11.03

Rok obfitego planowania za nami a co przed nami sezonem 2019

Rok obfitego plonowania za nami, a co przed nami w sezonie 2019?

Sezon 2019 w sadach jabłoniowych można uznać za już rozpoczęty. W sadach dobiegają końca ostatnie prace cięcia zimowego i rozdrabniania gałęzi.

W tym sezonie trudno jest jednoznacznie ocenić sytuację panującą w sadach. Jest ona bardzo zróżnicowana od lokalizacji, nawożenia w roku poprzednim, czy odmiany. Najsłabiej sytuacja wygląda oczywiście w sadach gdzie w roku poprzednim było przeprowadzone zbyt słabe przerzedzanie zawiązków, bądź zastosowane zostały zbyt niskie dawki nawozów w porównaniu do plonu. Oczywiście sytuacja zależna jest od odmiany. Najsłabiej moim zdaniem wygląda ona w odmianach: grupa Jonagoldów, Ligol gdzie pąków kwiatowych jest bardzo mało. Lepiej sytuacja wygląda w takich odmianach jak: Idared, Szampion. Najlepiej ubiegłoroczne wysokie plony zniosły odmiany drobno owocowe tak jak Gala i Golden.

Moim zdaniem początku obecnej sytuacji należy upatrywać już w sezonie 2017, w którym to wystąpiły dwie fale przymrozków, ograniczające w znacznym stopniu plonowanie. Pozwoliło to roślinom wypocząć i zawiązać dużą ilość pąków kwiatowych. Wypoczęte rośliny zaowocowały w sezonie 2018 ze zdwojoną siłą, bijąc rekordy plonów w niejednej lokalizacji. Tak wysokie plonowanie musi odbić się w roku kolejnym, czyli 2019. Dwa lata z rekordową produkcją nie zdarzą się rok po roku.

Na początku sezonu 2019 możemy bez dwóch zdań zaobserwować wysilenie (przesilenie) drzew, które w znacznie słabszym stopniu zawiązały pąki kwiatowe. A może się również okazać, że pąki które uważamy za kwiatowe w tym roku spłatają nam figla i okażą się tylko pąkami z których wyrosną rozety liściowe. Na szczęście zima okazała się dla nas łaskawa. Nie zauważyłem przemrożeń podstawy pąka nawet na tak wrażliwej odmianie jaką jest Golden.

Jeśli chodzi o nawożenie w tym sezonie, to nie zalecałbym rezygnacji z pierwszych dawek nawozów wieloskładnikowych. Roślinom w tym roku będzie potrzebna energia do odpowiedniego zawiązania owoców. Z ramienia firmy Timac Agro Polska zachęcam Państwa do zastosowania nawozu wieloskładnikowego Eurofertil 33 N-Process, który jest nawozem wieloskładnikowym zawierającym chronioną cząsteczkę azotu, ograniczającą do minimum straty tego składnika. Dodatkowo cząsteczka N-Process zawiera pochodne indolu, które przyspieszają przemiany azotu w roślinie, przez płynniejsze jego przekształcanie w aminokwasy, a następnie białka. Pełny skład mineralny tego nawozu jest dosyć bogaty: N 8%; P2O5 8%; K2O 17%; MgO 3%; SO3 29%; B 0,15%; Zn 0,1%. Produkt ten zawiera także 14% Mezocalcu, tj. wysoko reaktywnego węglanu wapnia (CaCO3). A więc wszystko to, czego rośliny sadownicze potrzebują na starcie. Optymalny termin stosowania tego produktu w jabłoniach to mysie uszko, w dawce 300-600 kg/ha (w zależności od odmiany i spodziewanego plonu).

Istotne jest, aby Azot był dostępny dla drzew owocowych w newralgicznych momentach, tj.: na początku wegetacji, w czasie rozwoju pąków kwiatowych i liści, podczas kwitnienia i na początku wzrostu owoców. Potem zapotrzebowanie na azot spada, ale wciąż jest on niezbędny do prawidłowego wzrostu owoców.

Obecny sezon będzie dużym wyzwaniem dla nas sadowników. Musimy bardzo mocno zadbać o jakość pąków kwiatowych już od samego początku wegetacji. Istotny wpływ na uzyskany plon w tym roku będą miały zabiegi wzmacniające pąki i przygotowujące je do kwitnienie. Skupiłbym się w tym przypadku na produktach cynkowo-borowych. Kolejnym etapem walki o plon będą zabiegi poprawiające zawiązanie owoców, stymulujące kwitnienie i wpływające na żywotność pyłku kwiatowego. Okres poprzedzający kwitnienie, czyli okres różowego pąka będzie też idealnym okresem do wprowadzenia produktów na bazie wyselekcjonowanych alg morskich – zawierających kompleks SEACTIV, które bez wątpienia wzmocnią działanie dostarczanych składników pokarmowych.

Kolejnym etapem walki o plon będzie dostarczenie roślinie odpowiednich składników zaraz po kwitnieniu. Kwitnienie, które jest ogromnym stresem energetycznym dla rośliny, która i tak jest osłabiona po roku ubiegłym. Brak energii w tym okresie może spowodować silne osypanie zawiązków, roślina sama zredukuje zawiązki z powodu braku energii. Ważnym aspektem będzie w tym roku dostarczenie jej dolistnie nawozów zawierających fosfor i azot. Idealnym produktem do zastosowania wydaje się Fertileader Axis z bardzo dużą ilością fosforu, azotu, cynku i manganu. Zawiera on również kompleks SEACTIV, który zwiększy wydajność metaboliczną rośliny. Taki zastrzyk energii da roślinie „poczucie bezpieczeństwa” i przede wszystkim siłę do utrzymania zawiązków.

Na koniec chciałbym omówić jeszcze preparat Maxifruit, który zawiera w swoim składzie kompleks NMX z roślin żyjących w najtrudniejszych warunkach klimatycznych: morza, pustynie. Panują tam skrajne warunki pogodowe i glebowe, dzięki czemu produkt ten ma bardzo dużą siłę wspomagania roślin w sytuacjach stresowych w okresie kwitnienia. A tak jak pisałem wcześniej nasza walka o plon rozegra się w tym roku właśnie w tym okresie. Wczesne rozpoczęcie się wiosny i panująca obecnie ciepła pogoda, nie napawa optymistycznie, istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że natura będzie musiała sobie wyrównać temperaturę i właśnie w okolicach około kwitnienia będziemy mieli spadki temperatur bądź nawet przymrozki.

Rok 2019 będzie niewątpliwie inny niż każdy do tej pory. Nie wiemy do końca jak zachowają się rośliny, jakie będą warunki pogodowe, które mogą w znacznym stopniu wpłynąć na plon. Niewątpliwie rzeczą na którą musimy zwrócić uwagę jest odpowiednie zadbanie o rośliny, o ich kondycję, w okresie kwitnienia i dostarczenie im kluczowych składników pokarmowych.

Mateusz Nowacki, specjalista ds. sadownictwa Timac Agro Polska