04.12

Demo Farma w dobroczynnym wydaniu

Demo Farma to jak zapewne wszyscy kojarzą projekt warzywniczy realizowany przez firmę Timac Agro w... View Article

Demo Farma to jak zapewne wszyscy kojarzą projekt warzywniczy realizowany przez firmę Timac Agro w roku 2019. Dla przypomnienia dodam, że na poletkach doświadczalnych testowaliśmy różne kombinacje nawożenia w 12 gatunkach warzyw. Wszystko po to by móc jeszcze lepiej doradzać i dobierać najbardziej odpowiednie nawożenie dostosowane do potrzeb roślin by jak najlepiej wykorzystywać ich potencjał. Sezon na Demo Farmie dobiegł końca. Zebrane zostały wyniki dotyczące plonowania i zbadane parametry jakościowe warzyw, a więc nadszedł też czas na dobre spożytkowanie tego co wyprodukowaliśmy na polu. Jak obiecywaliśmy tak też zrobiliśmy. Znakomita większość warzyw z Demo Farmy trafiła do kilku placówek, gdzie zostaną dobrze spożytkowane. I tak warzywa trafiły między innymi do: Domu Pomocy Społecznej w Skierniewicach, Domu Dziecka w Strobowie i do Klasztoru Braci Mniejszych Konwentualnych w Niepokalanowie. Wielkie zaskoczenie i jeszcze większa wdzięczność poszczególnych podmiotów za takie wsparcie daje firmie Timac Agro ogromną satysfakcję z tak innowacyjnego działania. Pokazujemy w ten sposób również to, że dbamy o społeczną odpowiedzialność biznesu. Słowa: „Doradztwo, Innowacja, Partnerstwo” dzięki takiemu działaniu weszły w kolejny wymiar i nabrały jeszcze szerszego znaczenia. Jesteśmy dumni, że mogliśmy POMÓC.

 

03.12

Analiza gleby podstawą prawidłowego odżywienia roślin

W niniejszym artykule postaram się przybliżyć dlaczego warto przeprowadzać analizy gleby w podstawowe składniki pokarmowe... View Article

W niniejszym artykule postaram się przybliżyć dlaczego warto przeprowadzać analizy gleby w podstawowe składniki pokarmowe oraz jak można w ten sposób ograniczyć koszty nawożenia, które mają coraz większy udział w strukturze kosztów poszczególnych upraw.

Aktualnie jesteśmy w okresie spoczynku zimowego roślin i tak naprawdę na polu nie wiele się dzieje. Większość ludzi bardziej zajęta jest pracami wokół własnych gospodarstw czy też przeprowadzaniem przeglądów maszyn przed nowym sezonem niż myśli nad polem. Jednak ten czas to jest dobry moment, żeby na spokojnie zaplanować część zabiegów agrotechnicznych w swoim gospodarstwie. Ponadto teraz na spokojnie można wstępnie ułożyć programy nawożenia pod uprawy jare. Pomimo, że odsetek upraw jarych w Polsce jest nie wielki to nie zapomnijmy, że do upraw jarych należy również kukurydza, której każdego roku jest zasiewane ponad 1 mln hektarów. W celu prawidłowego zbilansowania nawożenia niezbędne jest posiadanie aktualnych badań gleby w fosfor, potas, magnez i pH gleby, które powinniśmy przeprowadzić przynajmniej raz na 4 lata. Koszt takiego badania nie jest wielki i wynosi 15,25 zł/próbkę (badania podstawowe + ustalenie zalecanych dawek wapna). Ponadto wykonanie takiej analizy w przypadku zakwaszenia gleb poniżej 5,5 możemy wystąpić do NFOŚiGW w celu uczestnictwa w „Ogólnopolskim programie regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie”. Czyli w skrócie możemy otrzymać dopłaty do zakupu wapna. Jednak skupmy się na kwestii istotniejszej ponieważ nie uprawiamy pola tylko dla dopłat. Przecież znaczna część rolników, która poważnie podchodzi do swojej pracy, stara się dbać o swoje pole, z którego tak naprawdę utrzymuje siebie i swoją rodzinę. Więc co tak naprawdę daje nam znajomość zawartości składników pokarmowych. Po pierwsze znajomość podstawowych składników pokarmowych daje nam szansę na ułożenie optymalnie zbilansowanego programu nawożenia pod konkretne uprawy i ich potrzeby pokarmowe, a nie stosowanie składników pokarmowych na tzw.  „oko”. Warto jest stosować tylko te nawozy, których składniki pokarmowe są potrzebne do uzupełnienia, a nie podawać duże ilości składników, które być może są i tak w glebie. Po drugie znajomość pH gleby pozwoli na utrzymanie go w optymalnym zakresie. Ponieważ uregulowane pH gleby gwarantuje optymalne pobieranie składników pokarmowych z gleby. Możemy nawozić dużymi dawkami nawozów a rośliny z powodu toksycznego działania glinu i tak nie będą w stanie wykorzystać tych składników, a my tylko wydamy pieniądze i zanieczyścimy środowisko. Po trzecie po przeprowadzeniu badań możemy zaobserwować w jakiej kondycji jest nasza gleba i jak nasze dotychczasowe podejście miało wpływ na glebę czy postępowaliśmy słusznie, a może musimy radykalnie zmienić swoje podejście do gospodarowania i zacząć myśleć o dalszych latach bo możemy doprowadzić do całkowitego wyjałowienia gleby.

Podsumowując z pewnością warto jest przeprowadzić przynajmniej podstawowe analizy zawartości fosforu, potasu, magnezu i pH gleby jeszcze w okresie późno jesiennym choćby z tego powodu, że aktualnie długo czeka się na wyniki takich badań. W zależności od SChR trwa z pewnością różnie. Dla przykładu ja osobiście muszę czekać w OSChR w Lublinie około 6 tygodni na wyniki takich badań. Dość długi czas oczekiwania na wyniki sprawia, że nie warto jest czekać na ostatnią chwilę z podjęciem decyzji o przeprowadzeniu takich badań.

26.11

Zoohigiena produkcji zwierzęcej

Zoohigiena staje się coraz częściej poruszanym zagadnieniem wśród producentów zwierząt, a zapewnienie odpowiednich warunków bytowych... View Article

Zoohigiena staje się coraz częściej poruszanym zagadnieniem wśród producentów zwierząt, a zapewnienie odpowiednich warunków bytowych jest „wąskim gardłem” w osiąganiu wysokich wyników produkcyjnych. Dlatego mycie i dezynfekcja budynków inwentarskich nie powinna być traktowana jako zbędny wydatek, a jako inwestycja. Nie można myśleć o poprawie wydajności oraz dobrych parametrach gospodarstwa nie uwzględniając zagrożenia niesionego przez szkodliwe drobnoustroje, które zgromadzone są w różnych miejscach budynku inwentarskiego. Najprostszą oraz najefektywniejszą ekonomicznie metodą w walce z chorobami pasożytniczymi i zakaźnymi jest utrzymanie czystości.

 

Przede wszystkim czyszczenie – sanityzacja

Zanim przeprowadzimy zabieg dezynfekcyjny, należy odkażaną przestrzeń odpowiednio przygotować. Należy przeprowadzić zabiegi sanityzacyjne czyli mycie i czyszczenie powierzchnie mające na celu usunięcie drobnoustrojów z powierzchni a nie ich likwidację. Jest to zabieg wspomagający dezynfekcję, poprawiający jej skuteczność..

Metod sanityzacji jest wiele:

– czyszczenie na sucho lub na mokro,

– mycie zimną lub gorącą cieczą,

– mycie cieczą z dodatkiem detergentów,

– mycie cieczą pod ciśnieniem,

– czyszczenie za pomocą strumienia pary wodnej.

Im dokładniejszy zabieg mycia i czyszczenia tym lepiej dla całego procesu dezynfekcji. . Nieczystości (brudu) nie da się zdezynfekować a środki dezynfekcyjne ścinają białko znajdujące się na powierzchni, hamując przy tym głębsze działanie preparatu dezynfekującego

Częstotliwość wykonywania takich zabiegów jest uzależniona od charakteru produkcji i sposobu utrzymania zwierząt.

Przy produkcji cyklicznej, gdy cała grupa produkcyjna opuszcza budynek lub jego część zabiegi wykonujemy po każdym cyklu. Tak jest przy indywidualnym trzymaniu cieląt po porodzie w kojcu, prosiąt z lochą w kojcu porodowym, warchlaków czy tuczników w kojcu. Mamy wówczas do dyspozycji pusty kojec, a nawet całe pomieszczenie. Natomiast w oborze, jałowniku czy bukaciarni trudniej o okres, w którym budynek lub jego część byłyby puste. Dlatego ważna jest stała dbałość o czystość środowiska zwierząt, poprzez profilaktykę:

– regularne czyszczenie żłobów,

– usuwanie z koryt z resztek paszy, a szczególnie pasz mokrych

– bieżące czyszczenie poideł

-niedopuszczenie do zabrudzenia poideł kałem poprzez dobór wysokości i obudowy.

Rodzaje dezynfekcji:

  • Dezynfekcja profilaktyczna wykonywana okresowo w miejscu przebywania zwierząt, mająca na celu zmniejszenie ogólnej liczby drobnoustrojów patogennych, należy przeprowadzać ją przynajmniej raz lub dwa razy do roku.
  • Dezynfekcja bieżąca, przeprowadzania w środowisku podczas występującej choroby. Ma na celu ograniczenie objawów choroby poprzez zmniejszenie liczby drobnoustrojów chorobotwórczych oraz zapobieganie rozprzestrzeniania się choroby w środowisku.
  • Dezynfekcja końcowa, należy ją wykonać po ustąpieniu choroby, ma na celu zabezpieczenie obiektu oraz obsługi która miała styczność z patogenem.

Środki do dezynfekcji:

  • Kwasy – Najskuteczniej działają na bakterie i przetrwalniki. Jednak ich stosowanie jest ograniczone, gdyż wywołują korozję metalowych elementów wyposażenia obory oraz działają osłabiająco na materiały budowlane.
  • Zasady – Soda kaustyczna należąca do tej grupy bardzo skutecznie niszczy wirusy, posiada silne właściwości żrące.
  • Tlenek wapnia – Wapno hydratyzowane w formie proszku, służy do sporządzania mleka wapiennego. Wykorzystywane do bielenia budynków inwentarskich, szczególnie skuteczne w walce z patogenami przewodu pokarmowego.
  • Związki chlorowe:
    • Wapno chlorowane najsilniej działający środek- niszczy wszystkie bakterie. Nie może być użyty w obecności zwierząt.
    • Chloroamina, w niskim stężeniu (0,5-1 proc.) może służyć do odkażania strzyków.
  • Środki utleniające – Wszystkie utleniacze działają bakteriobójczo w wyniku denaturacji białka bakterii. Do najczęściej spotykanych środków z tej grupy należą: nadtlenek wodoru, ozon (niszczy wirusy), nadtlenki metali, nadmanganian potasu oraz nadkwasy organiczne (działanie grzybobójcze).
  • Jodofory – mają działanie bakteriobójcze, niszczą drożdże, pleśniaki, znaczną część wirusów i form przetrwalnikowych.

Nie istnieje jednak środek idealny, dlatego najczęściej dostępne są preparaty wieloskładnikowe będące mieszaniną środków działających synergicznie.

Jak wspomagać dezynfekcję – sucha dezynfekcja.

Na rynku występują również preparaty do tzw. suchej dezynfekcji. Działają one wspomagająco dla zasadniczej dezynfekcji chemicznej znacząco polepszając dobrostan zwierząt oraz zmniejszając ich zachorowalność. Redukują wydzielanie szkodliwych gazów (amoniak, siarkowodór, metan), przez co oczyszczają powietrze (bardzo istotny atut w walce z chorobami płuc)  oraz podnoszą wartość nawozową gnojowicy i obornika. Ich zaletą jest możliwość stosowania w obecności zwierząt. W zależności od rodzaju preparatu, unieszkodliwia on bakterie, grzyby oraz wirusy.

Dodatkowym atutem jest higroskopijność tych preparatów, co wpływa osuszająco na powierzchnię, na której przebywają zwierzęta. Osuszają legowiska i ograniczają występowanie chorób skórnych kończyn i biegunek. Niektóre z nich mogą też niszczyć larwy much, co wpływa na znaczną redukcję tych insektów w obiekcie inwentarskim. Zawartość związków wysokozasadowych jest dodatkowym atutem, gdyż są one w stanie podnieść pH powierzchni aż do 12, wartości w której większość bakterii chorobotwórczych nie jest w stanie przetrwać.

Sucha dezynfekcja a wyniki produkcyjne

W wielu doświadczeniach wykazano, że brak należytej dezynfekcji prowadzi do pogorszenia wskaźników produkcyjnych.

„ Jeżeli chlewnię myto i dezynfekowano regularnie, dzienne przyrosty tuczników wynosiły 630 g, zużycie paszy na kg przyrostu – 3,2 kg, upadki w czasie tuczu – 2,1 proc. Jeżeli chlewnię myto i dezynfekowano od czasu do czasu, przyrosty dzienne zmniejszyły się do 610 g, zużycie paszy wzrosło do 3,3 kg, a upadki – do 2,6 proc. Najgorsze wyniki uzyskano wtedy, gdy chlewnia w ogóle nie była myta i dezynfekowana. Przyrosty dzienne tuczników wynosiły tylko 535 g, na każdy kilogram przyrostu zużywały one 3,4 kg paszy, a upadki wynosiły 3,5 proc.

Dezynfekcja po sprzedaży każdej partii tuczu wpłynęła więc na zmniejszenie upadków i zużycia paszy na przyrost i zwiększenie przyrostów tuczników o ponad 15 proc.

Równie duże korzyści uzyskano przy porównaniu liczby prosiąt urodzonych i odchowywanych w porodówkach, które były lub nie dezynfekowane. Przy regularnej dezynfekcji porodówek uzyskano od jednej lochy w ciągu roku 18 prosiąt żywo urodzonych i 15,2 – odsadzonych, a procent upadków wyniósł 14,8. Gdy zabiegi dezynfekcyjne wykonywano nieregularnie, uzyskano od jednej lochy 17,5 prosiąt żywo urodzonych i 14,8 – odsadzonych, a upadki zwiększyły się do 15,6 proc. Najgorsze wyniki uzyskano oczywiście w porodówkach w ogóle niedezynfekowanych. W ciągu roku od maciory uzyskano 16,8 prosiąt żywo urodzonych, tylko 13,9 – odsadzonych, a upadki wynosiły 17,2 proc. Uzyskano zatem o prawie 10 proc. mniej odsadzonych prosiąt od lochy w ciągu roku.” [Źródło:” Farmer” 16/2008]

W hodowli bydła stosowanie suchej dezynfekcji wpływa pozytywnie na:

  • poprawię zdrowotności wymienia
  • jakość mleka, zmniejszając ilość komórek somatycznych
  • twardość rogu i zmniejszenie występowania chorób racic(m.in. zanokcica),
  • obniżenie zachorowalności cieląt na choroby płucno-jelitowe
  • efektywność wykorzystania ściółki(mniej zużytej ściółki i lepsza jej jakość)

Ponadto sucha dezynfekcja pozwala

  • zrezygnować z tradycyjnej podściółki.
  • zwalczać bakterie wywołujące mastitis,
  • ograniczać stosowanie antybiotyków.

 

Należy pamiętać, że profilaktyka zawsze będzie tańszą alternatywą leczenia, a dobrostan zwierząt zawsze związany jest z poprawą efektywności ekonomicznej gospodarstwa.

 

Grzegorz Lewczuk

Product Manager Animal Nutrition

19.11

Nawożenie dopasowane do potrzeb kukurydzy

Planując przyszłoroczne zasiewy kukurydzy dużą wagę przykłada się do wyboru odpowiedniej odmiany dopasowanej do przeznaczenia... View Article

Planując przyszłoroczne zasiewy kukurydzy dużą wagę przykłada się do wyboru odpowiedniej odmiany dopasowanej do przeznaczenia produkcji i regionu uprawy. Niemniej istotne jest nawożenie mineralne, które powinno być dopasowane do potrzeb pokarmowych kukurydzy i uwzględniać będzie zasobność stanowiska. Planując strategię nawożenia w bilansie składników pokarmowych należy uwzględnić zarówno makro jak i mikroelementy niezbędne dla prawidłowego rozwoju kukurydzy (tabela zapotrzebowania poniżej).

Składnik Pobranie na 1 tonę: ziarno + słoma
N 20-30 kg
P2O5 8-10 kg
K2O 22-32 kg
CaO 7-8 kg
SO3 7-10 kg
Zn 40-60 g

Źródło: Grzebisz, 2012 – modyfikacja

Kukurydza wymaga stanowiska o uregulowanym odczynie gleby, zasobnego w składniki pokarmowe. Każdy z nich dostarczony w zbyt małej ilości będzie składnikiem ograniczającym plonowanie. Nawożenie przedsiewne kukurydzy powinno opierać się o nawóz mineralny zawierający azot, fosfor, potas, wapń odżywczy, siarkę oraz najważniejszy z mikroelementów w odżywianiu kukurydzy jakim jest cynk. Rozwiązaniem jakie idealnie wpisuje się w te wymagania jest Eurofertil TOP NP 35, zawierający w swoim składzie:

  • startową dawkę azotu w postaci formy amonowej i amidowej,
  • fosfor w innowacyjnej formie TOP-PHOS stanowiący źródło energii, chronione przed uwstecznianiem zarówno w warunkach gleb kwaśnych jak i zasadowych,
  • Mezocalc będący źródłem wysoce reaktywnego i szybko działającego odżywczego wapnia,
  • siarkę, która warunkuje odpowiednie pobieranie azotu i syntezę aminokwasów,
  • oraz cynk będący niezbędnym składnikiem do rozwoju systemu korzeniowego oraz wpływając na efektywne wykorzystanie azotu.

Nawóz Eurofertil TOP NP 35 zawiera ponadto w swoim składzie magnez oraz dodatek substancji biostymulujących w formie Physio+, będącą naturalną substancją powodującą intensywniejszy rozwój systemu korzeniowego oraz intensywniejsze pobieranie wapnia, fosforu i potasu od samego początku rozwoju kukurydzy. Physio+ wpływając na intensywny rozwój systemu korzeniowego przeciwdziała efektowi leniwego korzenia, a większa masa korzeniowa stanowi zaplecze do pobierania większej ilości składników pokarmowych, a także wody.

Fosfor w formie TOP-PHOS stanowi źródło energii dla kukurydzy dopasowane do pobierania tego składnika pokarmowego, począwszy od początku wegetacji aż do końca nalewania ziarna. W przeciwieństwie do tradycyjnych szybko rozpuszczalnych form fosforu, które po kilku miesiącach od zastosowania w znacznym stopniu ulegają uwstecznieniu, szczególnie w glebie o kwaśnym lub zasadowym odczynie, TOP-PHOS chroni i zapewnia dostępność fosforu na optymalnym poziomie przez cały okres wegetacji. Lepsze odżywienie fosforem to więcej energii dla rośliny, a co za tym idzie wyższy plon.

 

Tomasz Fudała

15.11

Pomyśl o rozsadzie – ważne czynniki w produkcji

Produkcja rozsad warzyw jest niezwykle ważną operacją. Jeśli rolnicy nie stosują wysokiej jakości, zdrowych i... View Article

Produkcja rozsad warzyw jest niezwykle ważną operacją. Jeśli rolnicy nie stosują wysokiej jakości, zdrowych i energicznych sadzonek, nie są w stanie osiągnąć wysokiego potencjału plonowania. Chociaż rolnicy nadal samodzielnie produkują sadzonki, komercyjna produkcja rozsad w wysoce wyspecjalizowanych zakładach ma zasięg ogólnoświatowy. Stopniowo opracowane przez zakłady technologie produkcyjne, gdzie każda komórka w wielotacy to osobna roślina, pozwalają na jednolitość i jednorodność roślin oraz zmniejszają konkurencję między sadzonkami.

Dzięki nowoczesnym technologiom i usprzętowieniu potrzeba mniej pracy przy mieszaniu i sterylizacji podłoża, napełnianiu tac i obsługi rosnących roślin.

Produkcja wysokiej jakości rozsady jest bardzo ważna w produkcji warzyw. Chociaż nie ma dokładnie określonych standardów, przyjmuje się że rozsady wysokiej jakości powinny posiadać następujące cechy:

     – brak infekcji chorób i szkodników;

     – zdolność do przeżycia w niesprzyjających warunkach po przesadzeniu;

     – dobrze rozwinięty system korzeniowy;

     – dobrze rozwinięty obszar liści bez wad wizualnych liści, takich jak chloroza (żółknięcie tkanek) lub martwica (martwe tkanki).

Żeby osiągać i produkować rozsady warzyw na wysokim poziomie jakościowym trzeba spełnić kilka ważnych elementów, które poniżej zostaną pokrótce opisane.

 

WARUNKI PRODUKCJI ROZSAD WARZYW

Młode sadzonki są na ogół bardzo wrażliwe na stresy abiotyczne i biotyczne.

Dlatego obiekt produkcyjny musi być odpowiednio wyposażony i zlokalizowany, aby zapewnić optymalne warunki do produkcji. Lokalizacja jest jedną z kluczowych elementów powodzenia produkcji. Ważne jest, aby zmaksymalizować jednolitość dostępu światła słonecznego dlatego obiekty powinny znajdować się w miejscu odległym od otaczających drzew lub budynków, aby zapobiec zacienieniu w ciągu dnia.

Ponadto dobry obiekt produkcyjny powinien być wyposażona w pewne narzędzia

i systemy, o których poniżej.

Komora kiełkowania zwykle powinna być izolowanym pomieszczeniem o kontrolowanej temperaturze i wilgotność względnej. Celem jest ułatwienie procesu kiełkowania w ograniczonej przestrzeni i uniknięcie kosztów ogrzewania dużego pomieszczenia do kiełkowania. „Kiełkowniki” są z reguły wyposażone w system ogrzewania i chłodzenia w celu kontroli temperatury oraz system zraszania bądź zamgławiania do kontroli nawilżania. Cyrkulacja powietrza w komorze do kiełkowania jest ważna dla zapewnienia jednolitej temperatury i wilgotności co zapobiega nierównomiernym wschodom roślin.

System podtrzymywania tac, który powoduje tzw. powietrzne przycinanie korzeni. Tace powinny być umieszczone ≥ 5 cm powyżej poziomu podłogi, wsparte na np. drewnianych klockach, drutach czy doniczkach. Kiedy korzenie sadzonki stykają się z powietrzem pod tacą, końcówki korzeni zamierają a co za tym idzie zachęcają i powodują tworzenie się kłębków korzeni w komórce tacy.

System irygacyjny czyli nawadniający musi zapewnić równomierny rozkład wody co jest kluczowe dla równomiernego wzrostu sadzonek. Niestety w małych produkcjach rozsad na własny użytek z reguły producenci podlewają ręcznie przy użyciu węża co powoduje różne uwodnienie roślin w poszczególnych miejscach na rozsadniku. W każdym przypadku jednak zewnętrzne komórki w tacach tackach wysychają szybciej niż te znajdujące się w środku. Dlatego też na belkach podlewających dodatkowo instalowane są skrajnie dodatkowe dysze podlewające.

System grzewczy powinien być wydajny i zapewnić jednolitą temperaturę w całym obiekcie oraz nie uwalniać toksycznych dla roślin oparów. Odpowiednie źródła energii obejmują gaz ziemny, olej opałowy, drewno, pozostałości z przemysłu oliwy z oliwek oraz energię elektryczną.

Niecałkowite spalanie produktów naftowych powoduje wytwarzanie etylenu co może powodować „wypadanie” roślin. To wiąże się z koniecznością zastosowania odpowiedniej wentylacji niezależnie od rodzaju paliwa do ogrzewania.

System chłodzenia/wentylacji w przypadku obiektów szklarniowych może być kontrolowany  przy użyciu otwierania bocznych ścian lub dachu. W systemach wentylacji dachowej wyróżniamy cabrio i venlo. Wraz ze wzrostem temperatury zewnętrznej może wzrosnąć również temperatura powietrza w obiekcie mimo otwartych boków czy dachu. Wtedy do utrzymania odpowiedniej temperatury dla optymalnego  wzrostu roślin można zastosować wymuszoną wentylację używając wentylatorów elektrycznych. Jeśli temperatury w lecie przekraczają dopuszczalne poziomy i nie mogą być skorygowane przez naturalną lub wymuszoną wentylację, chłodzenie wyparne jest alternatywą. Jest to proces chłodzenia poprzez odparowanie wody. W tym celu na podłogę obiektu zalewa się wodą.  Powoduje to również zmniejszenie utraty wilgoci roślin i zmniejsza wymagania dotyczące nawadniania.

Cieniowanie można również zastosować w celu schłodzenia szklarni. Najlepsze, ale najdroższe rozwiązanie to zastosowanie wewnętrznych ruchomych ekranów, które mogą być również stosowane w celu zmniejszenia strat termicznych podczas zimnych nocy. Producent musi mieć świadomość, że cieniowanie spowoduje zmniejszenie natężenia światła co może powodować opóźnienie wzrostu sadzonki dlatego też cieniowanie stosujemy tymczasowo, w najgorętszych godzinach dnia.

 

MATERIAŁY DO PRODUKCJI ROZSAD

Nasiona

Podstawowym wymaganiem w systemie produkcji rozsad jest wysoka jakość nasion.

Ważna jest tu siła i energia kiełkowania nasion. Z reguły nasiona do produkcji rozsady powinny mieć procent kiełkowania co najmniej 90%. W miarę starzenia się nasion szybkość kiełkowania spada w zależności od warunków i gatunku. Przyczyną również może być wysoka temperatury i wilgotność w miejscu przechowywania.

Tace

Tace z polietylenu są najczęściej stosowane w produkcji rozsad warzyw, ale stosowane są również sztywne tace plastikowe. Tace ze styropianu są tańsze, ale mają wady:

– można je łatwo uszkodzić i złamać,

– sadzonki mogą wrastać w tacę,

– są trudne do czyszczenia.

Tace różnią się liczbą, rozmiarem i kształtem komórek. Odpowiedni dobór tacy obejmuje: gatunek rośliny, warunki uprawy i rodzaj siewnika do nasion. Ważna jest żeby taca była wolna od zanieczyszczeń oraz sterylna. Tace plastikowe powinny być sterylizowane przez zanurzenie w formalinie lub 10% roztworze wybielacza (Kubota i in. 2013). Tace polistyrenowe z kolei nie mogą być traktowane formaliną, ale można ją odkażać roztworami na bazie miedzi (3%). Pojemniki następnie

należy dokładnie przepłukać, aby uniknąć toksyczności dla roślin i wysuszyć przed użyciem. Tace polistyrenowe nie mogą być nagrzewane powyżej 70 – 75°C .Tac tych nie wolno również używać więcej niż 2–3 razy.

Podłoża

Biorąc pod uwagę małą objętość podłoża w tacach na sadzonki, musi ono mieć określone właściwości fizyczne. Można stosować różne podłoża uprawowe, ale najczęściej stosowanym materiałem do produkcji rozsady warzyw jest torf o doskonałych właściwości chemicznych, biologicznych i fizycznych. Przyjmuje się że dobre podłoże powinno cechować się:

– niskim stosunkiem objętości do masy;

– dobrym napowietrzeniem i rezerwą w łatwo dostępną wodę;

– dobrymi właściwości nawadniającymi po przesuszeniu;

– dobrą zdolnością buforowania pH;

– brakiem toksycznych związków;

– brakiem nasion chwastów, szkodników i patogenów;

 

NAWOŻENIE JAKO JEDEN Z WAŻNIEJSZYCH ELEMENTÓW W PRODUKCJI ROZSAD

Nawozy w produkcji rozsad są powszechnie stosowane przez system irygacyjny w wyspecjalizowanych zakładach. Częstotliwość i stężenie stosowanych nawozów różnią się w zależności od uprawy, stopnia dojrzałości i warunków klimatycznych (np. promieniowanie słoneczne i temperatura). Niektóre podłoża do produkcji rozsad zawierają tzw. „ładunek początkowy” nawozów, w którym to przypadku przez pierwsze kilka dni nie jest wymagane nawożenie.

Azot (N) jest najsilniejszym składnikiem odżywczym warunkującym wzrost młodych roślin. Rośliny warzywne jak wspomniałem w zależności od gatunku różnią się pod względem reakcji na dokarmianie N. Program nawożenia musi zostać odpowiednio zmodyfikowany, np. pomidory bardzo mocno reagują na N i nadmiar obniża jakość sadzonki. Jeśli nawozimy przy każdym podlewaniu należy stosować w zależności od nawozu stężenie nie większe niż 50–100mg/l⁻¹ N na etapie rozwoju roślin. Jeśli dokarmianie jest przeprowadzane raz na kilka dni, można użyć stężenia 100–200mg/l⁻¹. Papryka wymaga więcej N niż pomidory i tu przy każdym podlewaniu, możemy użyć ok 100mg/l⁻¹.

W przypadku wszystkich upraw zbyt wysokie dawki azotu mogą powodować przerost lub nawet toksyczność dla roślin. Rozsady uprawiane przy wysokim poziomie nawożenia azotem są mniej odporne na suche warunki pogodowe i promieniowanie słoneczne co prowadzi do niskiej odporności i słabszego przetrwania roślin po przesadzeniu do gruntu.

Fosfor (P) i potas (K) są również ważne dla zagwarantowania stałego i zrównoważonego wzrostu sadzonek warzyw. Dlatego połączone roztwory składników odżywczych zawierające trzy najczęściej używane elementy są powszechnie stosowane na rozsadnikach. Nawóz powinien zawierać odpowiednie ilości składników odżywczych w 1 litrze i tak przyjmuje się odpowiednio dla: N (50–200 mg/l),P (10–40 mg/l) i K (100–300 mg/l).

Świetnie sprawdzającym się produktem w produkcji rozsad jest nawóz doglebowo-nalistny od firmy Timac Agro czyli Fertiactyl Starter. Dzięki swojej recepturze wpływa na kilka istotnych elementów, które wiążą się z informacjami powyżej. Pierwszym z nich jest zawartość kwasów huminowych i fulwowych, które wpływają na strukturę torfu w wielotacy dzięki czemu mamy odpowiednie stosunki powietrzne i możliwość utrzymywania wody. Zeatyna z kolei wpływa na lepsze ukorzeniani się rośliny co jest jednym z najważniejszych elementów dobrej jakościowo rozsady. Glicyna-Betaina jako trzecia substancja biostymulująca wpływa na środowisko antystresowe rośliny dzięki czemu po wysadzeniu do gruntu może ona prawidłowo funkcjonować. Oczywiście z racji że to nawóz są również makroelementy w postaci NPK w ilości odpowiednio w 1 litrze: N-162,5g; P-62,5g oraz K-100g. To pokazuje że produkt działa w 4 płaszczyznach ważnych dla prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin. Szczegóły odnośnie produktu można znaleźć na stronie internetowej i u Doradców Techniczo-Handlowych.

 

Podsumowując…

Produkcja rozsady na wysokim poziomie wymaga odpowiedniej infrastruktury. Odpowiednio wyposażone obiekty są gwarancją sukcesu w produkcji rozsady warzyw. Wielu producentów warzyw w Polsce nadal we własnym zakresie produkuje sobie sadzonki. Nie zawsze obiekty w których ta produkcja się odbywa spełniają wymagania opisane powyżej. To przekłada się wiele razy na słabsze jakościowo sadzonki o słabym systemie korzeniowym i słabszą adaptacją roślin po przesadzeniu. Dlatego warto się zastanowić czy nie warto zaufać wyspecjalizowanym zakładom produkującym rozsady ale na to pytanie każdy producent musi sobie odpowiedzieć sam.

Wszystkim producentom rozsad tak czy inaczej rekomenduje zastosowanie preparatu Fertiactyl Starter.

 

Karol Majchrowski

Główny specjalista ds. warzywnictwa

04.11

Jesienne odżywienie zbóż ozimych

Kondycja zbóż ozimych jest różna w zależności od rejonu kraju oraz terminu siewu. Jednak w... View Article

Kondycja zbóż ozimych jest różna w zależności od rejonu kraju oraz terminu siewu. Jednak w większości przypadków zboża wyglądają całkiem dobrze. W poniższym artykule postaram się przedstawić kilka kwestii, na co warto zwrócić uwagę w jesiennym odżywieniu naszych zbóż ozimych.

Mamy początek listopada w większości przypadków znaczna część ozimin jest już zasiana. Aktualnie są w różnych fazach rozwojowych od szpilkowania do fazy krzewienia. Różnorodność w rozwoju zbóż jest spowodowana terminem siewu oraz wpływem ostatniej suszy, która po raz kolejny nawiedziła nasz kraj. Jeśli chodzi o wsparcie nierównomiernych wschodów zbóż ozimych to kilka porad pisałem we wcześniejszym swoim artykule: „Nierówne wschody ozimin”. Teraz postaram się skupić na innej kwestii, jaką jest jesienne wsparcie zbóż ozimych, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo dobrze i nie potrzebują żadnych naszych interwencji. Czy oby na pewno?! Uprawy nawet bardzo dobrze wyglądające nie wykazujące żadnych niedoborów makroskładników potrzebują do prawidłowego swojego rozwoju mikroelementów, które przy optymalnym pH gleby (bliski obojętnego) mogą wykazywać niedobory podstawowych mikroskładników. Jest to spowodowane, że przy wysokim pH gleby zaczyna być utrudnione pobieranie tzw. metali ciężkich, czyli żelaza, manganu, miedzi i cynku. Ta kwestia jest o tyle ważna, że niedoborów mikroelementów jest bardzo ciężko dostrzec gołym okiem, a jeśli je zobaczymy to wówczas mamy już głębokie niedobory. Jednak uważam, że większa część Rolników, która stara się pogłębić swoją wiedzę nie dopuszcza do skrajnych niedoborów składników pokarmowych, nawet jeśli rośliny potrzebują ich niewielkich ilości.

Nawet na najlepszych stanowiskach w intensywnych technologiach uprawy zaleca się zastosowanie mikroelementów drogą nalistną w szczególności miedzią i manganem, które są najistotniejsze podczas jesiennego odżywienia zbóż ozimych, a w przypadku jęczmienia ozimego, także cynku. Jak podaje literatura średnie pobranie miedzi przez pszenicę wynosi 8-10 g/t ziarna, natomiast manganu 70-110 g/t ziarna. Najbardziej typowym objawem niedoborów miedzi jest: więdnięcie roślin, większe ryzyko wylegania oraz zmniejsza odporność na atak chorób i szkodników. Skrajnym niedoborem w pszenicy ujawnia się w postaci tzw. choroby nowin. Wierzchołki liści bieleją, stają się nitkowate, a na ich krawędziach pojawia się chloroza. Natomiast objawem niedoboru manganu są: rośliny o jasnozielonym zabarwieniu, przejawiające tendencje do więdnięcia, wyraźnie odcinające się od roślin typowych. Przy skrajnym niedoborze u nasady młodych liści pojawiają się punktowe chlorozy, z czasem liście więdną, zasychają i odpadają.

Ponadto należy również pamiętać, że mamy już listopad i temperatury mogą nas nie rozpieszczać, dlatego w okresach temperatur poniżej 15˚C przyswajalność mikroelementów znacznie spada. Dlatego warto jest podać mikroelementy razem z aminokwasami, które są najlepszymi ich nośnikami. Dzięki nim rośliny więcej i szybciej pobiorą podane przez nas mikroelementy. Ponadto warto jest podać produkt, który w swoim składzie zawiera IzoPentyl Adeniny, który pozytywnie wpłynie na szybkość przemieszczania się mikroelementów wewnątrz rośliny. Warto jest również podać kompleks Glicyny-Betainy, która jest naturalnym antystresantem i pozwoli roślinom lepiej znosić okresowe skoki temperatur, jakie miały miejsce w ostatnich tygodniach. W celu kompleksowego i najbardziej efektywnego odżywienia zbóż ozimych w fazie 3-4 liści właściwych BBCH 13-14 zalecamy podanie Fertileader Tonic w dawce 1,5 l/ha, który zawiera odpowiednio skomponowaną zawartość miedzi i manganu oraz kompleks biostymulujący, który pozytywnie wpłynie na najbardziej efektywne przygotowanie naszych zbóż do spoczynku zimowego. Warto jest również pamiętać, że stosowanie wszelkiego rodzaju preparatów powinniśmy przeprowadzić na kilka dni przed spodziewanymi przymrozkami. Dlatego warto przed jakimkolwiek zastosowaniem preparatów sprawdzić prognozę pogody.

 

Niedobór miedzi

Niedobór miedzi

28.10

Mykotoksyny w paszach

Mykotoksyny (mikotoksyny) są produktami przemiany materii grzybów pleśniowych. Należą przede wszystkim do grzybów z rodzaju:... View Article

Mykotoksyny (mikotoksyny) są produktami przemiany materii grzybów pleśniowych. Należą przede wszystkim do grzybów z rodzaju: Aspergillus, Penicillium Fusarium.  Nauce znanych jest aż 300 gatunków występujących zarówno w konwencjonalnej, jak i ekologicznej produkcji zbóż oraz w źle przechowywanych paszach gospodarskich i podczas uprawy polowej. Stają się one narastającym problemem w rolnictwie na całym świecie. Toksyny te towarzyszą produkcji roślinnej człowieka od samych jej początków. Obecnie nie znamy sposobu na całkowite ich wyeliminowanie.

 

Podział mykotoksyn

Toksyczne metabolity występujące w paszach gospodarskich możemy podzielić na:

  • toksyny atakujące rośliny podczas uprawy (fuzaryjne) – wytwarzane przez grzyby z rodzaju Fusarium patogenne dla zbóż i pasz (porażają kłosy zbóż i kolby kukurydzy);
  • toksyny atakujące produkty roślinne w trakcie ich przechowywania i obróbki technologicznej (aflatoksyny, ochratoksyny)– wytwarzane przez grzyby z rodzaju Aspergillus i Penicillum (rozwijają się na ziarnach i paszach z powodu ich zbyt wysokiej wilgotności i nieprawidłowych warunków magazynowych oraz ataku szkodników).

 

Czy mykotoksyny stanowią realne zagrożenie?

Ziarno zbóż jest szczególnie podatne na porażenie pleśnią, jednak nadal pozostaje podstawowym surowcem produkcji pasz. Grzyby rozwijające się na produktach zbożowych w gospodarstwie  mają bardzo silne działanie toksyczne na zwierzęta i ludzi. Wiele metabolitów pleśni posiada zdolność do kumulowania się  w produktach zwierzęcych, takich jak mleko, mięso i jaja (Aflatoksyna B1). Badania próbek zbóż w Polsce, prowadzone w latach 2002–2003 w Katedrze Hodowli Trzody Chlewnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, wykazały, że 1,3 proc. z nich zawierało cztery mykotoksyny, 8,3 proc. – trzy, 24,9 proc. –  dwie, a 38,8 proc. jedną mykotoksynę. Już 1mg w kilogramie surowca paszowego uznaje się za szkodliwy dla organizmów zwierząt i może prowadzić do przewlekłych zatruć.

Skutki zatrucia zwierząt gospodarskich mykotoskynami:

  • ograniczenie pobrania paszy;
  • obniżenie wydajności mlecznej/obniżenie dobowych przyrostów masy ciała;
  • zatrucie pokarmowe;
  • biegunka, wymioty;
  • osłabienie odporności;
  • występowanie stanów zapalnych;
  • zmniejszenie efektywności wykorzystania witamin i związków mineralnych;
  • występowanie zmian na skórze.
  • zaburzenia płodności i ronienia;
  • uszkodzenia nerek i innych narządów wewnętrznych;
  • nowotwory;
  • w przypadkach ostrego porażenia nawet śmierć;

Ostre porażenia mykotoksynami niekiedy mogą dotyczyć całego stada i być istotnym czynnikiem ograniczającym wynik ekonomiczny gospodarstwa.

 

Jak walczyć z mykotoksynami?

Jak wskazuje wiele źródeł naukowych, wyleczenie ostrego porażenia mykotoksynami jest praktycznie niemożliwe. Zawodne stają się także próby prowadzenia chemioterapii. Dlatego też w walce z tym problemem niezmiernie istotna staję się profilaktyka.

Do takiej walki należy podejść dwutorowo:

  • zapobiegać rozwojowi pleśni na wegetujących roślinach stosując:
    • czysty mikrobiologicznie materiał siewny
    • zabiegi fungicydowe
    • terminy siewu
    • odpowiednie nawożenie
    • gęstość siewu
  • zapobiegać rozwojowi pleśni w zebranym surowcu poprzez:
    • odpowiedni termin zbioru
    • właściwe przygotowanie surowca do kiszenia
    • dodatek inokulantów
    • odpowiednie ugniecenie
    • odpowiednie przykrycie surowca oraz jego prawidłowe przechowywanie.

Warto także zastanowić się nad doborem odpowiedniej odmiany rośliny, zwracać uwagę na odporność na choroby takie jak na przykład fuzarioza kłosa, na którą najbardziej odporne będzie żyto następnie pszenżyto i pszenica. Ważne aby w planowaniu wszelkich zabiegów agrotechnicznych pamiętać o unikaniu monokultury.

Stosując się do tych zasad ogranicza się  w znacznym stopniu ryzyko wystąpienia porażenia mykotoksynami, jednak nie można go wykluczyć całkowicie.

 

Czy skarmiać pasze porażone mykotoksynami?

Mimo prowadzonej, bardzo często skrupulatnie, profilaktyki duża część gospodarstw nie jest w stanie wyeliminować problemu mykotoksyn w paszach gospodarskich, a wynik ekonomiczny nie pozwala na zrezygnowanie z porażonego surowca. Co wtedy?

Na ratunek przychodzą substancje zwane sorbentami mykotoksyn, które zyskują na popularności w żywieniu zwierząt, a dla niektórych wyspecjalizowanych gospodarstw (trzoda chlewna) są typowym must-have każdej dawki.

Zadaniem takiego środka jest przede wszystkim wiązanie toksyny, jej neutralizacja. Możemy tutaj wyróżnić 2 metody:

  • środki działające bezpośrednio na surowiec
  • środki działające w ciele zwierzęcia po skarmieniu zanieczyszczonym surowcem.

Pierwsza metoda polega na ograniczeniu powstawania grzyba środkami zakwaszającymi takimi jak: kwas mrówkowy, propionowy, ortofosforowy, cytrynowy. Niekiedy środki te przyspieszają powstawanie pleśni.

Druga metoda wydaje się być o wiele skuteczniejsza, o ile środek który stosujemy spełnia następujące kryteria:

  • wiąże wiele rodzajów mykotoksyn – jest wieloskładnikowy
  • w istotny sposób obniża ilość toksyn
  • nie ma niekorzystnego wpływu na zwierzęta oraz produkty zwierzęce
  • jest łatwy w użyciu.

Najczęściej stosowane sorbenty to:

  • Zeolity – minerały, glinokrzemiany o porowatej powierzchni mające zdolność do wiązania toksyn, szczególnie Aflatoksyny, słabo radzą sobie z Zearalenonem
  • Węgiel aktywny – węgiel leczniczy (drzewny) wykorzystywany w medycynie ludzkiej, trwale wiąże toksyny fuzaryjne, tj. DON, ZEA
  • MOS – mannoligosacharydy, metabolity drożdży z grupy Saccharomyces cerevisiae mają do 8 razy większą siłę sorbującą mykotoksyny niż związki mineralne, nie wiążą przy tym witamin z organizmu zwierzęcia
  • Bakterie kwasu mlekowego – rozkładają Ochratoksynę A w niewielkim stopniu, wyjątek stanowi grupa Lactobacillus bulgaricus (75% skutecznośći rozkładu ochratoksyny).

 

Podsumowując, mykotoksyny stają się poważnym problemem obecnym na większości gospodarstw, znacznie ograniczającym ich wyniki produkcyjne i ekonomiczne. Nie można ich wyeliminować w 100%, jednak poprzez stosowanie się do odpowiednich zasad bezpieczeństwa na każdym etapie produkcji roślinnej i zwierzęcej można ograniczać ich stężenie do minimum, zapewniając przy tym bezpieczny surowiec konsumentom.

23.10

Daniel Roullier w Polsce

W poniedziałek, 21 października 2019 r., mieliśmy zaszczyt gościć wyjątkową dla nas osobę. Przyjechał bowiem... View Article

W poniedziałek, 21 października 2019 r., mieliśmy zaszczyt gościć wyjątkową dla nas osobę. Przyjechał bowiem do nas Daniel Roullier, założyciel firmy Roullier Group, której częścią jest TIMAC Agro Polska.

Gość spotkał się z Agatą Stolarską, prezes TIMAC Agro Polska i menedżerami, przedstawiając najbliższe plany biznesowe dla naszej firmy. Podkreślił też, że to właśnie ludzie, ich zaangażowanie i kreatywność, są najważniejszym ogniwem dobrze działającej organizacji. Zwrócił uwagę na rangę sprawnej pracy zespołowej i udzielił kilku cennych wskazówek co do kierunków jej wzmacniania. To krótkie spotkanie, chociaż robocze, upłynęło w miłej, przyjacielskiej wręcz atmosferze.