15.06

Współczesne podejście do rolnictwa zdecydowanie różni się od praktyk stosowanych przez gospodarstwa rolne jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu. To samo tyczy się również agrotechniki rzepaku. Obecny postęp hodowlany w genetyce roślin, stawia przed rolnikiem zupełnie nowe wyzwania, a osiągany plon rzepaku ozimego w dużej mierze będzie zależał od tego jak rolnik tym wyzwaniom sprosta.

Wynika to z prostych, rolniczych obserwacji, które wysuwają stwierdzenie, że w ciągu ostatnich kilku sezonów, w Polsce systematycznie spada współczynnik plonowania tej uprawy. Występuje tu przy okazji swoisty dysonans. Z jednej strony słyszymy bowiem informacje, iż firmy dostarczające materiał siewny dwoją się i troją w zaoferowaniu coraz to nowszych odmian rzepaku, a  z drugiej strony na polach produkcyjnych „czarne złoto” coraz bardziej rozczarowuje rolników podczas zbiorów.

Aby uświadomić sobie tą sytuacje  musimy przede wszystkim, spojrzeć jak ogromne zmiany zaszły w kwestii przystępności środków do produkcji rzepaku. Całe prawodawstwo unijne idzie w kierunku silnego ograniczenia dostępności substancji chemicznych, które jeszcze do niedawna były podstawą ochrony plantacji rzepaczanych. Wydawać by się mogło, że wszystko zaczęło się od wycofania zapraw donasiennych z grupy neonikotynoidów, które były gwarantem ochrony plantacji przed szkodnikami, już od zasiewów. Jednak tak naprawdę, w tym samym czasie, były również prowadzone przymiarki    do wycofania innych skutecznych substancji .To niewątpliwie musiało wpłynąć na osiągane plony i niestety najboleśniej przekonali się o tym rolnicy.

Co wobec tych zmian możemy my rolnicy zrobić? Po jakie rozwiązania należy sięgać aby wychodzić naprzeciw wiadomym problemom? Tutaj szczególną uwagę należy w obecnych czasach przyłożyć do kwestii budowania wysokiego potencjału plonowania już od początku zakładania plantacji. Tylko silne i wyrównane rośliny, będą w stanie budować naturalne mechanizmy obronne przed patogenami. Cała współczesna genetyka roślin, idzie właśnie w tym kierunku, gdyż to jesień jest czasem budowania przez nowoczesne odmiany rzepaku ozimego swojego potencjału plonowania. A my musimy sięgać po takie rozwiązania agrotechniczne, aby wspomóc rośliny w tym procesie, gdyż często nie będziemy mieli już później narzędzi aby naprawić błędy i niedopatrzenia jesiennego okresu wegetacji.

W tym miejscu przychodzi nam z pomocą rozwiązanie nawozowe, które jak żadne inne  wykazuje się uniwersalnością i łatwością  stosowania, przy tak korzystnym działaniu na rośliny rzepaku. Pinkstart Boron, bo o nim mowa, jest unikatowym produktem, który szybko i pewnie dostarcza najważniejsze składniki pokarmowe dla budowania naturalnych mechanizmów obronnych roślin przed patogenami, w tym kluczowy dla odporności wapń w najlepszej postaci jaką jest MEZOCALC. Z drugiej strony dzięki zawartości kompleksu ukorzeniającego PHYSIO+ mocno stymuluje roślinę do rozbudowania silnego systemu korzeniowego, który będzie przyszłym gwarantem plonu. Pinkstart Boron podnosi naturalny potencjał plonowania roślin i już na jesieni zapobiega wiosennym niedoborom boru, które od pewnego czasu są częstym zjawiskiem na plantacjach, gdyż zasobność gleb polskich w Bor jest niezwykle mała. Ten nawóz startowy stosowany łącznie z nasionami, zapewnia łatwy wysiew niezależnie od stosowanej techniki siewu. Wszystkie elementy składowe skomponowano tu tak, aby roślina już od pierwszych dni wschodów mogła z nich optymalnie skorzystać. Pinkstart Boron zabezpiecza potencjał plonowania. Pinkstart Boron naturalnie wzmacnia plantacje przed patogenami. Pinkstart Boron chroni przed niedoborami i daje nam pewność w prawidłowym prowadzeniu nowoczesnej agrotechniki.

Dariusz Mieszała