04.11

Kondycja zbóż ozimych jest różna w zależności od rejonu kraju oraz terminu siewu. Jednak w większości przypadków zboża wyglądają całkiem dobrze. W poniższym artykule postaram się przedstawić kilka kwestii, na co warto zwrócić uwagę w jesiennym odżywieniu naszych zbóż ozimych.

Mamy początek listopada w większości przypadków znaczna część ozimin jest już zasiana. Aktualnie są w różnych fazach rozwojowych od szpilkowania do fazy krzewienia. Różnorodność w rozwoju zbóż jest spowodowana terminem siewu oraz wpływem ostatniej suszy, która po raz kolejny nawiedziła nasz kraj. Jeśli chodzi o wsparcie nierównomiernych wschodów zbóż ozimych to kilka porad pisałem we wcześniejszym swoim artykule: „Nierówne wschody ozimin”. Teraz postaram się skupić na innej kwestii, jaką jest jesienne wsparcie zbóż ozimych, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo dobrze i nie potrzebują żadnych naszych interwencji. Czy oby na pewno?! Uprawy nawet bardzo dobrze wyglądające nie wykazujące żadnych niedoborów makroskładników potrzebują do prawidłowego swojego rozwoju mikroelementów, które przy optymalnym pH gleby (bliski obojętnego) mogą wykazywać niedobory podstawowych mikroskładników. Jest to spowodowane, że przy wysokim pH gleby zaczyna być utrudnione pobieranie tzw. metali ciężkich, czyli żelaza, manganu, miedzi i cynku. Ta kwestia jest o tyle ważna, że niedoborów mikroelementów jest bardzo ciężko dostrzec gołym okiem, a jeśli je zobaczymy to wówczas mamy już głębokie niedobory. Jednak uważam, że większa część Rolników, która stara się pogłębić swoją wiedzę nie dopuszcza do skrajnych niedoborów składników pokarmowych, nawet jeśli rośliny potrzebują ich niewielkich ilości.

Nawet na najlepszych stanowiskach w intensywnych technologiach uprawy zaleca się zastosowanie mikroelementów drogą nalistną w szczególności miedzią i manganem, które są najistotniejsze podczas jesiennego odżywienia zbóż ozimych, a w przypadku jęczmienia ozimego, także cynku. Jak podaje literatura średnie pobranie miedzi przez pszenicę wynosi 8-10 g/t ziarna, natomiast manganu 70-110 g/t ziarna. Najbardziej typowym objawem niedoborów miedzi jest: więdnięcie roślin, większe ryzyko wylegania oraz zmniejsza odporność na atak chorób i szkodników. Skrajnym niedoborem w pszenicy ujawnia się w postaci tzw. choroby nowin. Wierzchołki liści bieleją, stają się nitkowate, a na ich krawędziach pojawia się chloroza. Natomiast objawem niedoboru manganu są: rośliny o jasnozielonym zabarwieniu, przejawiające tendencje do więdnięcia, wyraźnie odcinające się od roślin typowych. Przy skrajnym niedoborze u nasady młodych liści pojawiają się punktowe chlorozy, z czasem liście więdną, zasychają i odpadają.

Ponadto należy również pamiętać, że mamy już listopad i temperatury mogą nas nie rozpieszczać, dlatego w okresach temperatur poniżej 15˚C przyswajalność mikroelementów znacznie spada. Dlatego warto jest podać mikroelementy razem z aminokwasami, które są najlepszymi ich nośnikami. Dzięki nim rośliny więcej i szybciej pobiorą podane przez nas mikroelementy. Ponadto warto jest podać produkt, który w swoim składzie zawiera IzoPentyl Adeniny, który pozytywnie wpłynie na szybkość przemieszczania się mikroelementów wewnątrz rośliny. Warto jest również podać kompleks Glicyny-Betainy, która jest naturalnym antystresantem i pozwoli roślinom lepiej znosić okresowe skoki temperatur, jakie miały miejsce w ostatnich tygodniach. W celu kompleksowego i najbardziej efektywnego odżywienia zbóż ozimych w fazie 3-4 liści właściwych BBCH 13-14 zalecamy podanie Fertileader Tonic w dawce 1,5 l/ha, który zawiera odpowiednio skomponowaną zawartość miedzi i manganu oraz kompleks biostymulujący, który pozytywnie wpłynie na najbardziej efektywne przygotowanie naszych zbóż do spoczynku zimowego. Warto jest również pamiętać, że stosowanie wszelkiego rodzaju preparatów powinniśmy przeprowadzić na kilka dni przed spodziewanymi przymrozkami. Dlatego warto przed jakimkolwiek zastosowaniem preparatów sprawdzić prognozę pogody.

 

Niedobór miedzi

Niedobór miedzi