkania odbędą się:

17 czerwca w Lipowie (pow. ostródzki, woj. warmińsko-mazurskie)

23 czerwca w Dębnie (pow. leżajski, woj. podkarpackie)

Zapraszamy serdecznie!

 

28.05

Rozwój systemu korzeniowego poprzez nawożenie dolistne kukurydzy

Kukurydza należy do roślin ciepłolubnych – znaczy to, że do prawidłowego wzrostu i rozwoju potrzebuje... View Article

Kukurydza należy do roślin ciepłolubnych – znaczy to, że do prawidłowego wzrostu i rozwoju potrzebuje przynajmniej 16˚C, a w temperaturze 22˚C wykazuje największy przyrost masy. Co jednak zrobić, kiedy mamy chłodną wiosnę z niekorzystnymi warunkami do rozwoju kukurydzy, a szczególnie systemu korzeniowego? A kukurydza, zamiast wykorzystywać zastosowane przedsiewnie nawozy fosforowe i azotowe, wykazuje słabą kondycję z powodu chłodu? W artykule przedstawiamy, jakie znaczenie ma dokarmianie dolistne kukurydzy.

System korzeniowy kukurydzy – rozwój na starcie

Jednym z kluczowych elementów prawidłowego rozwoju kukurydzy jest budowa mocnego systemu korzeniowego. Jest to tyle ważne, że rozbudowane korzenie kukurydzy nawet w niesprzyjających warunkach dla rozwoju rośliny wpłyną na lepsze jej odżywienie. Prawidłowo odżywiona młoda kukurydza jest w stanie szybciej się zregenerować w obliczu niekorzystnych warunków pogodowych, jakie coraz częściej w Polsce występują.

Jednym ze sposobów intensywnego rozwoju systemu korzeniowego jest zastosowanie łatwo przyswajalnych nawozów fosforowych. Fosfor zawarty w nawozach fosforowych, fosforowo-potasowych czy popularnych nawozów NPK wpłynie na rozwój systemu korzeniowego. Co jednak zrobić w przypadku chłodnej wiosny, gdy temperatura jest poniżej 13˚C, a dostępność fosforu w takiej temperaturze spada o 70%?  Innym sposobem wspierającym rozwój systemu korzeniowego jest optymalne bilansowanie składników pokarmowych w zastosowanych nawozach przedsiewnych. Niestety, znaczna część rolników podczas układania programu nawożenia kukurydzy zapomina o takich składnikach jak siarka, wapń odżywczy czy cynk, które wspierają odżywianie kukurydzy, a tym samym rozwój systemu korzeniowego.

Dokarmianie dolistne kukurydzy jako wsparcie rozwoju systemu korzeniowego

Innym sposobem rozwoju systemu korzeniowego kukurydzy jest zastosowanie nawożenia dolistnego kukurydzy i dostarczenie łatwo przyswajalnych makro i mikroelementów w celu wzmocnienia kukurydzy w niekorzystnych warunkach pogodowych oraz wsparcie rozwoju systemu korzeniowego. Dostarczenie drogą nalistną kukurydzy wszystkich niezbędnych składników pokarmowych jest jednym z kluczowych, a zarazem najłatwiejszym sposobem wsparcia kukurydzy w trudnych warunkach wzrostu i rozwoju oraz poprawie rozwoju systemu korzeniowego. Co jednak zrobić, gdy zastosowane makro i mikroelementy drogą nalistną potrzebują dużej powierzchni liścia, aby móc efektywnie wniknąć do wnętrza rośliny? Kukurydza we wczesnych fazach rozwojowych w momencie największego stresu spowodowanego niskimi temperaturami ma małą powierzchnię liści, przez którą mogą wnikać składniki pokarmowe podane drogą nalistną. A słabo rozwinięty system korzeniowy ma małą efektywność pobierania składników pokarmowych z gleby.

System korzeniowy kukurydzy - czym nawozić dolistnie kukurydzę

Czym nawozić dolistnie kukurydzę? Fertiactyl najlepszym rozwiązaniem na rozwój systemu korzeniowego w niskich temperaturach

Najefektywniejszym sposobem wsparcia rozwoju systemu korzeniowego nawet w niskich temperaturach jest zastosowanie preparatów dolistno-doglebowych z gamy FERTIACTYL firmy Timac Agro, które są pobierane zarówno przez liście, jak i system korzeniowy. Nawozy płynne z gamy FERTIACTYL, takie jak FERTIACTYL STARTER czy FERTIACTYL RECORD w swoim składzie zawierają unikatowy kompleks FERTIACTYL wpływający na intensywną regenerację kukurydzy po działaniu niskich temperatur oraz na intensywny rozwój systemu korzeniowego. Szybka regeneracja oraz rozwój systemu korzeniowego kukurydzy jest wynikiem innowacyjnego połączenia:

  • Glicyny-Betainy
  • Zeatyny
  • Kwasów huminowych i fulwowych
  • makroelementy

Nawozy dolistne do kukurydzy

Zawarta w nawozach płynnych FERTIACTYL Zeatyna intensywnie wpływa na rozwój systemu korzeniowego i intensywny rozwój włośników, dzięki którym kukurydza skutecznie będzie pobierała składniki pokarmowe z gleby. Zawarte w nawozach kwasy huminowe i fulwowe poprzez poprawę struktury gleby również wpływają na intensywny rozwój systemu korzeniowego. Dzięki temu roślina ma łatwiejszy do nich dostęp i szybciej je pobiera. Glicyna-Betaina jest naturalnym antystresantem wpływającym pozytywnie na rozwój kukurydzy i systemu korzeniowego.

18.05

Biostymulacja a intensyfikacja wydajności biologicznej roślin

Biostymulacja – wstęp Polska od lat jest liderem Europy w produkcji sadowniczej. Przez ostatnie trzydzieści... View Article

Biostymulacja – wstęp

Polska od lat jest liderem Europy w produkcji sadowniczej. Przez ostatnie trzydzieści lat rozwój sadownictwa w naszym kraju był wręcz skokowy, a rosnące wymagania konsumentów oraz światowa konkurencja sprawiają, że sadownicy muszą poszukiwać coraz to nowszych rozwiązań poprawiających jakość uzyskiwanych plonów oraz wydajność produkcji sadowniczej. Uzyskanie plonów najwyższej jakości nie jest możliwe bez całej gamy przeróżnych środków chemicznych, czy to środków ochrony roślin, czy też nawozów.

Szczególnie cieszy fakt, że obecnie świadomi sadownicy zwracają coraz większą uwagę, aby produkować żywność nie tylko w odpowiedniej jakości i ilości, ale także zdrową. Sadownicy wybierają rozwiązania bezpieczne zarówno dla konsumentów jak i dla producentów (Filipczak i in. 2016). W ostatnim czasie dużym zainteresowaniem w produkcji ogrodniczej cieszą się nawozy mineralne o działaniu biostymulującym. Zastosowanie w sadownictwie mają głównie preparaty na bazie ekstraktów z alg morskich, chitozanu, kwasów huminowych i fulwowych oraz biostymulatory oparte na aminokwasach.

Nawóz z alg morskich a biostymulacja roślin

Grupą biostymulatorów zyskującą coraz większe uznanie wśród plantatorów są preparaty oparte na wyciągach z alg morskich. Algi są roślinami zasobnymi w pełną gamę składników odżywczych i biostymulujących. Są to mikro- i makroelementy (m.in. wapń, sód, magnez, siarka, potas, fosfor, jod, miedź cynk i selen), witaminy (m.in. C,E,K, prowitamina A oraz witaminy z grupy B), polisacharydy oraz tłuszcze, w tym również NNKT (Krupa 2018). Glony czy też inaczej algi morskie posiadają ogromny potencjał plonotwórczy, a wyciągi z nich ekstrahowane zawierają wiele fitohormonów, wykazujących stymulujący wpływ na wzrost, rozwój i wydajność biologiczną roślin. Główne grupy fitohormonów występujące w algach morskich to m.in. auksyny, cytokininy, gibereliny, kwas abscysynowy. Wyjątkowość alg morskich związana jest ze środowiskiem w którym żyją. Pomimo, że żyją w środowisku ekstremalnie niesprzyjającym (słona woda, niskie temperatury, brak światła, okresowe odpływy i wysuszanie) to posiadają ogromny potencjał plonotwórczy przeliczany na suchą masę z hektara. W przypadku alg Laminaria Digitata plon wynosi 250 t suchej masy z hektara i jest aż dziesięciokrotnie większy niż w przypadku kukurydzy – 22 t suchej masy z hektara (Durand i in. 2003). To właśnie algi morskie zostały wskazane przez naukowców jako najważniejsza grupa organizmów żywych, jakie mogą zostać wykorzystane na szeroką skalę w rolnictwie zrównoważonym (Tuhy i in. 2013). Substancje zawarte w algach wykazują pozytywny wpływ na wzrost i jakość plonu oraz, co najważniejsze, zwiększają odporność roślin na abiotyczne i biotyczne czynniki stresowe środowiska (Jolivet i in. 1991, Durand i in. 2003).

Pozytywny wpływ alg morskich na stymulowanie rozwoju roślin jest znany ludzkości od kilkudziesięciu, a nawet kilkuset lat. W strefach przybrzeżnych Europy Zachodniej, glony morskie były wykorzystywane jako naturalny nawóz doglebowy – biostymulator. Pierwsze pisemne wzmianki na ten temat można już odnaleźć w piśmiennictwie z XVI w (Kapłan i in. 2013). Obecnie w większości dostępnych preparatów wykorzystywany jest homogenat z alg morskich. Bardziej zawansowane i nowoczesne systemy biostymulacji idą o krok dalej i wykorzystują jedynie wyselekcjonowane na drodze ekstrakcji wybrane substancje bioaktywne.

Definicja biostymulacji roślin

Pomimo iż temat biostymulacji w produkcji rolnej jest już znany i wykorzystywany od dziesięcioleci, to nadal nie funkcjonuje prawna definicja biostymulacji ani biostymulatora. Zadanie zdefiniowania biologicznych podstaw biostymulatorów jako klasy związków, komplikuje różnorodność biostymulantów dostępnych na rynku. Należą do nich: bakterie, grzyby, algi morskie, wyciągi z roślin telomowych, surowce pochodzenia zwierzęcego. To samo dotyczy różnorodności procesów przemysłowych wdrażanych do przygotowywania produktów z biostymulacją (Yakin i in. 2017). Definicją, jaka obecnie charakteryzuje grupę biostymulatorów roślin, jest ta zaproponowana w raporcie bezpieczeństwa chemicznego dla Unii Europejskiej: „Biostymulator roślinny oznacza materiał zawierający substancję/e lub mikroorganizmy, przeznaczony do stosowania na roślinę, nasiona lub strefę korzeniową, w celu stymulowania naturalnych procesów zwiększających efektywność wykorzystania składników pokarmowych, tolerancję na stres abiotyczny lub/i jakość plonu, którego działanie nie zależy od zawartości składników pokarmowych”. Z samej definicji biostymulatorów nasuwa się wniosek , że nie tylko dążenie do wysokiej jakości produkcji skłania producentów do poszukiwania nowych rozwiązań. Jest to też szereg różnych czynników, z których do najważniejszych zaliczyć można czynniki stresowe, szczególnie te związane ze stresem abiotycznym, przed którym producenci chcą zabezpieczyć rośliny, lub zregenerować je już po ich wystąpieniu.

Warto też zwrócić uwagę, że produkcja rolna jest gałęzią gospodarki najbardziej uzależnioną od warunków klimatycznych (Maciejewski i in. 2007). Globalne ocieplenie, szereg anomalii pogodowych, zjawisko suszy, wysokich bądź niskich temperatur bezpośrednio lub pośrednio wpływają na powodzenie produkcji rolnej (Filipczak i in. 2016). McKeown i in. (2006) donoszą, że stresy abiotyczne mogą powodować straty w plonach na poziomie do około 30%. Z kolei Anioł i in. (2008), jak również Matysiak (2010) donoszą, iż różnica między optymalnym plonem roślin uprawnych uzyskiwanym w warunkach bezstresowych, a plonem uzyskanym w warunkach stresu powodowanego np.: przez czynniki abiotyczne, choroby, zachwaszczenie lub szkodniki wynosi nawet ok. 70%.

Biorąc pod uwagę wciąż rosnące wymogi co do jakości produkcji owoców, ograniczenia związane z dostępnością do niektórych grup środków ochrony rośliny, natężenie anomalii pogodowych, to właśnie budowa naturalnej odporności roślin i stymulowanie ich potencjału biologicznego poprzez zastosowanie naturalnych substancji bioaktywnych (Pruszyński 2008), jest najszybszą drogą do sukcesu. Efektem działania substancji bioaktywnych jest intensyfikacja biologicznego potencjału roślin. W przypadku zastosowania konwencjonalnych metod agrotechnicznych oraz konwencjonalnych systemów nawożenia jest to nieosiągalne. Pewnym rozwiązaniem jest integrowanie metod.

Biostymulacja roślin na podstawie danych literaturowych

Biostymulatory wpływają na konkretne procesy fizjologiczne zachodzące w roślinie na poziomie komórkowym. Wpływa to na poprawę wydajności i funkcjonowania całego organizmu (Jankowski i Dubis 2008). Dane literaturowe wskazują na pozytywny wpływ preparatów z biostymulacją na podniesienie odporności i wydajności biologicznej roślin (Basak i in. 2008, Ochmian i in. 2008). Mimo iż w ostatnich latach obserwuje się zintensyfikowanie badań nad działaniem substancji wykazujących działanie biostymulujące, wciąż dostępność do wyników badań z zastosowaniem biostymulatorów jest niewystarczająca. To samo dotyczy zakresu wykorzystania biostymulatorów w polskiej ochronie roślin. Nadal jest on zbyt mały i nie wykorzystuje w pełni możliwości tych środków.

Udowodniono, że biostymulatory zastosowane na początku okresu wegetacji pomagają roślinie przetrwać wiosenne przymrozki, wspomagają również regenerację tkanek po okresie zimowym (Ohta i in. 2004). Ponadto, fitoregulatory zastosowane w okresie około kwitnienia, wpływają na poprawę wydajności kwitnienia, żywotność kwiatów, żywotność i jakość pyłku, efektywność procesu zapylenia i zapłodnienia, co bezpośrednio przekłada się na poprawę jakości i ilości owoców (Ohta i in. 2004). Potwierdzono także, iż zastosowanie preparatów na bazie wyciągów z alg morskich wyzwala wcześniejsze kwitnienie, poprawia zawiązywanie owoców i rozwój zawiązków wielu gatunków roślin (Abetz 1980, Abetz i in. 1983, Featonby-Smith i in. 1987, Arthur i in.2003). Przykładem takiej antystresowej substancji jest np. kompleks Glicyna-Betaina wykorzystany w dostępnych na rynku produktach. Pozytywny wpływ alg Ascophyllum nodosum, na plon i jakość winogron odmiany „Thompson Seedless” zostały wykazane przez Norrie i Keathley (2006). Naukowcy donoszą, że przez cały 3-letni okres trwania doświadczenia rośliny traktowane wyciągami z alg morskich wykazały plony wyższe o 60,4%. W doświadczeniu tym wskazano również, że jagody z roślin traktowanych wyciągami z alg były większe, cięższe, a krzewy charakteryzowały się lepszym zawiązaniem owoców w porównaniu do roślin kontrolnych nie traktowanych biostymulacją. Istotnym elementem działania substancji bioaktywnych jest ich wpływ na transport substancji pokarmowych w roślinie (np. IPA – Isopentyl adeniny), jak i pobieranie oraz przetwarzanie składników pokarmowych z gleby (np. indole).

Badania przeprowadzone przez Joubert i Lefranc (2008) wskazują na pozytywny wpływ ekstraktów z Ascophyllum nodosum na pobieranie składników pokarmowych z podłoża, co bezpośrednio przekłada się na lepszy wzrost i odżywienie testowanych roślin. Dodatkowo, ekstrakty z alg Laminaria digitata nie tylko indukowały systemy obronne w roślinie, ale również działały na zasadzie fitoaktywatorów stymulujących aktywność enzymów fosfatazy i reduktazy azotanowej. Dzięki wysokiej aktywności tych enzymów zwiększa się przyswajanie i przetwarzanie azotu przez roślinę, a to z kolei wpływa na lepszy wzrost i wydajność biologiczną roślin. Lepsze odżywienie, podniesienie odporności roślin to również większa ilość i żywotność chlorofilu, a co za tym idzie zwiększenie intensywności fotosyntezy (Krupa 2018).

Jednym z najważniejszych wskaźników decydującym o wysokiej jakości owoców jest jędrność. W doświadczeniu przeprowadzonym na odmianie ‘Pink Lady®’ przez Yvina i Dufilsa (2010), zastosowano trzy zabiegi dolistne preparatem z biostymulacją Fertileader Elite (kompleks biostymulujący Seactive), w porównaniu do trzech zabiegów przeprowadzonych w tym czasie chlorkiem wapnia. Wykazano, że po 3 miesiącach przechowywania owoce traktowane Fertileader Elite wykazywały mniejsze straty jędrności, niż owoce z kombinacji kontrolnej. W badaniach Posmyk i Szafrańskiej (2016) zwrócono też uwagę na zawartość poliamin alifatycznych w homogenatach z alg morskich, a Kakar i Rai (1993) wykazali ich antagonistyczne działanie w stosunku do etylenu, przez co wyciągi z alg morskich wpływają pozytywnie na wydłużenie żywotności owoców po zbiorach.
Z kolei Kapłan (2018) w 2017 roku przeprowadziła doświadczenie, które miało na celu ocenę wpływu programów giberelinowych oraz programu biostymulującego z prekursorami firtohormonów na wskaźniki jakościowe jabłek odmiany ‘Golden Delicious’. W doświadczeniu ocenie poddano drzewa okulizowane na M.9, w wieku 14 lat. Badanie przeprowadzono w rejonie Wyżyny Sandomierskiej. Drzewa prowadzone były w formie osiowej i osiągnęły wysokość 3-4 m.

Biostymulacja roślin

Biostymulacja - dane


Wykres 1. Ocena procentowego udziału jabłek w przedziałach: poniżej 7,0 cm, 7,0 – 7,5 cm i powyżej 7,5 cm w kombinacja z prekursorami fitohormonów oraz z programem giberelinowym.


Wykres 2. Plon handlowy jabłoni odmiany ‘Golden Delicious’ w 2017 roku, t·ha-1 w zależności
od procentowego udziału owoców o średnicy powyżej 7,0 i 7,5 cm.

Kapłan (2018) wykazała w powyższym doświadczeniu największy udział jabłek powyżej 7,5 cm w kombinacji, gdzie drzewa opryskiwano czterokrotnie preparatem Maxifruit i programem giberelinowym. Ponadto, preparat Maxifruit w połączeniu z programem ‘giberelinowym’, podobnie jak w doświadczeniach z wcześniejszych lat, wpływał bardzo korzystnie na jakość i kształt owoców, zagłębień przykielichowych oraz liczbę i wielkość nasion jabłek ocenianej odmiany jabłoni.

Biostymulacja – podsumowanie

Podsumowując, większość badań przeprowadzanych z wykorzystaniem produktów z biostymulacją potwierdza ich pozytywny wpływ na zwiększenie wydajności biologicznej roślin oraz poprawę ilości i jakości plonu (Krupa 2018). Nie mniej jednak ta gałąź środków służących do poprawy jakości produkcji rolnej jest wciąż niewystarczająco zbadana i brakuje w piśmiennictwie dokładnych badań opisujących mechanizmy działania biostymulacji na fizjologię roślin. To samo dotyczy wykorzystania biostymulatorów na szeroką skalę przez plantatorów. Mimo, iż dostępność do biostymulatorów wciąż rośnie, to plantatorzy nadal nie wykorzystują w pełni możliwości jakie dają tak specjalistyczne produkty.

Przyjęło się przekonanie, że produkcja oparta na biostymulacji jest droga, a brakuje porządnego rachunku zysku i strat oraz świadomości, z jak wielu preparatów chemicznych można zrezygnować poprzez zbudowanie odpowiedniej odporności roślin i dbając o zrównoważone odżywienie. Podkreśliła to Łabanowska-Bury (2016) w podsumowaniu z doświadczenia przeprowadzonego przez dr Piotra Baryłę. Program biostymulujący stosowany na doświadczeniu w porzeczce czarnej był droższy od tego bez biostymulacji zastosowanego w kombinacji kontrolnej, jednak we wszystkich kombinacjach z biostymulacją uzyskano znacznie większe plony (o 20%) o wyższej jakości, co pozwoliło na uzyskanie większych dochodów z gospodarstwa.

Agnieszka Lenart

Katedra Sadownictwa i Ekonomiki Ogrodnictwa


SPIS LITERATURY
Abetz P., 1980. Seaweed extracts: Have they any place in Australian agriculture or horticulture?
J. Aust. Inst. Agric. Sci. 46: 23–29
Abetz P., Young C.L., 1983. The effect of seaweed extract sprays derived from Ascophyllum
nodosum on lettuce and cauliflower crops. Bot. Mar. 26: 487–492
Anioł A., Bielecki S., Twardowski T. 2008. Genetycznie zmodyfikowane organizmy – szanse i zagrożenia dla Polski. Nauka 1: 63–84
Baryła P., 2015. Wstępna ocena wpływu nawozów biostymulujących na plonowanie i jakość owoców porzeczki czarnej. II Konferencja Naukowa „Biostymulatory w nowoczesnej uprawie roślin” 25-26 lutego 2015, Warszawa. Streszczenie i sesja posterowa. SGGW Warszawa: 12
Basak A., Mikos-Bielak M. 2008. The use of some biostimulators on apple and pear trees. W: Sadowski A. (red.), Biostimulators in Modern
Agriculture, Fruit Crops. Wieś Jutra, Warszawa: 7–17
Filipczak J., Żurawicz E., Sas Paszt L. 2016. Wpływ wybranych biostymulatorów na wzrost i plonowanie roślin truskawki ‘Elkat’. Zeszyty Naukowe IO 24:43-58
Durand N., Briand X., Meyer C., 2003. The effect of marine bioactive substances (N Pro) and exogenous cytokinins on nitrate reductase activity in Arabidopsis thaliana. Physiol. Plant. 119:
489–493
Featonby-Smith B.C., Van Staden J., 1987. Effects of seaweed concentrate on grain yield in barley. S. Afr. J. Bot. 53: 125–128
Jankowski K., Dubis B. 2008. Biostymulatory w polowej produkcji roślinnej, Materiały Konferencyjne Biostymulatory w nowoczesnej uprawie roślin. SGGW, Warszawa 7-8 lutego 2008: 24
Joubert J.M., Lefranc G. 2008. Sea weed phytostimulants in agriculture: recent studies on mode of action two types of products from algae: growth and nutrition stimulants and stimulants of plant defense reactions. Book of Abstracts – Biostimulators in Modern
Agriculture. Arysta Life Science Poland: 16
Jolivet E., de Langlais-Jeannin I., Morot-Gaudry J.F., 1991. Les extraits d’algues marines: phytoactives et intérêt agronomique. Anne’e Biologique, Paris, France: 109–126
Kakkar R. K., Rai V. K. 1993. Plant polyamines in flowering and fruit ripening. Phytochemistry 33 (6): 1281-1288
Kapłan M., Baryła P., Krawiec M., Kiczorowski P. Effect of N Pro technology and seactiv complex on growth, yield quantity and quality of ‘Szampion’ apple trees. Acta Sci. Pol. Hortorum Cultus. 2013; 12(6): 45-56
Kapłan M., 2018. VIII Targi Sadownictwa i Warzywnictwa TSW 2018, materiały konferencyjne, 10-11 stycznia 2018: 30
Krupa T., Drzazga B., Kucharski J., 2018. Wpływ biostymulatorów na jakość owoców jagodowych. Czynniki wpływające na plonowanie i jakość owoców roślin sadowniczych, 27. Hortpress. Warszawa: …
Łabanowska – Bury D., 2016. Porzeczka: można wyjść na plus. Truskawka, malina, jagoda. 9: 32-33
Maciejewski T., Szukała J., Jarosz A. 2007. Wpływ biostymulatora Asahi SL i Atonik SL na cechy jakościowe bulw ziemniaków. Journal of Research and Applications in Agricultural Engineering 52(3): 109–112
Marjańska-Cichoń B., Sapieha-Waszkiewicz A. 2010. Wpływ preparatów Asahi SL i Tytanit na wzrost i plonowanie truskawki odmiany Salut. Progress in Plant Protection/Postępy w Ochronie Roślin 50(1): 383–388
Marjańska-Cichoń B., Sapieha-Waszkiewicz A. 2011. Efekty stosowania kilku biostymulatorów w uprawie truskawki odmiany Salut. Progress in Plant Protection/Postępy w Ochronie Roślin 51(2): 932–936
Matysiak K. 2010. Technologicznie i interwencyjnie. Wiadomości Rolnicze Pol-ska 66(3): 6
McKeown A.W., Warland J., McDonald M.R. 2006. Longterm climate and weather patterns in relation to crop yield: a minireview. Canadian Journal of Botany 84(7): 1031–1036. DOI: 10.1139/b06-080
Norrie J., Keathley J.P., 2006. Benefits of Ascophyllum nodosum marine-plant extract applications to ‘Thompson seedless’ grape production. Proceedings of the Xth International Symposium on Plant Bioregulators in Fruit Production, 2005. Acta Hortic. 727: 243–247
Ochmian I., Grajkowski J., Skupień K. 2008. Influence of three biostimulators on growth, yield and fruit chemical composition of ‘Polka’ raspberry. W: Sa-dowski A. (red.), Biostimulators in Modern Agriculture, Fruit Crops. Wieś Jutra, Warszawa: 68–75
Ohta K., Morishita S., Suda K. 2004. Effects of chitosan soil mixture treatment in the seedling stage on the growth and flowering of several ornamental plants. Journal of the Japanese Society for Horticultural Science 73: 66–68
Posmyk M. M., Szafrańska K. 2016. Biostimulators: A new trend towards solving an old problem. Front Plant Sci. 7: 748
Pruszyński S. 2008. Biostimulators in plant protection. W: Gawrońska H. (red.), Biostimulators in Modern Agriculture, General Aspects. Wieś Jutra, Warszawa: 18–23
Tuhy Ł., Chowańska J., Chojnacka K., 2013, Ekstrakty glonowe jako biostymulatory wzrostu roślin: przegląd piśmiennictwa, „CHEMIK’’ 7: 636-641
Yvin J.C., Dufils A., 2010. Incidences of Fertileader Elite® foliar spray applications on the improvementof Fruits quality and their conservation. Trials realized on Pink Lady® Cripps Pink Cov. J. Hort. Forest. Biotech. 14(3): 1–4
Yakhin O., Lubyanov A., Brown P., 2017. Biostimulants in Plant Science: A Global Perspective. www.frontiersin.org

10.05

Pasożyty wewnętrzne u bydła – najpopularniejsze choroby

Niby każdy hodowca o nich wie, jednak zdarza się, że zapomina o ich istotnym wpływie... View Article

Niby każdy hodowca o nich wie, jednak zdarza się, że zapomina o ich istotnym wpływie na spadek wydajności mlecznej, gorsze przyrosty czy nasilenie objawów innych chorób. Pasożyty wewnętrzne u bydła występują zarówno u bydła mlecznego, jak i mięsnego, a do wielkiej trójcy należą: nicienie, tasiemce i przywry.

Nicienie – pasożyty bydła

Nicienie są bardzo powszechnymi pasożytami u wszystkich gatunków zwierząt, a u bydła mogą występować jako nicienie żołądkowo- jelitowe oraz nicienie płucne.

Nicienie żołądkowo-jelitowe najsilniejsze objawy powodują u cieląt, gdyż wywołują biegunki, osłabienie i ogólne pogorszenie kondycji zwierząt. Osobniki dorosłe, mimo że są bardziej odporne, to również bywają zarobaczone. Infekcje te są trudne do zaobserwowania, jednak zawsze wiążą się ze spadkiem apetytu, co u młodszych zwierząt skutkuje słabszymi przyrostami, a u krów mlecznych niższą wydajnością mleczną oraz problemami w rozrodzie. Z reguły odrobaczenie stada przynosi praktycznie natychmiastową poprawę tych parametrów.

Z kolei nicienie płucne u bydła mogą być jednym z czynników pierwotnych syndromu oddechowego bydła, charakteryzującego się kaszlem – od sporadycznego do wręcz uporczywego, wypływem z nosa, przyspieszonym oddechem oraz dusznościami. Nasilenie objawów zależy od stopnia inwazji oraz dodatkowych czynników środowiskowych.

Tasiemce

Tasiemce u bydła to przede wszystkim pasożyty jelita cienkiego. Przy niewielkiej inwazji objawy podobne są jak w wypadku nicieni – biegunka, brak apetytu, spadek masy ciała, obniżenie produkcji mleka i przyrostów dziennych, zaś przy znacznym stopniu inwazji może dojść do zaczopowania jelita.

Przywry i motylica wątrobowa

Przywry to przede wszystkim motylica wątrobowa, która pasożytuje w wątrobie prowadząc do jej uszkodzenia. Nieleczona powoduje niedokrwistość, zaburzenia poziomu makro i mikroelementów, kłopoty z rozrodem, spadek apetytu, a w rezultacie prowadzi do znacznego wyniszczenia organizmu.

Pasożyty bydła – kiedy stanowią zagrożenie?

Znacznie większym ryzykiem wystąpienia chorób pasożytniczych obarczone są zwierzęta wypasane na pastwiskach. Tu szczególnie wśród młodzieży mogą pojawić się silne i wyraźne objawy kliniczne, co znacznie wpływa na ich kondycję i tempo wzrostu. Przyrosty dzienne przy inwazjach mieszanych (różnymi pasożytami jednocześnie) mogą być niższe nawet o 200 g! Osobniki dorosłe narażone są najbardziej w okresie okołoporodowym, kiedy to wraz z ujemnym bilansem energetycznym oraz w wyniku stresu porodowego pojawia się obniżenie odporności organizmu.

Odrobaczanie bydła

Bardzo ważne jest, aby stosować profilaktykę i regularnie odrobaczać stado przy pomocy preparatów przeciwpasożytniczych. Na rynku dostępnych jest wiele środków do stosowania doustnego, na skórę czy w iniekcji. Poza formą podania różnią się spektrum działania oraz skutecznością. Dlatego kluczową kwestią jest odpowiednie dostosowanie preparatu, jak i programu odrobaczania do konkretnego stada. Zastosowana profilaktyka niech będzie inwestycją w jego zdrowie i szansą na maksymalne wykorzystanie posiadanego potencjału.

Dorota Gorbacz