23.11

Skończył się sezon pastwiskowy i chociaż temperatury nadal są łaskawe dla naszych zwierząt, to nieuchronnie zbliża się moment kiedy okresowo zaczną spadać poniżej 0 stopni Celsjusza
a wilgotność wzrośnie dając się we znaki zwierzętom i hodowcom. Ostatnie lata pokazały, że o ile nie musimy się martwić siarczystymi mrozami o tyle wilgotność powietrza a także wzmagające odczucie zimna częste silne wiatry mogą pogorszyć zdrowie stada i wpłynąć na wynik produkcyjny. Dlatego jest to ostatni moment na to, żeby zabezpieczyć nasze zwierzęta przed negatywnymi skutkami zimy.

Pierwszym z punktów na liście do sprawdzenia powinno być zabezpieczenie budynków przed przeciągami. Mają one bardzo niekorzystny wpływ na zwierzęta, zwłaszcza na młode sztuki. Cielęta są bardzo wrażliwe na przeciągi i wilgoć, łapiąc szybko w niesprzyjających warunkach infekcje dróg oddechowych, które często kończą się wizytą weterynarza i podaniem antybiotyku.
Problemu nie rozwiąże tutaj zasłonięcie miejsc przepływu powietrza z zewnątrz. Taki zabieg przy źle działającej wentylacji spowoduje, że wilgotność powietrza w pomieszczeniu mocno się podniesie
a nadmiar pary wodnej będzie osadzał się na budynku (ścianach i stropach) stwarzając tym samym idealne warunki do rozwoju grzybów i pleśni. Przed zamknięciem ewentualnych źródeł przeciągu należy bezwzględnie sprawdzić stan wentylacji, bo tylko działające wyciągi pomogą utrzymać prawidłowy mikroklimat. Szybkość przepływu powietrza w okresie zimowym nie powinna przekraczać 0,3 m/s.

Uczucie zimna u zwierząt potęguje również mokra ściółka. Zadbanie o jej dobrą jakość ale również o małą wilgotność jest jednym z kluczowych elementów. Mokra ściółka czy podłoga stwarza wiele problemów, przede wszystkim zwiększa ryzyko poślizgnięć zwierząt a tym samym problemów związanych z kulawiznami na tle mechanicznych uszkodzeń. To jednak nie wszystko, mokra ściółka to także ryzyko powstawania zapaleń skóry między palcami, może przyczyniać się do stanów zapalnych podeszwy racic lub powodować problemy z zaleczeniem już istniejących. Powoduje to problemy lokomocyjne, które z kolei przekładają się na mniejsze pobraniem paszy (krowy mniej chętnie podchodzą do stołu paszowego a potem do legowiska), co ma negatywny wpływ na wyniki produkcyjne. Wilgotna ściółka jest również doskonałym miejscem do namnażania się patogennej mikroflory, która powoduje występowanie takich schorzeń jak mastitis czy metritis. Krowy utrzymywane w oborach z mokrą ściółką również mniej chętnie odpoczywają, a co się z tym wiąże spędzają mniej czasu na przeżuwaniu paszy. Przekłada się to na spadek strawności paszy, jej gorsze wykorzystanie i spadek wyniku stada. Mokra ściółka to również stres dla zwierząt, a stres to spadek odporności. I tu koło się zamyka. Warto więc rozważyć zastosowanie środka osuszającego do ściółki, takiego, który ma świetne właściwości wiążące wilgoć ale również sanityzuje ściółkę – podniesie to komfort zwierząt ale też wpłynie na poprawę mikroklimatu w oborze, co
w połączeniu ze sprawnie działającą wentylacją przyniesie dobre rezultaty.

Bardzo ważnym aspektem w przygotowaniu obory do zimy jest zabezpieczenie wody pitnej dla krów. Bezwzględnie należy zadbać o to, aby zwierzęta miały stały dostęp do świeżej wody. Tu z pomocą przychodzą poidła niezamarzające, zaopatrzone w system podgrzewający. Przy braku możliwości inwestycji w nowy sprzęt dobrym wyjściem jest również zaizolowanie poideł na własną rękę, tak aby woda przy spadku temperatury poniżej zera stopni Celsjusza nie zamarzała.

Zima to także okres zmian metabolicznych w organizmie zwierząt. Zwiększone potrzeby energetyczne wynikające z konieczności ogrzania organizmu, niejednokrotnie pogłębione przez  nieprawidłowo zbilansowaną dawkę pokarmową, są pokrywane z rezerw własnych organizmu. Jest to niekiedy przyczyną występowania chorób metabolicznych w stadach. Dlatego bardzo ważne jest prawidłowe komponowanie dawki z uwzględnieniem pory roku i potrzeb danej grupy produkcyjnej.

W okresie chłodów powinno zwrócić się również uwagę na uzupełnienie niedoborów mineralno – witaminowych u krów. Dotyczy to zarówno krów w okresie laktacji jak i przygotowania do porodu czy zacielenia. Niedobory makro- i mikroelementów mogą stanowić czynnik limitujący w produkcji mlecznej. W czasie trwania niskich temperatur zwiększa się częstość występowania niedoboru magnezu u bydła co stwarza ryzyko występowania hypomagnezemii. Zjawisko to często pogłębia się przez niedostarczanie wystarczającej ilości paszy w tym okresie a przyspieszony metabolizm i duży rozkład tkanki tłuszczowej w tym okresie dodatkowo je nasila. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie bloków mineralnych, które działają na zasadzie samoregulacji pobrania, w zależności od zapotrzebowania danej sztuki. Jest to rozwiązanie wymagające niewielkiego nakładu pracy
a dające pewność, że przy odpowiedniej ilości bloków w danej grupie produkcyjnej każda sztuka będzie mogła uzupełnić swoje niedobory zgodnie z naturalnym zapotrzebowaniem.

Przygotowanie krów do zimy z odpowiednim wyprzedzeniem i z uwzględnieniem specyfiki budynku, rasy zwierząt i specyfiki  danego stada powinno być nieodłącznym elementem zarządzania stadem bydła mlecznego i na stałe zagościć w kalendarzu każdego hodowcy. Odpowiednie zabezpieczenia stada przyniesie nam bowiem większą kontrolę nad zdrowiem zwierząt i oczekiwanym wynikiem produkcyjnym.