26.11

Zoohigiena staje się coraz częściej poruszanym zagadnieniem wśród producentów zwierząt, a zapewnienie odpowiednich warunków bytowych jest „wąskim gardłem” w osiąganiu wysokich wyników produkcyjnych. Dlatego mycie i dezynfekcja budynków inwentarskich nie powinna być traktowana jako zbędny wydatek, a jako inwestycja. Nie można myśleć o poprawie wydajności oraz dobrych parametrach gospodarstwa nie uwzględniając zagrożenia niesionego przez szkodliwe drobnoustroje, które zgromadzone są w różnych miejscach budynku inwentarskiego. Najprostszą oraz najefektywniejszą ekonomicznie metodą w walce z chorobami pasożytniczymi i zakaźnymi jest utrzymanie czystości.

 

Przede wszystkim czyszczenie – sanityzacja

Zanim przeprowadzimy zabieg dezynfekcyjny, należy odkażaną przestrzeń odpowiednio przygotować. Należy przeprowadzić zabiegi sanityzacyjne czyli mycie i czyszczenie powierzchnie mające na celu usunięcie drobnoustrojów z powierzchni a nie ich likwidację. Jest to zabieg wspomagający dezynfekcję, poprawiający jej skuteczność..

Metod sanityzacji jest wiele:

– czyszczenie na sucho lub na mokro,

– mycie zimną lub gorącą cieczą,

– mycie cieczą z dodatkiem detergentów,

– mycie cieczą pod ciśnieniem,

– czyszczenie za pomocą strumienia pary wodnej.

Im dokładniejszy zabieg mycia i czyszczenia tym lepiej dla całego procesu dezynfekcji. . Nieczystości (brudu) nie da się zdezynfekować a środki dezynfekcyjne ścinają białko znajdujące się na powierzchni, hamując przy tym głębsze działanie preparatu dezynfekującego

Częstotliwość wykonywania takich zabiegów jest uzależniona od charakteru produkcji i sposobu utrzymania zwierząt.

Przy produkcji cyklicznej, gdy cała grupa produkcyjna opuszcza budynek lub jego część zabiegi wykonujemy po każdym cyklu. Tak jest przy indywidualnym trzymaniu cieląt po porodzie w kojcu, prosiąt z lochą w kojcu porodowym, warchlaków czy tuczników w kojcu. Mamy wówczas do dyspozycji pusty kojec, a nawet całe pomieszczenie. Natomiast w oborze, jałowniku czy bukaciarni trudniej o okres, w którym budynek lub jego część byłyby puste. Dlatego ważna jest stała dbałość o czystość środowiska zwierząt, poprzez profilaktykę:

– regularne czyszczenie żłobów,

– usuwanie z koryt z resztek paszy, a szczególnie pasz mokrych

– bieżące czyszczenie poideł

-niedopuszczenie do zabrudzenia poideł kałem poprzez dobór wysokości i obudowy.

Rodzaje dezynfekcji:

  • Dezynfekcja profilaktyczna wykonywana okresowo w miejscu przebywania zwierząt, mająca na celu zmniejszenie ogólnej liczby drobnoustrojów patogennych, należy przeprowadzać ją przynajmniej raz lub dwa razy do roku.
  • Dezynfekcja bieżąca, przeprowadzania w środowisku podczas występującej choroby. Ma na celu ograniczenie objawów choroby poprzez zmniejszenie liczby drobnoustrojów chorobotwórczych oraz zapobieganie rozprzestrzeniania się choroby w środowisku.
  • Dezynfekcja końcowa, należy ją wykonać po ustąpieniu choroby, ma na celu zabezpieczenie obiektu oraz obsługi która miała styczność z patogenem.

Środki do dezynfekcji:

  • Kwasy – Najskuteczniej działają na bakterie i przetrwalniki. Jednak ich stosowanie jest ograniczone, gdyż wywołują korozję metalowych elementów wyposażenia obory oraz działają osłabiająco na materiały budowlane.
  • Zasady – Soda kaustyczna należąca do tej grupy bardzo skutecznie niszczy wirusy, posiada silne właściwości żrące.
  • Tlenek wapnia – Wapno hydratyzowane w formie proszku, służy do sporządzania mleka wapiennego. Wykorzystywane do bielenia budynków inwentarskich, szczególnie skuteczne w walce z patogenami przewodu pokarmowego.
  • Związki chlorowe:
    • Wapno chlorowane najsilniej działający środek- niszczy wszystkie bakterie. Nie może być użyty w obecności zwierząt.
    • Chloroamina, w niskim stężeniu (0,5-1 proc.) może służyć do odkażania strzyków.
  • Środki utleniające – Wszystkie utleniacze działają bakteriobójczo w wyniku denaturacji białka bakterii. Do najczęściej spotykanych środków z tej grupy należą: nadtlenek wodoru, ozon (niszczy wirusy), nadtlenki metali, nadmanganian potasu oraz nadkwasy organiczne (działanie grzybobójcze).
  • Jodofory – mają działanie bakteriobójcze, niszczą drożdże, pleśniaki, znaczną część wirusów i form przetrwalnikowych.

Nie istnieje jednak środek idealny, dlatego najczęściej dostępne są preparaty wieloskładnikowe będące mieszaniną środków działających synergicznie.

Jak wspomagać dezynfekcję – sucha dezynfekcja.

Na rynku występują również preparaty do tzw. suchej dezynfekcji. Działają one wspomagająco dla zasadniczej dezynfekcji chemicznej znacząco polepszając dobrostan zwierząt oraz zmniejszając ich zachorowalność. Redukują wydzielanie szkodliwych gazów (amoniak, siarkowodór, metan), przez co oczyszczają powietrze (bardzo istotny atut w walce z chorobami płuc)  oraz podnoszą wartość nawozową gnojowicy i obornika. Ich zaletą jest możliwość stosowania w obecności zwierząt. W zależności od rodzaju preparatu, unieszkodliwia on bakterie, grzyby oraz wirusy.

Dodatkowym atutem jest higroskopijność tych preparatów, co wpływa osuszająco na powierzchnię, na której przebywają zwierzęta. Osuszają legowiska i ograniczają występowanie chorób skórnych kończyn i biegunek. Niektóre z nich mogą też niszczyć larwy much, co wpływa na znaczną redukcję tych insektów w obiekcie inwentarskim. Zawartość związków wysokozasadowych jest dodatkowym atutem, gdyż są one w stanie podnieść pH powierzchni aż do 12, wartości w której większość bakterii chorobotwórczych nie jest w stanie przetrwać.

Sucha dezynfekcja a wyniki produkcyjne

W wielu doświadczeniach wykazano, że brak należytej dezynfekcji prowadzi do pogorszenia wskaźników produkcyjnych.

„ Jeżeli chlewnię myto i dezynfekowano regularnie, dzienne przyrosty tuczników wynosiły 630 g, zużycie paszy na kg przyrostu – 3,2 kg, upadki w czasie tuczu – 2,1 proc. Jeżeli chlewnię myto i dezynfekowano od czasu do czasu, przyrosty dzienne zmniejszyły się do 610 g, zużycie paszy wzrosło do 3,3 kg, a upadki – do 2,6 proc. Najgorsze wyniki uzyskano wtedy, gdy chlewnia w ogóle nie była myta i dezynfekowana. Przyrosty dzienne tuczników wynosiły tylko 535 g, na każdy kilogram przyrostu zużywały one 3,4 kg paszy, a upadki wynosiły 3,5 proc.

Dezynfekcja po sprzedaży każdej partii tuczu wpłynęła więc na zmniejszenie upadków i zużycia paszy na przyrost i zwiększenie przyrostów tuczników o ponad 15 proc.

Równie duże korzyści uzyskano przy porównaniu liczby prosiąt urodzonych i odchowywanych w porodówkach, które były lub nie dezynfekowane. Przy regularnej dezynfekcji porodówek uzyskano od jednej lochy w ciągu roku 18 prosiąt żywo urodzonych i 15,2 – odsadzonych, a procent upadków wyniósł 14,8. Gdy zabiegi dezynfekcyjne wykonywano nieregularnie, uzyskano od jednej lochy 17,5 prosiąt żywo urodzonych i 14,8 – odsadzonych, a upadki zwiększyły się do 15,6 proc. Najgorsze wyniki uzyskano oczywiście w porodówkach w ogóle niedezynfekowanych. W ciągu roku od maciory uzyskano 16,8 prosiąt żywo urodzonych, tylko 13,9 – odsadzonych, a upadki wynosiły 17,2 proc. Uzyskano zatem o prawie 10 proc. mniej odsadzonych prosiąt od lochy w ciągu roku.” [Źródło:” Farmer” 16/2008]

W hodowli bydła stosowanie suchej dezynfekcji wpływa pozytywnie na:

  • poprawię zdrowotności wymienia
  • jakość mleka, zmniejszając ilość komórek somatycznych
  • twardość rogu i zmniejszenie występowania chorób racic(m.in. zanokcica),
  • obniżenie zachorowalności cieląt na choroby płucno-jelitowe
  • efektywność wykorzystania ściółki(mniej zużytej ściółki i lepsza jej jakość)

Ponadto sucha dezynfekcja pozwala

  • zrezygnować z tradycyjnej podściółki.
  • zwalczać bakterie wywołujące mastitis,
  • ograniczać stosowanie antybiotyków.

 

Należy pamiętać, że profilaktyka zawsze będzie tańszą alternatywą leczenia, a dobrostan zwierząt zawsze związany jest z poprawą efektywności ekonomicznej gospodarstwa.

 

Grzegorz Lewczuk

Product Manager Animal Nutrition