01.10

Podsumowanie sezonu 2019 w uprawie jabłoni

W dzisiejszym artykule chciałbym podsumować obecny sezon w uprawie jabłoni. Omówimy w nim przebieg warunków pogodowych w trakcie okresu wegetacji oraz ich wpływ na wielkość i jakość plonu. Opiszę również zalecenia nawożenia produktami Timac Agro Polska w trudnych warunkach pogodowych.

Przebieg warunków pogodowych w sezonie 2019 i jego wpływ na plony owoców.

W roku 2019 panowały trudne warunki pogodowe, pełne nieoczekiwanych zawirowań. Już od samego początku wegetacji mieliśmy do czynienia z deficytem wody. Zbyt mała ilość opadów atmosferycznych zimą nie pozwoliła uzupełnić brakującej wody po sezonie 2018, co spowodowało pogłębianie się suszy. Mała ilość wilgoci w glebie skutkowała, tym że wielu rolników odkładało na później zastosowanie pierwszych dawek nawozów wieloskładnikowych i azotowych. Przez co wiele nawozów nie dotarło w obręb systemu korzeniowego w optymalnym terminie. Co niewątpliwie przełożyło się na słabszą kondycję roślin i skutkowało większymi stratami mrozowymi. Pierwsza fala przymrozków przyszła w nocy z 16 na 17 kwietnia. Sady jabłoniowe były wtedy w fazie zielonego pąka, na licznych kwaterach zaobserwować można było liczne przemrożenia pąków kwiatowych. Największe straty spowodowała jednak druga fala przymrozków, która wystąpiła w nocy z 7 na 8 maja, kiedy to rośliny były najbardziej narażone na uszkodzenia zawiązków. A mianowicie zaraz po kwitnieniu. Zawiązki są wtedy najbardziej narażone na przemrożenia i ordzawienia. Dodatkowo kwitnienie jest stresem energetycznym dla rośliny. To właśnie w tym etapie wegetacji rośliny skupiają całą swoją siłę na zawiązaniu owoców, tj. rozwoju kwiatostanów, później na wytworzeniu pyłku kwiatowego i na procesie zapłodnienia. W tym czasie niezbędny jest dostęp wszystkich składników pokarmowych zapewniających potrzebną energię. Dlatego tak bardzo dbamy w naszych sadach o terminowe zastosowanie pierwszych nawozów i optymalne odżywienie roślin.  Rośliny osłabione po kwitnieniu są też najmocniej narażone na skutki stresów, którymi za równo są przymrozki jak i susza. Oba z te zjawiska mogą przyczynić się do zredukowania ilości zawiązków w późniejszym czasie.

Warunki pogodowe panujące w okresie bezpośrednio po przymrozkach nie sprzyjały zabiegom regeneracyjnym. Praktycznie cały tydzień od 8 do 12 maja mieliśmy niską temperaturę, poniżej „0” fizjologicznego roślin sadowniczych oraz liczne opady deszczu, które w niektórych lokalizacjach powodowały podtopienia.

Niekorzystne warunki klimatyczne panujące wiosną 2019  w  połączeniu z wysileniem drzew po rekordowych plonach w 2018 roku w ogromnym stopniu wpłynęły na mniejszą podaż owoców jesienią. Jednoczenie wpłynęło to na wzrost cen i większe zainteresowanie zakupem jabłka.

Do nawożenia w mijającym sezonie należało podejść bardzo indywidualnie w zależności od potencjału.

W wielu sadach wiosną można było zaobserwować małą ilość pąków kwiatowych, najmniej miały ich odmiany z grupy jonagoldów, ligol, gloster, które plonowały bardzo obficie w zeszłym sezonie. Znacznie lepiej wyglądał potencjał plonotwórczy na kwaterach z odmianą: gala, golden delicious, szempion. Wielu naszych klientów za sprawą doradztwa oferowanego przez firmę Timac Agro nie rezygnowało z pierwszej dawki nawozów i zastosowali Eurofertil 33 N-Process, który jest nawozem wieloskładnikowym zawierającym chronioną cząsteczkę azotu, ograniczającą do minimum straty tego składnika. Dodatkowo cząsteczka N-Process zawiera pochodne indoli, które przyspieszają przemiany azotu w roślinie, przez płynniejsze jego przekształcanie w aminokwasy, a następnie białka. Pełny skład mineralny tego nawozu jest dosyć bogaty: N 8%; P2O5 8%; K2O 17%; MgO 3%; SO3 29%; B 0,15%; Zn 0,1%. Produkt ten zawiera także 14% Mezocalcu, tj. wysokoreaktywnego węglanu wapnia (CaCO3).  A więc wszystko czego rośliny sadownicze potrzebują najbardziej na starcie. Optymalny termin stosowania tego produktu w jabłoniach to mysie uszko, w dawce 300-600 kg/ha. W zależności od odmiany i spodziewanego plonu.

Istotne jest, aby azot był dostępny dla drzew owocowych w newralgicznych momentach, tj.: na początku wegetacji, w czasie rozwoju pąków kwiatowych i liści, podczas kwitnienia oraz na początku wzrostu owoców. Potem zapotrzebowanie na azot spada, ale wciąż jest on niezbędny do prawidłowego wzrostu owoców.

Kolejny raz stosowanie zabiegów regeneracyjnych po przymrozkach wiosennych pokazując pozytywny wpływ na utrzymanie ilości owoców na drzewach. Zastosowanie Fertileader Vital + Maxifruit pozwoliło zniwelować stres spowodowany spadkami temperatur. Oba preparaty oparte są ma wyselekcjonowanych algach morskich, ale nie tylko. Preparat Fertileader Vital zawiera w swoim składzie azot, fosfor, potas i aż 6 mikroelementów, każdy z tych mikro i makro składników jest potrzebny roślinie do regenerowania uszkodzeń. Jednak najważniejszą częścią tego produktu jest kompleks SEACTIVE oparty właśnie na algach morskich. Zawiera on IzoPentyl adeniny, który odpowiada za przyspieszenie krążenia składników pokarmowych w roślinie. Kolejną częścią kompleksu Seactive jest glicyna-betaina, która zwiększa wydajność  procesów fizjologicznych i jest bardzo mocnym antystresantem.  Dodatkowo kompleks ten zawiera aminokwasy roślinne, które mają za zadanie zwiększyć efektywność wchłaniania składników pokarmowych. Preparat Maxifruit jest innowacyjnym produktem zawierającym fitohormony roślinne, które pobudzają rośliny do wytwarzania cytokinin, auksyn i giberelin, a to właśnie te hormony roślinne odpowiadają za regenerację roślin, zwiększają efektywność kwitnienia i zawiązywania owoców.

Reasumując kończący się sezon 2019 był trudny. Zmienne warunki pogodowe oraz miniony rok 2018 niekorzystnie wpłynęły na tegoroczne zbiory. Jednak stosując zabiegi pielęgnacyjne z wykorzystaniem produktów firmy Timac Agro mogliśmy zaobserwować lepszą regenerację przemrożonych pąków kwiatowych i większą ilość utrzymanych na drzewie zawiązków.