18.11

W niniejszym artykule postaram się przybliżyć, dlaczego warto przeprowadzać analizy gleby w podstawowe składniki pokarmowe oraz jak można w ten sposób ograniczyć koszty związane z nawożeniem, które mają coraz większy udział w strukturze kosztów poszczególnych upraw.

Aktualnie zbliżamy się do końca okresu wegetacji temperatury i przebieg opadów w wielu regionach kraju nie pozwala na wykonywanie większych prac polowych. Część rolników jeszcze zbiera kukurydzę na ziarno starając się wykorzystać każdy dzień bez opadów. Inni są już bardziej zajęci pracami wokół własnych gospodarstw czy też przeprowadzaniem przeglądów maszyn przed nowym sezonem. Jednak ten okres jest dobrym momentem, żeby na spokojnie zaplanować część zabiegów agrotechnicznych w swoim gospodarstwie. Ponadto teraz na spokojnie można wstępnie ułożyć programy nawożenia pod uprawy jare. Pomimo, że odsetek upraw jarych w Polsce jest niewielki to nie zapomnijmy, że do upraw jarych należy również kukurydza, której zasiewy każdego roku wynoszą ponad 1 mln hektarów. Poza tym cena kukurydzy sprzedawanej na mokro też jest zadawalająca, nawet jeśli uwzględnimy wilgotność kukurydzy, która w tym roku w większości gospodarstw jest wysoka. Dlatego już teraz warto jest zastanowić się nad nawożeniem. W celu prawidłowego zbilansowania nawożenia niezbędne jest posiadanie aktualnych badań gleby w fosfor, potas, magnez i pH gleby, które powinniśmy przeprowadzić przynajmniej raz na 4 lata. Koszt takiego badania nie jest wielki i wynosi 15,25 zł/próbkę (badania podstawowe + ustalenie zalecanych dawek wapna). Ponadto w gospodarstwach o powierzchni do 75 ha, jeżeli okaże się, że pH gleb jest poniżej 5,5 możemy wystąpić do NFOŚiGW w celu uczestnictwa w „Ogólnopolskim programie regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie”. W skrócie możemy otrzymać dopłaty do zakupu wapna. Skupmy się jednak na kwestii istotniejszej, ponieważ nie uprawiamy pola tylko dla dopłat. Przecież znaczna część rolników, która poważnie podchodzi do swojej pracy, stara się dbać o swoje pole, z którego tak naprawdę utrzymuje siebie i swoją rodzinę. Przyjrzyjmy się, co tak naprawdę daje nam znajomość zawartości składników pokarmowych. Po pierwsze znajomość podstawowych składników pokarmowych daje nam szansę na ułożenie optymalnie zbilansowanego programu nawożenia pod konkretne uprawy i ich potrzeby pokarmowe, a nie stosowanie składników pokarmowych na tzw.  „oko”. Warto jest nawozić tymi nawozami, którymi trzeba i w takich dawkach jakie trzeba, a nie podawać duże ilości składników, które być może są i tak w glebie. Po drugie znajomość pH gleby pozwoli na utrzymanie go w optymalnym zakresie. Ponieważ uregulowane pH gleby gwarantuje optymalne pobieranie składników pokarmowych z gleby. Możemy nawozić dużymi dawkami nawozów, a rośliny z powodu toksycznego działania glinu i tak nie będą w stanie wykorzystać tych składników, a my tylko wydamy pieniądze i zanieczyścimy środowisko. Po trzecie po przeprowadzeniu badań możemy zaobserwować w jakiej kondycji jest nasza gleba i jak nasze dotychczasowe podejście miało wpływ na glebę. Możemy wywnioskować czy postępowaliśmy słusznie, a może musimy radykalnie zmienić swoje podejście do gospodarowania i zacząć myśleć o dalszych latach, bo możemy doprowadzić do całkowitego wyjałowienia gleby.

Podsumowując z pewnością warto jest przeprowadzić przynajmniej podstawowe analizy zawartości fosforu, potasu, magnezu i pH gleby jeszcze w okresie późno jesiennym choćby z tego powodu, że aktualnie długo czeka się na wyniki takich badań. W zależności od SChR trwa z pewnością różnie. Jednak w większości przypadków jest dość długi. Dlatego nie warto jest czekać na ostatnią chwilę z podjęciem decyzji o przeprowadzeniu takich badań i już teraz je przeprowadzić, żeby mieć możliwość jeszcze na zaplanowanie nawożenia zgodnie z tym co mamy w glebie.