04.11

Jesienne odżywienie zbóż ozimych

Kondycja zbóż ozimych jest różna w zależności od rejonu kraju oraz terminu siewu. Jednak w... View Article

Kondycja zbóż ozimych jest różna w zależności od rejonu kraju oraz terminu siewu. Jednak w większości przypadków zboża wyglądają całkiem dobrze. W poniższym artykule postaram się przedstawić kilka kwestii, na co warto zwrócić uwagę w jesiennym odżywieniu naszych zbóż ozimych.

Mamy początek listopada w większości przypadków znaczna część ozimin jest już zasiana. Aktualnie są w różnych fazach rozwojowych od szpilkowania do fazy krzewienia. Różnorodność w rozwoju zbóż jest spowodowana terminem siewu oraz wpływem ostatniej suszy, która po raz kolejny nawiedziła nasz kraj. Jeśli chodzi o wsparcie nierównomiernych wschodów zbóż ozimych to kilka porad pisałem we wcześniejszym swoim artykule: „Nierówne wschody ozimin”. Teraz postaram się skupić na innej kwestii, jaką jest jesienne wsparcie zbóż ozimych, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo dobrze i nie potrzebują żadnych naszych interwencji. Czy oby na pewno?! Uprawy nawet bardzo dobrze wyglądające nie wykazujące żadnych niedoborów makroskładników potrzebują do prawidłowego swojego rozwoju mikroelementów, które przy optymalnym pH gleby (bliski obojętnego) mogą wykazywać niedobory podstawowych mikroskładników. Jest to spowodowane, że przy wysokim pH gleby zaczyna być utrudnione pobieranie tzw. metali ciężkich, czyli żelaza, manganu, miedzi i cynku. Ta kwestia jest o tyle ważna, że niedoborów mikroelementów jest bardzo ciężko dostrzec gołym okiem, a jeśli je zobaczymy to wówczas mamy już głębokie niedobory. Jednak uważam, że większa część Rolników, która stara się pogłębić swoją wiedzę nie dopuszcza do skrajnych niedoborów składników pokarmowych, nawet jeśli rośliny potrzebują ich niewielkich ilości.

Nawet na najlepszych stanowiskach w intensywnych technologiach uprawy zaleca się zastosowanie mikroelementów drogą nalistną w szczególności miedzią i manganem, które są najistotniejsze podczas jesiennego odżywienia zbóż ozimych, a w przypadku jęczmienia ozimego, także cynku. Jak podaje literatura średnie pobranie miedzi przez pszenicę wynosi 8-10 g/t ziarna, natomiast manganu 70-110 g/t ziarna. Najbardziej typowym objawem niedoborów miedzi jest: więdnięcie roślin, większe ryzyko wylegania oraz zmniejsza odporność na atak chorób i szkodników. Skrajnym niedoborem w pszenicy ujawnia się w postaci tzw. choroby nowin. Wierzchołki liści bieleją, stają się nitkowate, a na ich krawędziach pojawia się chloroza. Natomiast objawem niedoboru manganu są: rośliny o jasnozielonym zabarwieniu, przejawiające tendencje do więdnięcia, wyraźnie odcinające się od roślin typowych. Przy skrajnym niedoborze u nasady młodych liści pojawiają się punktowe chlorozy, z czasem liście więdną, zasychają i odpadają.

Ponadto należy również pamiętać, że mamy już listopad i temperatury mogą nas nie rozpieszczać, dlatego w okresach temperatur poniżej 15˚C przyswajalność mikroelementów znacznie spada. Dlatego warto jest podać mikroelementy razem z aminokwasami, które są najlepszymi ich nośnikami. Dzięki nim rośliny więcej i szybciej pobiorą podane przez nas mikroelementy. Ponadto warto jest podać produkt, który w swoim składzie zawiera IzoPentyl Adeniny, który pozytywnie wpłynie na szybkość przemieszczania się mikroelementów wewnątrz rośliny. Warto jest również podać kompleks Glicyny-Betainy, która jest naturalnym antystresantem i pozwoli roślinom lepiej znosić okresowe skoki temperatur, jakie miały miejsce w ostatnich tygodniach. W celu kompleksowego i najbardziej efektywnego odżywienia zbóż ozimych w fazie 3-4 liści właściwych BBCH 13-14 zalecamy podanie Fertileader Tonic w dawce 1,5 l/ha, który zawiera odpowiednio skomponowaną zawartość miedzi i manganu oraz kompleks biostymulujący, który pozytywnie wpłynie na najbardziej efektywne przygotowanie naszych zbóż do spoczynku zimowego. Warto jest również pamiętać, że stosowanie wszelkiego rodzaju preparatów powinniśmy przeprowadzić na kilka dni przed spodziewanymi przymrozkami. Dlatego warto przed jakimkolwiek zastosowaniem preparatów sprawdzić prognozę pogody.

 

Niedobór miedzi

Niedobór miedzi

28.10

Mykotoksyny w paszach

Mykotoksyny (mikotoksyny) są produktami przemiany materii grzybów pleśniowych. Należą przede wszystkim do grzybów z rodzaju:... View Article

Mykotoksyny (mikotoksyny) są produktami przemiany materii grzybów pleśniowych. Należą przede wszystkim do grzybów z rodzaju: Aspergillus, Penicillium Fusarium.  Nauce znanych jest aż 300 gatunków występujących zarówno w konwencjonalnej, jak i ekologicznej produkcji zbóż oraz w źle przechowywanych paszach gospodarskich i podczas uprawy polowej. Stają się one narastającym problemem w rolnictwie na całym świecie. Toksyny te towarzyszą produkcji roślinnej człowieka od samych jej początków. Obecnie nie znamy sposobu na całkowite ich wyeliminowanie.

 

Podział mykotoksyn

Toksyczne metabolity występujące w paszach gospodarskich możemy podzielić na:

  • toksyny atakujące rośliny podczas uprawy (fuzaryjne) – wytwarzane przez grzyby z rodzaju Fusarium patogenne dla zbóż i pasz (porażają kłosy zbóż i kolby kukurydzy);
  • toksyny atakujące produkty roślinne w trakcie ich przechowywania i obróbki technologicznej (aflatoksyny, ochratoksyny)– wytwarzane przez grzyby z rodzaju Aspergillus i Penicillum (rozwijają się na ziarnach i paszach z powodu ich zbyt wysokiej wilgotności i nieprawidłowych warunków magazynowych oraz ataku szkodników).

 

Czy mykotoksyny stanowią realne zagrożenie?

Ziarno zbóż jest szczególnie podatne na porażenie pleśnią, jednak nadal pozostaje podstawowym surowcem produkcji pasz. Grzyby rozwijające się na produktach zbożowych w gospodarstwie  mają bardzo silne działanie toksyczne na zwierzęta i ludzi. Wiele metabolitów pleśni posiada zdolność do kumulowania się  w produktach zwierzęcych, takich jak mleko, mięso i jaja (Aflatoksyna B1). Badania próbek zbóż w Polsce, prowadzone w latach 2002–2003 w Katedrze Hodowli Trzody Chlewnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, wykazały, że 1,3 proc. z nich zawierało cztery mykotoksyny, 8,3 proc. – trzy, 24,9 proc. –  dwie, a 38,8 proc. jedną mykotoksynę. Już 1mg w kilogramie surowca paszowego uznaje się za szkodliwy dla organizmów zwierząt i może prowadzić do przewlekłych zatruć.

Skutki zatrucia zwierząt gospodarskich mykotoskynami:

  • ograniczenie pobrania paszy;
  • obniżenie wydajności mlecznej/obniżenie dobowych przyrostów masy ciała;
  • zatrucie pokarmowe;
  • biegunka, wymioty;
  • osłabienie odporności;
  • występowanie stanów zapalnych;
  • zmniejszenie efektywności wykorzystania witamin i związków mineralnych;
  • występowanie zmian na skórze.
  • zaburzenia płodności i ronienia;
  • uszkodzenia nerek i innych narządów wewnętrznych;
  • nowotwory;
  • w przypadkach ostrego porażenia nawet śmierć;

Ostre porażenia mykotoksynami niekiedy mogą dotyczyć całego stada i być istotnym czynnikiem ograniczającym wynik ekonomiczny gospodarstwa.

 

Jak walczyć z mykotoksynami?

Jak wskazuje wiele źródeł naukowych, wyleczenie ostrego porażenia mykotoksynami jest praktycznie niemożliwe. Zawodne stają się także próby prowadzenia chemioterapii. Dlatego też w walce z tym problemem niezmiernie istotna staję się profilaktyka.

Do takiej walki należy podejść dwutorowo:

  • zapobiegać rozwojowi pleśni na wegetujących roślinach stosując:
    • czysty mikrobiologicznie materiał siewny
    • zabiegi fungicydowe
    • terminy siewu
    • odpowiednie nawożenie
    • gęstość siewu
  • zapobiegać rozwojowi pleśni w zebranym surowcu poprzez:
    • odpowiedni termin zbioru
    • właściwe przygotowanie surowca do kiszenia
    • dodatek inokulantów
    • odpowiednie ugniecenie
    • odpowiednie przykrycie surowca oraz jego prawidłowe przechowywanie.

Warto także zastanowić się nad doborem odpowiedniej odmiany rośliny, zwracać uwagę na odporność na choroby takie jak na przykład fuzarioza kłosa, na którą najbardziej odporne będzie żyto następnie pszenżyto i pszenica. Ważne aby w planowaniu wszelkich zabiegów agrotechnicznych pamiętać o unikaniu monokultury.

Stosując się do tych zasad ogranicza się  w znacznym stopniu ryzyko wystąpienia porażenia mykotoksynami, jednak nie można go wykluczyć całkowicie.

 

Czy skarmiać pasze porażone mykotoksynami?

Mimo prowadzonej, bardzo często skrupulatnie, profilaktyki duża część gospodarstw nie jest w stanie wyeliminować problemu mykotoksyn w paszach gospodarskich, a wynik ekonomiczny nie pozwala na zrezygnowanie z porażonego surowca. Co wtedy?

Na ratunek przychodzą substancje zwane sorbentami mykotoksyn, które zyskują na popularności w żywieniu zwierząt, a dla niektórych wyspecjalizowanych gospodarstw (trzoda chlewna) są typowym must-have każdej dawki.

Zadaniem takiego środka jest przede wszystkim wiązanie toksyny, jej neutralizacja. Możemy tutaj wyróżnić 2 metody:

  • środki działające bezpośrednio na surowiec
  • środki działające w ciele zwierzęcia po skarmieniu zanieczyszczonym surowcem.

Pierwsza metoda polega na ograniczeniu powstawania grzyba środkami zakwaszającymi takimi jak: kwas mrówkowy, propionowy, ortofosforowy, cytrynowy. Niekiedy środki te przyspieszają powstawanie pleśni.

Druga metoda wydaje się być o wiele skuteczniejsza, o ile środek który stosujemy spełnia następujące kryteria:

  • wiąże wiele rodzajów mykotoksyn – jest wieloskładnikowy
  • w istotny sposób obniża ilość toksyn
  • nie ma niekorzystnego wpływu na zwierzęta oraz produkty zwierzęce
  • jest łatwy w użyciu.

Najczęściej stosowane sorbenty to:

  • Zeolity – minerały, glinokrzemiany o porowatej powierzchni mające zdolność do wiązania toksyn, szczególnie Aflatoksyny, słabo radzą sobie z Zearalenonem
  • Węgiel aktywny – węgiel leczniczy (drzewny) wykorzystywany w medycynie ludzkiej, trwale wiąże toksyny fuzaryjne, tj. DON, ZEA
  • MOS – mannoligosacharydy, metabolity drożdży z grupy Saccharomyces cerevisiae mają do 8 razy większą siłę sorbującą mykotoksyny niż związki mineralne, nie wiążą przy tym witamin z organizmu zwierzęcia
  • Bakterie kwasu mlekowego – rozkładają Ochratoksynę A w niewielkim stopniu, wyjątek stanowi grupa Lactobacillus bulgaricus (75% skutecznośći rozkładu ochratoksyny).

 

Podsumowując, mykotoksyny stają się poważnym problemem obecnym na większości gospodarstw, znacznie ograniczającym ich wyniki produkcyjne i ekonomiczne. Nie można ich wyeliminować w 100%, jednak poprzez stosowanie się do odpowiednich zasad bezpieczeństwa na każdym etapie produkcji roślinnej i zwierzęcej można ograniczać ich stężenie do minimum, zapewniając przy tym bezpieczny surowiec konsumentom.

23.10

Daniel Roullier w Polsce

W poniedziałek, 21 października 2019 r., mieliśmy zaszczyt gościć wyjątkową dla nas osobę. Przyjechał bowiem... View Article

W poniedziałek, 21 października 2019 r., mieliśmy zaszczyt gościć wyjątkową dla nas osobę. Przyjechał bowiem do nas Daniel Roullier, założyciel firmy Roullier Group, której częścią jest TIMAC Agro Polska.

Gość spotkał się z Agatą Stolarską, prezes TIMAC Agro Polska i menedżerami, przedstawiając najbliższe plany biznesowe dla naszej firmy. Podkreślił też, że to właśnie ludzie, ich zaangażowanie i kreatywność, są najważniejszym ogniwem dobrze działającej organizacji. Zwrócił uwagę na rangę sprawnej pracy zespołowej i udzielił kilku cennych wskazówek co do kierunków jej wzmacniania. To krótkie spotkanie, chociaż robocze, upłynęło w miłej, przyjacielskiej wręcz atmosferze.

16.10

Biostymulacja, czyli wartość dodana w uprawie warzyw

Produkty biostymulujące to co bardziej uznane i innowacyjne narzędzia agronomiczne, które odgrywają znaczącą rolę w... View Article

Produkty biostymulujące to co bardziej uznane i innowacyjne narzędzia agronomiczne, które odgrywają znaczącą rolę w dzisiejszym rolnictwie. Wiodącymi krajami w produkcji biostymulatorów są Francja, Włochy oraz Hiszpania.

Biostymulatory roślinne są zdefiniowane jako produkty uzyskane z różnych substancji organicznych lub nieorganicznych i/lub mikroorganizmów, które są w stanie poprawić wzrost roślin, produktywność i złagodzić negatywne skutki stresu abiotycznego.

Mogą również oddziaływać bezpośrednio na fizjologię i metabolizm roślin, poprawiać strukturę i warunki glebowe. Są także w stanie wpływać na niektóre procesy dzięki którym poprawia się gospodarka wodna roślin oraz efektywniej wykorzystywane są składniki pokarmowe przez rośliny.

A zatem skąd się bierze i na co wpływa biostymulacja…

 

Klasyfikacja biostymulatorów

Biostymulatory są sklasyfikowane w kilku grupach ze względu na pochodzenie surowca, i tak wyróżniamy:

  • Substancje humusowe, które obejmują kwasy huminowe, fulwowe i huminy. Substancje te są składnikami naturalnymi materii organicznej w glebie, powstałej w wyniku procesów rozkładu roślin, zwierząt i pozostałości mikrobiologicznych, ale także z aktywności metabolicznej drobnoustrojów glebowych. Substancje humusowe stymulują wzrost i rozwój korzeni roślin przez co lepiej wykorzystane są składniki odżywcze oraz woda;
  • Hydrolizowane białka i produkty zawierające aminokwasy;

·         Ekstrakty z wodorostów morskich (alg), które wpływają na warunki glebowe oraz stymulują rośliny do optymalnego wzrostu. Podnoszą tolerancję roślin na stres abiotyczny, poprawiają aktywność fotosyntezy i wzmacniają odporność na choroby i wirusy. Wpływają na poprawę jakości plonu i wydajność;

  • Mikroorganizmy czyli bakterie, drożdże, grzyby strzępkowe i mikroalgi, które są izolowane z gleby, roślin, wody i kompostowanego obornika lub innych materiałów organicznych. Mają zastosowanie głównie doglebowe, a ich zadaniem jest poprawa wydajności upraw poprzez działania metaboliczne;

·         Inna kategoria obejmuje ekstrakty z odpadów spożywczych lub przemysłowych, ekstrakty kompostowe, obornik, wermikompost, czy pozostałości akwakultury.

 

Wpływ biostymulatorów na zawartość chlorofilu, fotosyntezę i plon warzyw.

Biostymulatory mają szerokie zastosowanie w uprawach warzyw i mają na celu poprawę wydajności oraz zdrowotności roślin, a także podniesienie tolerancji na czynniki stresowe. Pozytywnie wpływają na rośliny metabolizm, zarówno w optymalnych, jak i trudnych warunkach środowiskowych. Biostymulatory pochodzenia roślinnego oraz te pozyskiwane z wodorostów (alg) często poprawiają kolor liści poprzez stymulację biosyntezy chlorofilu. Kolor liści jest ważnym parametrem jakościowym w uprawie warzyw, ponieważ wpływa na wygląd produktu, co jest szczególnie istotne w warzywach liściastych jak np. sałaty. Ponadto wyższa zawartość chlorofilu pozwala również na większą aktywność liści i trwalszy przebieg procesu fotosyntezy. Opóźnienie starzenia się komórek i stymulacja procesu fotosyntezy podnosi zdolność produkcyjną rośliny przez co w efekcie roślina wydaje większy plon i daje lepsze parametry jakościowe.

 

Biostymulatory a tolerancja upraw na stresy abiotyczne

Ochronna rola biostymulatorów w roślinach jest bardzo istotna. Produkty zawierające substancje antystresowe są w stanie przeciwdziałać stresom środowiskowym, takim jak: deficyt wody, zasolenie gleby czy też nieoptymalna temperatura do wzrostu. Poprawiając odporność rośliny, wzmacniają jej wzrost i wydajność.  Wpływ biostymulatorów na wzrost gromadzenia się związków przeciwutleniających, powoduje obniżenie wrażliwości roślin na stres.

Aplikację biostymulatorów można przeprowadzić w różnych terminach: przed wystąpieniem stresu, podczas stresu, a także po jego wystąpieniu.  Biostymulanty można zacząć stosować we wczesnym okresie rozwoju w celu ochrony młodych roślin, zapewniając im w ten sposób stabilność wzrostu i nie przerwaną możliwość prawidłowego pobierania składników pokarmowych.   Biostymulatory zawierające antystresanty takie jak np. Glicyna-Betaina można stosować podczas całego okresu wegetacji roślin. Szybka reakcja i właściwy termin zastosowania biostymulatora o działaniu antystresowym w czasie krytycznych faz dla rozwoju i wydajności warzyw może okazać się kluczem do uzyskania dobrego wyniku finansowego po zbiorze.

 

Biostymulatory a stres związany z temperaturą

Niska temperatura zmniejsza metabolizm roślin i opóźnia reakcje fizjologiczne. Obniżony metabolizm, w wyniku stresu zimna prowadzi do zahamowania aktywności układu fotosyntetycznego. Zimno powoduje również uszkodzenia błon komórkowych.

Zastosowanie biostymulatorów wpływa pozytywnie na metabolizm, łagodząc skutki zimna i stres rośliny, co w rezultacie pozwala roślinie lepiej zaaklimatyzować się w niższej temperaturze. Biostymulatory zwiększają również termo stabilność błony komórkowej, zmniejszając obrażenia podczas wychłodzenia.

Stres z kolei związany z wysokimi temperaturami może wywoływać szereg uszkodzeń komórek roślinnych, co zaburza syntezę i aktywność białek. Zbyt wysoka temperatura może zaburzać prawidłową fizjologię roślin i w konsekwencji negatywnie wpływać na prawidłowy przebieg fotosyntezy i oddychanie. Rośliny zamykają aparaty szparkowe aby zapobiec utracie wody i turgoru. Temperatura powyżej optimum hamuje kiełkowanie nasion i opóźnia wzrost roślin. Naprężenie cieplne może negatywnie wpływać na wydajność roślin, obniżając np. żywotność pyłków, co ostatecznie zmniejsza wzrost i plon.

Zabiegi biostymulujące stosowane przeciwko stresom temperaturowym chronią błony komórkowe poprzez zwiększenie ich stabilności.

 

Biostymulatory a stres związany z zasoleniem

Wśród stresów abiotycznych zasolenie jest jednym z głównych szkodliwych czynników wpływających na wzrost roślin i metabolizm jako efekt stresu osmotycznego powodowanego przez sól. Znaczące zmniejszenie zarówno świeżej masy, jak i zawartości chlorofilu to typowy wpływ warunków zasolenia na rośliny. Poza tym zawartość chlorofilu jest głównym parametrem jakości produktu w warzywach liściastych, nie tylko pod względem stanu fizjologicznego roślin, ale także z punktu widzenia rynku – parametr wizualny. Jest to ogromny problem w przypadku roślin warzywnych, w których jadalnymi częściami są liście.

Stres zasolenia powoduje brak równowagi składników odżywczych z powodu ograniczonego pobierania pierwiastków z gleby, zagrażające jakości odżywczej upraw. Dostępność składników odżywczych jest zagrożona przez zasolenie, które powoduje szereg zaburzeń, takich jak unieruchomienie z innymi jonami, takimi jak Ca2+, P i K oraz problemy z poruszaniem się w obrębie rośliny i zmniejszonym potencjałem wodnym.  Stres solny może również wpływać na szereg procesów metabolicznychw roślinach, takich jak fotosynteza, oddychanie, regulacja fitohormonów, zawartość białka, asymilację azotu, a także może generować wtórny stres oksydacyjny. Zasadniczo prowadzi to do zmniejszenia produkcji i obniżenia jakości produktu końcowego.

Biostymulatory stosowane w przypadku stresu zasolenia zwiększają potencjał osmotycznny komórki i poziom ochronny cząsteczki przeciw stresowi oksydacyjnemu.

 

Biostymulatory a stres związany z suszą

Jednym z głównych efektów działania biostymulatorów jest poprawa efektywności wykorzystania wody, co w ostatnich latach może mieć kluczowe znaczenie dla produkcji warzywniczej. Ich zastosowanie może mieć istotne znacznie dla ograniczenia ilości wody przeznaczonej do nawadniania upraw. Silny stres związany z suszą wpływa na wymianę gazową roślin, zmieniając bezpośrednio wskaźniki fotosyntezy i transpiracji związane bezpośrednio z wydajnością i jakością.

Biostymulatory są w stanie zmniejszyć obrażenia spowodowane suszą regulując transpirację i unikając nadmiernych strat wody z roślin przez co można ograniczyć częstotliwość nawadniania.

 

Biostymulacja a niedobór składników pokarmowych

Jedną z kolejnych zalet produktów biostymulujących jest ich zdolność do zwiększonego pobierania składników odżywczych. Są w stanie zmienić strukturę gleby lub rozpuszczalność składników odżywczych. Bezpośrednio modyfikują morfologię korzeni lub polepszają transport składników pokarmowych w roślinach jak np. w przypadku IzoPentylu Adeniny. Ich zastosowanie może być naprawdę przydatne w złych warunkach glebowych. Nierównowaga składników pokarmowych w glebie stanowi coraz większy problem dla rolników, którzy ponoszą duże nakłady na nawozy a zastosowanie biostymulacji powoduje lepszą efektywność wykorzystania składników odżywczych zarówno dla makro jak i mikroskładników pokarmowych.

Biostymulatory pomagają zmniejszyć niedobory składników odżywczych, poprzez poprawę możliwości ich pobierania przez rośliny. Wpływają na zwiększenie biomasy korzeniowej, transportu lub translokacji składników odżywczych i podnoszą aktywność enzymów odpowiedzialnych za przyswajanie pierwiastków.

 

Podsumowując…

Stosowanie biostymulatorów w uprawie warzyw jak widzimy ma ogromny wpływ na ich prawidłowe funkcjonowanie i wzrost. Rośliny wspierane substancjami biostymulującymi są w stanie lepiej radzić sobie w trudnych warunkach uprawy jak i w sytuacjach stresowych. Dzięki temu nie mają przerw w swoim prawidłowym funkcjonowaniu, a to z kolei bezpośrednio przekłada się na lepszą ich produktywność i jakość, a w rezultacie na wynik finansowy producenta.

Firma Timac Agro Polska posiada w swojej ofercie nawozy bazujące na substancjach biostymulujących pochodzenia naturalnego, które działają zarówno na glebę jak i rośliny. W zależności od produktu (granulowany lub płynny) możemy wyróżnić kilka substancji o różnym działaniu biostymulującym jak np. Aminopuryna, Glicyna-Betaina, Zeatyna, Kwasy huminowe i fulwowe, IzoPentyl Adeniny. Odpowiednio skomponowane i zawarte w naszych nawozach stanowią ich nieocenioną wartość dodaną. Wszelkich informacji na temat produktów udzielą nasi Doradcy.

 

 

Karol Majchrowski

Główny specjalista ds. warzywnictwa

07.10

Nierówne wschody ozimin.

Przeprowadzając serwisy zbóż ozimych, a w szczególności jęczmienia ozimego, który często był wysiewany w suchą... View Article

Przeprowadzając serwisy zbóż ozimych, a w szczególności jęczmienia ozimego, który często był wysiewany w suchą glebą mamy do czynienia z nierównymi wschodami. Co w takim przypadku zrobić? Czy interweniować i wesprzeć jego rozwój, a może poczekać do wiosny i wtedy zadecydować, czy warto w niego inwestować. Na to i inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule.

 

Nadszedł początek października, a z nim zmieniła się pogoda. W końcu przyszedł oczekiwany deszcz i znacząco poprawiły się warunki wilgotnościowe gleby, co z pewnością poprawia nastroje wśród Rolników. Lepsze warunki wilgotnościowe to przede wszystkim lepsze wschody. Co jednak z uprawami, które zostały zasiane w terminach optymalnych, w których rolnicy nie chcąc opóźniać terminu siewu zasiali zboża wcześniej. Ponadto co z jęczmieniami, które musowo było wysiać we wrześniu?? Tu sytuacja jest bardziej złożona. Z pewnością wybór optymalnego terminu nie był złym rozwiązaniem ponieważ moim zdaniem warto jest pilnować optymalnych terminów siewów i celowo ich nie opóźniać. Jednak z pewnością znajdę tu tylu samo zwolenników mojego zdania co przeciwników. Więc wolę nie rozwijać tego wątku. Lepiej jest zastanowić się jaką mamy teraz aktualną sytuację na polach ozimin. W przypadku zbóż, które już powschodziły mamy dość zróżnicowaną sytuację. Są pola gdzie wszystko wygląda dobrze. Jednak są też i takie gdzie są duże problemy ze wschodami. Przeprowadzając serwis na takich polach często można zaobserwować obok siebie rośliny, które wykształciły już 2 liście właściwe, a obok nich są rośliny dopiero wschodzące, które nie są jeszcze nawet w fazie szpilkowania. W takim przypadku rodzi się pytanie co z tym zrobić czy na pewno zboża, a w szczególności jęczmień zdążą się rozkrzewić w okresie jesiennym i czy to może mieć wpływ na plon. Jeśli chodzi o zboża największe niebezpieczeństwo w przypadku tak nierównych wschodów jest w przypadku jęczmienia i żyta, które muszą się rozkrzewić w okresie jesiennym. Nieco lepiej jest w przypadku pszenżyta i pszenicy, które mogą się jeszcze krzewić wiosną. Jednak musimy pamiętać, że rozkrzewienia wiosenne są mniej produktywne niż te jesienne. Jednym ze sposobów wsparcia niewyrównanych plantacji jest wsparcie roślin biostymulacją. Warto jest podać roślinom Glicynę-Betainę, która jest naturalnym antystresantem, gdyż neutralizuje wolne rodniki, które są produkowane w warunkach stresu. Ponadto jest stabilizatorem białek i enzymów co wpływa pozytywnie na szereg procesów zachodzących w roślinie. Dodatkowo Glicyna-Betaina jest osmoprotektantem, co wpływa na wyrównanie ciśnienia osmotycznego wewnątrz roślin, co jest istotne w warunkach stresu. W celu wyrównania nierównych wschodów ozimin warto jest również podać zeatynę, która wpływa istotnie na rozwój systemu korzeniowego, dzięki czemu roślina ma lepsze warunki do pobierania składników pokarmowych z gleby co w konsekwencji przełoży się na lepsze odżywienie roślin przed zimą. Ponadto warto jest również zastosować kwasy humusowe i fulwowe, które poprawią strukturę gleby, co przełoży się na lepszy rozwój roślin poprzez szybsze jej ogrzewanie czy pomoże wpłynąć na tworzenie struktury gruzełkowatej gleby.

Podsumowując sytuację jaką możemy często spotkać na polach są nierównomierne wschody ozimin. W celu ich wsparcia warto jest podać preparat oparty o biostymulację, a mianowicie FAERTACTYL STARTER, który w swoim składzie zawiera kompleksowe działanie Glicyny-Betainy, zeatyny, kwasów humusowych i fulwowych a ponadto zawiera dodatkowo podstawowe makroelementy NPK, które w szybkim czasie po zastosowaniu wspomogą młode rośliny.

 

01.10

Podsumowanie sezonu 2019 w uprawie jabłoni

W dzisiejszym artykule chciałbym podsumować obecny sezon w uprawie jabłoni. Omówimy w nim przebieg warunków... View Article

W dzisiejszym artykule chciałbym podsumować obecny sezon w uprawie jabłoni. Omówimy w nim przebieg warunków pogodowych w trakcie okresu wegetacji oraz ich wpływ na wielkość i jakość plonu. Opiszę również zalecenia nawożenia produktami Timac Agro Polska w trudnych warunkach pogodowych.

Przebieg warunków pogodowych w sezonie 2019 i jego wpływ na plony owoców.

W roku 2019 panowały trudne warunki pogodowe, pełne nieoczekiwanych zawirowań. Już od samego początku wegetacji mieliśmy do czynienia z deficytem wody. Zbyt mała ilość opadów atmosferycznych zimą nie pozwoliła uzupełnić brakującej wody po sezonie 2018, co spowodowało pogłębianie się suszy. Mała ilość wilgoci w glebie skutkowała, tym że wielu rolników odkładało na później zastosowanie pierwszych dawek nawozów wieloskładnikowych i azotowych. Przez co wiele nawozów nie dotarło w obręb systemu korzeniowego w optymalnym terminie. Co niewątpliwie przełożyło się na słabszą kondycję roślin i skutkowało większymi stratami mrozowymi. Pierwsza fala przymrozków przyszła w nocy z 16 na 17 kwietnia. Sady jabłoniowe były wtedy w fazie zielonego pąka, na licznych kwaterach zaobserwować można było liczne przemrożenia pąków kwiatowych. Największe straty spowodowała jednak druga fala przymrozków, która wystąpiła w nocy z 7 na 8 maja, kiedy to rośliny były najbardziej narażone na uszkodzenia zawiązków. A mianowicie zaraz po kwitnieniu. Zawiązki są wtedy najbardziej narażone na przemrożenia i ordzawienia. Dodatkowo kwitnienie jest stresem energetycznym dla rośliny. To właśnie w tym etapie wegetacji rośliny skupiają całą swoją siłę na zawiązaniu owoców, tj. rozwoju kwiatostanów, później na wytworzeniu pyłku kwiatowego i na procesie zapłodnienia. W tym czasie niezbędny jest dostęp wszystkich składników pokarmowych zapewniających potrzebną energię. Dlatego tak bardzo dbamy w naszych sadach o terminowe zastosowanie pierwszych nawozów i optymalne odżywienie roślin.  Rośliny osłabione po kwitnieniu są też najmocniej narażone na skutki stresów, którymi za równo są przymrozki jak i susza. Oba z te zjawiska mogą przyczynić się do zredukowania ilości zawiązków w późniejszym czasie.

Warunki pogodowe panujące w okresie bezpośrednio po przymrozkach nie sprzyjały zabiegom regeneracyjnym. Praktycznie cały tydzień od 8 do 12 maja mieliśmy niską temperaturę, poniżej „0” fizjologicznego roślin sadowniczych oraz liczne opady deszczu, które w niektórych lokalizacjach powodowały podtopienia.

Niekorzystne warunki klimatyczne panujące wiosną 2019  w  połączeniu z wysileniem drzew po rekordowych plonach w 2018 roku w ogromnym stopniu wpłynęły na mniejszą podaż owoców jesienią. Jednoczenie wpłynęło to na wzrost cen i większe zainteresowanie zakupem jabłka.

Do nawożenia w mijającym sezonie należało podejść bardzo indywidualnie w zależności od potencjału.

W wielu sadach wiosną można było zaobserwować małą ilość pąków kwiatowych, najmniej miały ich odmiany z grupy jonagoldów, ligol, gloster, które plonowały bardzo obficie w zeszłym sezonie. Znacznie lepiej wyglądał potencjał plonotwórczy na kwaterach z odmianą: gala, golden delicious, szempion. Wielu naszych klientów za sprawą doradztwa oferowanego przez firmę Timac Agro nie rezygnowało z pierwszej dawki nawozów i zastosowali Eurofertil 33 N-Process, który jest nawozem wieloskładnikowym zawierającym chronioną cząsteczkę azotu, ograniczającą do minimum straty tego składnika. Dodatkowo cząsteczka N-Process zawiera pochodne indoli, które przyspieszają przemiany azotu w roślinie, przez płynniejsze jego przekształcanie w aminokwasy, a następnie białka. Pełny skład mineralny tego nawozu jest dosyć bogaty: N 8%; P2O5 8%; K2O 17%; MgO 3%; SO3 29%; B 0,15%; Zn 0,1%. Produkt ten zawiera także 14% Mezocalcu, tj. wysokoreaktywnego węglanu wapnia (CaCO3).  A więc wszystko czego rośliny sadownicze potrzebują najbardziej na starcie. Optymalny termin stosowania tego produktu w jabłoniach to mysie uszko, w dawce 300-600 kg/ha. W zależności od odmiany i spodziewanego plonu.

Istotne jest, aby azot był dostępny dla drzew owocowych w newralgicznych momentach, tj.: na początku wegetacji, w czasie rozwoju pąków kwiatowych i liści, podczas kwitnienia oraz na początku wzrostu owoców. Potem zapotrzebowanie na azot spada, ale wciąż jest on niezbędny do prawidłowego wzrostu owoców.

Kolejny raz stosowanie zabiegów regeneracyjnych po przymrozkach wiosennych pokazując pozytywny wpływ na utrzymanie ilości owoców na drzewach. Zastosowanie Fertileader Vital + Maxifruit pozwoliło zniwelować stres spowodowany spadkami temperatur. Oba preparaty oparte są ma wyselekcjonowanych algach morskich, ale nie tylko. Preparat Fertileader Vital zawiera w swoim składzie azot, fosfor, potas i aż 6 mikroelementów, każdy z tych mikro i makro składników jest potrzebny roślinie do regenerowania uszkodzeń. Jednak najważniejszą częścią tego produktu jest kompleks SEACTIVE oparty właśnie na algach morskich. Zawiera on IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych. Preparat Maxifruit jest innowacyjnym produktem zawierającym fitohormony roślinne, które pobudzają rośliny do wytwarzania cytokinin, auksyn i giberelin, a to właśnie te hormony roślinne odpowiadają za regenerację roślin, zwiększają efektywność kwitnienia i zawiązywania owoców.

Reasumując kończący się sezon 2019 był trudny. Zmienne warunki pogodowe oraz miniony rok 2018 niekorzystnie wpłynęły na tegoroczne zbiory. Jednak stosując zabiegi pielęgnacyjne z wykorzystaniem produktów firmy Timac Agro mogliśmy zaobserwować lepszą regenerację przemrożonych pąków kwiatowych i większą ilość utrzymanych na drzewie zawiązków.

27.09

Druga edycja konkursu na innowację Roullier. Wspieramy badania dzisiaj, by przygotować rolnictwo jutra!

W 2020 r. odbędzie się druga edycja Roullier Innovation Awards, którego celem jest wyłonienie dwóch... View Article

W 2020 r. odbędzie się druga edycja Roullier Innovation Awards, którego celem jest wyłonienie dwóch innowacyjnych projektów badań akademickich w obszarach specjalizacji Grupy. Do konkursu, organizowanego przez Roullier Group i Roullier Global Innovation Center, mogą przystąpić naukowcy z laboratoriów badawczych i uniwersytetów z całego świata. Zwycięzcy otrzymają nagrodę w wysokości 75.000 euro i roczną współpracę z World Roullier Innovation Centre.

Tematyka konkursu

W tej edycji Innovations Roullier Awards jest podzielone na dwie odrębne kategorie: Żywienie Roślin oraz Żywienie Zwierząt. Aby wziąć udział w konkursie, kandydaci będą musieli przesłać projekt, który pasuje do głównych zagadnień, proponując prace badawcze nad jednym ze wskazanych tematów. W obrębie odżywiania roślin są to: „Żyzność gleby, żywienie i zdrowie roślin”; „Innowacyjne praktyki kulturowe i agroekologia”; „Struktura gleby, gospodarka wodna i zmiany klimatu” oraz „Różnorodność biologiczna i funkcje gleby”. Natomiast w sferze żywienia zwierząt to: „Odżywianie mineralne i dostępność pierwiastków (wapń, fosfor i magnez)”; „Zdrowie jelit i odporność” oraz „Dobrostan zwierząt”.

Zasady rejestracji

Rejestracja uczestników jest otwarta od 1 września 2019 roku aż do 29 lutego 2020 roku. Można jej dokonać za pośrednictwem strony Innovation Awards: www.innovation-awards-roullier.com, gdzie znajdują się szczegółowe informacje oraz regulamin konkursu i pliki rejestracyjne.

Kryteria wyłonienia zwycięzców

Jury, złożone z uznanych na całym świecie naukowców, wybierze projekty według bardzo precyzyjnych kryteriów. Decydująca będzie jakość i zakres pracy naukowej oraz oryginalność podejścia do problemu. Uwzględniony zostanie również wkład w rozwój badań, szkolenie naukowców oraz rozpowszechnianie nauki i technologii.

Nagrody

Tytuł laureata konkursu otrzyma dwóch badaczy i/lub pracowników laboratorium (jeden w zakresie Żywienia Roślin, drugi w zakresie Żywienia Zwierząt). Każdy z nich otrzyma nagrodę finansową w wysokości 75.000 euro i roczną współpracę badawczą z Roullier Innovation Centre, w celu zapewnienia realizacji zwycięskiego projektu. Nazwiska zwycięzców zostaną ogłoszone podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbędzie się 24 czerwca 2020 roku w Międzynarodowym Centrum Innowacji Roullier w Saint-Malo.

O grupie Roullier

Zaangażowana od 60 lat w żywienie roślin, żywienie zwierząt i obecna w przemyśle spożywczym, grupa Roullier opiera się na wiedzy przemysłowej i technicznej, unikatowych sposobach sprzedaży oraz zrównoważonej polityce innowacji, aby sprostać potrzebom swoich klientów. Grupa Roullier, która obecnie zatrudnia 8.000 pracowników, sprzedaje swoje rozwiązania w 131 krajach i osiągnęła skonsolidowany obrót w wysokości 2 miliardów euro w 2018 r., z czego 68% na arenie międzynarodowej.

23.09

Jakość warzyw w przechowalni

Przygotowanie warzyw do długiego przechowywania to żmudny i trudny proces zaczynający się już na początku... View Article

Przygotowanie warzyw do długiego przechowywania to żmudny i trudny proces zaczynający się już na początku wegetacji roślin. Chcąc uzyskać odpowiedni plon i jakość przechowalniczą warzyw musimy już na początku ale też w trakcie sezonu dobrze zaplanować i zwrócić uwagę na kilka kluczowych elementów takich jak np. wybór odpowiedniego stanowiska, odmiany, ochrony chemicznej. Jednym z najważniejszych również elementów mających ogromny wpływ na odpowiedni plon i jakość produktu jest niewątpliwie prawidłowe nawożenie i odżywianie roślin o czym będzie mowa w tym artykule. Ale od początku…

 

Klika ważnych kroków na drodze do prawidłowego przechowywania

Pierwszym krokiem mającym wpływ na powodzenie w przechowywaniu warzyw jest ich terminowy zbiór. Aby zmaksymalizować potencjał przechowywania plonu, ważne jest, aby zbierać plony we właściwym czasie – w fizjologicznej dojrzałości – zanim nastąpi naturalny spadek jakości. Równie ważne jest ostrożne obchodzenie się ze zbieranymi warzywami, ponieważ w miejscach gdzie powstaną uszkodzenia mechaniczne tkanki najszybciej dochodzi do infekcji co naturalnie skraca okres przydatności do spożycia i przechowywania.

Kolejny krok to właściwe miejsce do przechowywania pomagające utrzymać jakość i świeżość warzyw. Zapewnienie odpowiedniej temperatury i wilgotności podczas przechowywania wpływa na proces oddychania warzyw, co przekłada się na możliwości przechowywania produktu. Świeże owoce potrzebują niskiej temperatury i wysokiej wilgotności względnej, aby zmniejszyć oddychanie i spowolnić procesy metaboliczne. Po zebraniu plonów bowiem rozpoczyna się proces rozkładu poprzez właśnie oddychanie. Oddychanie to proces rozkładania węglowodanów w celu utrzymania żywej tkanki roślinnej. W wyniku tego procesu tlen jest wchłaniany, a ciepło, woda i dwutlenek węgla są uwalniane, podobnie jak w przypadku oddychania u człowieka. W miarę oddychania jakość zebranych plonów pogarsza się, powodując utratę smaku, turgoru i wartości odżywczej. Oddychanie zachodzi w różnym tempie, w zależności od gatunku warzywa. Ogólnie rzecz biorąc, wyższy wskaźnik oddychania oznacza krótszy okres trwałości i przydatności do przechowywania.

Aby zmaksymalizować potencjał przechowywania zebranych plonów, ważne jest jak najszybsze doprowadzenie wewnętrznej temperatury tkanki po zbiorze do idealnych temperatur przechowywania. Żeby ułatwić sobie to zadanie zbiory powinny być przeprowadzane w momencie gdy zewnętrzna temperatura powietrza jest mocno zbliżona do warunków panujących w przechowalni tak by nie było konieczności zbyt intensywnego schładzania produktu.  Zbyt intensywne schładzanie po zbiorze może bowiem powodować że warzywo będzie się gorzej przechowywać.

Dlatego też naszym zadaniem jako producentów w celu spowolnienia procesów rozkładu jest zastosowanie odpowiednich technik zbioru, obsługi i przechowywania. Pozwoli to na utrzymanie jakości w dłuższym okresie, co przekłada się bezpośrednio na sprzedaż w kolejnych miesiącach roku wiadomo bowiem, że najlepsze ceny przychodzą od lutego do maja więc warto walczyć o jakość w przechowalni.

Kolejnym bardzo ważnym krokiem jest odpowiednie przygotowanie warzyw do spoczynku w przechowalni poprzez ich prawidłowe nawożenie i odżywianie przed i w trakcie sezonu wegetacyjnego. Odżywianie roślin wpływa bowiem na takie cechy, jak sucha masa, wytrzymałość ściany komórkowej, uwilgotnienie, a to wszystko z kolei wpływa na jakość przechowywania i trwałość wszystkich warzyw.

Na co zwrócić uwagę planując nawożenie warzyw z przeznaczeniem do przechowywania.

Wiadomo, że jednym z najważniejszych pierwiastków decydującym o wysokości plonu na którym Nam jako producentom zależy jest azot. Jest niezmiernie ważny dla wydajności, ale przekroczenie optymalnych dawek i zbyt późne nawożenie może mieć negatywny wpływ na jakość i powodować problemy z przechowywaniem. Nadmiar azotu lub jego słabe przetworzenie przez rośliny może skutkować niską zawartością suchej masy co obniży jakość przechowywania np. u kapusty.      Kolejnym bardzo ważnym pierwiastkiem mającym ogromny wpływ na jakość przechowalniczą jest potas. Odpowiednie zaopatrzenie w potas zapewnia zdrowsze rośliny odpowiednio wysycone wodą, które odznaczają się możliwością dłuższego przechowywania dzięki mniejszej utracie wilgoci i utrzymywaniu lepszego turgoru. Warto również zwrócić uwagę na formę potasu, która może również wpływać na zdolności przechowalnicze. Dla przykładu siarczan potasu przyczynia się do zwiększenia zawartości suchej masy w porównaniu z chlorkiem potasu.

 Wapń jest trzecim najważniejszym składnikiem odżywczym potrzebnym dla warzyw i odgrywa kluczową rolę w podnoszeniu jakości plonów. Ca jest odpowiedzialny za strukturalną i fizjologiczną stabilność tkanki roślinnej. Wzmacnia epidermę i poprawia jędrność owoców. Wraz z potasem i borem zapewnia warzywom wydajną syntezę cukrów i asymilatów.  Eliminuje również występowanie Tipburnu czyli wewnętrznego zbrunatnienia główek wywołanego przez brak wapnia w roślinie czyli podnosi jakość. Ca pomagając tworzyć silne ściany komórkowe i ograniczając rozwój chorób przechowalniczych pozwala na uzyskanie lepszego i dłuższego okresu przechowywania.

Siarka ma również do odegrania ważną rolę w jakości plonów np. kapusty.  Siarka zwiększając zawartość suchej masy białej kapusty, zapewnia jej lepszą jakość przechowywania.

Jak widać na powyższym bardzo ważną rolą w przypadku warzyw z przeznaczeniem do przechowania odgrywa prawidłowe nawożenie, które oczywiście powinno być oparte na aktualnych analizach gleby.

 

Co wybrać i dlaczego?

Decydując o nawożeniu i doborze nawozów pod uprawę warzyw oraz mając na uwadze powyższe informacje warto zwrócić uwagę na te oferowane przez firmę Timac Agro.

Nawozy granulowane takie jak Eurofertil TOP 30 Horti (nawóz bezchlorkowy), Eurofertil TOP 51 NPK i Eurofertil 33 N-Process (nawóz bezchlorkowy) zawierają oprócz podstawowych składników pokarmowych NPK właśnie tak istotne dla przechowywania warzyw pierwiastki jak Wapń i Siarka w dużych ilościach, o których często zapominamy, a które jak zobaczyliśmy są niezbędne. Mają za zadanie zarówno odżywić rośliny ale też w przypadku S pomóc w przetworzeniu i lepszym wykorzystaniu N. Nawozy te są uzupełnione dodatkowo o Magnez, Bor i Cynk i stanowią idealne rozwiązanie do nawożenia warzyw. Innym wyróżnikiem w przypadku dwóch pierwszych nawozów jest technologia TOP-PHOS, która posiada fosfor w formie chronionej dzięki czemu nie ma problemów z uwstecznianiem się tego pierwiastka w środowiskach kwaśnych i zasadowych. Fosfor jak wiemy jest niezbędny do prawidłowego ukorzenienia się rośliny i jej wzrostu oraz wpływa na lepsze wykorzystanie innych składników co również przyczynia się do lepszego przechowywania.

Eurofertil 33 N-Process to z kolei nawóz wyróżniający się technologią N-Process posiadający dwie formy NH4+ i NO3- gdzie forma amidowa azotu jest chroniona przed stratami tego składnika w postaci wymywania czy ulatniania. Dodatkowo pochodne indolu zawarte w N-Process pozwalają na lepsze pobranie, przetworzenie i wykorzystanie tego pierwiastka przez roślinę co będzie pozytywnie wpływać na budowanie plonu ale jednocześnie jakości przechowalniczej. Wspomagać ten proces będzie również S. Innymi nawozami posiadającymi powyższą technologię i chroniony azot są nawozy granulowane z gamy Sulfammo N-Process. Dwa produkty Sulfammo 23 i Sulfammo 30 N-Process oprócz dużej koncentracji azotu w dwóch formach posiadają również Ca i S istotnie wpływające jak zdążyliśmy się przekonać na jakość warzyw.

Nawozem płynnym z kolei, który ma w celu podniesienie jakości, a tym samym trwałości warzyw przeznaczonych do długiego przechowywania jest preparat Fertileader Elite zawierający azot, potas, wapń i bor. Oprócz składników pokarmowych w produkcie jest kompleks Seactiv czyli glicyna-betaina, IzoPentyl Adeniny oraz aminokwasy wspomagające wiele procesów fizjologicznych i biochemicznych zachodzących w roślinie. Kompleks zapewnia m.in łatwą i szybką dostępność dla roślin stosowanych składników odżywczych – co wspomaga efektywne nawożenie. Proponujemy dwa zabiegi tym produktem w dawce 4 l/ha w odstępach dwu tygodniowych z tym że ostatni z zabiegów nie później niż na 2 tygodnie przed planowanym zbiorem.

 

Podsumowując…

Warto zwrócić uwagę na informację z tego artykułu chcąc produkować jakościowo warzywa z przeznaczeniem do przechowywania. Jednocześnie warto wybierać nawozy, które idealnie wpiszą się w technologię uprawy i zapewnią warzywom niezbędnych składników, które bezpośrednio wpłyną na ich jakość i możliwości przechowalnicze. Dobra jakość w przechowalni może okazać się kluczem do osiągnięcia lepszych wyników finansowych w gospodarstwie.

 

 

Główny specjalista ds. warzywnictwa

Karol Majchrowski