18.05

Na zakończenie cyklu artykułów o minerałach i ich znaczeniu w żywieniu zwierząt gospodarskich nie można nie wspomnieć o jeszcze jednym ważnym aspekcie tego tematu. Chodzi o formy w jakich mikroelementy występują i jakie ma to znaczenie w jakości żywienia.

 

Suplementowanie mineralne dawek zwierząt gospodarskich ma swoje początki już na przełomie XIX i XX wieku, a nad poprawą wykorzystania tychże minerałów zaczęto pracować dopiero w drugiej połowie wieku XX w. Używano głównie minerałów w formie siarczanów oraz tlenków, których przyswajalność waha się od 10% do nawet 90%. Prace nad poprawą przyswajalności trwają do dziś, ponieważ lepsze wchłanianie to lepsza ekonomia dawki oraz szybsze zaspokojenie ewentualnych niedoborów. Poprawiając dostępność mikroelementów w organizmie poprawiamy wyniki produkcyjne zwierząt, a także zapewniamy lepszą odporność ich organizmom. Aby sprostać tym wyzwaniom żywieniowym zwrócono się w stronę połączeń organicznych  minerałów takich jak:

  • Sole kwasów organicznych (mrówczan wapnia)
  • Kompleksy aminokwasowe
  • Chelaty
  • Drożdże selenowe i chromowe

Organiczne związki mineralne są bardzo dobrym rozwiązaniem gdyż suplementując dany pierwiastek dbamy nie tylko o zaspokojenie zapotrzebowania na niego ale także poprawiamy jego przyswajalność. Bardzo często organiczna część tego związku niesie za sobą dodatkowe korzyści; np. wspomniany wcześniej mrówczan wapnia, w którym kwas mrówkowy posiada właściwości zakwaszające. Obniża dlatego pH przewodu pokarmowego, dzięki czemu wapń może zostać wchłonięty przez organizm w większym stopniu niż by to miało miejsce przy suplementacji nieorganicznej.

 

Chelaty – czy naprawdę warto?

Organizmy zwierząt, aby przyswoić pierwiastek muszą przekształcić go z formy nieorganicznej w organiczną. Proces ten nazywamy „chelatacją”. Polega ona na przechwyceniu kationu minerału i włączeniu go do struktury organicznej, aby mógł być dalej transportowany i docelowo wchłonięty. Chelaty są związkami aminokwasów oraz jonów metali o mocnych, podwójnych wiązaniach kowalencyjnych. Wiązanie to umożliwia lepszy transport pierwiastka w organizmie oraz, co najważniejsze, poprawia znacząco trwałość takiego pierwiastka. Zwiększa odporność na niekorzystne, antagonistyczne działanie innych składników pokarmowych  mogących istotnie obniżyć jakość przyswajania.

Najczęściej chelatyzowanymi mikroelementami są  Cu, Zn, Mn i Fe. Łączymy je z aminokwasami, które są składnikami białka tak, aby dostarczyć organizmowi jak najlepszą żywieniowo postać takiego związku. Dodatkowo aplikując pierwiastki w takiej formie podajemy produkt gotowy do wchłonięcia np. w jelicie. Organizm nie potrzebuje tworzyć związków organicznych, może spożytkować energię do tego potrzebną w innym celu. Minerały w formie chelatu są pobierane według zapotrzebowania a ich nadmiar zostaje z łatwością usunięty z organizmu wraz z nieaktywnym chelatem.

 

Warto zwracać uwagę na formę w jakiej podajemy minerały naszym zwierzętom pamiętając o tym, że bardzo często to właśnie tempo w jakim zaspokoimy dany deficyt pokarmowy odgrywa najważniejszą rolę. Mikro i makroelementy są niezwykle istotną grupą składników pokarmowych i nie powinny być w żadnym wypadku pomijane. Taką myśl przewodnią zawiera cykl poprzednich artykułów. Pamiętajmy o suplementacji mineralnej i formach w jakich tę suplementację prowadzimy. Ma to zbawienny wpływ na zdrowie, kondycję oraz wyniki produkcyjne naszych zwierząt.

 

Grzegorz Lewczuk

Product Manager Animal Nutrition